Jakie tarcze i klocki hamulcowe? Przód,tył

To znaczy, że nie wystarczy ich wyczyścić? Regenerując zacisk warto od razu zaopatrzyć się nowe prowadnice?
 
To są takie ślizgi tam gdzie siedzi klocek. Z tego co wiem to tego nie kupisz nowego...
 
... albo Sprzedawca grzebał w pudełku i zarobił na kimś innym. Ja tam po taniości nie lecę :D.


"Zazwyczaj", mówisz :D? Gdzieś poza ebay'em to znajdę?

Co chodzi o tył czasem producenci robią takie same klocki w różnych zestawach pod innymi numerami, w zależności co się kupi w zestawie mogą być klocki, śruby i blaszki montażowe, a pod innym numerem takie same klocki, ale bez blaszek tylko same śruby, czasem różnica kilkudziesięciu, kilkunastu złotych, mimo że to np. trw



W zacisku brembo czterotłoczkowym "prowadnicą" klocków jest korpus zacisku, jego zużycie polega raczej na ultenianiu się bo jest to aluminium, więc nie da się dostać samych prowadnic bo to cały zacisk jest, ale dobrze jest zaopatrzyć się w sworznie i blaszki, sworznie potrafią się zapiec i nawet pokrzywić przy wybijaniu
321.jpg

ten zestaw co wysłałeś to przyda się jakby któryś z tloczków lał płyn albo by się nie cofnął bo byłby zapieczony, jeszcze mogą być wżery na tloczkach, wtedy taki zestaw nie wystarczy
To tak ogólnie o tym
 
Nie wszystkie. Niektore brembo maja nakrecane blaszki z kwasiaka jako prowadnice.
 
Niektore brembo maja nakrecane blaszki z kwasiaka jako prowadnice.

Dokładnie u mnie są takie i podczas montażu nowych klocków ciasno wchodziły. Po odkręceniu blaszek i wyczyszczeniu powierzchni pod nimi klocki weszły bezproblemowo.
 
To sie szlifuje klocki :)
 
U mnie 2002 rok nie ma takich blaszek, w takim razie początkowo były inne zaciski z blaszkami, po których przesuwały się klocki?
 
Nie ogarniesz od czego to zależy. Też mam rocznik 2002 i są blaszki. W poprzednim ('99) z tego co pamiętam też blaszki były.
 
Blaszek-prowadnic nie zauważyłem, ale będę musiał to sprawdzić :D

Tak więc regenerując Brembo powinienem zaopatrzyć się w nowe uszczelnienia (na starych tłoczki wpychają się palcami), a także wypolerować blaszki i szpilki (nie są krzywe). Dalej sprawdzić stan tłoczków.
Następnie szkiełkowanie. Miejsca, gdzie chodzą tłoczki też do obróbki czy wepchnąć palcami i zostawić, a po całym zabiegu wymienić gumki? Co do krótkiej rurki z boku zacisku - odkręcić i dociąć nową?
 
Jeżeli coś jest dobre to po co to wymieniać? A jeżeli wymieniasz rzeczy dobre to nie pytaj co wymienić tylko wymień wszystko :sarcastic:
Jaką Ty masz rurkę z boku zacisku? Ja w zacisk wkręcam od razu przewód elastyczny. Nie mam żadnej rurki.
 
Po co wymieniać? Bo nie wiadomo, w jakim stanie są te gumy? Może sparciale?

Sprawdziłem i są blaszki.

20190829_180235.jpg

Taki zestaw dotarł z zaciskami:

20190829_182528.jpg

Rurka, która rozprowadza płyn do tloczków :D

20190829_180052.jpg
 
Ostatnia edycja:
Po co wymieniać? Bo nie wiadomo, w jakim stanie są te gumy? Może sparciale?
Ale to widać. Nie trzeba wymieniać w ciemno.

Rurka, która rozprowadza płyn do tloczków
TO jest na dole a nie z boku :P

Generalnie tak jak napisałem. Skoro działa to wrzucasz tarcze/klocki i jeździsz. A jak się nudzisz czy chcesz sobie wymienić to wymień wszystko jak leci.
Ja zawsze sprawdzam. Jak tłoczki pracują luźno, wzrokowo nic nie woła wymiany to czyszczę i składam ponownie.
 
No tak, na dole zacisku :D.

Kusi mnie wymiana uszczelnień, natomiast blaszki i szpilki wyczyszcze.
Te blaszane prowadnice czym potraktować? Papier wodny? A trzymające je śruby wybijakiem czy zacisk może tego nie wytrzymać?
 
Szczotka druciana. A jak to nie pomoże (w sensie klocek ma ciasno) to obczyścić i odkręcić śruby/blaszki. Na pewno łatwiej jak rozpołowisz zacisk ale ja tego nie robiłem.
 
Tak, na pewno je rozpolowie.
Krótko mówiąc: jeśli czyszczenie nie wystarczy, to odkręcić. A jeśli nie drgną, to spilować klocki :D.

Miejsc, w których pracują tloczki nie szkielkowac? Jest ryzyko, że zrobią się wzery i porysuja tloczek?
 
Ja rozpoławiałem zaciski i wtedy dostęp do śrubek jest idealny, ogólnie na bank masz pod nimi trochę utlenionego aluminium który z brudem/kurzem/pyłem puchnie pod blaszkami.
 
Witam wszystkich.
Wiem że temat był już pewnie poruszany nie raz. Chciałem zapytać o sprawdzony zestaw tarcze +klocki na przód. Jeżdżę często autostradami z dość dużą prędkością czasami zdarza się awaryjne hamowanie, po paru takich akcjach(tak mi się wydaje że to jest powodem) tarcze zaczynają bić. Przerobiłem już TRW, brembo i za każdym razem to samo. Nie chcę kolejny raz kupować tarcz na 3 miesiące może znajdzie się ktoś kto podobnie użytkuje swój samochód i polecił by jakiś sprawdzony zestaw który wytrzyma zdecydowanie dłużej.
 
Witam wszystkich.
Wiem że temat był już pewnie poruszany nie raz. Chciałem zapytać o sprawdzony zestaw tarcze +klocki na przód. Jeżdżę często autostradami z dość dużą prędkością czasami zdarza się awaryjne hamowanie, po paru takich akcjach(tak mi się wydaje że to jest powodem) tarcze zaczynają bić. Przerobiłem już TRW, brembo i za każdym razem to samo. Nie chcę kolejny raz kupować tarcz na 3 miesiące może znajdzie się ktoś kto podobnie użytkuje swój samochód i polecił by jakiś sprawdzony zestaw który wytrzyma zdecydowanie dłużej.

Do takiej jazdy całkiem dobrze sprawdzały mi się zwykłe Brembo (tarcze) + klocki Ferodo DS Performace. Jeżeli wszystko dobrze złożone, to powinno wytrzymać naprawdę dużo. Powodem bicia tarcz mogą być wbrew pozorom klocki, a nie same tarcze. Minusem tego setupu (a właściwie klocków, bo to ich sprawka) jest:
- piszczenie
- słabe pierwsze hamowanie (najczęściej na parkingu podczas wyjazdu), zanim klocki się choć lekko rozgrzeją jest tragedia (na automacie to bardzo czuć, bo auto ciągnie do przodu samo)

Plusy to oczywiście skuteczność hamowania (odczuwalnie lepsza od zwykłych klocków np. TRW) oraz wytrzymałość temperaturowa.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra