Pan Marchioni czy jak mu tam, nie musi trzymać alfy w swojej stajni. Może sprzedać markę, prawda? zamiast ją zarzynać, podobnie jak zamierza zarzynać lancie. To chore podejście.
W tym koncernie zawsze tak było: na wyniki sprzedaży miał pracować fiat, a obie marki dodatkowe to miały być auta mniej lub bardziej niszowe. Teksty o wystawianiu giulietty na golfa to objaw umysłowego paraliżu, jaki dotyka zarząd fiata.
Fiat robi im wielką sprzedaż, jako jedni z nielicznych kryzys przeszli suchą stopą. O co więc chodzi?
Raport finansowy nie jest taki optymistyczny
W biznesie raczej nie hoduje się konkurencji (małe alfy i lancie). Poza tym AR i Lancia to teraz głównie znaczki, zaplecze produkcyjne i testowe (choćby tor Ballocco) jest wspólne. Nie sądzicie chyba, że będą chętni na fabrykę pod Neapolem, a silniki będą wozić statkiem.
Jeżeli ktoś by to kupił to:
a) miałby stworzyć całe zaplecze dla firmy samochodowej (zerowa opłacalność)
b) (o ile byłaby to firma motoryzacyjna) to zaczęła prędzej by też robić klony - ale swoich aut
Trochę dziwne jest to podejście, że to Fiat ma zarabiać na cały biznes.
Kłopoty Fiata ("sukces" Stilo) spodowały:
- brak następcy Lybry
- brak kasy na nowe auto klasy średniej Fiata - Croma to przecież konstrukcyjnie i koncepcyjnie kopia Opla Signum (widać, że Opel nie pozwolił stworzyć sedana na tej bazie - za duża konkurencja)
- o następcy 166 szkoda mówić, wszyscy chcą RWD, tylko na jakiej bazie mieli go zrobić - nowa płyta - za co????? - ostatnia modernizacja Punto Evo to 215 mln euro (w tym 1/3 to nakłady na Multiair), a planowane uruchomienie przejętego zakładu Bertone 150 mln euro
- pozatym nie pamiętacie chyba jakich zabiegów finansowych trzeba było, żeby Fiat nie padł na pysk (sprzedano nawet częściowo Ferrari)
A teraz stan obecny:
Według zarządu sukces Fiata (chociaż zanotowali spadek przychodów o 10 %) wynika z dopłat do nowych aut. Zysk spadł z 626 do 280 mln euro za 3 kwartały (z tego 155 mln zysku zrobiono dopiero w III kw.), na początku roku Fiat miał straty (
szczegóły).
Co więcej Fiat dostaje w tyłek w związku ze spadkiem sprzedaży samochodów użytkowych (kryzys). Mój sąsiad VW Poznań (produkcja Caddy i Transportera) ostatnio produkował głównie osobowego Caddy - bo Niemcy mogli na niego dostać dopłatę - do użytku prywatnego.
Mówiąc krótko i na temat:
- wkrótce skończą się dotacje za złomowanie aut
- Fiat oczekuje zatem spadku popytu (chyba nie wierzycie Tuskowi w cuda - w dużej mierze nasz PKB pociągnął eksport 500, Pandy i Forda Ka do Niemiec, UK, Francji i Włoch, a Fiat to największy polski eksporter)
- o ile nie wzrośnie popyt na samochody użytkowe, może być nieciekawie
Wniosek: nowe auta MUSZĄ ZARABIAĆ (tzn. co najmniej zwrócić nakłady na ich zaprojektowanie), a statystyka sprzedaży mówi, że wciąż najelpiej (z dużą przewagą) w segmencie C sprzedaje się Golf.
Fiat nie robi kopii Golfa (już mu raz nie wyszło), ale jest to punkt odniesienia, bo widać VW wie coś o klientach, czego nie wiedzą inni

AR Giulietta się sprzeda, jeśli:
- będzie w czymś lepsza od Golfa - tu mamy ten wizerunek, design, prowadzenie
- nie będzie rażących wad - jak choćby spalanie nieadekwatne do osiągów, i niedokładny montaż
A z grupą docelową - mówicie, że powinna celować w Audi A3, BMW 1 - no cóż jakoś Alfa 159 jest tańsza od BMW 3 i Merca C. a te sprzedają się lepiej (mimo spadku), Może więc lepiej celować niżej i być od tych tańszych konkurentów lepszym.
Takich BMW 3 to się sprzedaje prawie 30 tys. miesięcznie
tak, a Alfy 159 chyba mniej...
Alfa jest tańsza, a się sprzedaje jakieś 4 razy gorzej od BMW- tj. dobrze pozycjonowana ???
Fiat Group Automobiles had revenues of €19 billion, down 10.3% over the first nine months of 2008 due to the significant contraction in demand, particularly in the first part of the year, and unfavourable currency impacts.
For the first nine months of 2009, Fiat Group Automobiles reported a €280 million trading profit. The decrease over the €626 million figure for the first nine months of 2008 was attributable to a fall in volumes, a less favourable product mix (
with demand for light commercial vehicles weaker) and pricing pressure in Brazil. These effects were partially offset by cost containment measures.
During the third quarter, the Western European
passenger vehicle market increased 7.5% year-on-year driven by
scrapping incentives introduced by governments in several major markets. Incentives were particularly effective in Germany, where demand increased 26.1%. The French market also benefited from such schemes, with the market expanding 7.9% over Q3 2008. In Italy, scrapping incentives drove a 7.2% increase in demand for the period.
Incentives introduced in May 2009 generated an increase in demand in the UK (+8.3%) and underpinned the stable year-over-year performance in Spain (-0.1%). In Brazil, demand was up 9.2%, aided by the extension of government incentives on new car purchases and a generally favourable macro-economic environment.