Generalnie gadzam sie z radosuafem. Czytajac posty jednak naszla mnie mysl, ze chyba rejestrujemy 2 glowne nurty motoryzacji czyli samochody budzetowe (gdzie wyznacznikiem glownie jest cena w klasie, nawet jesli mowimy o samochodzie stosunkowo drogim czyli np. Skodzie Superb za 140 tys. zl - to wciaz jest samochod budzetowy tylko, ze w wysokim segmencie), podobnie jest ze Stingerem. Tak zwane samochody oferujace duzo za malo.
Drugi nurt czyli premium do ktorego ciezko niektorym wpuscic Alfe, czyli cena gra mniejsza role, kupujacy zwraca uwage na detale, materialy, dynamike, wyjatkowosci generalnie oczekuje efektu WOW w wielu aspektach i na pierwszy rzut oka placi wiecej za mniej. To oczywiscie nie jest tak, ze samochod budzetowy nie moze byc szybszy niz premium ale pozostanie w innych aspektach budzetowy. KIA jest cwana, poniewaz od pewnego momentu oferuje atrakcyjny wyglad stad pojawiaja sie skojarzenia z marka premium i to jest celowe zagranie firmy.
Natomiast brakuje tutaj segmentu najwyzszego, czyli aut ekskluzywnych.
Biorac pod uwage fakt, ze padaja takie marki jak np. Bentley jako premium ? To wydaje mi sie, ze jest to marka ekskluzywna gdzie dla nabywcy cena nie ma kompletnie znaczenia. Chyba zapominamy o tym plasujac Bentleya w segmencie premium. Ferrari to tez nie premium
Dla marki premium historia ma znaczenie tak jak radosuaf napisal w powyzszym poscie. Audi to niegdysiejszy Autounion i NSU, Daimler srebrne strzaly w F1 z lat 30, Porsche to Le Mans, Alfa Romeo to F1 i design oraz kultowe V6, BMW silniki. Jednak aby byc marka premium musi byc koktail w postaci historii + produkt. Niektore marki maja piekna historie ale oferuja samochody budzetowe (Peugeot, Fiat) bo produkt jest budzetowy. Ale np. Abarth 500 jest juz samochodem premium mimo iz Fiat to marka ma znamienita historie jest drogi w klasie bo ma dobry stosunek mocy do masy posiada wyjatkowe fotele specjalny tlumik i wyglad nietuzinkowy a w dodatku w wersji Biposto jest bezwgledny. Mozna bylo zainwestowac w powyzsze, poniewaz klienci sa gotowi zaplacic wiecej za mniej jak w przypadku Mini czy Audi A1 zupelnie inaczej niz jak to bywalo w przypadku CC w wersji Abarth czy Stilo w wersji Abarth.
Natomiast w segmencie aut ekskluzywnych takich jak Bentley, Ferrari, Pagani czy Lambo albo RR ma znaczenie tylko performance musi byc naj bez wzgledu na to czy jest luksusowo czy sportowo.
Jest taka gra planszowa nawiazujaca do historii motoryzacji (scisle nawiazujaca) nazywa sie Automobile Martina Wallacea. Gra polega na tym, ze buduje / inwestuje sie w fabryki i produkuje samochody w trzech podstawowych klasach: budzetowej, sredniej (premium) i luksusowej natomiast sie pozniej je sprzedaje zeby zarobic kase. Gra zaczyna sie w roku ok. 1899 i uswiadamia jedna rzecz, ze na poczatku wszystkie samochody byly autami premium (klasy sredniej) poniewaz byl to produkt stosunkowo luksusowy dla wszystkich, nowosc brak produkcji na zautomatyzowanych liniach etc. Dopiero pozniej pojawily sie auta budzetowe dostepne dla szerszego grona odbiorcow oraz ekskluzywne na ktore nie ma rabatow.
Czesto marki z tamtego okresu ida w prostej lini jako premium, poniewaz nigdy przynajmniej oficjalnie nie zmienily swojego profilu (dlatego istnieja powiazania historyczne ktore sa wazne). A pozostale zredukowaly sie do produktu masowego idac wzorem Forda jak np. Fiat lub jak Ferrari wyostrzajac swoj charakter oferujac produkt dla znikomego grona bogatych odbiorcow. Natomiast zauwazcie, ze ciezko wskoczyc do premium czy inaczej klasy sredniej od tak czego dowodem jest wlasnie KIA czy VW ktore bardzo by tego chcialy.
Tak czy siak polecam gre wszystkim fanom motoryzacji i nie tylko.
