• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[164] Falujące obroty

u mnie te przekaźniki zwyczajnie czasami wariują... Nie wiem ile, jakie i skąd, ale czasami cyknie, przestanie, zaraz znowu cyknie coś jakby chciał włączyć albo wyłączyć. Ogólnie ciężka sprawa.
 
To cykanie to prawdopodobnie przekaźnik włączający sprężarkę klimatyzacji. Przekaźnik jest umieszczony za zegarami. W momencie włączenia sprężarki komputer wydłuża wtrysk benzyny. Wyłącz klimę przyciskiem econ na klimatroniku i zobacz czy nadal będziesz miał cykanie. Tytanowy sprawdź przepływomierz. Czy ścieżka po której poruszają się styki nie jest wytarta, czy nie ma skoków napięcia na wyjściu z przepływomierza. Moim zdaniem masz uszkodzony przepływomierz.
 
Ostatnia edycja:
To cykanie to prawdopodobnie przekaźnik włączający sprężarkę klimatyzacji. Przekaźnik jest umieszczony za zegarami. W momencie włączenia sprężarki komputer wydłuża wtrysk benzyny. Wyłącz klimę przyciskiem econ na klimatroniku i zobacz czy nadal będziesz miał cykanie

Powiem Ci, że być może to jest słuszny trop. Kilka razy też wydawało mi się że być może cykanie przekaźników jest spowodowane klimatyzacją. Zaraz pójdę do auta i sprawdzę :) Niemniej jednak cykanie nie przeszkadza mi tak jak te falowanie, a raczej jedno z drugim ma mało wspólnego :(

Czy ścieżka po której poruszają się styki nie jest wytarta
Co przez to masz na myśli? Styki na wtyczce od przepływomierza? Nie bardzo rozumiem.

Moim zdaniem masz uszkodzony przepływomierz.
Po odpięciu wtyczki zapala się marchewa i dopiero wtedy obroty zaczynają szaleć... Mowa o skokach od 700rpm do nawet 2000rpm. Po wpięciu obroty spadają i wszystko wraca do normy. Myślę że jednak przepływomierz jest sprawny
 
mam ostatnio zbliżone objawy do Twoich - Tytanowy.... tylko ja mam 2.0 TS z LPG... na gazie i benzynie podobne objawy...

na wolnych czasem faluje - szczególnie przy starcie... i czasem jest jakby przerwa w dostarczaniu paliwa (lpg) ....czyli takie jakby przyhamowanie silnika o którym mowi Tytanowy

- wciskam gaz - i albo przez sekunde idzie i potem coś go trzyma przez sekunde lub dwie na danych obrotach i dopiero później dostaje mocy i idzie dalej, albo od razu po wciśnięciu głębiej gazu coś go przytrzymuje i po tych dwóch sekundach idzie dalej.... dzieje się tak głównie na gazie ale i na benzynie dziś Alfa zrobiła mi taki numer.... czasem właśnie przez to wydaje mi się słabsza, co do falujących obrotów to czasem po wystartowaniu trzyma się na 1500rpm i jak spadnie do ~900 to jest normalnie nie ma przewaznie falowania - ale jak nie podskoczy po starcie na 1500 tylko pracuje od startu na 900 to wtedy faluje - i to by mógł być czujnik temp ew silik krokowy lub przepływka, ale co z tym hamowaniem ? w poprzedniej 155 (też TS 8v) miałem podobne przypadki.... i w sumie tam samo zanikło

wymieniłem dziś cewki na używane ale sprawdzone i bez zmian - mam przygotowaną przepływkę i przepustnice do podmianki....

czy wy naprawiliście swoje kredensy ?
 
Niestety, ale ja swojego wozidła nie naprawiłem... Nadal mam takie dziwne przyhamowywania, obroty lubią sobie pofalować. Gdybyś w razie rozwiązał problem daj znać, bo trochę mnie to irytuje. Skoro u Ciebie dzieje się to również na LPG i benzynie, to myślę że jakościowo liche paliwo można wykluczyć.
 
najbardziej dziwi mnie to że na LPG też tak się dzieje. pytanie więc z jakich czujek korzysta sekwencja ? z wszystkich tych samych co PB ?? czy wtedy przepływka i czujnik przepustnicy mają coś do gadania ?? dziś je własnie przełożyłem - poczyściłem i jakby było lepiej - ale zrobiłem tylko krótką rundkę po parkingu - zdam relacje za tydzień lub dwa..

natrafiłem też jednak na jakieś czujniki które cholera wie do czego są (szukam własnie schematów el. do Twin Sparka 8v) i zauważylem że mam sporo oleju i nagaru w kolektorze ssącym - w środku i na zewnątrz - nie wiem jeszcze czym to spowodowane.
 
czy wtedy przepływka i czujnik przepustnicy mają coś do gadania ?? dziś je własnie przełożyłem - poczyściłem i jakby było lepiej - ale zrobiłem tylko krótką rundkę po parkingu - zdam relacje za tydzień lub dwa..

Przepływkę u siebie też czyściłem, ale raczej nie przyniosło to żadnej poprawy... A czujnik przepustnicy? Jak się do niego dostać?

zauważylem że mam sporo oleju i nagaru w kolektorze ssącym - w środku i na zewnątrz - nie wiem jeszcze czym to spowodowane.

Powiem Ci, że u mnie znalazłem sporo takiej mazi w rurze od przepustnicy, pewnie w kolektorze też by się tego znalazło trochę. Może to jakiś punk zaczepienia i w tym kierunku trzeba iść? Najprościej zacząć od czyszczenia.
 
czyszczenie to usuwanie skutków a nie przyczyny... ale oczywiście poczysciłem co się dało - cały dolot aż do kolektora wypucowałem.

Czujnik otwarcia przepustnicy to takie małe plastikowe "pudełeczko" z boku przepustnicy ( ja tak mam w TS) jedna średniej wielkości wtyczka do niego idzie.

Przejechałem wczoraj 100km i strasznie mi szarpie - tak jak wtedy były delikatne płynne spadki mocy tak teraz są jej nagłe ostre braki. Tylko że zrobiłem błąd wymieniając dużo rzeczy na raz. (przepływka , czujnik przepustnicy, cewki) także teraz po jednej będe zmieniał spowrotem i badał temat - własnie wybieram się do najmojszej - zaczne od powrotu do poprzednich cewek.

PS rozbierał ktoś przpływkę ?? - są dwie drogi na oko - pierwsza to czarny plastik z jednej strony, lub metalowa pokrywa na +/- 10 śrubek z odwrotnej.... plastik się łamie przy próbie podważenia, a klapki też nie moge ruszyć - siedzu mocno chyba jeszcze fabrycznie na silikon...
 
Metalowej pokrywy nie demontuj chyba że klapa spiętrzająca porusza się z zacięciami. najważniejsza część znajduje się pod plastikową pokrywką.Delikatnie podważaj, mi udało się otworzyć nie niszcząc pokrywki. Pod pokrywą znajduje się płytka z napyloną warstwą po której ślizgają się styki. Sprawdź czy ścieżka nie jest przetarta czy styki dotykają warstwy napylonej. Dalszego demontażu bez odpowiedniej wiedzy radzę nie robić ponieważ możesz zmienić charakterystykę przepływomierza.
 
A ja Wam powiem, że udało mi się chyba "naprawić", albo inaczej, pozbyć przerywania. Przeczyściłem wszystkie połączenia czujników itp. pogrzebałem przy krokowcu i od 3 tygodni jeżdżę bez żadnego przerywania. jak ręką odjął.
 
no więc zmieniłem kable i świece i.... bardzo delikatna poprawa - można uznać że nic się nie zmieniło.

Cewki mogę wyeliminować chyba bo już raz podmieniałem, zresztą TS 8V ma zdublowany układ więc wszystkie 4 musiały by być walnięte tak samo - a to mało prawdopodobne. - chyba że coś na linii przed cewkami mogło zawieść ??

Konsultowałem się ze znajomymi i podejrzenie padło na czujnik położenia wału/wałka - tylko nie mogę go nigdzie znaleźć do kupienia do 8v.

spróbuję jeszcze poodpinac jakieś czujniki i zobaczyć co się będzie działo....
 
wczoraj miałem mega tragedie - ruszyłem rozpędziłem się może do 30km/h i nagle zaczał się silnik dławić jakbym mu powietrze odciął zupełnie.... odpuściłem gaz i efekt ustał.... dodaje gazu i znowu jakbym zatkał dolot zupełnie..... po dłuższej chwili się poprawiło, ale ewidentnie brakuje mocy - to chyba musi być jakiś czujnik który raz styka a raz nie albo coś zwarcie ma.... raz jest idealnie pełna moc a raz wariuje - zabiorę się na poważnie za sprawę za 2 tygodnie jak wróce z wakacji.
 
prawdopodobnie znalazłem przyczynę - zaczełem jeździć i po kolei odłączać czujniki.... i jak odłączyłem czujnik otwarcia przepustnicy efekt ustał.... oczywiście auto jeździ tak jakby miało odłączony czujnik przepustnicy.........
........ ale nie szarpie - zamówiłem nowy w Gordonie za 22 pln - będzie w środę - założę to zdam relacje czy będzie dobrze czy nie.
 
Tak naprawdę to jest to walka z wiatrakami... U mnie szczególnie efekt występuje rano, po pierwszym odpaleniu i na zimnym silniku (tutaj już rzadziej). Dodam, że mam to na trzech pierwszych biegach, a przynajmniej tak to odczuwam.

Zdaj relacje, może to jednak ten czujnik.
 
czujka wymieniona na nową i problemy wróciły niestety :/

teraz skoro efekty ustały po odłączeniu czujnika.... to może jakies lewe powietrze wpada ? albo może coś na wiązkach do tego czujnika szwankuje ?
ja już pomału rezygnuje chociaż objawy sa denerwujące .....
 
Amortyzatory
Powrót
Góra