Olej na bagnecie max > błąd EOPL pierwszy raz pojawił się na dosłownie 1-2 sekundy, gdy w tym samym czasie tył auta był z 15 cm niżej niż przód (cofałem i byłem na krawędzi rowu), potem wszystko było ok. Po jakimś tygodniu odłączyłem akumulator, odczepiłem kable od Body tam gdzie się można podpiąć pod komputer, ale zrezygnowałem z dostania się do płyty BODY, żeby poprawić zasięg pilota, gdy podłączyłem wszystko z powrotem i odpaliłem auto to na stałe pojawił się błąd EOPL. Trochę się zmartwiłem, ale ponownie sprawdziłem olej i był na max i nic nadzywczajnego się nie działo. Po kilku dniach pojechałem do mechanika, sprawdził ciśnienie manometrem (było doskonałe jak to określił) i wymienił czujnik ciśnienia. Niestety po odpaleniu komunikat nadal się wyświetla. Zlecił mi wizytę u elektryka by wejść głębiej w komputer.
Nim dotarłem do elektryka zrobiłem jakieś 1200 km i ubyło mi tam z 0,6 l oleju, dolałem i jest tak z 3/5 bo mam zamiar wymienić olej za 2 tygodnie.
Elektryk powiedział, że podłączenie pod kompa nic nie da i bym zostawił auto (ale na codzień jest mi potrzebne więc się wstrzymałem do tej pory). W międzyczasie zaopatrzyłem się w kabel ELM327. Pobawiłem się, błędów nie ma żadnych związanych z olejem czy czujnikiem.
Dzisiaj wgłębiłem się w tajniki MES, doszedłem do informacji o poziomie oleju (wyświetla się wartość 0 i ani drgnie na wyłączonym jak i włączonym silniku), ale jednocześnie zauważyłem, że na włączonym silniku po chwili zniknął komunikat. Niestety po ponownym uruchomieniu silnika pojawia się ponownie, i znika po tej samej czynności, a zdecydowanie znika gdy wykonam kontrolę komunikatu na włączonym silniku. Oczywiście po ponownym uruchomieniu nadal zaszczyca mnie swoją obecnością na desce rozdzielczej
Zrobiłem to resetowanie ustawień adaptacyjnych czy jak to tam się zwało, i pyknąłem również osiowanie proxy. Nadal to samo.
Czujnik poziomu oleju może do wymiany przy takmi komunikacie, bo w MES nie znalazłem wywołania błędu o niskim stanie oleju, ale też nie wywala błędu od czujnika poziomu oleju.
Reasumując te wypociny (chyba w miarę zrozumiałem jak na pierwszy raz) chyba elektryk ma rację i sam tego nie rozwiążę, próbowałem znaleźć ten czujnik by sprawdzić kabelki, ale nie dostanę się do niego. Ostatnio słyszałem, że nasze body nie lubią jak się odłącza akumulator i coś na płycie mogło rypnąć.
Pewnie nikt mi nie pomoże, ale mile widziane opinie, może komuś się kiedyś przyda coś z tego opisu.