EcuMaster DET3

kubus1616

Nowy
Rejestracja
Paź 30, 2014
Postów
34
Lokalizacja
Iława
Auto
Gtv 16 VT
Witam zastanawiam sie nad kupnem i montażem EcuMaster DET3 tylko o ile poradził bym sobie z montażem to za pioruna nie wiem jak to jest z pisaniem mapy, czy jest może opcja auto adaptacji bo gdzieś mi sie cos takiego o uszy obiło a potrzebuje albo czegoś takiego albo remapa bo mam większe turbo i turbo ładuje jak głupie czasem podchodzi pod 2 bary. wiec w obawie o silnik zamieniłem przewody na pierburgu i teraz ładuje 1 bar. Do komputera mam włożonego "virusa" evocars i czy wystarczy sam remap czy juz bedzie potrzebny ecu master ??
 
Możesz jeszcze zamontować MBC i ustawić na bezpieczne doładowanie bez potrzeby montażu zewnętrznego kompa.
 
Mapa doładowanie po obrotach w DET3 to banał :) ale żeby to dobrze zrobic wypadąło by mieć sonde AFR żeby nie przedobrzyć. Do lekkiego podbicia doładowania MBC - zwany też cichych zabójcą turbin :) na krótką mete ewentualenie dla świadomego użytkownika da rade :)
 
a ja dalej będę trzymał stanowisko, że dopóki fabryczny komputer jest remapowalny należy się go trzymać i nie montować żadnych dodatków. co fabryka to fabryka, akurat w tej kwestii rzadko można to poprawić przy jakichś relatywnie niedużych modyfikacjach.
 
Hmm może źle napisałem chodzi o to że w samochodzie zostało zmienione: duży ic, filtr powietrze storzkowy aem, regulator ciśnienia paliwa 3bary jak na razie, pompa paliwa walbro 255, wałek ssacy podobno z silnika wolnossacego, no i turbina to hybryda. I chodzi mi o to jak to wystroić? Bo teraz samochód jedzie od 4tyś obrotów i niby turbo ląduje do konca prawie cały czas 2bary ale samochód przestaje ciągnąc, szarpie po prostu czuć że ma chęć jechać ale czegoś mu brak. Więc mbc to ta mi tyle samo co zmiana przewodów na pierburgu żeby ograniczyć ładowanie a chce wykorzystać możliwości turbiny żeby samochód jechał jak powinien w całym zakresie obrotów i z całą mocą. Czy nie trzeba stroic?
 
Jak szarpie to kończy Ci się panie paliwo i DET3 nic tu nie zmieni trzeba remap zrobić.
 
No to muszę czekać aż merror dojdzie do siebie. Chyba że ktoś zna kogoś kto ogarnia takie rzeczy
 
ja znam, ale we wrocławiu. jak jesteś zainteresowany to namiary dam, tylko że to ciut daleko :)
 
Hehe no trochę daleko Więc nie bardzo mi się to kalkuluje. Ale dzięki jak nic nie znajdę bliżej to będę musiał skorzystać;-)
 
IMHO Det do max 4 cylindrowca w trybie FI to całkiem niezła opcja.
Uniezależniasz się od wszystkich pro-eko korekt, plus łatwość strojenia. Gratis dostajesz np. Launch controll czy korekcję po szerokopasmowej lambdzie.
Więcej niż 4 cylindry to już trochę średnio się robi, bo obsługuje tylko dwa banki wtrysków więc np w V6 będą lały po 3 wtryski na raz.
 
łatwość strojenia... szczególnie dobre dla osób, które chcą moc ale nie mają zbytnio o tym pojęcia i dają auto tunera. korcić będzie coś pogrzebać i zaraz motor wybuchnie. a na seryjnym ecu i tak idzie się większości rzeczy pozbyć, a zostaje pełna diagnostyka i dalej jest to seryjny komputer.
 
łatwość strojenia... szczególnie dobre dla osób, które chcą moc ale nie mają zbytnio o tym pojęcia i dają auto tunera. korcić będzie coś pogrzebać i zaraz motor wybuchnie. a na seryjnym ecu i tak idzie się większości rzeczy pozbyć, a zostaje pełna diagnostyka i dalej jest to seryjny komputer.

To fakt nie zaprzeczalny, z tymże rozważając ten konkretny przypadek to ecu z 16VT jest mega ubogie jeśli chodzi o diagnostykę więc w tej materii nie bardzo go uwstecznisz a za to ułatwia strojenie. Chociaż generalna zasada pozostaje ori ECU to ori ECU i szczególnie nowoczesne rozwiązania mają swoje zalety mi.n rozbudowana diagnostyka. A całą Eko poprawność da się robiąc soft wyciąć.
Żeby jasność była przy przechodzeniu z N/A na turbo ori ECU oczywiście nie ogarnie(chociaż widuję się przypadki że delikatne nadciśnienia są jak najbardziej ogarnialne w granicach fabrycznej korekcji ECU) więc DET3 to też łatwiejsza droga w tym wypadku.
 
Ostatnia edycja:
jeżeli ecu z n/a ma map sensor to raczej jest to do ogarnięcia :) kwestia dopasowania innego map'a, przeskalowania w sofcie, hokus-pokus-czary-mary i ecu zaczyna widzieć nadciśnienie... :)
 
jeżeli ecu z n/a ma map sensor to raczej jest to do ogarnięcia :) kwestia dopasowania innego map'a, przeskalowania w sofcie, hokus-pokus-czary-mary i ecu zaczyna widzieć nadciśnienie... :)

Jeśli ma Map ;) z tym też różnie.
 
łatwość strojenia... szczególnie dobre dla osób, które chcą moc ale nie mają zbytnio o tym pojęcia i dają auto tunera. korcić będzie coś pogrzebać i zaraz motor wybuchnie. a na seryjnym ecu i tak idzie się większości rzeczy pozbyć, a zostaje pełna diagnostyka i dalej jest to seryjny komputer.


A to już kwiestia użytkownika czy chce płacić 3x więcej za strojenie przy każdej zmianie... W Wawie jedna firma podjęłaby się strojenia mojego Motronica za dość chorą kasę i do tego bez instalacji map sesora w doładowanym silniku :)

Ja jednak zakładam, że ludzie nie będą grzebali w mapach jak nie wiedzą co się tam dzieje :)
 
Ostatnia edycja:
pic w tym, że u większości pojawiają się zapędy do samodzielnego poprawiania map, chociażby ze względu na dość dużą ilość informacji w internecie, że to takie proste i super i w ogóle... a jeśli ktoś się podejmuje i umie to zrobić to dlaczego nie? nie wiem w czym widzisz problem, są auta z turbo które z fabryki jeżdżą bez map sensora i jakoś żyją, moc też da się podnieść a i przepływomierz jest w sofcie skalowalny. gdzie widzisz ten cały problem?
 
Czyli wracając do mojego pytania można ogarnąć dawkę paliwa bez robienia remapa w silniku 16 vt który seryjnie ma turbo itp za pomocą jakiegoś nowego kompa?czy lepiej zrobić remapa bo jest to bardziej opłacalne i lepsze? Bo już się trochę pogubiłem i nie rozumiem trochę tych skrótów a to dlatego że nie miałem nigdy styczności z takimi sprzętami ;-)
 
pic w tym, że u większości pojawiają się zapędy do samodzielnego poprawiania map, chociażby ze względu na dość dużą ilość informacji w internecie, że to takie proste i super i w ogóle... a jeśli ktoś się podejmuje i umie to zrobić to dlaczego nie? nie wiem w czym widzisz problem, są auta z turbo które z fabryki jeżdżą bez map sensora i jakoś żyją, moc też da się podnieść a i przepływomierz jest w sofcie skalowalny. gdzie widzisz ten cały problem?

W tuningowanym aucie nie mieć żadnego zabezpieczenia przed overboostem to IMHO trochę słabo. Plus już pisałem o kosztach strojenia, dla kogoś kto moduje auto strojenie to napewno nie jest "raz i koniec" - a to wtryski, a to wałki, a to nowe turbo.
Są też auta które jeżdzą na DET-cie i żyją, zajebisty argument.
Ale co ja się znam.
 
Bo trzeba sobie odpowiedziec na pytanie, robię to raz czy będzie mi cały czas mało
w pierwszym przypadku najsensowniejszy jest remap, w drugim cokolwiek co jest dobre, podejdzie pod oryginalne czujniki, da się programować w "locie" i do jakiego stopnia ingeruje się w wiazkę. (lub odwrotnie czyli totalna rewolucja)
fanaberie typu als, lc, kilka programów, dodatkowe wyjscia/wejscia logika, closed loop, open loop... do wyboru do koloru rozwiązń, tylko trzeba wiedziec czego się chce.

W
 
Amortyzatory
Powrót
Góra