[159] Jakie żarówki H7?

Dokładnie jak wyżej już o tym kiedyś pisałem aby zdjęcia cokolwiek odzwierciedlały musiała by być manualnie ustawiona na sztywno ekspozycja. Tak to sobie aparat sam dobiera ustawienia do warunków oświetlenia. Bramę i zaśnieżony parking oświetla fajnie ale nie wiem jak inni, ja czasem jadę po normalnej, mokrej, czarnej, asfaltowej drodze... ;]
 
Dokładnie. Jedyny słuszny test to czarny mokry asfalt. Ja mam wstawiony hid w jednym aucie (niestety jakieś 5-6000K) o ile na suchej nawierzchni jest na prawdę świetnie (100% lepiej niż żarówki) to na mokrym czarnym asfalcie bez pasów to kłóciłbym się czy nawet nie lepiej wypadną zwykłe żarówki......
 
Ma ktoś te żarówki 4000LM na "chipie Philips'a" z tego testu na FB? Faktycznie tak mocno świecą i mieszczą się bez przerabiania dekielka od lampy? Test luksometrem w moim przypadku to była formalność bo podczas testu drogowego od razu widziałem, że jest gorzej. Na 10-15metrów może faktycznie świecą jasno ale powyżej 30 była tragedia w porównaniu z Osram'ami. Co do oświetlenia czarnego i mokrego asfaltu to każde źródło światła o barwie powyżej 5500K słabo wypadnie... W poprzednim aucie - Oplu Insigni miałem xenony, które są mocno chwalone i w testach wypadają lepiej niż w niektórych autach klasy premium ale na mokrym też było kiepsko i lepiej mi się jeździło w takich warunkach jednak autami ze zwykłymi żarówkami i to zwykłymi mocno żółtymi. Do insigni kupiłem nawet nowe palniki bo te też tracą swoją moc z czasem ale nic to nie dało - problemem jest barwa.
 
Problem jest z zamiennikami (hidami). Już kilkukrotnie zmieniałem, reklamowałem a i tak sprzedawca kit sadzi że jego są 4300. A przecież widzę na aucie że świeci bardziej niebiesko niż oryginalny osram 5000K w drugim aucie.
 
Problem jest z zamiennikami (hidami). Już kilkukrotnie zmieniałem, reklamowałem a i tak sprzedawca kit sadzi że jego są 4300. A przecież widzę na aucie że świeci bardziej niebiesko niż oryginalny osram 5000K w drugim aucie.

Jeśli chcesz w miarę dobre HIDy H7 to polecam z firmy Vision. Z kilku rodzajów, jakie testowałem w mojej poprzedniej Lancii te miały barwę najbliższą 4300 i ponad rok działały bez problemu.
 
Mi dzisiaj przepaliła sie prawa żarówka od świateł mijania. W sumie nigdy w żadnym ze swoich aut nie przykładałem wielkiej wagi do żarówek, bo oświetlenie zastane w dobrodziejstwie inwentarza zawsze było dla mnie wystarczajace. Poza tym żarówek świateł mijania tez nigdy nie zdarzyło sie wymieniać samodzielnie. Dzisiaj debiut i po szybkim sprawdzeniu w internatach tego co zastałem na marketowej półce zdecydowałem sie na Osram Night Breaker Unlimited. Po przeczytaniu wątku wiem juz, ze jest ryzyko, iż mogą paść szybko. A jak z widocznością w nocy i na mokrym asfalcie? Światło jest cokolwiek białe a na samej żarówce jest nieco niebieskiego filmu, który pewnie miał schłodzić barwę, ale przy okazji też swoje ze snopu światła odfiltrował. Będzie na co narzekać?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Ostatnia edycja:
Powiem ci tak. Mi te żarówki wytrzymały 3 miesiące. ostatnio jedna się przepaliła. założyłem zwykłe osramy i różnicy nie widzę. Ostatnio oglądałem test żarówek h7 i wyszło że najlepsze są właśnie zwykłe osramy. stosunek ceny do jakości świecenia.
 
Powiem ci tak. Mi te żarówki wytrzymały 3 miesiące. ostatnio jedna się przepaliła. założyłem zwykłe osramy i różnicy nie widzę. Ostatnio oglądałem test żarówek h7 i wyszło że najlepsze są właśnie zwykłe osramy. stosunek ceny do jakości świecenia.

To pewnie niebawem zwykle żarówki zastąpią te NBU jak tylko tamte dokonają żywota [emoji4]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
każda zmora znajdzie swojego amatora. coś za coś, mocniejsze światło to krótsza żywotność. Proste
Każdy wybiera co mu pasuje.
 
Pierwsze dni z Osram NBU to zachwyt. Nigdy nie było tak jasno i z tak dobra widocznością. Nie potrzeba długich, zeby doświetlić sobie nieoświetlona drogę pośród pól czy lasów. Zobaczymy na ile ich żywotności wystarczy w moim przypadku.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Pierwsze dni z takimi żarówkami to placebo :lol: Tez tak mialem do czasu aż po 2 miesiącach jedna nie padla i zamiast niej nie wsadziłem standardowego Philipsa lub osrama i wtedy zdziwienie gdzie sie podziala ta ogromna różnica ;)
 
Zdecydowanie nie zgadzam się z tym, że to placebo. W 156 miałem Osram Night Breaker Unlimited i po ich założeniu różnica była ogromna. Po około 30 tysiącach kilometrów padła mi jedna, w zapasie miałem tylko standardowego Boscha. O ile geometria światła była porównywalna, to jasność i zasięg już nie. Kupiłem później drugi komplet ale ile wytrzymał nie wiem, bo sprzedałem samochód.
 
Ta "ogromna" różnica wg testów to koło 10- 15% między markową żarówka standard, a tą +pierdylion%, a z komentarzy niektórych wynika, ze faktycznie jest lepiej o tyle ile napisali na opakowaniu ;)
 
Sorry, nie sprecyzowałem. Przed pierwszym założeniem OSRAMów miałem NARVY kupione na stacji. W porównaniu z nimi jestem w stanie uwierzyć w różnicę rzędu 100%. :) W porównaniu do zwykłego Boscha różnica nie jest spektakularna, ale wyraźnie zauważalna.
 
Oczywiście że jest różnica.
Są żarówki świecące bardzo dobrze, gorzej (i to nieprawda, że tylko 15% różnicy) oraz można też kupić totalny badziew. Ale prawda, że większość świeci podobnie.
 
Wyraźnie pisałem o żarówkach markowych np. Osram Orginal. Różnica w teście miedzy nim, a Boschem +120% byla rzędu kilku procent, a miedzy Tungsramem Megalight kilkanaście procent. Jak ktos się przesiadł z najtańszych marketowych żarówek to oczywiście może być w szoku po zakupie tych +ileśtam% ale ktos kto zawsze używał dobrych markowych żarówek różnice zauważy niewielką no chyba ze w trwałości ;)
 
Tyle że ta niewielka różnica komuś może uratować życie.
 
Dlatego zamiast dwa razy w roku wywalać kasę na ta niewielką różnice to przesiadłem sie na xenon gdzie różnica jest juz wyraźna zarówno w święceniu jak i trwałości.
 
Pprownywanie prawie wypalonej zarowki z nowa nigdy nie bedzie miarodajne.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Amortyzatory
Powrót
Góra