a ja szukam info i niemogę znależć

moja bella 2,4 jtd tez dziś mi narobiła obciachu we Wrocku

A było to tak
Ja kupowałem alfe koleś zalał kiepskiego paliwa i po przejechaniu kilku metrów auto gasło - ( cos cykało - tak jakby stukało w silniku i gasł ) odpalał bez problemu - na biegu jałowym mozna było do 5000 zakręcić ale na obciażeniu po 30 sekundach cykał i gasł
szwagier odpiął czujnik w filtrze paliwa i bez problemu dojechałem nowym nabytkiem do domu.
po jakims czasie - kilku bakach podpiąłem spowrotem ten czujnik i auto jeździło ok. pare dni temu wymieniłem filtr paliwa. Tankuje tylko shell v-power diesel.
dziś jadac do pracy problem jakby wrócił - cos cykneło i auto zgasło

bez problemu odpala ale jak przejadę parę metrów to znów coś cyka tak metalicznie w silniku

odpięcie tego czujnika od filtra paliwa nie pomogło

musiałem dojechać dziś tramwajem do pracy - zobaczymy jak bede wracał ??? :|?:
nie wiem czemu akutar teraz takie coś wyskoczyło - auto pierwszy raz stało 2 dni nieodpalane i moze faktycznie się jakas woda wytrąciła?? wcześniej auto codzienie jeździło bez problemu. Może dolac jakiś specyfik do paliwa ??? mechanik telefonicznie coś mi o demontazu baku przez telefon wspomniał

8((( nie ma korka spustowego ???
czy to wina jakości paliwa faktycznie - cos wyczytałem że za to odpowiedzialny może być czujnik połozenia wału korbowego ?? koszt około 120 zeta wiec nie tragedia ale muszę jakoś to sprawdzić aby mieć pewnośc !!!
dziś pierwszy minus dla alfy
