Klimatyzacja a czynnik

per2u

Nowy
Rejestracja
Lip 22, 2012
Postów
202
Lokalizacja
Świnoujście
Auto
Alfa Romeo 156 1,8ts , 2003 po lifcie
Witam , czy ktoś się orientuje czy w naszych Giuliach/Stelvio klimatyzacja jest na nowym czynniku R-1234yf.
Może ktoś dobijał już klimę w serwisie , obawiam się że koszta takiej usługi będą horrendalne, jakieś doświadczenia w temacie ?

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka
 
A patrzałeś pod maską na naklejkę? Bo wiadomo, że jest nowy typ :)

Wysłane z mojego Mi A1 przy użyciu Tapatalka
 
Nie , nie zaglądałem . Czyli można się spodziewać , że koszta dobicia będą wysokie .

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka
 
U mnie jest R1234YF. Robimy taką usługę za 400 zł plus 1 zł za gram czynnika. Mam nadzieję że moderator nie potraktuje tego wpisu jak reklamę tylko info o kosztach z pierwszej ręki.
 
A 400 zł za co jeśli mogę spytać ? Koszta czynnika rozumiem ,ale 400 zł za sprawdzenie w rocznym samochodzie ?

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka
 
Witam , czy ktoś się orientuje czy w naszych Giuliach/Stelvio klimatyzacja jest na nowym czynniku R-1234yf.

Tak, tam jest R-1234yf. Pod maską jest naklejka z nazwa czynnika, ilością czynnika, rodzajem oleju i ilością oleju. Moim zdaniem bardzo rozsądny system z tą naklejką, bo np. w Giulieccie nie ma żadnych oznaczeń jaki i ile czynnik (jest tam ten klasyczny czynnik).
 
Moim zdaniem bardzo rozsądny system z tą naklejką, bo np. w Giulieccie nie ma żadnych oznaczeń jaki i ile czynnik (jest tam ten klasyczny czynnik).
A to dziwne bo w 156 jest naklejka, w 159, to czemu Giulietta by nie miała mieć?? [emoji848]



Wysłane z mojego Mi A1 przy użyciu Tapatalka
 
A 400 zł za co jeśli mogę spytać ? Koszta czynnika rozumiem ,ale 400 zł za sprawdzenie w rocznym samochodzie ?

Szpadlem tego się nie nałoży, sprzęt kosztuje, szkolenie człowieka, który posiada uprawnienia również, a przepisy zostały mocno zaostrzone. To jest cena niższa chyba niż ogólnie przyjęta. Poza tym nie ja ją ustalam tylko mądrzejsi ode mnie. Było pytanie o cenę więc podałem. Żeby sprawdzić czy i ile brakuje trzeba najpierw wyssać wszystko. W rocznym aucie nie powinno brakować.
 
Ok, dzięki za odpowiedź. Rozumiem większe koszta za czynnik ( skoro de facto) jest droższy, ale technika nabijania , sprawdzania chyba się nie zmieniła .... Tak czy tak , możemy podziękować Uni za wymuszenie stosowania droższego czynnika

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka
 
Droższy czynnik to była wymówka do niedawna. R-134A był taki tani do chyba lutego br., że nabicie całego układu kosztowało u nas 99,00 zł. Z dnia na dzień podrożał 4-5 krotnie (w zależności od dostawcy). Do tego doszły nowe przepisy bezpieczeństwa: nie ma tak, że każdy w serwisie, kto potrafi obsłużyć maszynę może to zrobić. Musi być człowiek z uprawnieniami (czytaj po płatnym kursie), ewidencja czynnika itp. Nowy czynnik oczywiście jest droższy ale trzeba zakupić osobną maszynę, różne okulary, rękawice itp. bo to w połączeniu z wodą (wilgocią) silna trucizna. W cenie usługi musi być koszt maszyny, kawałek pensji pracownika, jakaś składowa innych kosztów firmy no i jeszcze trzeba cos zarobić, żeby potem móc jeździć ładnym autem i do tego nie płakać, że dużo pali.
 
ile średnio tyś km lub lat lub godzin pracy wytrzymuje obecnie stosowany olej i czynnik? czy raczej się nie zużywają, a serwis robi sie tylko po to, żeby sprawdzić czy nie uciekł i ewentualnie dobić lub szukać nieszczelnosci?
 
Pewnie nie ma reguły , ale w swojej audi A5 , 2008 rocznik jedynie dobijałem czynnik przy każdej wymianie oleju w silniku , czyli raz w roku i jedyną usterka jaką miałem to czujnik ciśnienia czynnika , plastikowa uszczelka puściła.

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka
 
ile średnio tyś km lub lat lub godzin pracy wytrzymuje obecnie stosowany olej i czynnik? czy raczej się nie zużywają, a serwis robi sie tylko po to, żeby sprawdzić czy nie uciekł i ewentualnie dobić lub szukać nieszczelnosci?

Zasadniczo - "od zawsze" w sprawnym samochodzie nie ma istotnego ubytku czynnika, i nic się pod tym względem nie zmienia z R-1234yf. Tyle że nie ma szans, żeby w rozbitku lub złomie pospawanym z ćwiartek doprowadzić instalację klimy do stanu fabrycznego - stąd legendy miejskie, że co roku ubywa np. 20% czynnika.
W trzech salonowych samochodach, jakie obecnie używane są w rodzinie - ubytku nie mam (np. w jednym - pierwszy serwis klimy po 3ch latach, ilość czynnika - dokładnie jak na naklejce)... do takiego stopnia, że aż odpuściłem sobie serwis klimy rok temu, i w tym roku.

Bardziej pedantyczne podejście nakazywałoby wymianę osuszacza po kilku latach - ale z obawy, że jak mi raz rozszczelnią instalację - nie dojdę z tym nigdy już do ładu, na razie od 10 lat nie ruszam.
 
W karcie przeglądowej (przynajmniej u nas) nie ma pozycji "wymiana czynnika chłodzącego". I raczej on sam się nie starzeje i nie zużywa, raczej olejek trzeba wymieniać. My w zależności od przebiegu proponujemy co 2 - 3 lata. I tu jest dziwna sprawa, bo układ niby szczelny a czynnika ubywa. Wskazówką, że jest go mało (ale nie na tyle, żeby czujnik ciśnienia nie pozwolił włączyć klimatyzacji) jest spadek sprawności: zimne tylko przy wyższych obrotach. W jednej z moich dawnych Alf zdarzyło mi się tak w 6. roku eksploatacji. Po prostu jak stałem na światłach to się pociłem, wystarczyło ruszyć i było ok. Dopompowałem czynnika do wymaganego stanu i następne 3 lata nie miałem problemów. Potem nie wiem, b sprzedałem auto. U nas w serwisie po prostu mierzymy temperaturę w kratce - są dedykowane termometry i sposób pomiaru: Otwarta jedna kratka, wentylator na 1. biegu. Jak jest 6 - 8 stopni to ok. Jak nie to zastanawiamy się, co dalej. Jeżeli jest to auto 2 - 3 letnie to znaczy że gdzieś powoli ucieka i trzeba szukać. Generalnie przed każdym napełnieniem, jeżeli skuteczność nie jest taka jak napisałem, zalecamy zrobienie próby ciśnienia azotem. Pompujemy azot i patrzymy na zegary. Spada albo nie. Czasem jest ubytek ale taki, że po godzinie można stwierdzić ruch wskazówki ale minimalny.
 
Nie bardzo rozumiem , czyli po 3 latach używania klimatyzacji nie ubyło czynnika chłodzącego ? We wspomnianym audi , parę gram zawsze było mnie rok w rok , przy pojemności 500 coś tam

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka
 
Zgadza się, po 3ch latach miałem 56coś-tam, przy 560 na naklejce. W innych - podobnie. Oczywiście, to nie apteka - nie piszę tu o pojedynczych gramach czynnika, ale o ubytku większym niż parę %.

Ale po kilku latach serwisowania, polegającym na wpuszczaniu praktycznie identycznej ilości czujnika - i oleju - jaka została odessana, postanowiłem, że przechodzę na 3-letni tryb serwisu klimy. Głównie dla kontroli.
 
Podczas konserwacji klimatyzacji głównie chodzi o regeneracje czynnika. Czynnik, olej jest zawilgocony i przepuszczając go przez stacje poddawany jest procesowi regeneracji ( osuszenie). Układy w pojazdach są nieszczelne, czynnik zawsze będzie migrował, połączenie przewodów np z parownikiem, na uszczelnieniach, zakucia przewodów, uszczelnienie wału kompresora itd. U mnie po 12 mies. brakowało 130g. W Żylecie QV po identycznym okresie brakowało 160g. UE w ostatnim rozporządzeniu wymaga naprawy układu klimatyzacji przy ubytku 50g. rocznie.
 
odkopie stary temat ....
Czy czynnik R-1234yf jest zamienny z innymi gazami, mniej toksycznymi ? Zapewne nie, ale może warto wiedzieć co mamy w aucie i jakie tego sa konsekwencje. Osobiście troche się przeraziłem ...
https://www.msn.com/pl-pl/motoryzacja/wiadomosci/film-z-tragicznego-wypadku-na-a2-ka%C5%BCe-si%C4%99-zastanowi%C4%87-nad-r%C3%B3wnowag%C4%85-ekologii-i-bezpiecze%C5%84stwa/ar-BB10emoD?li=BBr5MK7
Większość przypuszczeń dotyczy nieszczelności układu kilmatyzacji i samozapłon.
 
stary temat! - klimę z czynnikiem R -1234yf bez problemu da się nabić starym czynnikiem- trzeba tylko wypłukać układ.
R-1234yf jest silnie toksyczny szczególnie w kontakcie z ...wodą. Generalnie nawet strażacy tego gówna nie chcą dotykać - przeżera nawet szkło.
 
Nawet w naszej instrukcji jest napisane, ze jeden czynnik lub drugi, chyba w zależności od rynku.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra