[159] Grzechotanie pod maską - JTS

Tak, poniżej 15 stopni Celsjusza na dworze. Ustaje po wciśnięciu sprzęgła/niewielkim rozgrzaniu auta. Skrzynia robiona, wymienione łożyska i tuleje sztywne, nowe sprzęgło, dwumas był wcześniej regenerowany przez poprzedniego wlasciciela, ponoć jest w dobrym stanie,objawow zużycia brak.
 
OK. U mnie to grzechocze cały czas, podejrzewam większy stopień zużycia.
 
Mam nieco więcej informacji. Byłem w pewnym serwisie na sprawdzeniu geometrii i nawiązałem rozmowę z doświadczonym mechanikiem nt. grzechotania w skrzyni. Posłuchał i stwierdził, że zna identyczne przypadki w Cromie i Saabie z tą samą skrzynią. I że te auta jeżdżą z tym już dość długo i nic się nie dzieje.
Odradził próbę regeneracji mojej skrzyni ze względu na trudność w identyfikacji miejsca uszkodzenia, lepiej kupić inny egzemplarz i liczyć, że będzie pozbawiony tej wady.
 
Mam nieco więcej informacji. Byłem w pewnym serwisie na sprawdzeniu geometrii i nawiązałem rozmowę z doświadczonym mechanikiem nt. grzechotania w skrzyni. Posłuchał i stwierdził, że zna identyczne przypadki w Cromie i Saabie z tą samą skrzynią. I że te auta jeżdżą z tym już dość długo i nic się nie dzieje.
Odradził próbę regeneracji mojej skrzyni ze względu na trudność w identyfikacji miejsca uszkodzenia, lepiej kupić inny egzemplarz i liczyć, że będzie pozbawiony tej wady.

z całym szacunkiem , ale kupno zdrowej skrzyni m32 graniczy z cudem, chyba ze masz duzo gotówki do wydania , to czemu nie :P być może ten mechanik nie za bardzo zna temat m32, moim zdaniem lepiej naprawić swoją niż szukać innej, w większości przypadków wystarczy porządna wymiana łożysk , oczywiście jak się nie odkłada tego w nieskończoność :D
 
Właśnie ten mechanik przestrzegał przed zwykłymi wymieniaczami łożysk ;)
Z chęcią naprawię swoją skrzynię pod warunkiem pokrycia kosztów regeneracji przez serwis w przypadku jeśli wada nie zostanie wyeliminowana, ponieważ nie lubię wydawać kasy w błoto. A na to raczej nikt nie pójdzie. W moim przypadku łożyska mają się dobrze, bo sam z tym grzechotaniem przejechałem ok 1500 km i żadne niepokojące objawy świadczące o typowym uszkodzeniu łożysk się nie pojawiły. Nic nie szumi/huczy, lewarek też nie zaczął tańczyć.

Dopóki miałem JTDm, miałem całkiem dobre zdanie o M32. Teraz mam trochę gorsze :)
 
Właśnie ten mechanik przestrzegał przed zwykłymi wymieniaczami łożysk ;)
Z chęcią naprawię swoją skrzynię pod warunkiem pokrycia kosztów regeneracji przez serwis w przypadku jeśli wada nie zostanie wyeliminowana, ponieważ nie lubię wydawać kasy w błoto. A na to raczej nikt nie pójdzie. W moim przypadku łożyska mają się dobrze, bo sam z tym grzechotaniem przejechałem ok 1500 km i żadne niepokojące objawy świadczące o typowym uszkodzeniu łożysk się nie pojawiły. Nic nie szumi/huczy, lewarek też nie zaczął tańczyć.

Dopóki miałem JTDm, miałem całkiem dobre zdanie o M32. Teraz mam trochę gorsze :)

półki się nie otworzy skrzyni , to nie będzie wiadomo co jest, w takim przypadku , warto przy okazji wymienić łożyska , w końcu to prawie jedna robota.
gdybyś był w warszawie chętnie bym się spotkał i pomógł, trochę już mam doświadczenia z tą skrzynią , niestety na odległość ciężko coś poradzić :P
 
Melduje, ze u mnie te pukanie praktycznie ucichło, widocznie po tej wymianie oleju w skrzyni, gdy zrobiłem juz 1k km wszystko sie unormowało. Ucichło na tyle, ze nie zwracam na to uwagi, czasem jak otworze maskę dopiero cos tam lekko usłyszę
 
witam to ja mam taki przypadek jak ty ale w 156 jtd .Tez te same grzechotanie wymienione caly komplet sprzegla dwumas olej i dalej tak grzechocze .Mechanik ktory robi alfy powiedzial ze mam tak jezdzic i ze nic sie nie stanie latam juz tak 2 rok ale nie ukrywam ze chcial bym sie tego pozbyc ale to chyba wymiana skrzyni doleje dodatek liqid moly zobaczymy czy pomoze
 
Spoko, zrobiłem już 6000 km i też bez zmian.
Żadna chemia nie pomogła na grzechotanie. No może troszkę ciszej teraz jest, ale nadal słychać.
 
Melduje, ze u mnie te pukanie praktycznie ucichło, widocznie po tej wymianie oleju w skrzyni, gdy zrobiłem juz 1k km wszystko sie unormowało. Ucichło na tyle, ze nie zwracam na to uwagi, czasem jak otworze maskę dopiero cos tam lekko usłyszę

Pisałem już o tym na forum. Mimo, że zostałem dokładnie "zbluzgany" przez połowę forum... Zalałem pół roku temu moją skrzynie olejem Millers'a (Uwaga!!!) 75W140 (ciężko biegi wchodziły - dlatego zdecydowałem się zmienić w niej olej) do tej pory bez względu na temperaturę otoczenia wszystko chodzi jak w szwajcarskim najdroższym zegarku. Od tamtej pory zrobiłem już 15k km (auto ma przejechane 104k km). Miałem co prawda ten olej zmienić na zimę na jakiś rzadszy. Pomyślałem jednak, że sprawdzę jak działa skrzynia w największe mrozy. I w sumie dalej jeżdżę na tym samym oleju. Zero dźwięków ze skrzyni, biegi wchodzą jak kierunkowskazy, bez względu na to jaki bieg nie jest wrzucony lewarek zawsze stoi w miejscu, wszystko jest ok.
 
Zero dźwięków ze skrzyni, biegi wchodzą jak kierunkowskazy, bez względu na to jaki bieg nie jest wrzucony lewarek zawsze stoi w miejscu, wszystko jest ok.

A działo się coś wcześniej z lewarkiem??? Mi pozostało jeszcze drżenie na 3 i mniejsze na 4 biegu, mocniejsze podczas hamowania silnikiem. Zastanawiam się czy to coś w skrzyni (a była już robiona) czy coś w samym napędzie...
 
A działo się coś wcześniej z lewarkiem??? (...)

Działo nie działo... Zaczęło się od tego, że słyszałem metaliczny dźwięk (coś podobnego do kończącego się łożyska) podczas jazdy. Dźwięk był zależny od prędkości samochodu a nie od obrotów silnika. Przy wciśniętym sprzęgle nie zmieniał się. Stąd moje podejrzenie padło na skrzynię. Doszło do tego to, że nie za lekko wchodziły biegi. A ten olej po prostu wpadł mi w ręce czystym przypadkiem w cenie niecałe 50PLN za litr. Wymieniłem więc olej w skrzyni na ten 75W140 i biegi zaczęły wchodzić lekko. A w późniejszym terminie okazało się, że dźwięk pochodził z łożyska... Tego, które jest na prawej półosi, więc zlałem temat i tak jeżdżę. A skrzynia z każdym przejechanym kilometrem chodziła jak by lepiej i tak sobie chodzi już od kilku tysięcy km.
 
Odświeżam temat mianowicie w mojej brerze było słychać grzechotanie ala padnieta dwumasa od strony kierowcy lecz po przeczytaniu tematu stwierdziłem że to wcale ona może nie być przyczyną ,skonsultowałęm się z kolegą "Oprawca" i postanowiłem przy okazji wymiany wszystkich płynów zalać skrzynię olejem millers 75w140 i był to strzał w dziesiątkę dolane na max i jak narazie pod maską nic nie słychać:cool:
 
Ja chyba też to zrobię... Jak ma się skrzynia sypnąć to się sypnie. Ale mam nadzieję, że nie będzie mi do tego czasu grzechotać :D
 
Dodam swoje 3 grosze:p
Czy oprócz tego stukotu nie odczules lekkiego "wedrowania" lewarka przy dodawaniu i ujmowaniu "gazu" na biegu 3 / 4? Jeżeli tak to obstawial bym łożyska skrzyni. Mam taki sam problem. Wczoraj zostawiłem Brere u mechanika więc za tydzień lub dluzej będę wiedział co dotkladnie się dzieje.
Termin taki a nie inny ponieważ mechanik wyjechał na weekend majowy a zakres prac w moim aucie jest spory.

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Ja chyba też to zrobię... Jak ma się skrzynia sypnąć to się sypnie. Ale mam nadzieję, że nie będzie mi do tego czasu grzechotać :D

"Mocny" olej jak na nasze kruche skrzynki M32 :)
Myślałem też o wymianie na gęstszy, ale cena blisko 300 zł za 3l to sporo :(
 
Ja nie miałem żadnych innych niepokojących objawów ,skrzynia ładnie chodziła tylko ten paskudny odgłos pod maską .
Osobiście uważam że te 300 zł warto wydać,w 100 % polecam.
 
Dolanie na max, tzn. 2,7-2,8? Wlewałeś do suchej skrzyni czy po zlaniu starego wlewałeś nowy? Pytam, bo zawsze zostaje około 200 ml i czy nie ma problemu jak dolejemy do tego nowego millersa?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra