G
Grzegorz83
Guest
Ehh..
Wiedziałem, że coś się stało - sprzedałem w grudniu 2008, w styczniu przyszło pocztą wezwanie na policję i do ubezpieczyciela - łebek nie zdążył przerejestrować i trafił jakiegoś Malczana.. Pojeździł 34 dni..
A wydawało mi się, że rozsądny człowiek - przyznał się wprawdzie, że właśnie zajeździł golfa, ale gdy rozmawialiśmy o Alfie wiedział, co mówi..
Żal...
Wiedziałem, że coś się stało - sprzedałem w grudniu 2008, w styczniu przyszło pocztą wezwanie na policję i do ubezpieczyciela - łebek nie zdążył przerejestrować i trafił jakiegoś Malczana.. Pojeździł 34 dni..
A wydawało mi się, że rozsądny człowiek - przyznał się wprawdzie, że właśnie zajeździł golfa, ale gdy rozmawialiśmy o Alfie wiedział, co mówi..
Żal...