Hałasujące rolki paska napędowego

Marcell69

Nowy
Rejestracja
Lis 25, 2011
Postów
31
Auto
Alfa Romeo 156 2.4 JTD 1998r.
Witam od 2 lat mam problem z hałasem który dobiega z okolic paska otoż wszystko było ok dopóki nie zablokowała sie rolka od napinacza i przez to spalił sie pasek i na dodatek inne rolki plastikowe też zniszczył wymieniłem 2 napinacze naprawiłem alternator i wymieniłem łożysko w sprężarce od klimy hałas nie ustał gdzie teraz szukać przyczyny myslałem że koło to które napedza ten pasek ale sprawdziłem jak pracuje silnik po zdjęciu paska i jest cicho wiec chyba to nie to, ale reszta rolek tez chodzi cicho gdy nimi krece bez paska czy ktos miał taki problem? myslałem ze to wina koła napędowego ale nie chce juz topic pieniędzy bez rezultatu za wszystkie podpowiedzi dziekuje
 
Marcell69 witam. to jest juz nas dwóch. też borykam się z takim terkotaniem na pasku pomocniczym i juz została mi tylko stara pompa wspomagania,wymieniłem olej w układzie wspom. i tak jakby było lepiej ale jednak dalej coś terkocze.
 
Może łożysko na kole od sprężarki klimy o ile ją masz?
jest wymienione zrobiłem to w tym tygodniu

---------- Post added at 18:07 ---------- Previous post was at 18:02 ----------

Marcell69 witam. to jest juz nas dwóch. też borykam się z takim terkotaniem na pasku pomocniczym i juz została mi tylko stara pompa wspomagania,wymieniłem olej w układzie wspom. i tak jakby było lepiej ale jednak dalej coś terkocze.
znam te hałsliwe i denerwujące dzwięki a napinacz sprężynowy wymieniłeś ? też lubi hałasowac ale u mnie nie to jest przyczyną bo wymieniłem a hałas został zastanawiam się czy czasem nie to koło co napędza pasek tylko ze po sciągięciu paska jest cisza ale może pod obciązeniem tak się dzieje
 
no to jest nas trzech:) też to mam ... z tym że już sie przyzwyczaiłem do tego hałasu. co ciekawsze jak jest silnik zimny to cisza dopiero po kilkunastu minutach coś terkocze... zobacz jak wygląda u ciebie ta guma na kole napędowym jak popękana to znaczy że masz rozwulkanizowane koło pasowe i to może powodować problem. ja po kilku wizytach u mechaników odpuściłem sobie...
 
Witam, u mnie też coś hałasowało byłem pewny że pompa wspomagania, wymieniłem i nic nie ustało, po ściągnięciu paska kręciłem rolkami i też nic, uszkodzoną rolkę prowadzącą poznałem po tym że źle prowadziła pasek(uciekał na jedna stronę) kupiłem nową i cisza. Problemy się jeszcze nie skończyły nowa rolka firmy Dexwal to badziew parę dni wytrzymała(pasek źle prowadzony przedarł się przez pokrywę paska rozrządu, prawie niemożliwe), polecam dobrej firmy np. INA
 
no to jest nas trzech:) też to mam ... z tym że już sie przyzwyczaiłem do tego hałasu. co ciekawsze jak jest silnik zimny to cisza dopiero po kilkunastu minutach coś terkocze... zobacz jak wygląda u ciebie ta guma na kole napędowym jak popękana to znaczy że masz rozwulkanizowane koło pasowe i to może powodować problem. ja po kilku wizytach u mechaników odpuściłem sobie...
ja jak jade do swojego mechaniora to wszyscy uciekaja na kawe hehe niedawno wymieniłem napinacz sprężynowy i zeby to zrobic musiałem zdjąc to koło wyglądało na dobre zadnych pęknięć
 
no to koledzy jest nas czterech :):D hehe u mnie tez na rozgrzanym silniku slychac takie jakies terkotanie z okolic paska wieloklinowego i sam nie wiem co to jest ale nie przejmuje sie tym bo nigdzie nie ma jako tako luzow a juz nie che mi sie ladowac pieniedzy w cos co i tak nie chce ustac ;) mam wazniejsze zeczy do zrobienia przy mojej Belli :) np lozysko oporowe heh
 
koledzy w przyszłym tygodniu biorę się za koło pasowe, mam zamówione i dogadałem się ze sprzedawcą że je założe i jesli nie bedzie zmian sciągam i oddaje za zwrotem pieniędzy kosztuje 350 zł jesli bedzie dobre to zostawie jesli nie to oddam. o efekcie was poinformuje
 
Ten problem to chyba powszechna sprawa..
Jeszcze do wczoraj chciałem na to oddać do znajomego mechanika i już się cieszyłem, że do zrobienia zostały tylko pierdoły (nieruchoma tylna wycieraczka, siłowniki od maski, grill chromowany - bo zgubiłem po kontakcie z palikiem - przy okazji pozdrawiam drogowców za oznakowanie robót, a raczej brak) a ku..a dzisiaj wyskoczyło na komputerze SYSTEM FAILURE i znów prawdopodobnie zasrany EGR.. czyściłem ale na nowo się zabrudza - czas go wymienić ale nie mam pojęcia ile to kosztuje.. ASO odpada.

---------- Post added at 23:19 ---------- Previous post was at 23:16 ----------

HEHE, dobre!!!!!!
Mój mechanik jakiś czas temu stwierdził, że chyba wywiesi szyld: NIE NAPRAWIAMY ALF 156
 
To ja dodam coś od siebie:)
Swojego czasu też miałem problem z dziwnymi odgłosami z okolic paska wielorowkowego. Wymieniłem koło pasowe - poprawy brak, wymieniłem napinacz - też nic z tego. Następne w kolejności były rolki, sprężarka klimy itd. Mój znajomy mechanik zasugerował jednak, że to wina sprzęgła jednokierunkowego na alternatorze. Miałem założoną zwykłą rolkę zamiast tego sprzęgiełka. Po wymianie jak ręką odjął.
 
Panowie mam wymienione już wszystko, napinacz nawet dwa razy,została mi tylko pompa.Założyłem nawet krutki pasek zeby wyeliminować dwie nowe rolki i klime. Wymieniłem olej układzie wspomagania i jest poprawa ale to jeszcze nie to. Poza tym kiedy trzymam kierownice terkotanie ustaje puszczam zaczyna od nowa,jaki z tego wniosek?
 
Próbowaliście użyć stetoskopu do diagnostyki? W moim przypadku szybko znalazłem winowajcę.
 
Koledzy u mnie też od kupna samochodu ciągle coś terkocze i nie jest to wariator, bo był wymieniany na nowy. Coś mi mechanik sugerował właśnie o jakichś rolkach od paska napinającego, ale sam nie wiem jak to z tym jest. Już sam nie wiem czy się tym terkotaniem przejmować, ale to upierdliwe by jednostka benzynowa terkotała jak dizel.
 
Też mam takie terkotanie :) wymieniłem nowy pasek napinacz oraz rolkę, przez jakieś 2 tygodnie było ok potem to samo. Prawdopodobnie koło pasowe się rozczelniło ale nie ruszam na razie tego.
 
Też mam takie terkotanie :) wymieniłem nowy pasek napinacz oraz rolkę, przez jakieś 2 tygodnie było ok potem to samo. Prawdopodobnie koło pasowe się rozczelniło ale nie ruszam na razie tego.


Dokladnie kolego :) jestem tego samego zdania co Ty :) nie rusza sie czego dopoki mozna jezdzic a gdy juz bedzie calkiem tragedia to wtedy zaczac myslec nad wymiana konkretnej czesci bo jak narazie to sa tylko nasze domysly typu " co to moze byc ??- a moze to a moze tamto" i tak w kolko i traci sie kase na wymieniane czesci a byc moze zupelnie nie potrzebnie je wymieniamy na nowe. Poprostu tak jak sie mowi " Nie ruszaj g.... to nie bedzie smierdziec" :):D A jesli chodzi o mnie to doszlem do wniosku ze alfa to auto z dusza i czasami kaprysna jak kobieta ( moja kobieta rowniez :D:D ) i czasami trzeba sie do niektorych zeczy przyzwyczaic bo " ona juz tak ma ":):):):D
 
oczywiście że z tym mozna jezdzic ale jaki to wstyd zeby taka fura tak hałasowała ja jak podjeżdzam na parking to wszyscy juz wiedzą alfa jedzie:D mimo to ze jest piekna i swietnie się ją prowadzi to trochę żałuje ze kupiłem ten model mam wiecznie na nią wydatki i to nie chodzi 0 100 czy 200 zł tylko sporo większe kwoty jednego nie zrobie biore się za drugie i mało jeżdze teraz do tego wszystkiego zaczyna mi gwizdać turbina tak od ok 1800 do 3000 obr znów twardy orzech do zgryzienia nie wiem co tam się dzieje
 
no to faktycznie kolego nie jest lekko hmm ja na pocieszenie moge powiedziec Ci ze z moja Bella jest podobnie zawsze cos.. jedno zrobie a na drugi dzien oddzywa sie juz nastepne cos innego:( smutne to ale ja jej nie chce sprzedawac bo wiem co mam a nigdy nie wie sie co sie kupi a teraz jest za duzo aut nasprowadzanych i zrobionych tylko na sprzedaz. A pamietaj kolego o jednym Nikt Ci prawdy nie powie co jest ze samochodem i dlaczego tan serio sprzedaje swoje auto:( Bo sa dwa rodzaje ludzi : 1 - ludzie ktorzy dbaja o swoje auta ( tak jak Ty czy ja czy inny alfaholik) i sprzedaja dlatego ze chca kupic inne auto ( alfe :D) i jest rugi rodzaj ludzi 2- to ci ktorzy sprzedaja swoje auta poniewaz sa popsute i zrobione aby tylko na sprzedaz a maja awarie typu m.in. ( biora olej 4L/100km albo glowica do regeneracji lub wymiany albo cos glebszego tp itd) Dlatego Jesli kupuje sie auto to napewno trzeba sie liczyc z wydatkami bo Pamietaj " Pojezdzisz samochodem kiedy sobie go sam zrobisz":D no niestety takie sa realia smutne to ale prawdziwe. Dlatego ja o swoja alfe dbam ponad wszystko i ze wszystkich sil tak jak tylko moge zeby sie nic powazniejszego z nia nie stalo. Nawet mam kazdy paragon na kazda czesc co wymienilem i zalozylem sobie karte napraw co robie kiedy ile km itd itp:) Jak ktos bedzie chetny zeby ja kiedys kupic to bedzie widzial w jakim stanie jest i co bylo wymieniane i robione przy mojej Alfie:) I on tez bedzie zadowolony - tak mysle:):D haha ale referat napisalem :) milego czytania
 
Amortyzatory
Powrót
Góra