• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Ciemna strona SuperAlfa Częstochowa

Auta od nich są dużo drozsze niż na rynku, więc powinny być w perfekcyjnym stanie. Na forum pojawiały się wątki zmienionego przebiegu i ukrytych usterek. Jak było faktycznie nikt nie wie. Jak ja chciałem kupić to oklamali mnie, że auto sie zepsuło a faktycznie sprzedali je komus innemu(za tę samą cenę). Nie miałbym pretensji ale po co było kłamać? Nie wykluczalbym aut od nich ale wymagalbym za te ceny absolutnie perfekcyjnego stanu i brak ściem ze strony handlarza.

Z alfafun ja mam swoją 166 i w niczym mnie nie oszukali i co powiedzieli, ze było zrobione to faktycznie było zrobione. Przejechałem 10kkm po zakupie bez żadnej usterki. Ale z tego co wiem inny kolega co kupil od nich 166 był mniej zadowolony. Prawda jest taka, że sprzedawcy nie zawsze wiedzą co sprzedają, więc kupujacy powinni być podejrzliwi i dokladnie sprawdzac auto. Wiem tylko, że Paweł z alfafun zna się na alfach i jest człowiekiem uczciwym, nie ściemnia. Mimo tego trzeba być zawsze ostrożnym.

Wysłane z mojego HUAWEI CAM-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Zaproponuj im, że weźmiesz auto do flar-ital.pl, czyli warsztatu forumowicza [MENTION=143]QBA[/MENTION] na oględziny. Zobaczysz co powiedzą i będziesz miał rozeznanie.
 
Powiem tak.

Znalazłem u nich piękne auto i szczerze się przyznam, że po tych opiniach zastanawiałem się czy jechać, bo miałem 300 km w jedną stronę i obawiałem się, że będzie podróż tam i spowrotem.


Obejrzałem to auto tak dokładnie jak żadne inne, bo przyznam się, ze szukałem dziury w całym.Podłączyliśmy examiner, oglądanliśmy od spodu, nawet osłonę silnika ściągaliśmy czy nie ma wycieków itp i nic nie znalazłem. Łącznie od momentu przyjazdu do wyjazdu siedziałem tak razem z ojcem 7 godzin, więc sprawdzone było na prawdę szczegółowo. Miernikiem lakieru było obadane wszędzie łącznie z progami i slupkami co 10 cm i lakier wszędzie oryginalny. Faktury na wszystkie naprawy dostałem już mailem dzień przed i nawet poprosiłem znajomego Francuza żeby tam zadzwonił i się dowiedział czy nie są fałszywe i wszystko się zgadzało. Auto było co prawda wypolerowane i wyczyszczone, ale to na plus. Przy mnie była ustawiana geometria i robiony przegląd. Na koniec przed wyjadem nabił mi jeszcze klimę i wgrał polski język do blue & me, więc na podstawie moich doświadczeń nie mogę powiedzieć złego słowa. Autem jeżdzę od czwartku, łącznie przejechałem jakieś 600 km i nic nie wzbudziło moich wątpliwości. Cały czas się zastanawiam czy coś znajdę, bo to była najtańsza 159 jaką miał z najniższym przebiegiem (140 tys), w pięknym stanie. Powiedział, że lakierowana była maska, ale była chyba spolerowana do podkładu, bo miernik pokazał ok. 120 mikronów (w sumie mógł o tym nie mówić, bo lakier miał fabryczną grubość, a powiedział)

Zdaję sobie sprawę, że on na tyle zna się na Alfach, że mógł coś ukryć, ale tak jak mówię nic nie znalazłem, tym bardziej, że znam ten model bo brat też ma.

Generalnie ja nie mogę powiedzieć złego słowa.
 
czyli Superalfa wziął sobie do serca krytykę i teraz pracuje nad poprawą wizerunku.
 
Również dodam coś od siebie.

Julki dla siebie szukałem od początku roku, a egzemplarz dla siebie kupiłem na początku kwietnia.

W tym momencie od zakupu Julki z SuperAlfa mija miesiąc, przebieg zwiększył się o prawie 3 tysiące a mnie banan nie schodzi z twarzy za każdym razem jak do niej wsiadam.

Po przeczytaniu postów na forum, miałem bardzo sceptyczne podejście, ale z racji tego że pochodzę z tego samego miasta i bywam tam na weekendy, postanowiłem podjechać i zobaczyć wystawioną Julkę na żywo. Pierwsza wizyta i wrażenie pozytywne - Pan Robert pokazuje zdjęcia z aukcji włoskiej, widać w jakim stanie auto przyjechało.(drobne obcierki, zrobione w PL) Do tego dokładne kółko wokół samochodu z miernikiem, co potwierdza słowa Sprzedającego.

Kolejna moja wizyta to już jazda próbna, nie ma się do czego przyczepić - silnik ładnie pracuje na PB i LPG (fabryczna instalacja), zawieszenie również bez zarzutu.

Ostatnia wizyta, to już wycieczka do mechanika na sprawdzenie samochodu. Całkowicie zgodne z opisem, samochód bezwypadkowy (no chyba że wszystkie elementy zostały sprawnie wymienione), silnik suchy, mechanik do którego mam pełne zaufanie i serwisował mi samochody od 6 lat wydaje pozytywną opinię -samochód kupiony.

Cała procedura załatwiania papierów przebiegła tak,jak życzyłby sobie każdy kupujący - w miłej atmosferze przy kawie i rozmowach, a właściwie cierpliwym odpowiadaniu na moje pytania o kosmetyki jakich używają przygotowując samochody do sprzedaży itp. Wszystkie tłumaczenia załatwione na czas, umawiamy się na godzinę danego dnia i nie ma żadnych opóźnień. Pomijam już dodatkowe rzeczy o które poprosiłem Pana Roberta, za które chciałem dopłacić, odwdzięczyć się, ale miałem w cenie. (nabicie klimy, ozonowanie wnętrza po wymianie przeze mnie filtra kabinowego, czy wyprowadzenie gniazdka zapalniczki ze skrzynki)

Od pierwszej do ostatniej wizyty minął ponad miesiąc, to głównie z powodu braku funduszy na ten akurat egzemplarz. W międzyczasie wzorowy kontakt telefoniczny, również po sprzedaży kiedy dopytywałem o różne pierdoły. Dodam jeszcze że samochód oczywiście sprawdzony po VINie w ASO, gdzie był dostęp do pełnej historii, wszystko się zgadzało. Dodatkowo sprzedający nie ukrywał z którymi serwisami w Częstochowie się zna, i sam sugerował zabrać samochód do kogoś bezstronnego. Jako kupujący jestem bardzo zadowolony z zakupu Julki od SuperAlfa i mam nadzieję że tak zostanie.
 
Brawo Bartek, jesteś w Superalfie na zlecenie czy masz tam etat?
Bo to jest klasyczny tekst promocyjny, nawet pewne zwroty w nim są żywcem wyjęte z kursów i poradników marketingu.
O, tutaj jest hit:
"Cała procedura załatwiania papierów przebiegła tak,jak życzyłby sobie każdy kupujący - w miłej atmosferze przy kawie i rozmowach, a właściwie cierpliwym odpowiadaniu na moje pytania o(...) Wszystkie tłumaczenia załatwione na czas, umawiamy się na godzinę danego dnia i [nie ma żadnych opóźnień]. Pomijam już dodatkowe rzeczy o które poprosiłem Pana Roberta, za które chciałem dopłacić, odwdzięczyć się, ale miałem w cenie"

Cud, miód i orzeszki. Tak było cudownie, że nawet chciałeś się odwdzięczać ale (masz babo placek) wszystko było w cenie...
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=48512]Anderson[/MENTION], po prostu opisalem jak bylo. Jakbys troche przesledzil moja aktywnosc na forum to moze powstryzmalbys sie od takiego komentarza. Ale bardzo mi schlebia to, ze moja opinia wyglada jak zywcem wyjeta z kursow i poradnikow marketingu, znaczy ze szkolenia w pracy nie poszly na marne.

Pozwolisz jeszcze ze w tym miejscu podziekuje kolegom [MENTION=6011]M A R I O[/MENTION] i [MENTION=64523]konopa[/MENTION], ktorzy pomogli mi w trakcie posuzkiwan Julki dla mnie, zanim jeszcze trafilem na etat do SuperAlfa. Rowniez dziekuje koledze [MENTION=64127]osdazee[/MENTION] za wymiane wiadomosci przed tym jak na ten etat trafilem.

Zauwaz jeszcze kolego ze jako jeden z nielicznych podpisuje swoje posty imieniem i nazwiskiem, takze uzywajac popularnej wyszukiwarki mozesz znalezc historie mojego etatu w SuperAlfa.

Prosze o wybaczenie braku polskich znakow, klawiature w pracy mam angielska.
 
Ostatnia edycja:
No tak, znaczy, że Pan Superalfa, ciągający ludzi po sądach, kilka stron opisów róznych wyczynów, nagle się odmienił, czarodziejska różdżka i jest najlepszym sprzedawcą używanych aut, jakiego widziała ta święta, wybrana, polska ziemia.
No kosmos, panie. No a nazwiska wiesz w internecie można się nawet nazywać Donald Trump, tak, że argument raczej popierający moje zdanie.
Wybacz, ale nie wierzę w takie cudowne odmiany. Rozumiem, że dbacie o wizerunek firmy, mocno sponiewierany między innymi tutaj i słuszna to droga.
Ale ja bym to robił mniej nachalnie. I w mniej oczywisty sposób.
Jednak.
Przemyślcie na zebraniu w firmie.
 
Ostatnia edycja:
Nie musisz wierzyc, ja przed pierwsza wizyta mialem obawy po przeczytaniu opinii tutaj, przekonalem sie na wlasnym przykladzie ze czasem dobrze zweryfikowac to co ktos napisze w internecie z rzeczywistoscia.

Jestem bardzo zadowolony z zakupu, dlatego uznalem ze dobry komentarz sie po prostu nalezy. Jak widac, w internecie zawsze znajdzie sie ktos szukajacy podstepow.

Pozdrawiam !
 
Miałem „przyjemność” wcielić się w rolę sprzedającego w interesach z cwaniaczkiem z Częstochowy, który jest właścicielem „superalfa”. Gość próbuje mnie wykiwać na 1000zł.(...)
Zalecam OGROMNĄ ostrożność przy, chociażby, kontakcie z tym typem ! ! !

A tak zaczynał się ten wątek, trzy lata temu. Jak widać, Pan Superalfa przeszedł daleką drogę, od kiwania na 1000 zł do stawiania kawy, miłych rozmów i dawania bonusów w pakiecie. Tylko się cieszyć, że poziom polskich biznesmenów powoli bo powoli ale idzie w górę. Superalfa jest tutaj prymusem. Brawo. Tak trzymać.
 
Nie zamierzam komentować ani dyskutować żadnej innej sytuacji niż zakup mojej Alfy. Nie mnie oceniać czy pan Robert przeszedł cudowną metamorfozę, czy aspiruje do tytułu sprzedawcy roku itp.

Wyraziłem swoje zdanie na temat całości transakcji zakupu Czerwonej Giulietty 1.4 z fabrycznym LPG z 2013 roku - transakcji z której jestem bardzo zadowolony.

Kolejne posty to już odpowiedź na Twoje słowa - żeby zamknąć temat, pracuję w Krakowie w jednej z korporacji i nie dorabiam w Super Alfa.

Raz jeszcze pozdrawiam i proponuje zakończyć snucie teorii spiskowych.
 
Po moich doświadczeniach z autka.pl uważam, że sprzedawca jak każdy inny. Piona!
 
No ja niestety nie wierzę w metamorfozy. Burak posypany cukrem to nadal burak.
 
Nie zamierzam komentować ani dyskutować żadnej innej sytuacji niż zakup mojej Alfy. Nie mnie oceniać czy pan Robert przeszedł cudowną metamorfozę, czy aspiruje do tytułu sprzedawcy roku itp.

Wyraziłem swoje zdanie na temat całości transakcji zakupu Czerwonej Giulietty 1.4 z fabrycznym LPG z 2013 roku - transakcji z której jestem bardzo zadowolony.

Kolejne posty to już odpowiedź na Twoje słowa - żeby zamknąć temat, pracuję w Krakowie w jednej z korporacji i nie dorabiam w Super Alfa.

Raz jeszcze pozdrawiam i proponuje zakończyć snucie teorii spiskowych.

Podepnę się pod temat, z ciekawości przeczytałem przed chwila cały wątek, na przełomie kwietnia i maja minie rok, jak kupiłem w SuperAlfie swoją 159 TBI w pakiecie TI. Zrobiłem do tej pory tym autem nieco ponad 15.000 km i jestem całkowicie zadowolony z zakupu. Mało tego, procedura oglądania i zakupu auta u Roberta przebiegła podobnie, jak napisał BartekDrobniak. Także wypisywanie, że BartekDrobniak jest podstawiony może być całkowicie nieuzasadnione. Według mnie każdy przypadek powinien byc rozpatrywany z osobna bo każdy jest inny. Jeśli miałbym komuś doradzić, to szczerze poleciłbym zakup auta BIORĄC POD UWAGĘ TYLKO MÓJ PRZYPADEK. Pzdr
 
[MENTION=70634]Patryk20[/MENTION] - niestety, zawsze najwięcej do powiedzenia w temacie mają osoby, które nie kupiły, a nawet nie oglądały samochodów w SuperAlfa. Właśnie za tydzień mija rok odkąd kupiłem swoją Julkę od tego złego handlarza, ponad 20 tysięcy przejechanych kilometrów, a z napraw...wymieniony łącznik stabilizatora. Co nie zmienia faktu, że jeśli kiedykolwiek w przyszłości chciałbym kupić samochód od Roberta, to prześwietliłbym go dokładnie tak samo jak moją.
 
jak takie super te autka od tego Pana, to czemu nie podaje do zadnego nr vin, ktory powinien byc standardem w uczciwej ofercie, a wrecz wklejony wykupiony raport z autodna.pl czy autobaza.pl - jaki to jest koszt 50-100 pln dla handlarza, ktory na jednej sztuce zarabia kilka tys - chyba wrecz zaden :(
to tylko swiadzy/potwierdza lub nie uczciwosc ofert - nie sliczne foty i przepastowanie wszerz i wzdluz :(
tu ciekawa stronka:
http://autoprawo.pl/na-czym-polega-rekojmia/
http://autoprawo.pl/samochod-uzywany-10-zasad-przy-kupnie/
i ciekawe komentarze/przypadki
pzdr
p.s. niestety w tej branzy czesto handlarze gora, bo jak ktos placi za fure wszycho co ma to potem ani na naprawe, ani na prawnika, ani na zakup na szybko drugiego wozidla zanim z tym nie zalatwi tematu - czesto kilka lat w sadzie a fura uziemniona - stad ludzie odpuszczaja a handlarzyny na tym zeruja niestety, czyli siano , jeszcze raz siano :(
 
Niestety na handlarzy trzeba uważać jednak trafiają się uczciwi i nie ma co wszystkich wrzucać do tego samego wora
 
od marca będzie już obowiązek podawania numeru VIN w ogłoszeniach zamieszczanych na Otomoto.
Superalfa bedzie musiał podawać.
Ciekawe, jak się zmieni rynek:)?
 
Witam, jako że przymierzam się do zakupu auta i tak czytam sobie ten temat i mam takie Myśli:

Czy to aby czasem nie jest tak że Wszystkie Auta o których tu mówimy to auta 10cio letnie bądź starsze, i nieważne gdzie kupimy czy u Kowalskiego czy u SA, czy Autka.pl , czy to będzie Alfa BMW, Audi itp. to to są tak wiekowe auta że chcąc nie chcąc te auta Wymagają, ZAWSZE wkładu finansowego? Nie spotkałem się jeszcze z autem wiekowym który po zakupie jeździ kolejne 3,4 lata bez ani jednej naprawy... Chcecie takie Auta to może warto kupić nowe z Salonu?

Czy mam rację?

Jak są chętne osoby na forum to kto pomoże wybrać mi jakąś ciekawą "sztukę" 159 aby nie wpaść na minę?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra