Klima w 156 2.0 TS

Teoria jest taka, że osuszacz powinno się wymieniać co około 2-3 lata. Taką informację uzyskałem w profesjonalnym warsztacie klimy we Wrocławiu. Oczywiście serwisant dodał, że takich użytkowników jest niewielu - większość jeździ do oporu, dokąd nie wystąpi jakaś awaria. Wtedy ewentualnie przy okazji wymienia i tę część - jeśli właściciel pozwoli, bo to przecież dodatkowe koszty.
Na drugie pytanie znajdziesz odpowiedź w moim poście z 25.07. Natomiast prawdopodobieństwa w procentach nie jestem w stanie podać, bo nie jestem duchem świętym i nie mam pojęcia, czy ten używany osuszacz był całkiem zapchany, czy tylko trochę brudny, jak długo i w jakich warunkach pracował i jak był przechowywany.
W każdym razie, gdybyś kiedyś chciał założyć do samochodu jeszcze jakiś inny używany filtr to nie polecam. Nie rozumiem też po co kupiłeś używany, skoro twierdzisz, że koszt nowego jest znikomy. No, ale to nie moja sprawa.
A pytam dlatego, że widzę że działasz domowymi sposobami, a w takich warunkach istnieje duże prawdopodobieństwo nieprofesjonalnego napełnieniu układu i wystąpienia problemów z tym związanych.
No chyba, że to słabe działanie klimatyzacji to fikcja bo wszytko jest OK, a masz tylko takie wrażenie.
Spróbuj moze zmierzyć temperaturę wychodzącego powietrza z wylotów.

Jeśli chodzi o to czy było to nie profesjonalnie zrobione to powiedz to mojemu tacie który przez 15 lat naprawiał AGD i robił nowe instalacje do chłodni i napełniał gazem i nie jedną klimę przy tym napełnił więc winy tu jego nie ma na pewno bo to jest tak samo zrobione jak za 300zł. Co do osuszacza kupiłem używany ze względu na to że miałem uszkodzony stary osuszacz a ten był z nowym czujnikiem uszkodzonym przewodem i jeszcze jednym przewodem który jak się później okazało był uszkodzony :( ale to kupiłem w zeszłym roku i dlatego już tego nie zmieniałem jakby wiedział to osuszacz też bym wymienił i może tak zrobię jeszcze zobaczę bo gaz można spokojnie ściągnąć z powrotem więc się nad tym zastanowię
 
Jeśli chodzi o to czy było to nie profesjonalnie zrobione to powiedz to mojemu tacie który przez 15 lat naprawiał AGD i robił nowe instalacje do chłodni i napełniał gazem i nie jedną klimę przy tym napełnił więc winy tu jego nie ma na pewno bo to jest tak samo zrobione jak za 300zł. Co do osuszacza kupiłem używany ze względu na to że miałem uszkodzony stary osuszacz a ten był z nowym czujnikiem uszkodzonym przewodem i jeszcze jednym przewodem który jak się później okazało był uszkodzony :( ale to kupiłem w zeszłym roku i dlatego już tego nie zmieniałem jakby wiedział to osuszacz też bym wymienił i może tak zrobię jeszcze zobaczę bo gaz można spokojnie ściągnąć z powrotem więc się nad tym zastanowię

Nie czytałeś dokładnie tematu do którego podałem Ci linka. Masz za dużo gazu! 750 gram to przeładowany układ. To oczywiście działa do czasu kiedy ciśnienie na skraplaczu nie wzrośnie i presostat nie wyłączy sprężarki. Na początek odessać gaz i załadować 550 gram. Jak będzie chodzić to zostawić i nie doładowywać więcej. Upewnij sie że dobry gaz załadował ma być R134A ale jak mówisz że ojciec naprawiał lodówki to raczej dobry Ci władował. Dokonajcie też pomiaru ciśnienia na tłoczeniu i napisz jak się zachowuje te ciśnienie w upalny dzień. Napisz też jak pracują wentylatory skraplacza, jaki jest stan skraplacza czy jest mocno skorodowany. To wszystko ma duże znaczenie dla ciśnienia po stronie tłocznej układu. Przy ładowaniu gazu potrzebna jest bardzo precyzyjna waga, z nimi różnie bywa, wystarczy krzywo postawić butle i przekłamuje o 100gram. Ten gaz najlepiej ładować stawiając butle na wadze zaworem do góry tak aby nie wlewać czynnika w postaci cieczy. Trzeba też pamiętać że węże chłodnicze mają pewną pojemność (krótki ok 20-50gram).
 
Ostatnia edycja:
Przeczytałem ten post i wiem że muszę odessać trochę gazu, co od cieczy to jest tak jak mówisz nowe lodówki chodzą tylko na R134A nie pisałem więcej bo właśnie coś mi się zdaje że sprężarka szybko się wyłącza i załącza ale chciałem to dokładnie sprawdzić, co do skraplacza miałem już kilku krotnie ściągnięty zderzak i skraplacz nie jest skorodowany wręcz powiedziałbym że był już wymieniany bo rok produkcji na nim jest 1999 a auto jest z 1998 więc musiał być już wymieniany ale posprawdzam jeszcze wszystko dokładnie i napiszę co i jak przyda się na przyszłość:)
 
Kolega Keeperek napisał bardzo interesujący wykład, ale pozwoliłbym się niezgodzić z teorią dotyczącą konieczności wymiany osuszacza tylko w przypadku całkowitego ubytku gazu.
Wystarczy przeczytać pierwszą lepszą książkę o układach klimatyzacji w samochodach, żeby dowiedzieć się, co się dzieje w przypadku ubytku gazu.
Otóż problem polega na tym, że w klimatyzacjach samochodowych proces ubywania gazu trwa ciągle. Są to ubytki minimalne (do kilku procent rocznie), ale są. Dlatego w tych instalacjach są montowane osuszacze, żeby wyłapywać wilgoś z wchodzącego powietrza. Im większy ubytek gazu, tym wiecej powietrza.
Takl więc, jeśli ubytek jest 90% to niewiele to zmieni w porównaniu do 100%.
Natomiast co do profesjonalizmu taty kolegi michal87tg to nie będę się wypowiadał, ale widać, że być może ma jeszcze kłopoty z napełnieniem instalacji właściwą ilością czynnika.
 
Kolega Keeperek napisał bardzo interesujący wykład, ale pozwoliłbym się niezgodzić z teorią dotyczącą konieczności wymiany osuszacza tylko w przypadku całkowitego ubytku gazu.
Wystarczy przeczytać pierwszą lepszą książkę o układach klimatyzacji w samochodach, żeby dowiedzieć się, co się dzieje w przypadku ubytku gazu.
Otóż problem polega na tym, że w klimatyzacjach samochodowych proces ubywania gazu trwa ciągle. Są to ubytki minimalne (do kilku procent rocznie), ale są. Dlatego w tych instalacjach są montowane osuszacze, żeby wyłapywać wilgoś z wchodzącego powietrza. Im większy ubytek gazu, tym wiecej powietrza.
Takl więc, jeśli ubytek jest 90% to niewiele to zmieni w porównaniu do 100%.
Natomiast co do profesjonalizmu taty kolegi michal87tg to nie będę się wypowiadał, ale widać, że być może ma jeszcze kłopoty z napełnieniem instalacji właściwą ilością czynnika.

Powiem ci tak że mój tata nie ma z tym problemu po prostu u mnie nie ma kartki z klimy gdzie pisze ilość gazu szukał jej ale nigdzie nie ma i zasugerował się tym że u niego jest ok 700 g więc przepraszam ale kolega Keeperek ma trochę racji według mnie...
 
- jesli ja nie mam danych to szukam, szpreram.
- dowolny program ePER, eLearn podaje ilość czynnika chłodzacego w tym modelu.
- zawsze można zapytać na forum.
 
Kolega Keeperek napisał bardzo interesujący wykład, ale pozwoliłbym się niezgodzić z teorią dotyczącą konieczności wymiany osuszacza tylko w przypadku całkowitego ubytku gazu.
Wystarczy przeczytać pierwszą lepszą książkę o układach klimatyzacji w samochodach, żeby dowiedzieć się, co się dzieje w przypadku ubytku gazu.
Otóż problem polega na tym, że w klimatyzacjach samochodowych proces ubywania gazu trwa ciągle. Są to ubytki minimalne (do kilku procent rocznie), ale są. Dlatego w tych instalacjach są montowane osuszacze, żeby wyłapywać wilgoś z wchodzącego powietrza. Im większy ubytek gazu, tym wiecej powietrza.
Takl więc, jeśli ubytek jest 90% to niewiele to zmieni w porównaniu do 100%.
Natomiast co do profesjonalizmu taty kolegi michal87tg to nie będę się wypowiadał, ale widać, że być może ma jeszcze kłopoty z napełnieniem instalacji właściwą ilością czynnika.
No ale niby skąd te powietrze ma się dostać do układu. One się dostanie tylko wtedy gdy jest duża dziura i całkowity ubytek gazu. Oraz wtedy gdy ciśnienie w układzie jest mniejsze od atmosferycznego. Może być sytuacja że mała nieszczelność po stronie ssącej sprężarki spowoduje to, że sprężarka zassa powietrze przez tą szczeline. Dlatego stosuje się presostaty w chłodnictwie: niskiego ciśnienia na stronie ssącej i wysokiego na stronie tłocznej sprężarki. Presostat po stronie ssącej ma nie dopuścić do włączenia sprężarki gdy ciśnienie jest bliskie zeru.
 
a powiedzcie mi gdzie znajduje się czujnik temperatury który jest gdzieś na skraplaczu który steruje sprężarką wyłącza i załącza może mam go w złym miejscu bo skraplacz był wymieniany. Co od zawartości gazu mój tata powiedział że jeśli było by za dużo to przewód ssący by marznął i skraplacz by się nie robił ciepły tak samo osuszacz ma zbierać wodę z układu jakby był zapchany to by zamarzał i by nie działała klima
 
a powiedzcie mi gdzie znajduje się czujnik temperatury który jest gdzieś na skraplaczu który steruje sprężarką wyłącza i załącza może mam go w złym miejscu bo skraplacz był wymieniany. Co od zawartości gazu mój tata powiedział że jeśli było by za dużo to przewód ssący by marznął i skraplacz by się nie robił ciepły tak samo osuszacz ma zbierać wodę z układu jakby był zapchany to by zamarzał i by nie działała klima
Na skraplaczu nie ma czujnika temperatury.Jest presostat czyli wyłącznik ciśnieniowy. Znajdziesz go na jednej z rurek, przychodzi do niego kilka kabelków. Wpisz na allegro hasło presostat klimatyzacji lub wyłącznik ciśnieniowy to zobaczysz jak to wygląda. Twój ojciec niestety sie myli. Przy za dużej ilości gazu skraplacz jest nadmiernie gorący , nadmiar cieczy zgromadzony jest w skraplaczu i obniża to jego wydajność. Przy ostrym przeładowaniu po chwili pracy sprężarki zadziała presostat i ją wyłączy.
W chłodnictwie często mżna sobie przeładować układ nawet o pół kilograma i dalej chodzi, w samochodzie skraplacz dobrany jest na styk, tak żeby miał jak najmniej aluminium, absolutnie tyle ile potrzeba. Dlatego odpowiednia ilość czynnika jest niezmiernie ważna. Zapchany osuszasz rzeczywiście zamarza (ale to już w skrajnym przypadku).
Moja dobra rada, nie ma co gdybać i się zastanawiać, tylko załaduj odpowiednią ilość czynnika chłodniczego, to przecież poł godziny roboty!
 
Ostatnia edycja:
mi jak nabił gosciu od klimy 650g czynnika + iles tam oleju + iles tam ultrafioletu (dokładnie nie pamietam ile, chyba odpowiednio 10 i 5) to klima mi sie załączała, pochodziła z 5sek i sie rozłączała sama, upuszczenie troche czynnika pomogło, bo klima działa jak należy.
 
dobra upuszczę trochę czynnika mogę to zrobić ta oko po 1 sekundzie sprawdzać i tak aż do skutku prawda?
 
No ale niby skąd te powietrze ma się dostać do układu. One się dostanie tylko wtedy gdy jest duża dziura i całkowity ubytek gazu. Oraz wtedy gdy ciśnienie w układzie jest mniejsze od atmosferycznego. Może być sytuacja że mała nieszczelność po stronie ssącej sprężarki spowoduje to, że sprężarka zassa powietrze przez tą szczeline. Dlatego stosuje się presostaty w chłodnictwie: niskiego ciśnienia na stronie ssącej i wysokiego na stronie tłocznej sprężarki. Presostat po stronie ssącej ma nie dopuścić do włączenia sprężarki gdy ciśnienie jest bliskie zeru.

Zgadzam się w zupełności - dokąd ciśnienie gazu w układzie przewyższa ciśnienie atmosferyczne, powietrze nie ma prawa się dostać. No ale, pytanie przy jakich napełnieniach układu to zjawisko występuje?
Czy np. przy 20% ubytku czynnika i czy wtedy presostat już nie załącza sprężarki?
Może znasz te wartości?

---------- Post dodany o godzinie 20:03 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 19:58 ----------

Powiem ci tak że mój tata nie ma z tym problemu po prostu u mnie nie ma kartki z klimy gdzie pisze ilość gazu szukał jej ale nigdzie nie ma i zasugerował się tym że u niego jest ok 700 g więc przepraszam ale kolega Keeperek ma trochę racji według mnie...

Kolega Keeperek ma całkowitą rację, za co mu dziękuję. To ja trochę nieprecyzyjnie się wysłowiłem.
A co do ilości gazu to sprawdziłem w AUTODACIE i dla Twojego modelu jest tyle samo, co dla innych 650 g.
 
- w swojej klimatyzacji miałem ubytek około 200 g i klimatyzacja działała, kiepsko bo kiepsko ale się włączała.
 
- w swojej klimatyzacji miałem ubytek około 200 g i klimatyzacja działała, kiepsko bo kiepsko ale się włączała.

Każdy gram więcej niż potrzeba może skutkować tym że może klima słabo chłodzić? I jeszcze jedno pytanie czy jeśli klima się załączy to powinna sprężarka chodzić tak długo aż schłodzi całe auto i dopiero potem się wyłączyć czy ma chodzić cały czas (chodzi mi o kompresor)?
 
u mnie chyba się wyłącza co jakiś czas ale nie jestem pewien, bo to klima automatyczna więc chyba powinna się wyłączać chyba że się mylę...
 
Moment włączenia i wyłączenia można usłyszeć - to taki charakterystyczny stuk.
Włączenie jest nieco głośniejsze.
Nie sądzę, aby twój samochód miał jakiś inny układ logiczny. Ja też mam automatyczną klimę i sprężarka chodzi cały czas.
Nawet mam tzw. automatyczne włączenie, za które była dopłata i za nic nie mogę tego wyłączyć, więc robiłem odrębny wyłącznik, żeby klima nie pracowała w chłodne dni.
 
czyli powinna chodzić sprężarka cały czas muszę to sprawdzić, co do załączania to u mnie nie ma problemu w cieple dni się załącza sama a jak temp spada to chyba od 10 i się nie włącza więc nie mam problemu...
 
No to masz tak samo jak ja automatyczne włączanie klimy - taki bajer dla blondynek - diabli wiedzą po co. Tylko pali niepotrzenie paliwo i eksploatuje sprężarkę.
 
Czyli reasumując masz pozamykane nawiewy na siebie i otwarte tylko na środku czy jak? Gdzie jest ten czujnik co odpowiada za włączanie klimy i załączanie?
Boczne nawiewy mam pozamykane reszta otwarta, czujniki temperatury wewnętrznej są obok tych kółek od sterowania klimą (takie dwie dziurki:).
Ewentualnie boczne nawiewy ustawiam skierowane na szybę boczną też działa. U mnie się sprawdziło w 100% ale każdy może sam spróbować.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra