• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Czyszczenie silnika z nagaru wodorem.

Generalnie wodorowanie działa i trochę pomaga, jednak trzeba być świadomym możliwych konsekwencji.
po 1 - firmy je robiące opowiadają bajki, wodorowanie NIE czyści dolotu, EGRa
po 3 - czyścimy co najwyżej górę tłoka, przylgnie zaworów wydechowych, kolektor wydechowy i MOŻE temperatura doleci do strony ciepłej strony turbosprężarki
po 2 - istnieje ryzyko uszkodzenia silnika, ze względu na znaczne podniesienie temperatury spalania (wiem że jedna z firm robiących wodorowanie została pozwana za uszkodzenie silnika tym procesem)
 
po 1 - firmy je robiące opowiadają bajki, wodorowanie NIE czyści dolotu, EGRa
Rzetelne firmy tego nie głoszą. Po tym możemy rozpoznać dobry warsztat.
po 3 - czyścimy co najwyżej górę tłoka, przylgnie zaworów wydechowych, kolektor wydechowy i MOŻE temperatura doleci do strony ciepłej strony turbosprężarki
To nie temperatura czyści... Podniesienie temperatury w komorze spalania jest efektem ubocznym i powinno być nieznaczne. Przeszło mi przez myśl monitorowanie temperatury cieczy chłodzącej, jednak to było już po badaniu. Może następnym razem :)

Należy zapoznać się z rzetelnymi źródłami wiedzy na ten temat. Czyszczenie silnika wodorem nie naprawi silnika, powinno być traktowane jako profilaktyka (czego ludzie zdają się nie rozumieć). Akurat w moim przypadku była to skuteczna naprawa usterki, ale ta była spowodowana jedynie obecnością nagaru na wrażliwych elementach silnika.
 
Ostatnia edycja:
Na razie przejechałem ok 90 km po wczorajszym wodorowaniu i "wydaje mi się" że auto lepiej reaguje na pedał przyspieszenia i ciągnie równiutko od 2 tys obr do odcinki bez żadnych szarpnięć itd.W weekend jadę dalej ok 400 km to może jakieś zmiany zauważę.
Teraz inna kwestia-jak skutecznie usunąć nagar z zaworów dolotowych.Wiem że trzeba rozebrać kolektor ale jak usunąć ten syf z zaworów????Bo week mam wolny i chciałbym pogrzebać trochę.
 
Teraz inna kwestia-jak skutecznie usunąć nagar z zaworów dolotowych.Wiem że trzeba rozebrać kolektor ale jak usunąć ten syf z zaworów????Bo week mam wolny i chciałbym pogrzebać trochę.
Skutecznie to tylko demontaż głowicy. Wszelkie zabawy z druciakiem osobiście odradzam.
 
Generalnie wodorowanie działa i trochę pomaga, jednak trzeba być świadomym możliwych konsekwencji.
po 1 - firmy je robiące opowiadają bajki, wodorowanie NIE czyści dolotu, EGRa
po 3 - czyścimy co najwyżej górę tłoka, przylgnie zaworów wydechowych, kolektor wydechowy i MOŻE temperatura doleci do strony ciepłej strony turbosprężarki
po 2 - istnieje ryzyko uszkodzenia silnika, ze względu na znaczne podniesienie temperatury spalania (wiem że jedna z firm robiących wodorowanie została pozwana za uszkodzenie silnika tym procesem)

Zgadzam się z tobą w 100 % dlatego wcześniej napisałem że to wodorowanie to takie bardziej placebo no chyba że to robimy od nowości to ma wtedy sens.

Magil napisał "To nie temperatura czyści... Podniesienie temperatury w komorze spalania jest efektem ubocznym i powinno być nieznaczne." Niestety to nie prawda bo jest właśnie odwrotnie tam zachodzi proces tzw. pyriolizy od i cała magia.
 
Magil napisał "To nie temperatura czyści... Podniesienie temperatury w komorze spalania jest efektem ubocznym i powinno być nieznaczne." Niestety to nie prawda bo jest właśnie odwrotnie tam zachodzi proces tzw. pyriolizy od i cała magia.
Racja.
 
I właśnie z powodu pirolizy następuje podniesienie temperatury poza zakres na który silnik jest przygotowany, zazwyczaj nic się nie dzieje, ale czasem może być zonk.
Monitorowanie cieczy chłodzącej nic nie da bo przegrzania są miejscowe, nie widać ich "w temperaturze cieczy".
 
I właśnie z powodu pirolizy następuje podniesienie temperatury poza zakres na który silnik jest przygotowany, zazwyczaj nic się nie dzieje, ale czasem może być zonk.
Monitorowanie cieczy chłodzącej nic nie da bo przegrzania są miejscowe, nie widać ich "w temperaturze cieczy".
Jaki to zakres? Masz takie dane?
 
Nie mam i nie muszę ich mieć aby to stwierdzić, wystarczy mi wiedza odnośnie marginesów bezpieczeństwa przy projektowaniu silników + trochę chemii aby wiedzieć co się tam dzieje.
Wodorowanie jest niegroźne dla jednostek pokroju 2.5 TDi R5 które miały ponad 30% marginesu a nie nowsze jednostki z zapasem produkcyjnym na poziomie 5-10% (zmniejszenie zapasu wynika z rozwoju materiałoznastwa).
Paradoksalnie najnowsze konstrukcje lepiej znoszą takie zabiegi, bo w pogoni za ekologia podniesiona została temperatura robocza do 110-120*C (a na zegarach dalej 90*C) i silnik jest lepiej przygotowany na takie "bonusy".
 
Czyli nie masz takiej wiedzy. Zapewne też nie korzystałeś z takiej usługi, ale oczywiście się wypowiesz, bo coś tam Ci się wydaje... Spoko :)

- - - Updated - - -

a nie nowsze jednostki z zapasem produkcyjnym na poziomie 5-10% (zmniejszenie zapasu wynika z rozwoju materiałoznastwa).
Paradoksalnie najnowsze konstrukcje lepiej znoszą takie zabiegi, bo w pogoni za ekologia podniesiona została temperatura robocza do 110-120*C (a na zegarach dalej 90*C) i silnik jest lepiej przygotowany na takie "bonusy".
Zdajesz sobie sprawę, że sam sobie zaprzeczyłeś?
 
Czy skorzystanie z takiej usługi w jakikolwiek sposób podnosi wiedzę to tejże? czy wizyta u stomatologa czyni ze mnie eksperta od leczenia zębów? pogrzebałem trochę w internetach i nie znalazłem żadnego wiarygodnego źródła opisującego czymże to wodorowanie jest. są informacje handlowe na stronach firm oferujących takowe usługi i wynika z nich mniej więcej tyle, że usługa jest polecana dla zamulonych silników używanych w mieście, polega na podniesieniu temperatury spalania i w ten sposób oczyszczeniu części silnika. śmiem twierdzić że podobny efekt można uzyskać podczas dłuższego przegonienia auta po autostradzie. tańsze i bezpieczniejsze dla silnika.
 
Zdajesz sobie sprawę, że sam sobie zaprzeczyłeś?
Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem ;)

Ale na wszelki wypadek śpieszę z wyjaśnieniami, najnowsze konstrukcje dalej mają minimalny zapas bezpieczeństwa materiałowego, jednak są konstrukcyjnie przygotowane do ciągłej pracy w wyższej temperaturze (odpowiednio dobrane stopy metali użyte do wykonania bloku, głowicy itp., po 4 termostaty w układzie chłodzenia itd.) z tego powodu jeśli zaczniemy proces poniżej 80*C (temp cieczy chłodzącej) jest szansa nie wyjść przez cały czas trwania wodorowania poza zakres temperatur do których jest silnik przystosowany.
 
Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem

Ale na wszelki wypadek śpieszę z wyjaśnieniami, najnowsze konstrukcje dalej mają minimalny zapas bezpieczeństwa materiałowego, jednak są konstrukcyjnie przygotowane do ciągłej pracy w wyższej temperaturze (odpowiednio dobrane stopy metali użyte do wykonania bloku, głowicy itp., po 4 termostaty w układzie chłodzenia itd.) z tego powodu jeśli zaczniemy proces poniżej 80*C (temp cieczy chłodzącej) jest szansa nie wyjść przez cały czas trwania wodorowania poza zakres temperatur do których jest silnik przystosowany.
Po prostu farmazony piszesz :)
OK - temperatura w komorze spalania wzrasta. Jednak w bezpiecznie przeprowadzonej usłudze nie jest to znaczny wzrost.. Nie zauważyłem, żeby wentylator uruchamiał się częściej. Co więcej, przy ostrej jeździe temperatura na pewno potrafi być jeszcze wyższa. Cała impreza z wodorowaniem polega jednak na kontrolowanym podniesieniu temperatury spalania w pewnym tylko stopniu i utrzymywaniu jej przez określony czas. Jest to bezpieczniejsze od pałowania silnika na autostradzie (dla samego silnika oraz innych użytkowników ruchu).
I nieważne czy jak piszesz, starsze jednostki mają zapas 30%, czy nowsze które mają 5-10%, ale są bardziej wytrzymałe (sorry, uśmiech mi się ciśnie na ustach jak to czytam :)), efekt jest taki sam.
Wodorowanie może zaszkodzić silnikowi, który nie jest w pełni sprawny lub bardzo zabrudzony - podobnie jak płukanka. Dlatego nie zaleca się wodorowania starych silników.

- - - Updated - - -

Czy skorzystanie z takiej usługi w jakikolwiek sposób podnosi wiedzę to tejże? czy wizyta u stomatologa czyni ze mnie eksperta od leczenia zębów? pogrzebałem trochę w internetach i nie znalazłem żadnego wiarygodnego źródła opisującego czymże to wodorowanie jest. są informacje handlowe na stronach firm oferujących takowe usługi i wynika z nich mniej więcej tyle, że usługa jest polecana dla zamulonych silników używanych w mieście, polega na podniesieniu temperatury spalania i w ten sposób oczyszczeniu części silnika. śmiem twierdzić że podobny efekt można uzyskać podczas dłuższego przegonienia auta po autostradzie. tańsze i bezpieczniejsze dla silnika.
Problem jest taki, że wiele serwisów wykonujących tą usługę nie wie na czym to polega.
Ale sam doświadczyłem, że porządne przegonienie auta nic nie da. Eksperymentowałem z dodatkami do oleju, które miały za zadanie czyścić silnik, chemią, która miała czyścić zawory itp. I nic nie przyniosło spodziewanego efektu. Tylko wodorowanie, do którego na początku też byłem sceptycznie nastawiony.
 
OK - temperatura w komorze spalania wzrasta. Jednak w bezpiecznie przeprowadzonej usłudze nie jest to znaczny wzrost.. Nie zauważyłem, żeby wentylator uruchamiał się częściej. Co więcej, przy ostrej jeździe temperatura na pewno potrafi być jeszcze wyższa.

Eh, szkoda gadać, ja swoim zdaniem na temat tego procesu się podzieliłem a Ty idź porozmawiaj na ten temat z kimś kto ma pojęcie o metalurgii to może zrozumiesz jakie bzdury piszesz :cool: Dowiedz się jakie są różnice.

Eksperymentowałem z dodatkami do oleju, które miały za zadanie czyścić silnik, chemią, która miała czyścić zawory itp. I nic nie przyniosło spodziewanego efektu. Tylko wodorowanie, do którego na początku też byłem sceptycznie nastawiony.

A rozbierałeś silnik przed i po? Bo nawet u łysego z m4k było ładnie widać, że poprawa była niewielka (podejrzewam, że przepałowanie na autostradzie da podobny efekt).

Z mojej strony EOT ;)
 
Eh, szkoda gadać, ja swoim zdaniem na temat tego procesu się podzieliłem a Ty idź porozmawiaj na ten temat z kimś kto ma pojęcie o metalurgii to może zrozumiesz jakie bzdury piszesz :cool: Dowiedz się jakie są różnice.



A rozbierałeś silnik przed i po? Bo nawet u łysego z m4k było ładnie widać, że poprawa była niewielka (podejrzewam, że przepałowanie na autostradzie da podobny efekt).

Z mojej strony EOT ;)

Nic dodać nic ująć
 
Nic dodać nic ująć

Piotras pzepałowanie na autostradzie nie da podobnego efektu i jest bardziej niebezpieczne choćby dlatego że silnik jest bardziej obciążony(dochodzi przeniesienie napędu,opory toczenia,opór powietrza)i wszystkie elementy związane z jazdą na pełnym gwizdku.Tutaj silnik pracuje bez dodatkowego obciążenia w bezpiecznym zakresie obrotów 800-2500 i nie jest pałowany na maxa.Oczywiście jeżeli zrobi wodorowanie Janusz w swoim garażu bo właśnie kupił maszyne nową to wszystkiego można się spodziewać.
 
Też mi się tak wydaje ale nie można nie przyznać racji w większości co napisał poiotras.
 
Eh, szkoda gadać, ja swoim zdaniem na temat tego procesu się podzieliłem a Ty idź porozmawiaj na ten temat z kimś kto ma pojęcie o metalurgii to może zrozumiesz jakie bzdury piszesz Dowiedz się jakie są różnice.
Jeśli masz coś mądrego do napisania - dawaj. Jeśli nie to tylko puste słowa.
Co do testu Łysego - napisałem wyżej.
Swojego silnika nie rozbierałem, ponieważ nie musiałem. Najważniejszy jest efekt (o którym wielokrotnie też pisałem). I serio - nie masz doświadczenia z tym procesem, więc to wszystko co piszesz to Twoje widzimisię. Nawet nie poparte teorią.

- - - Updated - - -

Też mi się tak wydaje ale nie można nie przyznać racji w większości co napisał poiotras.
Wydaje Ci się, czy masz jakieś doświadczenie w tej kwestii?

Panowie, piszmy merytorycznie, a nie farmazony rodem z fejsbuka.
 
magil, wyjasnij co oznacza pojecie "stary silnik "
Zapytaj w serwisie, który przeprowadza usługę czyszczenia silników wodorem. Ostatni serwis, w którym byłem stwierdził, że nie podejmą się usługi czyszczenia silnika, który ma 20 lat (akurat o taki zapytałem).
 
Amortyzatory
Powrót
Góra