gdzie kupiliscie wasze alfy?

rekwir

Nowy
Rejestracja
Kwi 15, 2008
Postów
191
Wiek
42
Lokalizacja
Myszków
Auto
Alfa Romeo 166
takie małe pytanie jaki maja rodowód
moja pochodzi z Poznania tam miała 2 właścicieli przed sobą i 2 próby kradzieży :D nikomu nie udało się jej ukraść i oby tak dalej
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Moja pochodzi z Wloch, w zeszlym roku zostala sprowadzona do Polski, i stala w komisie czekajac na wlasciciela :wink:
 
Moja jest z Niemiec przyprowadzona gdzie jezdzil nia jakis doktor (tak jest w papierach :D ). A w Polsce kupilem ja od Pana, ktory sprzedaje samochody. Jak przyjechalem po moje malenstwo, to przed domem mial jeszcze czerwona 147 1.6 :D .
A moja 145 przyprowadzil do Polski w lutym, ja natomiast kupilem ja pod koniec kwietnia.
Co lepsze bylo to 3 dni przed urodzinami. Piekniejszego do tej pory nie dostalem :mrgreen:
 
Moją kupiłem w Niemczech w Lipsku gdzie miała wcześniej dwóch właścicieli. Do Polski przyjechała 4 grudnia i traktuję to jako prezent od mikołaja i jedynie lepszym może być 8C :lol:
 
Sprowadzona z Włoch przez znajomego handlarza, tam miała właściciela który jeździł nią od nowości :wink:
 
hm.. z tego co mi p.maiki mówił alfa pochodzi z niemiec, miał ją komendant policji, później p.maiki, a teraz ja :)
 
mrksz87 napisał:
Moja jest z Niemiec przyprowadzona gdzie jezdzil nia jakis doktor (tak jest w papierach )

W papierach napisane jest że doktor jeździl :) ???
"Lekarze- doktorzy" w niemcach nie schodza raczej niżej niż audi A8 ;) a 80% aut sprowadzonych do polski jest od "lekarzy- doktorów" jedynie alfa 145 mogła być furką syna doktora zarejestrowaną na samego doktora, choć w niemieckich briefach nie spotkałem sie z przedrostkami przed nazwiskiem.
Często jeżdze na giełde komuś doradzć i śpiewki handlarzy znam, aczkolwiek nie mówie że nie trafia sie czasami u nich ładne samochody bo mają nieraz zacne furki.
Ale jak nie od "lekarza- doktora" to "architekta" i jeszcze "ksiądz" jest popularny.

Ja moją alfke mam z niemiec, pierwszy właściciel (zwyłky szary 63 letni niemiec) kupił ją w salonie w podberlińskim Granase, następnie gdy autko mialo roczek kupiła je od tego starszego niemca jakias 44 letnia niemka (tez zwykła szara jakaś) z tej samej miejscowości, a od maja 2008 bella jest moja :) i jestem jej 3- cim zadowolonym właścicielem :)
 
A ja kupiłem tą Alfę którą teraz mam od pewnego usera forum. I nie było gadania, że Niemczur(doktor profesor nadkierownik w wieku 95 lat) kupił samochód aby wiecznie stał w garażu. Tylko od razu- tam zrobione, tam zrobione, to nie zrobione, tu rysa, tam ubytek tu zdewastowane, to do wyprania, to trzeba kupic, tam trzeba zrobic. I takich konkretów wymagam od każdego kto sprzedaje samochód. A śpiewka "panieee 10 000km i nie ruszałem nic, ani złotówki nie włożyłem, no auto sprawuje się bez zarzutu"- to od razu wiem, że samochód czeka zaraz jakiś większy remont.
 
Moja kupiona w Polsce. Przede mną dwóch właścicieli i z tego co widze jeżdżąc ją robili w niej wszystko jak trzeba:)
 
fiergloo napisał:
A śpiewka "panieee 10 000km i nie ruszałem nic, ani złotówki nie włożyłem, no auto sprawuje się bez zarzutu"- to od razu wiem, że samochód czeka zaraz jakiś większy remont.

Jak jestem w kimś po auto i "nie handlarz" który sprzedaje "cioci auto bo ciocia pilnuje wnuka" rzuci taki tekt to nie prowadze dalszych konwersacji :)

spotkałem sie kiedys z przypadkiem że 10 letni opel wyszedł z fabryki z zaciekami na lakierze :)
 
Mój samochodzik przez pierwsze kilka miesięcy był autem demo jednego z warszawskich dealerów AR. Później kupił go pewien starszy pan (choć autem jeździł syn) a ja kupiłem od niego.
Ot i cała historia.....
 
Moja Alfa mieszkała w samej stolicy kupiła ją Pani Kasia (tak jest w karcie pojazdu) potem po roku użytkowania przez Panią Kasie kupił ją jakiś facet który jeździł nią 3 lata potem alfa trafiła do mnie pośmigałem nią 2 latka i pare dni temu została oddana do komisu
 
Moja kupiona była w salonie przez mojego tatuśka, po 5 latach dostałem ją w spadku bo szkoda nam było ją sprzedawać.
 
Moja przyjechała do mnie z Pomigliano d'Arco pod Neapolem :P via Tarnów gdzie mam przyjaciół u których moge liczyć na wysokie rabaty i kupować auta nie ruszając sie z domu nawet na krok :shock:
 
moja z włoch trafiła do turasa w berlinie. stamtąd znajomy ojca ją przywiózł i mi sprzedał :mrgreen:

oto pierwsze zdjęcie jak ją ujrzałem :mrgreen:
 
QBA napisał:
W papierach napisane jest że doktor jeździl :) ???

Dr. Thomas :mrgreen: Tak w papierkach jest napisane. Nie zaglebialem sie w to. Wazne bylo, ze jak na 8 letni samochod byla w swietnym stanie. Wnetrze prawie jak nowe :D
 
Moja była zakupiona w Lancia Team, przywieziona z Niemiec. Poprzednio jeżdził nią jeden właściciel- pan Kamel
 
Moja przyjechala z Belgii. Ponad rok jezdzila w Pleszewie a w sierpniu 2008 trafila w moje rece:-)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra