[Stelvio] Drgania nadwozia w Stelvio.

@Albert

Nowy
Rejestracja
Lip 1, 2024
Postów
2
Auto
Stelvio
Witam.

Mam pytanie jak oceniacie poziom tłumienia drgań w Stelvio. Mam wrażenie ze moje auto wpada w mikro drgania nawet na bardzo dobrej jakości nawierzchni. Kierownica nie drzy. Ostatnio pokonywałem trasę Warszawa-Lublin i na odcinkach, gdzie była nawierzchnia betonowa, auto wpadało w takie drgania, ze momentami robiło się nieprzyjemnie. Z drugiej strony na bardzo dobrej jakoś nawierzchni drgania są minimalne. Ale co do zasady podczas codziennego użytkowania cały czas mam wrażenie ze auto mniej lub bardziej drzy, nawet na dobrej jakości drodze, gdzie oczekiwałbym jazdy "jak po stole" . Robiłem oczywiście wyważanie kół z testem drogowym ale nic nie wyszło. Jedyne co, to okazało się ze dostałem auto z ciśnieniem opon 3,5 bara . Tak wiec obniżę ciśnienia poprawiło trochę tłumienie. Dodatkowo podczas mych mikro wibracji , albo podczas pokonywania nierówności a aucie tworzy się nadciśnienie , które czasami powoduje zatykanie się uszu. Miałem już kilka samochodów w życiu i nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Pytanie jak jest u was. Czy taki jest urok tego auta, czy cos u mnie jest nie tak. Dodam ze jeżdżę na 19 calowych oponach i auto ma 4 tyś przebiegu.
 
Nie zaobserwowałem nic takiego. Zawieszenie jest sztywne i może to kwestia przyzwyczajenia, komfort akustyczny na takich nawierzchniach mógłby być lepszy, ale na pewno żadnego nadciśnienia nie zaobserwowałem. Z ciekawości jakie ciśnienie masz w kołach? Mi serwis uparcie pompuje 2.8 do kół 20". Miałem tak przy odbiorze i teraz po przeglądzie. Według instrukcji jest 2.3 i 2.5 tył.
 
Trasą Wawa-Lublin bym się nie przejmował aż tak, bo ten beton między Wawą a Garwolinem ma swój "urok", mówiąc eufemistycznie.
Jeżdżąc tam dość często jeszcze Subaru Outbackiem MY12 też myślałem, że coś jest nie tak z moim samochodem, jeździłem po oponiarzach i felgarzach, a potem przesiadłem się na chwilę do nowiutkiego Volvo XC40 i było dokładnie to samo :P Ta droga po prostu tak pulsuje, zresztą podobnie a nawet gorzej było na A2 za Poznaniem. W Giuli jest to samo, ale mniej odczuwalne pewnie ze względu na mniejszą masę i twardszy zawias niż w OBK i Volvo.

Ale ciekawe jest to nadciśnienie. Pierwszy raz o tym słyszę o czymś takim w samochodzie. Może coś nie tak z wentylacją/uszczelkami?
 
Nie zaobserwowałem nic takiego. Zawieszenie jest sztywne i może to kwestia przyzwyczajenia, komfort akustyczny na takich nawierzchniach mógłby być lepszy, ale na pewno żadnego nadciśnienia nie zaobserwowałem. Z ciekawości jakie ciśnienie masz w kołach? Mi serwis uparcie pompuje 2.8 do kół 20". Miałem tak przy odbiorze i teraz po przeglądzie. Według instrukcji jest 2.3 i 2.5 tył.

Przód 2.5 i 2.8 tył - to optymalne ciśnienie. Ta instrukcja pozostawia wiele do życzenia...
 
Skąd wziąłeś te optima ciśnień?

Trasa już za tunelem to jakaś masakra, nowa droga a fale jak na Bałtyku.
Ja mam dodatkową linię uszczelek w drzwiach, różne otwory zatkane i wygłuszone i zero problemu. Nie mogę sobie wyobrazić problemów z uszami z powodu zmiany ciśnienia na nierównościach. To się dzieje przy zmianach rzędu 0.3bara co oznacza grube metry zmiany wysokości.
 
Obecnie mam ustawione ciśnienie zgodnie z ksiazka 2.2 przod oraz 2.3 tył.
Objawy sa troche podobne do tego jak sie uchyli lekko jedna szybe i powietrze we wnetrzu zaczyna "rezonowac" i dudnic.
Wiadomo jak otworze wszystkie szyby to problem znika, ale ciezko jezdzic z otwartymi szybami w zime :). Musze sie chyba przejechac jakas testówką i zobaczyc jakie bede mial odczucia.
Zgłosze pewnie problem w ASO przy najblizszej wizycie, ale obawiam sie ze odpowiedz bedzie ze ten typ tak ma.
 
Obejrzyj linię obrysu wszystkich drzwi względem dachu, błotników i siebie. Może coś Ci źle przylega. U mnie lewa strona była zmontowana jak przez ucznia z niedowładem i bez oka - dramat, wszystko było do regulacji.
 
Ostatnia edycja:
Czy kolega moglby rozwinac, dlaczego dmuchac wiecej, niz ksiazkowe 2.1/2.3?
Przy kazdej wymianie opon, serwis (nie ASO) dmucha wlasnie kolo 2.5, jestem ciekaw, jakie sa przeslanki.
 
Drgania i wibracje to bardzo specyficzny i subiektywny temat, ale po opisie objawów diagnozuje problem z niewyważeniem jednego z tylnych kół. Wyważenie z testem drogowym powinno rozwiązać lub co najmniej przybliżyć do rozwiążania problemu. Niestety polscy "wulkanizatorzy" to w większości kowale, którzy wyważyliby nawet płytę chodnikową - bo wyważarka pokazała 0 i 0. Pytanie dodatkowe: jaki poziom wibracji pokazała wyważarka z testem drogowym (w kg lub N)?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra