[159] Ciężko chodzą biegi

linki nie mają wpływu na trudności we wbijaniu biegów. Tu raczej upatrywał bym problem w samej skrzyni.
 
Ogólnie to biegi chodzą ciężej niż w autach, którymi do tej pory jeździłem, ale czytałem że Alfa tak ma. Jedynie przy 5 i 6 nie czuje tego momentu kiedy bieg wskakuje i czasami mam taką sytuację, że nie wskoczy. Spróbuje wymienić olej w skrzyni, jak to nie pomoże, to będzie trzeba Alfę pogonić.
 
Podniosłem obudowę koło mieszka i poruszałem biegami i trochę przesmarowałem, jest lepiej. Teraz mam tylko problemy z 6. Muszę zobaczyć jak rozebrać ten mechanizm, może czyszczenie i dokładne przesmarowanie załatwi problem.
 
Witam,

Na początek powiem, że przeczytałem już kilka tematów, również: http://www.forum.alfaholicy.org/159...czy_wam_tez_2_3_bieg_wchodza_ze_zgrzytem.html

Dopiero miesiąc posiadam Alfę 159 SW, 1,9 JTDm 16V, rocznik 2008, niecałe 150000 km przebiegu. Od zakupu lewarek w skrzyni chodzi dość ciężko i precyzyjnie- taki urok chyba.
Nie w tym jednak rzecz. Po oswojeniu się z autem, gdy zachciało mi się pojeździć bardziej dynamicznie, pojawił się problem z wrzucaniem biegów przy szybkiej jeździe i redukcji. Szybkie ruszenie, jedynka i dwójka ok, trójka zawsze, ale to zawsze zgrzyta przy wrzuceniu, tak, jakby tryby w skrzyni "nie wyhamowały" przed wbiciem biegu. Słychać zgrzytanie przy wrzucaniu biegu, a mi aż serce pęka :( Gdy przed wrzuceniem trójki poczekam 1- 1,5 sekundy, bieg wchodzi gładko (o ile można tak powiedzieć o tej skrzyni w ogóle, w każdym razie nic nie zgrzyta). Zrzucając bieg z 5 na 3 również pojawia się ten problem.

Problem z wrzucaniem występuje też przy czwartym biegu, gdyż nie zawsze lewarek dojdzie do końca, czasem wrzucę bieg, myśląc że lewarek jest już na miejscu, a on gwałtownie wyskakuje i znów słychać nieprzyjemnie zgrzytanie. Tak, jakby coś podchodziło pod lewarek, jakby się nie zazębiał do końca.

W piątek mechanik wymienił mi pompkę wysprzęglika, kupiłem nową w serwisie zgodnie z numerem VIN, więc nie ma siły, żeby to była wina właśnie tej pompki. Mechanik stwierdził, że problemem może być kończące się sprzęgło, bo, jak powiedział, "jeśli okładzina jest cienka, to docisk musi zostać bardziej wypchnięty aby wysprzęglić"- prawda to w ogóle??

Po pierwszym przejechaniu się od wymiany miałem wrażenie, że jest lepiej, bo biegi rzeczywiście trochę inaczej wchodziły, niestety nie wyeliminowało to zgrzytów, z którymi po prostu nie mogę jeździć.

Zastanawiałem się jeszcze, czy aby na pewno poprawnie odpowietrzył układ, ale w końcu chyba zna się na rzeczy..

Czy macie jeszcze jakieś pomysły, co może być przyczyną takiego zachowania mojej skrzyni biegów?
Co z tym kończącym się sprzęgłem? Czy trop podany przez mechanika może być dobry?
Piszecie również o zużytych linkach łączących lewarek ze skrzynią, ale ich za zgrzytanie w trybach chyba nie mogę winić?

Nie chcę na ślepo wymieniać sprzęgła, bo wydatek będzie czterokrotnie większy niż zakup pompki, a może wcale to nie przyniesie efektu..
 
Ostatnia edycja:
Witam,
Dopiero miesiąc posiadam Alfę 159 SW, 1,9 JTDm 16V, rocznik 2008, niecałe 150000 km przebiegu. Od zakupu lewarek w skrzyni chodzi dość ciężko i precyzyjnie- taki urok chyba.
Nie w tym jednak rzecz. Po oswojeniu się z autem, gdy zachciało mi się pojeździć bardziej dynamicznie, pojawił się problem z wrzucaniem biegów przy szybkiej jeździe i redukcji. Szybkie ruszenie, jedynka i dwójka ok, trójka zawsze, ale to zawsze zgrzyta przy wrzuceniu, tak, jakby tryby w skrzyni "nie wyhamowały" przed wbiciem biegu. Słychać zgrzytanie przy wrzucaniu biegu, a mi aż serce pęka :( Gdy przed wrzuceniem trójki poczekam 1- 1,5 sekundy, bieg wchodzi gładko (o ile można tak powiedzieć o tej skrzyni w ogóle, w każdym razie nic nie zgrzyta). Zrzucając bieg z 5 na 3 również pojawia się ten problem.

Problem z wrzucaniem występuje też przy czwartym biegu, gdyż nie zawsze lewarek dojdzie do końca, czasem wrzucę bieg, myśląc że lewarek jest już na miejscu, a on gwałtownie wyskakuje i znów słychać nieprzyjemnie zgrzytanie. Tak, jakby coś podchodziło pod lewarek, jakby się nie zazębiał do końca.

W piątek mechanik wymienił mi pompkę wysprzęglika, kupiłem nową w serwisie zgodnie z numerem VIN, więc nie ma siły, żeby to była wina właśnie tej pompki. Mechanik stwierdził, że problemem może być kończące się sprzęgło, bo, jak powiedział, "jeśli okładzina jest cienka, to docisk musi zostać bardziej wypchnięty aby wysprzęglić"- prawda to w ogóle??

JEśli Twoja skrzynia tak się zachowuje - to nie inwestuj w żadne dziwne rzeczy typu wysprzęglik, sprzęgło, dwumasy, itp - zacznij od wymiany linek (lub ich naprawy) prowadzących od lewarka do skrzyni biegów - to zdecydowanie zmieni sposób wrzucania biegów. Jeśli po tym biegi dalej będą wyskakiwały, albo coś dziwnego się będzie działo - to niestety - skrzynia do roboty.
 
Dzięki za odpowiedź.

Dowiadywałem się w autosklep24 o cenę linek i powiedziano mi, że mogę kupić tylko oryginały za 700 zł. Więc gdzie te zamienniki za 200, o których ktoś wcześniej pisał?

Po dzisiejszej diagnozie w Lancia Team w Łodzi 90 % pewności, że to synchronizator na 3 biegu. W środę wstawiam auto do warsztatu we Wrocławiu który zajmuję się naprawą skrzyń. BTW w Lancia Team spotkałem innego użytkownika AR 159 1,9 JTDm i powiedział, że u niego też tak jest (nie wiem tylko, czy na tym samym biegu) i dziwi się, że coś chcę przy tym ruszać, bo "ten typ tak widocznie ma".

Szkoda, że manuale do AR 159 są w cenie automatów, tego akurat nie podejrzewałem ;-) Dlatego nie będę szukał innej używanej skrzyni, a decyduję się trochę poszperać w tej mojej.
Zobaczymy co powiedzą w warsztacie we Wrocku, dam znać co z tym wszystkim wyszło.

Linki wymienię o ile znajdę zamienniki, ale ogólnie problemów jakichś większych z samym wrzucaniem biegów nie mam, oprócz tego, że skrzynia chodzi zauważalnie ciężej niż np. w Audi A4 B6, którym jeździłem jakiś rok temu. Bardziej odczuwam to tak, że linki nie są w agonalnym stanie i w sumie chodzą w miarę delikatnie dopóty, dopóki podczas zmiany biegu nie napotykają na opór ze strony skrzyni (czy to zgrzytające tryby przy biegu trzecim, czy nie do końca wrzucający się czasem bieg czwarty- do tego akurat już się przyzwyczaiłem i wrzucam bieg z większą uwagą, wystarczy chwilę poczekać, coś tam się zazębi i czwórka wchodzi do końca).
 
Jestem dwa tygodnie po naprawie skrzyni, zepsuty okazał się synchronizator trzeciego biegu, do tego zębatka była również zużyta (konsekwencja jazdy z zepsutym synchronizatorem).

Okazało się, że skrzynia była jakieś półtora miesiąca temu rozbierana (nowe wszystkie łożyska, świeży silikon), co zauważył warsztat, w którym naprawiałem samochód.

Prawdopodobnie komis, od którego kupowałem auto, podleczył skrzynię na tyle, żeby na pierwszy rzut oka nie budziła zastrzeżeń, jednak po miesiącu od zakupu 1600 zł musiałem za naprawę wydać. A wystarczyło, żeby zrobili od razu porządnie.

Jutro wymieniam dwumas, sprzęgło i wysprzęglik (bo podobno koło dwumasowe też już dogorywa i widać było nawet ślady przytarć na obudowie skrzyni biegów). Słychać turkotanie przy gaszeniu samochodu bez wciśniętego pedału sprzęgła- stąd chyba te rysy.

Tak czy inaczej wkład początkowy w auto z przebiegiem 145000 km, rocznik 2008 z Belgii wyniósł mnie, razem z jutrzejszą robocizną i częściami, które już kupiłem, 5000 zł. Wiem już przynajmniej dlaczego to auto przytargali do Polski.

Perspektywa chiptuningu, DPF & EGR out'a u Cinka odeszła w dalszą przyszłość :-(
 
Jestem dwa tygodnie po naprawie skrzyni, zepsuty okazał się synchronizator trzeciego biegu, do tego zębatka była również zużyta (konsekwencja jazdy z zepsutym synchronizatorem).

Okazało się, że skrzynia była jakieś półtora miesiąca temu rozbierana (nowe wszystkie łożyska, świeży silikon), co zauważył warsztat, w którym naprawiałem samochód.

Prawdopodobnie komis, od którego kupowałem auto, podleczył skrzynię na tyle, żeby na pierwszy rzut oka nie budziła zastrzeżeń, jednak po miesiącu od zakupu 1600 zł musiałem za naprawę wydać. A wystarczyło, żeby zrobili od razu porządnie.

Jutro wymieniam dwumas, sprzęgło i wysprzęglik (bo podobno koło dwumasowe też już dogorywa i widać było nawet ślady przytarć na obudowie skrzyni biegów). Słychać turkotanie przy gaszeniu samochodu bez wciśniętego pedału sprzęgła- stąd chyba te rysy.

Tak czy inaczej wkład początkowy w auto z przebiegiem 145000 km, rocznik 2008 z Belgii wyniósł mnie, razem z jutrzejszą robocizną i częściami, które już kupiłem, 5000 zł. Wiem już przynajmniej dlaczego to auto przytargali do Polski.

Perspektywa chiptuningu, DPF & EGR out'a u Cinka odeszła w dalszą przyszłość :-(

+rozrząd, ubezpieczenie to będzie pewnie z dycha, nie? ;)
 
Haha, nie, 5000, a nawet 5400, ale już z rozrządem, zapomniałem napisać, że to też dla spokoju zmieniłem

2300 sprzęgło, docisk, dwumas, wysprzęglik
400 jutrzejsza robocizna
400 rozrząd
350 wymiana rozrządu
300 olej + filtry + plyn chlodniczy
50 - wymiana w/w plynów i filtrów
1600- skrzynia (części i wyjęcie/włożenie)

Żeby nie było, że pierdoły piszę.

Żaluję, że przy robieniu skrzyni od razu nie wymieniono dwumasu itd., ale z InterCars'u przyszedł niewłaściwy i musiałem zrezygnować z dalszego czekania.

Ale cena naprawy manuala kosmos, a używane skrzynie drogie jak złoto :P
 
Ostatnia edycja:
@LukeKWCL -jakie firmy wziąłeś sprzęgło i dwumase z intercarsu? Masz potwierdzenie przebiegu w swoim samochodzie? Czy równie dobrze może to być 250 000?
 
LukeKWCL tez mam problem ze skrzynia chyba podobny do twojego , żeby wrzucić 1 bieg trzeba uzyc sporej sily ale naprawde duzej czasem mam odczucie np na światłach ze nie uda mi się tego zrobić , a żeby było mało przy 3 biegu słychać dentystę ( zgrzytanie przy wbijaniu ) na dodatek tez mam auto od kilku dni
 
LukeKWCL tez mam problem ze skrzynia chyba podobny do twojego , żeby wrzucić 1 bieg trzeba uzyc sporej sily ale naprawde duzej czasem mam odczucie np na światłach ze nie uda mi się tego zrobić , a żeby było mało przy 3 biegu słychać dentystę ( zgrzytanie przy wbijaniu ) na dodatek tez mam auto od kilku dni
LukeKWCL z tego co rzuciłem okiem miał problem z 3 i 4 i musiał robić skrzynie. Ty masz problem z 1, również 3 ma zgrzyty. Czy się pomylę że ze wstecznym masz taki sam problem jak z 1? Czy jak auto lekko się toczy (minimalnie), to czy 1/R wkłada się wielokrotnie łatwiej? U mnie były dokładnie takie problemy (1/R czasem nie dało się wrzucić, 3 zgrzytała często, 4 też czasem), w końcu zmieniłem sprzęgło (okazało się przypalone), wysprzęglik (łożysko było głośne), dwumas (przypalony i prawie nie odbijał) a przy okazji olej w skrzyni. Od tego czasu (1.5roku, 35kkm) skrzynia chodzi normalnie, ani jednego zgrzytu, 1/R wchodzą zawsze poprawnie (nie idealnie bo to taka skrzynia, ale bez wysiłku).
 
LukeKWCL z tego co rzuciłem okiem miał problem z 3 i 4 i musiał robić skrzynie. Ty masz problem z 1, również 3 ma zgrzyty. Czy się pomylę że ze wstecznym masz taki sam problem jak z 1? Czy jak auto lekko się toczy (minimalnie), to czy 1/R wkłada się wielokrotnie łatwiej? U mnie były dokładnie takie problemy (1/R czasem nie dało się wrzucić, 3 zgrzytała często, 4 też czasem), w końcu zmieniłem sprzęgło (okazało się przypalone), wysprzęglik (łożysko było głośne), dwumas (przypalony i prawie nie odbijał) a przy okazji olej w skrzyni. Od tego czasu (1.5roku, 35kkm) skrzynia chodzi normalnie, ani jednego zgrzytu, 1/R wchodzą zawsze poprawnie (nie idealnie bo to taka skrzynia, ale bez wysiłku).

wezmę to pod uwagę wsteczny jest ok ale reszta tak jak opisujesz przy 1 biegu czuje się jak na siłowni no i te zgrzyty przy 3 i na pewno opisze swoja przyczynę tego problemu mam tylko nadzieje ze koszty nie będą wysokie :)
 
wezmę to pod uwagę wsteczny jest ok ale reszta tak jak opisujesz przy 1 biegu czuje się jak na siłowni no i te zgrzyty przy 3 i na pewno opisze swoja przyczynę tego problemu mam tylko nadzieje ze koszty nie będą wysokie :)

Ja miałem "siłownię" na postoju na 1 i R, choć nie za każdym razem - wydaje mi się że zależało to od tego jak się trybiki w skrzyni poukładają. Auto działało tak jakby sprzegło było nie do końca wciśnięte (coś nie tak z tarczą), i stąd problemy. Zanim wymieniłem cały zestaw sprzęgła to stosowałem technikę żeby lekko auto się toczyło (w B-B to nie problem bo wszędzie jakieś górki), przy toczeniu bieg udawało się jako tako włożyć. Przy jeździe zgrzytała często 3, inne bardzo sporadycznie.

Przyobserwuj ten R, jeśli on by Ci zawsze wchodził lekko (bez toczenia się, jak masz wciśnięty hamulec), to na mój gust może nie być to sprzęgło. Popróbuj, parę razy pojeździć tył/przód i wrzucaj 1 i R "na hamulcu".
 
u mnie problem z biegami był spowodowany zapowietrzeniem układu sprzęgła, również miałem wrażenie że sprzęgło nie działało do końca, haczyła głównie 2 i 3-ka. Po odpowietrzeniu jest całkiem ok.
 
Jeżeli w skrzyni biegów będzie niski stan oleju to jakimi objawami mi się to oznajmi?

- - - Updated - - -

Mam mały wyciek na pół osiach przy skrzyni i dlatego musiałbym to jakoś sprawdzić.
 
Moją przyczyną ciężko wbijająca się jedynka i trojka były walnięte synchronizatory, po wymianie skrzyni , dwu-masy , sprzęgła wysprzeglika wszystko Ok jak narazie :)
 
Przeczytałem cały wątek i proszę o podanie krótkiej instrukcji
Jak odpowietrzyć układ sprzęgła?
Jak przesmarować linki? W ogóle gdzie je znajdę, tylko nie mówcie, że pod maską silnika.
Jeżdżę 159 SW JTDM od 9 września i wrzucanie biegów to lekka makabra. Trójka lekko haczy. Dźwignia chodzi prawie tak ciężko jak w moim starym Camperze, VW T4 z 1994 roku.

uzupełnienie - odpowietrzenie już wiem jak, tylko nie mam jak (chyba potrzebny kanał)
Linki podobno są pod akumulatorem
 
Ostatnia edycja:
odpowietrzysz bez kanału, tylko potrzebna druga osoba i kawałek akwariowej rurki :)
dostęp od góry niestety kiepski ale da radę
 
Amortyzatory
Powrót
Góra