Czy Alfa Romeo wypełnia obowiązki jakie nakłada na nią udzielona gwarancja?

Stellantis polska sp. z o.o, 02-219 Warszawa, Aleja Krakowska 206
Kontakt: tel.:+48 22 583 00 92
[emoji846]
Dziękuję a z której strony wziąłeś ten kontakt?

- - - Updated - - -

Jednak dalej Polmozbyt i zaszczytne 26 miejsce na 29 ASO jednak nie wzięło się z powietrza. Słusznie założyłem oglądając Stelvio i Tonale 2 lata temu, że skoro już na etapie sprzedaży salon ma mnie w pompce, to w razie gwarancji będzie tylko gorzej. Jak umawiam auto na serwis pierwsze co pytają - czy przygotować zastępcze.... Ale to tylko jakiś tam pospolity Seat, a nie premium Alfa Romeo.

Myślę że jest takie kwiatki wychodzą wtedy gdy pewne rzeczy ich przerastają. W tym przypadku nie potrafią wpłynąć na dostawcę by część zamienna dotarła w jakimś akceptowalnym terminie o tym że nie mogą podać przybliżonego terminu dostawy nie wspomnę. Ponadto uważam że każdy dealer/serwis trzyma inny standard, nie wspominając że często jest to wina jednego czy kilku pracowników którzy mają jak to napisałeś w pompce interes klienta.
 
Kontakt po wpisaniu w wyszukiwarkę [emoji846]
 
Tak jak pisałem w tym przypadku to jest salon Peugota, Opla, Citroena. Swoją drogą jak przeczytałem opinie to włos jeży się na głowie, mają nas za barany do golenia.
 
Ostatnia edycja:
A, jaki problem zadzwonić i zapytać?
Wystarczyło również zapytać o to u dowolnego dealera czy ASO Stellantisa.

Ponieważ chcę Ci pomóc, zacznijmy może od tego, co to za ASO, u jakiego dealera kupiłeś, kiedy została stwierdzona usterka w tym ASO, w którym stoi obecnie samochód, jaki to model, co, do chwili obecnej i z jakim skutkiem udało Ci się zrobić, bo o tym, że nie skorzystałeś z rękojmi sprzedawcy, tylko gwarancji producenta już wiem, skoro samochód nie jest w ASO dealera, od którego go kupiłeś, a to był błąd, którego skutki właśnie Cię dotykają - zacząłbym od zabrania samochodu i zaprowadzenia do dealera, od którego go kupiłeś i zgłoszenia usterki z bardzo wyraźnym zaznaczeniem, że chcesz skorzystać z "rękojmi sprzedawcy", która obowiązuje przez okres 24 miesięcy od daty zakupu, który ma, zgodnie z obowiązującym prawem, 14 dni na ustosunkowanie się do Twego zgłoszenia, gdyby nie dotrzymał tego terminu, to z mocy prawa, uznaje zgłoszenie za zasadne.

Żeby Ci uświadomić różnicę między "gwarancją producenta", a "rękojmią sprzedawcy" - w przypadku gwarancji, ASO jest jedynie pośrednikiem, nie związanym żadnym prawem, a nie stroną, w Twoim sporze z gwarantem, w przypadku rękojmi jest stroną sporu, działającą pod rygorem prawnym.

Rozumiem, że jesteś całą tą sytuacją zniesmaczony i załamany, ale tu trzeba działać, a nie narzekać, bo od narzekania nic się nie zadzieje.
 
Ostatnia edycja:
Tak jak pisałem w tym przypadku to jest salon Peugota, Opla, Citroena. Swoją drogą jak przeczytałem opinie to włos jeży się na głowie, mają nas za barany do golenia.

Teraz to trochę pojechałeś po bandzie. Od ponad tygodnia płaczesz na forum, że ASO (w domyśle Alfy) nie umie naprawić nowego auta, gdy Ty oddałeś auto do ASO Peugeot/Citroen/Opel. Taki drobny i nieistotny szczegół. Mam nadzieję, że chociaż prawnikowi o tym powiedziałeś od razu. To że jest to jedna korporacja wcale nie znaczy że potrafią i mają narzędzia do diagnostyki i naprawy AR. Ba, to nie znaczy że mają jakiekolwiek zobowiązania gwarancyjne względem Ciebie i Twojego auta. Swoją drogą po jakiego grzyba w ogóle brali się za to auto? Powinni od razu poinformować, że nie podejmują się naprawy, ewentualnie jeśli zobowiązują ich do tego jakieś regulacje wewnątrzkoncernowe - odesłać lawetą do właściwego ASO.
 
Ostatnia edycja:
Teraz to trochę pojechałeś po bandzie. Od ponad tygodnia płaczesz na forum, że ASO (w domyśle Alfy) nie umie naprawić nowego auta, gdy Ty oddałeś auto do ASO Peugeot/Citroen/Opel. Taki drobny i nieistotny szczegół.

A, wystarczyłoby czytać ze zrozumieniem i kojarzyć, ale po co? [emoji846]
 
A, wystarczyłoby czytać ze zrozumieniem i kojarzyć, ale po co? [emoji846]

Ale kolega zakładający temat dopiero wczoraj wieczorem napisał,że to serwis Peugeot/Opel/Citroen. Jakim cudem ktoś miał się wcześniej domyśleć?
 
Ale kolega zakładający temat dopiero wczoraj wieczorem napisał,że to serwis Peugeot/Opel/Citroen. Jakim cudem ktoś miał się wcześniej domyśleć?
Nie, kolega napisał, że kontakt, który mu podałem do Stellantis sp. z o. o.,jest do grupy Peugeot/Opel/Citroen.
 
Szanowni Forumowicze. Auto kupiłem u Zasady pod Łodzią, oddałem do naprawy w ADF Wrocław bo mam znacznie bo mam o 230km bliżej. Obie firmy są dealerami AR i są jednocześnie autoryzowanym serwisem. Odniosłem się do adres Stellantis bo zauważyłem że często podaje się w nazwie Stellantis, z opinii do adresu który mi podał Yaniq wynika że jest to głównie serwis Peugpta i Citroena rzadko mówi się o oplu o alfoe nigdy. Rozumiem że jest to oficjalny adres stellantis polska , mam spore wątpliwości że tą drogą coś załatwię. Myślę że kluczem będzie powrót do dealera u którego kupiłem auto czyli tak jak sugeruje Yaniq.
 
Stellantis sp. z o. o. jest przedstawicielem koncernu na Polskę, a zatem wystarczy skontaktować się, z którymkolwiek ich oddziałem, żeby dowiedzieć się, gdzie interweniować akurat w kwestii gwarancji Alfy, bo w sytuacji, w której jest obecnie kolega, stroną sporu dla niego nie jest ASO, tylko gwarant, czyli Stellentis, dlatego sugerowałem rozwiązanie, w którym stroną dla kolegi będzie dealer, a nie koncern.

Z ASO, w którym jest obecnie samochód, weź diagnozę, najlepiej jakoś udokumentowaną, to może ułatwić sprawę w kwestii ewentualnego kwestionowania niesprawności samochodu przez dealera - wiem o czym piszę, bo kolega kupił nowe Volvo, które samoczynnie ściąga na lewą stronę, a dealer mu tłumaczy, że tak ma być i dopiero diagnoza innego ASO soowodowała, że ma materiał dowodowy dla sądu, bo niestety na taką drogę ma zamiar kierować sprawę.
 
Ostatnia edycja:
Szanowni Forumowicze. Auto kupiłem u Zasady pod Łodzią, oddałem do naprawy w ADF Wrocław bo mam znacznie bo mam o 230km bliżej. Obie firmy są dealerami AR i są jednocześnie autoryzowanym serwisem. Odniosłem się do adres Stellantis bo zauważyłem że często podaje się w nazwie Stellantis, z opinii do adresu który mi podał Yaniq wynika że jest to głównie serwis Peugpta i Citroena rzadko mówi się o oplu o alfoe nigdy. Rozumiem że jest to oficjalny adres stellantis polska , mam spore wątpliwości że tą drogą coś załatwię. Myślę że kluczem będzie powrót do dealera u którego kupiłem auto czyli tak jak sugeruje Yaniq.

W sensie, ze ten adres co ci tu zapodano niby do centrali Stellantis-a to było do dealera Citroen/Peugeot/Opel co sobie w nazwie wpisał Stellantis a nie, że tam auto zostawiłeś.... no tak.... podobno korzystanie z wyszukiwarek nie jest trudne... tymczasem niektórych przerasta. Co do ADF Wrocław - co za przypadek to ci sami co mnie olali na etapie kupna auta. Nie wiem, czy coś załatwisz przez Stellantis. Ja bardziej uderzałbym po linii Alfa Romeo Polska i dalej do centrali AR. Natomiast jeśli zależy Ci na czasie to spróbuj zainteresować tym media, bo to jest jakieś kuriozum, sprzedają całkiem drogie auto, to się psuje a gwarant nie zapewnia ani auta zastępczego ani dostępności części. Skoro tak Cię traktuje ASO zastanów się jak z tego wyciągnąć jak najwięcej $$, bo ja tu widzę potencjał na zarobienie całkiem fajnych pieniędzy. Na przykład poprzez najem auta zastępczego którego ci ASO nie udostępniło, a należy się, odszkodowanie za utratę wartości auta z którego nie korzystasz. Pamiętaj o żądaniu przedłużenia gwarancji o czas trwania naprawy.
Tomku, usiądź i zastanów się na spokojnie co jest twoim celem (szybka naprawa/zwrot auta/uzyskanie maksymalnych korzyści finansowych) i przegadaj to z prawnikiem jakie masz możliwości żeby dany cel osiągnąć i jakie są koszty i ryzyka. Bo na internetowych poradach osób, które nie potrafią nawet ogarnąć googla i wprowadzają Cię w błąd w prostych rzeczach możesz wyjąć jak Zabłocki na mydle.
 
Ostatnia edycja:
bo ja tu widzę potencjał na zarobienie całkiem fajnych pieniędzy. Na przykład poprzez najem auta zastępczego którego ci ASO nie udostępniło, a należy się, odszkodowanie za utratę wartości auta. Pamiętaj o żądaniu przedłużenia gwarancji o czas trwania naprawy.

Dzięki takiemu myśleniu, wprowadzono przepisy dotyczące penalizowania wyłudzeń.

Nie ma w polskim prawie obowiązku zapewnienia samochodu zastępczego przez ASO, nie ma czegoś takiego jak "utrata wartości samochodu", bo ten ma zostać naprawiony, czyli przywrócony do stanu 100% sprawnoaci, zaś w kwestii gwarancji, jeszcze raz, bo jak widzę odporność na wiedzę u niektórych jest, ani nie do przebicia, ani ominięcia - gwarancja jest umową cywilno-prawną, zawieraną pomiędzy gwarantem, a kupującym i na jej podstawie można egzekwować wyłącznie to, co jest w niej zawarte, chyba, że są tam zapisy abuzywne, które z poziomu prawa, są nieobowiązujące, a zupełnie czym innym jest obwarowana prawnie "rękojmia sprzedawcy", która przewiduje, między innymi jej przedłużenie o czas naprawy.
 
Stellantis sp. z o. o. jest przedstawicielem koncernu na Polskę, a zatem wystarczy skontaktować się, z którymkolwiek ich oddziałem, żeby dowiedzieć się, gdzie interweniować akurat w kwestii gwarancji

Z ASO, w którym jest obecnie samochód, weź diagnozę, najlepiej jakoś udokumentowaną, to może ułatwić sprawę w kwestii ewentualnego kwestionowania niesprawności samochodu przez dealera - wiem o czym piszę, bo kolega kupił nowe Volvo, które samoczynnie ściąga na lewą stronę, a dealer mu tłumaczy, że tak ma być i dopiero diagnoza innego ASO soowodowała, że ma materiał dowodowy dla sądu, bo niestety na taką drogę ma zamiar kierować sprawę.
Do Stellantis zwrócę się jak zobaczę jak będzie wyglądać sytuacja po zwrocie do dealera. Z ADF wezmę dokumentację tego co zrobili do tej pory.

- - - Updated - - -

W sensie, ze ten adres co ci tu zapodano niby do centrali Stellantis-a to było do dealera Citroen/Peugeot/Opel co sobie w nazwie wpisał Stellantis a nie, że tam auto zostawiłeś.... no tak.... podobno korzystanie z wyszukiwarek nie jest trudne... tymczasem niektórych przerasta. Co do ADF Wrocław - co za przypadek to ci sami co mnie olali na etapie kupna auta. Nie wiem, czy coś załatwisz przez Stellantis. Ja bardziej uderzałbym po linii Alfa Romeo Polska i dalej do centrali AR. Natomiast jeśli zależy Ci na czasie to spróbuj zainteresować tym media, bo to jest jakieś kuriozum, sprzedają całkiem drogie auto, to się psuje a gwarant nie zapewnia ani auta zastępczego ani dostępności części. Skoro tak Cię traktuje ASO zastanów się jak z tego wyciągnąć jak najwięcej $$, bo ja tu widzę potencjał na zarobienie całkiem fajnych pieniędzy. Na przykład poprzez najem auta zastępczego którego ci ASO nie udostępniło, a należy się, odszkodowanie za utratę wartości auta z którego nie korzystasz. Pamiętaj o żądaniu przedłużenia gwarancji o czas trwania naprawy.
Tomku, usiądź i zastanów się na spokojnie co jest twoim.
Chciałem kupić auto w ADF ale dokładnie tak jak piszesz w ktoryms momencie dealerowi przestało zależeć do tego stopnia że po dwukrotnej prośbie o oferte ostatecznie jej nie dostałem. Zresztą oferta modeli Giulli które mógł mi zaoferować była dość uboga. Jestem w trakcie uzgodnień z prawnikiem co z tym zrobić. Jedno wiem że zmarnowałem miesiąc w ADF bo myślałem że będzie bliżej a i usterka zapewne jest prosta więc powinno być gładko.

- - - Updated - - -

Dzięki takiemu myśleniu, wprowadzono przepisy dotyczące penalizowania wyłudzeń.

Nie ma w polskim prawie obowiązku zapewnienia samochodu zastępczego przez ASO, nie ma czegoś takiego jak "utrata wartości samochodu", bo ten ma zostać naprawiony, czyli przywrócony do stanu 100% sprawnoaci, zaś w kwestii gwarancji, jeszcze raz, bo jak widzę odporność na wiedzę u niektórych jest, ani nie do przebicia, ani ominięcia - gwarancja jest umową cywilno-prawną, zawieraną pomiędzy gwarantem, a kupującym i na jej podstawie można egzekwować wyłącznie to, co jest w niej zawarte, chyba, że są tam zapisy abuzywne, które z poziomu prawa, są nieobowiązujące, a zupełnie czym innym jest obwarowana prawnie "rękojmia sprzedawcy", która przewiduje, między innymi jej przedłużenie o czas naprawy.

Jak wygląda w praktyce zgłoszenie z tytułu rękojmi?
 
Ostatnia edycja:
Musisz to dokładnie określić przy zgłaszaniu usterki, bo zapewne sprzedawca będzie Ci chciał zaoferować skorzystanie z gwarancji, ale się na to nie zgódź - sprzedawca ma 14 dni na odniesienie się do zgłoszenia, czyli przyjęcie lub odrzucenie, które musi uzasadnić, jeśli w ciągu 14 dni nie ustosunkuje się do zgłoszenua, to z automatu przyjmuje je, jako zasadne - poczytaj sobie w netcie, bo nie ma sensu, żebym Ci tutaj wszystko opisywał.

Nie wiem czy Ci to w jakolwiek sposób pomoże, ale jeśli nawet nie teraz, to może na przyszłość, był, nie wiem czy nadal jest, bardzo dobry servis Alfy, ale chyba nieautoryzowany, nazywał się "Bravo" - dawno temu pomogli mi ze 146, jak mi padł silniczek przepustnicy. Nie pamiętam adresu, gdzieś od kierunku Wałbrzycha, ale jeśli nadal działają, to znajdziesz w netcie - oczywiście we, Wrocku - właściciel, bardzo sympatyczny i oblatany w Alfach, a i załoga fachowa, z tym, że ja u nich byłem, będąc 400 km od domu, jakieś 15 lat temu ;)
 
Ostatnia edycja:
jeśli w ciągu 14 dni nie ustosunkuje się do zgłoszenia, to z automatu przyjmuje je, jako zasadne.
Tylko i aż. Pamiętać trzeba, że od uznania roszczenia za zasadne do spełnienia oczekiwań reklamującego może być długa droga. Ale fakt, że łatwiejsza niż dochodzenie swoich praw z tytułu gwarancji.
 
Jeśli nie ma woli ze strony sprzedawcy, to droga będzie taka sama, czyli sądowa, ale nawet wówczas, prawo wynikające z rękojmi, prawdopodobnie, jest korzystniejsze niż z tytułu gwarancji - piszę "prawdopodobnie", bo nie znam zapisów gwarancji, wnioskuję je wyłącznie na podstawie zachowania ASO we Wrocławiu, które od miesiąca temat olewa.
 
Dziękuję za komentarze. Dam znać dla potomnych jak się sprawa skończyła. Najprawdopodobniej do czwartku będę już wiedział więcej a być może auto wróci do salonu w którym go nabyłem.
 
Jednak dalej Polmozbyt i zaszczytne 26 miejsce na 29 ASO jednak nie wzięło się z powietrza. Słusznie założyłem oglądając Stelvio i Tonale 2 lata temu, że skoro już na etapie sprzedaży salon ma mnie w pompce, to w razie gwarancji będzie tylko gorzej. Jak umawiam auto na serwis pierwsze co pytają - czy przygotować zastępcze.... Ale to tylko jakiś tam pospolity Seat, a nie premium Alfa Romeo.

To norma i w innych markach poza AR. (Zastępcze auto ). Szok że przy naprawie nowego 500kn auta o to trzeba się prosić !

Co do polmozbytu i ucieczki przy tym co się dzieje przy sprzedaży czy usterce po 500km (ludzie po 500km usterka nowego auta ?!) -jak najbardziej słusznie założyłeś. W motoryzacji nie o te emocje chodzi . Miejsce w ogonie w powszechnie dostępnych rankingach jakości ASO nie wynika z niczego. Podkreślmy - to są serwisy AUTORYZOWANE przez AR. Odzwierciedlają jakosc marki.
 
Znowu łżesz - masz tak od urodzenia, czy to cecha nabyta, a Ty będziesz, bezpodstawnie szkalował markę na podstawie tego, czego nie wiesz i opowiadasz swoje brednie na podstawie jednego ASO, wypisując, że ASO jest złe, bo nikt w nim nie przeprasza za usterki w samochodzie - masz płacone za te brednie?



Podkreślmy - to są serwisy AUTORYZOWANE przez AR. Odzwierciedlają jakosc marki.


Rozumiecie "Alfaholicy", wszyscy jesteście pasjonatami gównianej marki - pasuje Wam taka opinia, bo mnie nie.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli nie szanuje się klientów to każda marka a zwłaszcza taka która walczy o przetrwanie niestety zasługuje na miano gównianej.
Kupując nowy samochód szczególnie za gotówkę oczekujemy dobrego szanowania i radości z poosiadania wymarzonego samochodu.
A nie tułania się po serwisach nie mówiąc o angażowaniu prawników
 
Amortyzatory
Powrót
Góra