Drążkom skrętnym mówimy NARA !!!

  • Autor wątku Autor wątku Wołek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Na pewno coś źle robiliście, albo przestawialiście o parę ząbków, albo nie odkręcaliście wahacza od zwrotnicy, albo nie braliście poprawki na to, że przy seryjnej wysokości, drążek jest wstępnie napięty (opiera się górnym wahaczem o górny odbojnik) tutaj przykład regulacji zawieszenia, jak widzicie nie w trybie zerojedynkowym:

http://www.youtube.com/watch?v=4a5UHyMb_fw

Odnośnie dostępności, ten mój zawias zamawiałem pod wymiar, i wymagał dorobienia adapterów i lekkich modyfikacji wahacza górnego. Jedyne zestawy szyte pod wymiar sprzedaje Ron Simmons i Intrax (w zasadzie ten pierwszy sprzedaje intraxa z nalepką RSR)
 
...Ale ja o tym nie wiedziałem i strasznie się zajarałem jak to zobaczyłem :oops: :mrgreen: . Co do drążków to myślę, że bez problemu będę miał możliwość dorobienia grubszych 8) . Jak by ktoś się pisał na komplecik to proszę do mnie :D .

A jak z tym tematem? mam nadzieje, że nie utknął.. :rolleyes:
są jakieś koncepcje, ceny, dostępności? -bo może bym pomyślał, o utwardzającym zestawie.. :D

... Przewagą takiego rozwiązania jest mniejsza waga i o wiele wygodniejsza i precyzyjniejsza regulacja wysokości zawieszenia. Nie mówiąc o łatwości dobierania twardości sprężyn. Nie bez powodu takie zawiszenia potem stosowano w 75 Imsa i ES30.

Ja bym nie był taki szybki w odsyłaniu drążków skrętnych do lamusa. Nie bez powodów konstruktorzy zdecydowali się akurat na to rozwiązanie.
Wg mnie chodziło o zmniejszenie obciążeń zginających z górnej części nadkola w inne 'kompletnie bezstresowe'.
Stosując 'Coil' wszystkie obciążenia są skupiamy w jednym miejscu :/

Wiadomo, zastosowanie w 75 Imsa i ES30 o czymś świadczy i nie można nie zauważać zalet możliwości wszelkiej akomodacji ale czy we wspomnianych modelach jest wszytko tak samo, bez powiedzmy np. obspawania czy rozpórek.. jak w naszych??
 
Wiadomo, zastosowanie w 75 Imsa i ES30 o czymś świadczy i nie można nie zauważać zalet możliwości wszelkiej akomodacji ale czy we wspomnianych modelach jest wszytko tak samo, bez powiedzmy np. obspawania czy rozpórek.. jak w naszych??

Ludzie wywalają drążki i jeżdża na samych coiloverach w autach cywilnych, oczywiście są to ludzie, którzy mają pojęcie co robią ni nie wkładają debilnie twardego zawiasu (bo tok sie lepiej "czymie"). Poza tym większość obiciążen "udarowych" i tak przeją amortyzatory w seryjnym setupie. Co kto lubi, tylko porównaj ceny i łatwość/produkcji/dostępność dwóch sportowych drążków skrętnych, i dwóch sprężyn śrubowych...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra