• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Ile mogę wyciągnąć.

  • Autor wątku Autor wątku alfawm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a sonda lambda? a świece? kable WN? jakość filtra powietrza? paliwo? zapychająca się pompa paliwa? sprzęgło?
 
właśnie a być może sprzęgło się ślizga? zaciągnij ręczny wbij 3 lub 4 dodaj gazu i puść powoli sprzęgło starając utrzymać obroty. jak silnik będzie pracować to sprzęgło do wymiany
 
a sonda lambda? a świece? kable WN? jakość filtra powietrza? paliwo? zapychająca się pompa paliwa? sprzęgło?
Komputer nie wykazał żadnych błędów. Facet powiedział że przy elektronice nie ma co grzebać, jest wszystko OK.

---------- Post dodany o godzinie 20:50 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 20:47 ----------

właśnie a być może sprzęgło się ślizga? zaciągnij ręczny wbij 3 lub 4 dodaj gazu i puść powoli sprzęgło starając utrzymać obroty. jak silnik będzie pracować to sprzęgło do wymiany
Nie, sprzęgło dobre. Najbardziej to mnie wkurzają te wysokie obroty.
Może połączenie przepustnicy gdzieś tam przy silniku jest nie szczelne. Już sam nie wiem co robić.
 
Komputer nie wykazał żadnych błędów. Facet powiedział że przy elektronice nie ma co grzebać, jest wszystko OK.

---------- Post dodany o godzinie 20:50 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 20:47 ----------


Nie, sprzęgło dobre. Najbardziej to mnie wkurzają te wysokie obroty.
Może połączenie przepustnicy gdzieś tam przy silniku jest nie szczelne. Już sam nie wiem co robić.
Obroty powinny się unormować po przejechaniu ok 200km. Ja bym szedł za tropem aniol_jojo czyli wymiana świec, filtra pow., sprawdzenia kabli WN bo tego ci komputer na pewno nie powie a może być prawdopodobną przyczyną twoich problemów. Jeszcze bym dorzucił zapchanego kata ale sprawdzenie tego jest kosztowne.
 
Obroty powinny się unormować po przejechaniu ok 200km. Ja bym szedł za tropem aniol_jojo czyli wymiana świec, filtra pow., sprawdzenia kabli WN bo tego ci komputer na pewno nie powie a może być prawdopodobną przyczyną twoich problemów. Jeszcze bym dorzucił zapchanego kata ale sprawdzenie tego jest kosztowne.
No dobra, ale co świece mają wspólnego z obrotami. Filtr powietrza nowy.
Świece, nie zaglądałem do nich. Autko zapala na "dotyk".
Kable WN, by przerywał. Układ wydechowy z tym się zgodzę, gdyby nie był 100% drożny byłby słaby a obroty?.
Muszę sobie z tym poradzić przecież nie jest to moje pierwsze auto.
Noszę się z zamiarem wymontowania przepustnicy, ale...
Kurde nie mam garażu a pod chmurką, widzicie jaka jest pogoda.
 
Praktycznie każda ingerencja w przepustnicę kończy się falowaniem obrotów. Ten typ chyba tak ma. Przejedź te 200km i zobaczysz czy się ustabilizuje. Jak nie to pozostaje tylko reset silnika krokowego, ale zrób to po czyszczeniu przepustnicy.
Jeżeli chodzi o wymontowanie to też robię to pod chmurką a cała operacja zajmuje ok 15 min. Zaopatrz się w środek do czyszczenia gaźników w sprayu, który jest lepszy od benzyny.
 
kojut;237466ł napisał:
Praktycznie każda ingerencja w przepustnicę kończy się falowaniem obrotów. Ten typ chyba tak ma. Przejedź te 200km i zobaczysz czy się ustabilizuje. Jak nie to pozostaje tylko reset silnika krokowego, ale zrób to po czyszczeniu przepustnicy.
Jeżeli chodzi o wymontowanie to też robię to pod chmurką a cała operacja zajmuje ok 15 min. Zaopatrz się w środek do czyszczenia gaźników w sprayu, który jest lepszy od benzyny.
A jest za przepustnicą jakaś uszczelka? Bo nie wiem czy tak od ręki ją kupię. A silikon by nie załatwił sprawy ewentualnie.
Widzę że przepustnica jest zamontowana na czterech śrubach. Co jeszcze trzeba wymontować żeby ją wyjąć.
 
Przynajmniej u mnie nie ma żadnej uszczelki. Odpinasz tylko wtyczki od ECU, jedna śrubka jest od góry od masy i te cztery o których pisałeś to wszystko.
 
miedzy przepustnicą a kolektorem ssącym jest oring i faktycznie przejedź tych około 200km bo z tego co widzę nie zrobiłeś jeszcze adaptacji silnika po przeczyszczeniu przepustnicy
 
miedzy przepustnicą a kolektorem ssącym jest oring i faktycznie przejedź tych około 200km bo z tego co widzę nie zrobiłeś jeszcze adaptacji silnika po przeczyszczeniu przepustnicy
A co to jest ta adaptacja silnika. Żebym wiedział co elektryk ma zrobić. Możesz mi tak łopatologicznie wytłumaczyć?
 
Tak łopatologicznie, to ingerując samemu w położenie przepustnicy, mieszasz w ECU ustawieniami silniczka i to właśnie się zapisuje. Po tym musisz te ustawienia zresetować i silniczek, który steruje przepustnicą musi się od nowa ustawić. Niektóre uniwersalne programy to wykonują, ale najlepszy do tego jest unidiag lub alfadiag
 
Spróbuj jeszcze odłączyć przewód odmy idący od pokrywy zaworów do kolektora ssącego. Ale koniecznie pamiętaj o zaślepieniu króćca w kolektorze, żeby nie brał lewego powietrza. Najłatwiej to zrobić pozostawiając na króćcu przewód i zaślepiając jego drugi koniec.
Napisz koniecznie, czy obroty po tym zabiegu się ustabilizowały. Na razie nie ruszaj drugiego przewodu odmy, który łączy pokrywę zaworów z rurą ssącą przed przepustnicą.
 
Spróbuj jeszcze odłączyć przewód odmy idący od pokrywy zaworów do kolektora ssącego. Ale koniecznie pamiętaj o zaślepieniu króćca w kolektorze, żeby nie brał lewego powietrza. Najłatwiej to zrobić pozostawiając na króćcu przewód i zaślepiając jego drugi koniec.
Napisz koniecznie, czy obroty po tym zabiegu się ustabilizowały. Na razie nie ruszaj drugiego przewodu odmy, który łączy pokrywę zaworów z rurą ssącą przed przepustnicą.
Jak odłączę tą cienką rurkę gumową która jest za przepływomierzem ( czyli między przepływomierzem a przepustnicą) i dochodzi pod pokrywę silnika to obroty zdecydowanie maleją do około 1000 i utrzymują się w miarę stabilnie, i nie ma to znaczenia czy wlot tej gumowej rurki jest zatkany czy nie, obroty 1000. Wystarczy tylko przybliżyć końcówkę tej rurki do wlotu tam gdzie ma być a obroty zaraz wzrastają. Jaki z tego wniosek mogę wyciągnąć?
 
Moim zdaniem należało by dokładnie sprawdzić, czy nie bierze "lewego" powietrza (za przepływomierzem).

To, że "nie pokazuje błędów" nie znaczy, że przepływomierz jest dobry. Należy sprawdzić wydajność przepływomierza, maksymalne napięcie (przy wciśniętym gazie do podłogi i ok. 7'000obrotów) powinno wynosić 4,45V. Jeśli jest poniżej 4V przepływomierz kwalifikuje się do wymiany. Jeżeli Twój elektryk nie potrafi tego sprawdzić to zmień elektryka. Ja to potrafię, a nie jestem elektrykiem (ani nawet w ogóle mechanikiem).

Bardzo możliwe, że nakłada się tu kilka rzeczy.

Ps. Moja Bella poszła kiedyś 235km/h (zegarowo) na płaskim, zanim jeszcze wsadziłem gaz (jechałem sam, na pusto). Dopóki spokojnie nie przekroczysz 200km/h na pewno masz niesprawną Alfę...
 
Moim zdaniem należało by dokładnie sprawdzić, czy nie bierze "lewego" powietrza (za przepływomierzem).

To, że "nie pokazuje błędów" nie znaczy, że przepływomierz jest dobry. Należy sprawdzić wydajność przepływomierza, maksymalne napięcie (przy wciśniętym gazie do podłogi i ok. 7'000obrotów) powinno wynosić 4,45V. Jeśli jest poniżej 4V przepływomierz kwalifikuje się do wymiany. Jeżeli Twój elektryk nie potrafi tego sprawdzić to zmień elektryka. Ja to potrafię, a nie jestem elektrykiem (ani nawet w ogóle mechanikiem).

Bardzo możliwe, że nakłada się tu kilka rzeczy.

Ps. Moja Bella poszła kiedyś 235km/h (zegarowo) na płaskim, zanim jeszcze wsadziłem gaz (jechałem sam, na pusto). Dopóki spokojnie nie przekroczysz 200km/h na pewno masz niesprawną Alfę...
Czym sprawdzasz napięcie i gdzie, woltomierzem czy na komputerze?
 
hej ALFAWM,
i ja wrzuce swoje 5gr. Juz kilkakrotnie w swoim zyciu czyscilem przepustnice w swoich poprzednich autka i mialem kiedy podobny problem do Twojego i rozwiazaniem jego bylo: demontaz przepustnicy i czyszczenie na blysk benzyna ekstrakcyjna a nastepnie montaz i kasowanie ustawien ECU poprzez odpiecie klemy akumulatora na kilkanascie minut. Po tym czasie podlaczasz kleme i odpalasz bryke (zimny silnik, najlepiej po nocy), pozwalajac jej pochodzic na wolnych obrotach przez 2-3min, a pozniej przejazdzka tempem emeryta az wskaznik temp. cieczy chlodzace bedzie juz jakis czas w pozycji standardowej (czyli ok 90st.C). U mnie pomoglo...
Aha, w czasie przejazdzki najlepiej nie wlaczac za duzo tzn. klima, radio.
 
Ostatnia edycja:
hej ALFAWM,
i ja wrzuce swoje 5gr. Juz kilkakrotnie w swoim zyciu czyscilem przepustnice w swoich poprzednich autka i mialem kiedy podobny problem do Twojego i rozwiazaniem jego bylo: demontaz przepustnicy i czyszczenie na blysk benzyna ekstrakcyjna a nastepnie montaz i kasowanie ustawien ECU poprzez odpiecie klemy akumulatora na kilkanascie minut. Po tym czasie podlaczasz kleme i odpalasz bryke (zimny silnik, najlepiej po nocy), pozwalajac jej pochodzic na wolnych obrotach przez 2-3min, a pozniej przejazdzka tempem emeryta az wskaznik temp. cieczy chlodzace bedzie juz jakis czas w pozycji standardowej (czyli ok 90st.C). U mnie pomoglo...
Aha, w czasie przejazdzki najlepiej nie wlaczac za duzo tzn. klima, radio.
Dziękuję wszystkim na forum za cenne podpowiedzi.
Po niedzieli zabieram się za dokładne czyszczenie przepustnicy, jaki będzie tego efekt to napiszę. Wymienię również świece.
Nie wiem czy to jest od świec ale jak spokojnie jadę np. na trzecim biegu po równej drodze tak 50-tką to auto jedzie bez dodawania gazu ale co jakiś czas nagle mnie przyhamuje, muszę dodać wtedy gazu i znowu wszystko wraca do tego co napisałem wcześniej. Może to świece ale również może to być że przechodzi wtedy do swoich normalnych obrotów.
No nic będę coś kombinował a efekt tego opiszę na forum, może się komuś przyda w podobnych sytuacjach.
Pozdrawiam wszystkich użytkowników alf.
 
Jak odłączę tą cienką rurkę gumową która jest za przepływomierzem ( czyli między przepływomierzem a przepustnicą) i dochodzi pod pokrywę silnika to obroty zdecydowanie maleją do około 1000 i utrzymują się w miarę stabilnie, i nie ma to znaczenia czy wlot tej gumowej rurki jest zatkany czy nie, obroty 1000. Wystarczy tylko przybliżyć końcówkę tej rurki do wlotu tam gdzie ma być a obroty zaraz wzrastają. Jaki z tego wniosek mogę wyciągnąć?

Wniosek jest taki, że w ten sposób dajesz silnikowi lewe powietrze.
Ja wyraźnie prosiłem, żebyś odłączył drugą część odmy, czyli wąż łączący pokrywę zaworów z kolektorem ssącym. Pisałem też, że trzeba zaślepić wlot do kolektora (króciec przed zaworkiem zwrotnym) własnie po to, żeby nie dopuścić do pobierania lewego powietrza.
 
Wniosek jest taki, że w ten sposób dajesz silnikowi lewe powietrze.
Ja wyraźnie prosiłem, żebyś odłączył drugą część odmy, czyli wąż łączący pokrywę zaworów z kolektorem ssącym. Pisałem też, że trzeba zaślepić wlot do kolektora (króciec przed zaworkiem zwrotnym) własnie po to, żeby nie dopuścić do pobierania lewego powietrza.
Wyczyściłem wczoraj przepustnicę silniczka krokowego nie czyściłem bo nie mogłem go odkręcić z braku czasu a dzisiaj muszę mieć auto. Efekt tej czynności taki że chodził silnik przez około 4 minuty z 1100 obr następnie obroty zaczęły wzrastać stopniowo do 1800. Jak go przegazuję to obroty spadną do tych ok 1100. Ale podczas jazdy zachowuje się tak samo jak poprzednio czyli jak wyrzucam na luz to obr 2000 przegazuję to tak jak wyżej napisałem.
Jutro zabieram się konkretnie za robotę. I jeszcze jedno, jak wyjąłem przepustnicę to tam od spodu wychodzą jakieś dwie cienkie rurki gumowe.
Jedna co z lokalizowałem to dochodzi pod pokrywę silnika. Czy tą rurkę odłączyć i zrobić tak jak napisałeś? Wybacz że nie wyrażam się fachowo ale nie znam się na tym.
 
Wyczyściłem wczoraj przepustnicę silniczka krokowego nie czyściłem bo nie mogłem go odkręcić z braku czasu a dzisiaj muszę mieć auto. Efekt tej czynności taki że chodził silnik przez około 4 minuty z 1100 obr następnie obroty zaczęły wzrastać stopniowo do 1800. Jak go przegazuję to obroty spadną do tych ok 1100. Ale podczas jazdy zachowuje się tak samo jak poprzednio czyli jak wyrzucam na luz to obr 2000 przegazuję to tak jak wyżej napisałem.
Jutro zabieram się konkretnie za robotę. I jeszcze jedno, jak wyjąłem przepustnicę to tam od spodu wychodzą jakieś dwie cienkie rurki gumowe.
Jedna co z lokalizowałem to dochodzi pod pokrywę silnika. Czy tą rurkę odłączyć i zrobić tak jak napisałeś? Wybacz że nie wyrażam się fachowo ale nie znam się na tym.

Cały czas nie rozumiesz, o co mi chodzi. Niepotrzebnie skupiasz swoją uwagę na otoczeniu przepustnicy. Te rurki, o ktorych piszesz to prawdopodobnie przewody: od serwa hamulców i doprowadzający pary paliwa do kolektora.
A mi cały czas chodzi o odmę. Odma w TS-ie składa się z 2 przewodów, które wychodzą z prawego górnego rogu pokrywy zaworów. Jeden przewód łączy tę pokrywę z rurą gumową przed przepustnicą i tego nie ruszaj, a drugi łączy pokrywę z kolektorem ssącym. Zdejmij ten przewód z króćca pokrywy zaworów i go po prostu zaślep. A potem odpal samochód, trochę pojeździj i napisz, czy to coś pomogło.
Poszukaj też na forum tematów o odmie. W jednym z nich była bardzo ciekawa dyskusja o zaworku zwrotnym w kolektorze ssącym i o jego zaślepianiu.Tu masz link http://www.forum.alfaholicy.org/147_156_166_gt/11577-zaworek_odmy-2.html
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra