Czy Alfa Romeo wypełnia obowiązki jakie nakłada na nią udzielona gwarancja?

Jeśli nie szanuje się klientów to każda marka a zwłaszcza taka która walczy o przetrwanie niestety zasługuje na miano gównianej.
Kupując nowy samochód szczególnie za gotówkę oczekujemy dobrego szanowania i radości z poosiadania wymarzonego samochodu.
A nie tułania się po serwisach nie mówiąc o angażowaniu prawników


Oczywiście . I forum użytkowników danej marki nie powinno być klubem kiboli , holizmu czy innego typu wyznawców (btw nazwa forum. Jest z d. z tym "..holicy" ) , a miejscem dzielenia się doświadczeniami. Ale nie , kibolskie "nic się nie stało" góruje nad obiektywnymi opiniami i faktami. Ludzie kupują wozy za poważny hajs ich czas przepracowany i muszą kolejny czas i nwry poświęcać na jakichś prawników? Vide nieco uciętych zamiataniem pod dywan tu wątków . Czy holikow ..do czasu ...zetknięcia się z ASo. Ot Q Alfista że zjechana geometria z fabryki . I to samo - nie mamy Pana plaszcza. Jak gloryfikował AR ..do czasu tego co nieuniknione - serwisu . W każdym aucie nieuniknione. W pewnych prędzej.
Nic się nie zmieni z ASO AR- polmozbytami dopóki będa w takiej formie tolerowane.
A jeszcze obrona takiego olewania klienta - rzecznicy prawnicy rękojmie..ludzie Tego chyba tylko "ruski agent" nawiązując do popularnej narracji moze dokonywać .
W normalnej marce odstawia się auto dostaje zastępcze i odbiera naprawione . O ile w ogóle się zepsuje w czasie gwarancji .
 
Przypominam, że piszecie o jednym ASO.
 
Jeśli nie szanuje się klientów to każda marka a zwłaszcza taka która walczy o przetrwanie niestety zasługuje na miano gównianej.
Kupując nowy samochód szczególnie za gotówkę oczekujemy dobrego szanowania i radości z poosiadania wymarzonego samochodu.
A nie tułania się po serwisach nie mówiąc o angażowaniu prawników

No niestety, patrząc na to wszystko masz do wyboru potulnie czekać lub walczyć ze wszystkimi tego konsekwencjami (kosztami). Osobiście przestaje mi już zależeć na tym aucie bo miałem go zaledwie niecałe 2 tygodnie a w serwisie jest już około 45 dni a końca nie widać. Zatem po 20 latach jeżdżenia AR chyba mi już przeszło a cała ta sytuacja jest godna pożałowania, niech go sobie zabierają.
 
Lata mijają, a ADF dalej w formie :)
 
Panowie, nie wiem czy wiecie, ale sprawa z czekaniem na części to jest problem praktycznie wszystkich producentów, wystarczy poczytać fora jakiejkolwiek marki- nie mówię tu tylko o autach z dolnego pułapu sprzedażowego, ale nawet takich gigantach sprzedaży jak Hyundai, gdzie pracownik jest moim klientem i z pierwszej ręki mam relacje jak to wygląda Jeśli ktoś myśli,że wybierając inną popularniejszą markę, będzie miał gwarancję dostępności...to sorry, ale czas zejść na ziemię.
W tej sprawie duży karny ku... dla serwisu .za brak auta zastępczego, a nie za coś na co nie ma wpływu.
 
....W tej sprawie duży karny ku... dla serwisu .za brak auta zastępczego, a nie za coś na co nie ma wpływu.

Jedyne na co ma wpływ Klient to wybór marki- takiej gdzie mniej części zapasowych czy potrzebnych do wymiany trzeba, to fakt że na resztę klient nie ma wpływu.
Choć moze przed wyborem rzucić okiem na powszechnie dostępne rankingi jakości ASO i wziąć je pod uwage .
Jeśli we wszystkich trzeba czekać warto odrzucać te gdzie częściej te części są potrzebne. Oczywiście mówię o autach użytkowych które mają jezdzic bez widzenia w serwisie od przeglądu do przeglądu corocznego . Co innego hobby , senrymet, trackdaye i inne widzimisie itp co jak najbardziej rozumiem . Ale to raczej konstrukcje dawno po gwarancjach o ile je kiedykolwiek miały.

Btw co z tego że jeden ADF ( choć nie jeden) - ma Autoryzację ? Reprezentuje jakość marki AR przez to ? Dwa razy tak. Zresztą to żaden wyjątek.
 
Zaufanie buduje się latami, a traci bardzo szybko. 1 na 10 zadowolonych klientów zostawi pozytywną opinię oraz 9 na 10 niezadowolonych. W innych markach oczywiście też zdarzają się fuckup-y, pytanie czy z takim natężeniem. Wybór marki przypomina trochę grę w rosyjską ruletkę, zmienną pozostaje tylko ilość nabojów w bębenku ;).
 
Zaufanie buduje się latami, a traci bardzo szybko. 1 na 10 zadowolonych klientów zostawi pozytywną opinię oraz 9 na 10 niezadowolonych. W innych markach oczywiście też zdarzają się fuckup-y, pytanie czy z takim natężeniem. Wybór marki przypomina trochę grę w rosyjską ruletkę, zmienną pozostaje tylko ilość nabojów w bębenku ;).

Ba! ale jak się traci latami ( a tam dziesięciolatkami ;) ) to szkoda mówić ...

Co do wyboru marki - byłoby znacznie dalej od rosyjskiej ruletki gdyby odciąć emocje . Ale... Alfa to emocje w końcu ;)
 
mam oprócz Alfy Honde- tam w serwisach nie jest lepiej ;)

- - - Updated - - -

Lata mijają, a ADF dalej w formie :)
nie mam zaufania do ADF i tam nie jezdze. Wole pyknac te 180 km do POL-CAR do poznania. Tam wiem kto mi auto robi ceny mam ok i jezdze spokojnie
 
mam oprócz Alfy Honde- tam w serwisach nie jest lepiej ;)

- - - Updated - - -


nie mam zaufania do ADF i tam nie jezdze. Wole pyknac te 180 km do POL-CAR do poznania. Tam wiem kto mi auto robi ceny mam ok i jezdze spokojnie

Tam ADF jest serwisem Autoryzowanym przez Alfa Romeo czy nie jest ? jak jest to przedstawia jakość Marki Alfa Romeo i jest jej wykładnikiem . Tak się można z wynalazkami bawić czy kitkarami gdzie kto umie w to auto.
W cenie każdego egzemplarza auta marki AR jest autoryzacja każdego jej serwisu.
Jeśli tak samo jest z Hondami to fatalnie tak samo. Choć chyba w takich dołach jakości ASO jak AR się jednak nie zalapują w powszechnych dostępnie rankingach jakości ASO jak AR.
 
Tak dla porównania jak wygląda obsługa w ASO popularnej koreańskiej marki, nie żadnym tam premium, w Hyundai-u. Nowe auto odebrane zimą w salonie w Warszawie. Po ok miesiącu przy porządnym pierwszym wiosennym myciu zauważyliśmy dwie niedoróbki z linii produkcyjnej. Pojawiał się na chwilę losowo check engine. Usterka zgłoszona w innym salonie we Wrocławiu. Przyjechaliśmy, zrobili w umówionym czasie oględziny i diagnozę auta. Trwało to ok. 1,5 godziny. Przychodzi pracownik i informuje: usterki zdiagnozowane, udokumentowane i zgłoszone do centrali Hyundaia, autem można jeździć, w ciągu dwóch dni potwierdzą czy będzie to w ramach gwarancji i kiedy. Dzwonią na drugi dzień, potwierdzają, że wszystko będzie na gwarancji, ale bardzo przepraszają, bo nie ma w magazynach jakiegoś modułu (coś od instalacji mHEV), muszą go ściągnąć i potrwa to ok. 2 tygodni. Kolejny kontakt dokładnie po 17dniach. Dzwonią umówić się na naprawę. Pytam, czy dostanę zastępczy na czas naprawy. Oczywiście. Od razu bez żadnego proszenia. Pani umawia na pasujący mi termin i chwilę później przeprasza znowu bo na ten termin ma już tylko dostępne zastępcze i20. Bardziej mi zależało na terminie, więc ok. Finalnie auto odebrane na drugi dzień, chociaż wstępnie mówili nawet o 3-4 dniach. Po tym co tu koledzy pisali o obsłudze w marce premium szykowałem się na jakąś batalię z ASO a poszło powiedziałbym normalnie.
 
Pewnie że normalnie. Tzn nienormalnie że z tak świeżym autem cokolwiek się dzieje i że wymaga więcej niż coroczny przegląd wizyty w serwisie, jeszcze się musza więcej od japoncow nauczyć w tej Korei ;) ale choć uczą się od lepszych jak postępować w razie W , w odróżnieniu od makaronów.
 
w hyundaiu wymienili tylko moduł a w japońcach (hybrydowa Honda Jazz) po niecałych 10 tys km trzeba było wymienić cały silnik elektryczny z czymś tam jeszcze za łącznie 100tys zł (na gwarancji). Więc niech się uczą od japońców ;)
 
W Hondzie znają się na silnikach spalinowych, seria K itd , vide Vtec Cup na naszym podwórku, czy popularność S2000 we wszelkich wzdłużnych zastosowaniach z wynikami i trwałością ids itp (sam ostanio zaczynam objeżadżać 1 litr, 4 cylindry , rzędówka - 190 koni , 13 tys obr (!) ) , zresztą widać to i w F1, co do reszty nie wiem, jak ktoś chce mieć moduły, hybrydy i silniki elektryczne , to chyba się pisze na niemal pewne perypetie .
 
W Hondzie znają się na silnikach spalinowych, seria K itd , vide Vtec Cup na naszym podwórku, czy popularność S2000 we wszelkich wzdłużnych zastosowaniach z wynikami i trwałością ids itp (sam ostanio zaczynam objeżadżać 1 litr, 4 cylindry , rzędówka - 190 koni , 13 tys obr (!) ) , zresztą widać to i w F1, co do reszty nie wiem, jak ktoś chce mieć moduły, hybrydy i silniki elektryczne , to chyba się pisze na niemal pewne perypetie .

Honda już od lat 90tych robi hybrydy ;)

a na spalinowych znają się tak że robią z zasilaniem benzynowo-olejowym już od lat 90-tych ;). W Motocyklach 13tys obr to żaden szał, mój nędzny peżocik kręci się do 11tys a jest chłodzony powietrzem i ma jeden cylinder. Zresztą już w latach 90tych były motocykle które kręciły się do 20tys., ale wysokie obroty niosą za sobą jeden skutek - 500tys km to raczej nie przejeździ.
 
Raczej na pewno nie. :)
A zasilanie benzynowo olejowe znamy w Alfach doskonale w stu letniej historii , słyszałem że audiki i pochodne również , w zasadzie to poza eko niczemu nie przeszkadza ale jasne lepiej oleju nie dolewać niż dolewać. Zgadzam się całkowicie.
Wszędzie są plusy i minusy. W AR trwałym i wpisanym w genetykę jest minus serwisowy i sprzedażowy. Co ma odzwierciedlenie w powszechnie dostępnych rankingach jakości ASO i nie bez powodu o czym każdy Alfisti poza tymi z doskoku na chwilę , doskonale wie i nie ma tu czego bronić, a piętnować ile wlezie ,.lub uciekać daleko od tych przybytków które wciąż dostają autoryzację AR.
 
Poza x sem i innymi pierdolami kliko internetowymi jest jednak real'ne zycie , mam ciągły kontakt z chłopakami którzy ucząc się działali w projekcie Formuła Student a teraz robią grube rzeczy do Motorsportu i offroadu. Jak w każdym pokoleniu są tacy co wiedzą i nie jak piły używać . Szkopul w tym kogo Autoryzowana Stacja Obsługi klienta danej marki dobiera do zalogi i jak zachęca wynagrodzeniem , oraz jak taki Nowy jest kształtowany przez Starych. W AR to jest kształt Polmozbytu namiętnie kultywowany.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra