co za gromadka krytykantów się zebrała

) proszę, proszę. Alfa dla tatusiów nie? A jest w ogóle jakaś alfa dla tatusiów? Nie ma, koledzy, nie ma. Alfa dla tatusiów musiałaby miec kufer jak Vectra albo Octavia plus dziesięć trzymadełek na napoje i dwa wysuwane stoliki z serwetkami.
Opanujcie emocje. Kluczowy problem w tym, że alfa nie wie co ma zrobić. Chce się dobrze sprzedawać ale z kolei chce pozostać niszowa. Chce byc oryginalna ale z kolei chce trafić do mas. Czyli musi wtedy być standardowa. Włochom odwala, niestety. Fiaty mają rewelacyjną sprzedaż, ciągną w rankingach ile się da, to mogliby alfie odpuścić, pozostawić niszę dla fanów. Ale nie... nie można, zyski, zyski, za wszelką cenę zyski. No i jest jak jest. Czyli nijak. Nie wiadomo praktycznie nic.
Zrobili rewelacyjne auto, 159, ale sprzedaje się dużo gorzej niż 156. Nie zauważyli, że jet o 1/3 droższa a klienci z grubymi tyłkami mają inne ulubione marki. No to Kowalski już 159 tak łatwo jak 156 nie kupi. No to teraz próbują znów robić auta podobne do innych. Milano taka będzie, gorsza wersja nowej astry stylistycznie po prostu. A MiTo? Mumin po prostu, parówka obła z wyłupiastymi migadałowymi oczami, jak sto innych autek tek klasy.
Paradoksalnie, to nie alfa, ale lancia robi teraz za niszę i oryginał. I to w każdej klasie.