• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulietta] Julki na tor

standardowy seryjny jest zdecydowanie za miękki nawet do szybszej jazdy po ulicach a co dopiero w jeździe torowej, dlatego mimo chęci na te chwilę nie było sensu abym się tam wybierał .....

Po pierwsze- nie pitol. :D A po drugie- seryjny zawias w Julce jest naparawdę zajebisty. Dawno nie jechałem samochodem który zrobił na mnie takie wrażenie pod względem pewności i jakości prowadzenia. A po trzecie- wyjazd na track day to nie robienie jak najlepszych czasów (tym bardziej na początku) tylko przede wszystkim zabawa, a co najważniejsze poznawanie swojego samochodu i SIEBIE za kółkiem. Popatrz na to z tej strony.
Ja zawsze będę mówił o mojej jednokrotnej (jak na razie) przygodzie z torem, kiedy po 3, 10 - minutowych sesjach nauczyłem się tyle ile nigdy wcześniej. Po pierwszym poślizgu kiedy prawie wylądowałem tyłem w bandzie, zrozumiałem że teoria to nie wszystko. Takie coś trzeba "przeżyć" i po prostu zrozumieć co trzeba zrobić w podbramkowej sytuacji. Uwierz mi że naprawdę warto pojechać na TD, tym bardziej swoim codziennym dupowozem.
 
Po pierwsze- nie pitol. :D A po drugie- seryjny zawias w Julce jest naparawdę zajebisty. Dawno nie jechałem samochodem który zrobił na mnie takie wrażenie pod względem pewności i jakości prowadzenia
nie pitole:) po przesiadce ze 146 na eibachu julka to kanapa. Oczywiście ma to swoje i dobre strony (większy komfort) ale wszystko zależy od punktu odniesienia. Nie wiem ile jeżdziłeś julką i na jakim zawiasie ale gdybyś trochę szybciej pojeździł standardem po krętych górskich drogach wiedział byś o co mi chodzi. Auto nie do końca robi to co chce kierowca właśnie ze względu na zbyt miękki zawias a ja od nurkowania a'la polonez caro dostaje choroby morskiej ;) Przyspieszanie to samo , przód za bardzo podnosi i koła tracą przyczepność , włączają się "wspomagacze" a Ty masz odczucie że wiekszą kontrolę nad autem ma elektronika niż Ty
. A po trzecie- wyjazd na track day to nie robienie jak najlepszych czasów (tym bardziej na początku) tylko przede wszystkim zabawa, a co najważniejsze poznawanie swojego samochodu i SIEBIE za kółkiem. Popatrz na to z tej strony.
oczywiście, rozumiem w czym rzecz i zupełnie tego nie neguję ale przecież dla każdego ta granica poznawania samochodu będzie inna
Uwierz mi że naprawdę warto pojechać na TD, tym bardziej swoim codziennym dupowozem.
powiem tak , i bez TD czasem boje się że zostawię miskę na asfalcie a tym bardziej niechciał bym tego zrobić z dala od swojego miejsca zamieszkania ;) .
Julka 1.4MA ma potencjał całkiem niezły. Jadąc na tor chciałbym spróbować wykorzystać ten potencjał lub przynajmniej się zbliżyć do tej granicy możliwości ale seryjny zawias na to nie pozwala - a jeździć z myślą że może zaraz zgubie płytę pod silnikiem i razem z nią kilka innych elementów spodniej części silnika jakoś mi się nie uśmiecha ;)

Reansumując, jak na auto do codziennej rodzinnej/miejskiej jazdy julka ma zupełnie wystarczający zawias-nie za twardy nie za miękki- po prostu daje rade i jak najbardziej zgodzę się że po przesiadce z innych dupowozów ktoś uzna je za twarde . Natomiast do szybkiej jazdy i do wykorzystania w pełni potencjału tego silnika to zawias jednak trochę nie nadąża i zapewniam że nie jest to wyłącznie moje zdanie
 
Nie wiem ile jeżdziłeś julką i na jakim zawiasie ale gdybyś trochę szybciej pojeździł standardem po krętych górskich drogach wiedział byś o co mi chodzi.

Nie jeździłem zbyt długo, ale kilka razy typek prowadzący wrzucił ten samochód w zakręty z taką prędkością, że na serio myślałem że tego nie przeżyję, a Julka nawet nie zapiszczała oponami.
A moje odczucia z prowadzenia były takie, że to w sumie bardzo neutralnie prowadzący się i zwarty samochód, który przyjemnie skręca.

A co do reszty: okej, rozumiem teraz Twoje podejście :D
 
mimo wszystko pewniej bym się czuł mając jakiś twardszy zawias pod sobą ;) . Swoją drogą, jadąc jako pasażer są zupełnie inne odczucia i wrażenia . Ja miałem podobne ja Ty doświadczenia kiedy przed zakupem 146 facet mnie tym autem przewiózł i wchodził w zakrety z taką prędkoscią że już żegnałem się w myślach z tym światem a w dodatku byłem na tylnym siedzeniu, poźniej już jeżdżąc jako kierowca wrażenia były z lekka inne, jednak to prawda że dużo zależy od punktu siedzenia - i to dosłownie :D
 
Nie no jasne :D Ale przejeżdżałem te same zakręty już za kierownicą, już z niższą prędkością, ale odczucia były bardzo podobne ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra