Klimatyzacja a czynnik

chyba trzeba się pozbyć tego gówna

stary temat! - klimę z czynnikiem R -1234yf bez problemu da się nabić starym czynnikiem- trzeba tylko wypłukać układ.
R-1234yf jest silnie toksyczny szczególnie w kontakcie z ...wodą. Generalnie nawet strażacy tego gówna nie chcą dotykać - przeżera nawet szkło.
możesz przybliżyć temat - zrobi to zwykły zakład który ogarnia klimę albo i ASO?

teraz lookam do instrukcji, w jednym miejscu tak:
2)Wukładzie zastosowano gaz chłodzący
R1234yf, którywrazie przypadkowych
wycieków nie zanieczyszcza środowiska.
Bezwzględnie zabrania się używać płynów
R134a i R12, bowiem nie są one
kompatybilne z komponentami układu.
no może i nie jest tak cieplarniany jak R134a, tylko nie wiem czy ekologiczny, szzczególnie dla użytkownika. a co przy drobnym rozszczelnieniu się układu klimy - małe ilości wydzielać mi się będą w domu (garaż) czy może wlatywać mi będą do kabiny z powietrzem? ale syf. ktoś nieźle posmarował w UE żeby sprzedawać coś takiego i wymusić to jeszcze prawem.

w innym miejscu instrukcji piszą tak:
R1234yf lub R134a
(w zależności od rynku)
pytanie czy nie ma jakis różnic w konstrukcji układów klimatyzacji albo przynajmniej ustawień - typu progi ciśnień w jakich cykl termiczny działa? Ktoś to sprawdzał?
 
Ostatnia edycja:
ktoś nieźle posmarował w UE żeby sprzedawać coś takiego i wymusić to jeszcze prawem.

Generalnie firma Dupont, która jest jedynym producentem nowego gazu. Serwisy klimatyzacji nabijają nawet stare instalacje już nowym gazem, więc kompatybilność jakaś jest.
 
Ja mam w stelvio klimatyzację napełnioną R134a - myk polega na tym iż są zmienione króćce na złączach klimy aby to było wykluczone ale na rynku są dostępne przejściówki to napełnienie klimy starym czynnikiem nie stanowi problemu.
Przed napełnieniem układ był dwukrotnie płukany i uzupełniony wraz z olejem - śmiga bez kłopotu od 11 tkm. To był mój świadomy wybór znając ryzyko z nowym, tym bardziej, iż w moim przypadku koszty były niemal identyczne.
Układy pod czynnik "nowy" i "stary "są takie same - zero różnic w budowie - ilości czynnika i ciśnienia takie same, olej do sprężarki również.
Czy taki czynnik zamieni zwykły warsztat?- nie wiem trzeba pytać - wiem że teraz gaz jest mocno rozliczany i ceny starego "równają " w górę ale wiadomo jak to w PL.
są i tacy co nabijają i propanem-butanem ale jest to dozwolone do układów max 30g. z racji łatwopalności nie ryzykowałbym.
R1234yf jest bardzo toksyczny i łatwopalny, przy kontakcie z wodą bardzo mocno żrący- info od znajomych strażaków z sekcji ratownictwa drogowego- nawet szkło przepala nie mówiąc o kombinezonach.
nie ukrywam że to mnie przekonało do zmiany.
 
Ja mam w stelvio klimatyzację napełnioną R134a - myk polega na tym iż są zmienione króćce na złączach klimy aby to było wykluczone ale na rynku są dostępne przejściówki to napełnienie klimy starym czynnikiem nie stanowi problemu.
Przed napełnieniem układ był dwukrotnie płukany i uzupełniony wraz z olejem - śmiga bez kłopotu od 11 tkm. To był mój świadomy wybór znając ryzyko z nowym, tym bardziej, iż w moim przypadku koszty były niemal identyczne.
Układy pod czynnik "nowy" i "stary "są takie same - zero różnic w budowie - ilości czynnika i ciśnienia takie same, olej do sprężarki również.
Czy taki czynnik zamieni zwykły warsztat?- nie wiem trzeba pytać - wiem że teraz gaz jest mocno rozliczany i ceny starego "równają " w górę ale wiadomo jak to w PL.
są i tacy co nabijają i propanem-butanem ale jest to dozwolone do układów max 30g. z racji łatwopalności nie ryzykowałbym.
R1234yf jest bardzo toksyczny i łatwopalny, przy kontakcie z wodą bardzo mocno żrący- info od znajomych strażaków z sekcji ratownictwa drogowego- nawet szkło przepala nie mówiąc o kombinezonach.
nie ukrywam że to mnie przekonało do zmiany.

I to jest informacja której oczekiwałem :) ten czynnik to moje duze zmartwienie, dzięki
 
Ja jestem po obowiązkowym szkoleniu z certyfikatem uprawniającym do obsługi tego gazu i...nie obsługuję go.
Poza tym od początku sobie mówiłem, że jak kupię auto z tym g.. to pierw gaz zmienię, a jeżdżę teraz dwoma takimi i nie zmieniłem, ale przypomnieliście mi, że muszę to zrobić :D

- - - Updated - - -
[MENTION=34131]Dareek[/MENTION]
Czyli auto miałeś fabrycznie na nowym gazie, zmieniłeś na stary i wszystko działa bez problemu, tak?
 
zmieniłem na stary- zero kłopotów
 
nic nie ściągali bo układ miałem napełniany od zera - był pusty - moje stelvio jest z USA.
 
Ja jestem po obowiązkowym szkoleniu z certyfikatem uprawniającym do obsługi tego gazu i...nie obsługuję go.
Poza tym od początku sobie mówiłem, że jak kupię auto z tym g.. to pierw gaz zmienię, a jeżdżę teraz dwoma takimi i nie zmieniłem, ale przypomnieliście mi, że muszę to zrobić :D
Właśnie w takim celu odkopuje się stare wątki :)
 
Własnie dziś o tym pomyślałem i jak na razie mam problem ze znalezieniem serwisu w Krakowie .... w jednym z bardziej renomowanych usłyszałem że zmiana na stary czynnik jest nielegalna a poza tym to bez sensu bo stary czynnik jest wycofywany z rynku :) ręce opadają, słabe argumenty.

Ktoś z Krakowa lub okolicy poda konkretny namiar ?
 
Dziś umawiając się na przegląd podałem temat ASO, gość w biurze zbity z tropu, wytłumaczyłem dlaczego, powiedział że chyba zrobią. Okaże się. Dam znać. O ile pamietam trzeba do maszyny z R134a jakieś adaptery, ciekawe czy mają.
 
Własnie dziś o tym pomyślałem i jak na razie mam problem ze znalezieniem serwisu w Krakowie .... w jednym z bardziej renomowanych usłyszałem że zmiana na stary czynnik jest nielegalna a poza tym to bez sensu bo stary czynnik jest wycofywany z rynku :) ręce opadają, słabe argumenty.

Ktoś z Krakowa lub okolicy poda konkretny namiar ?

Tak na prawdę jedyny problem to odnalezienie serwisu, który posiada urządzenie obsługujące 2 gazy.
 
Dziś umawiając się na przegląd podałem temat ASO, gość w biurze zbity z tropu, wytłumaczyłem dlaczego, powiedział że chyba zrobią. Okaże się. Dam znać. O ile pamietam trzeba do maszyny z R134a jakieś adaptery, ciekawe czy mają.

Na pewno nie mają, bo ASO nie jest od kombinacji :)
 
Dobrze myślące ASO ma adaptery :). Ale po co zmieniać nowy na stary jak wszystko działa? Rozumiem, jak przyjedzie jakieś wiekowe auto gdzie nabicie nowym przewyższa koszt auta (i takie się zdarzają) ale działające auto, a o gwarancji już nie wspomnę.
 
Ostatnia edycja:
Dobrze myślące ASO ma adaptery :). Ale po co zmieniać nowy na stary jak wszystko działa? Rozumiem, jak przyjedzie jakieś wiekowe auto gdzie nabicie nowym przewyższa koszt auta (i takie się zdarzają) ale działające auto, a o gwarancji już nie wspomnę.

Tylko i wyłącznie po to by przeżyć rozszczelnienie/wypadek.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra