• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Ciemna strona SuperAlfa Częstochowa

Nie dopłaciłeś 1000zł tylko dlatego że nie otrzymałeś gwarancji na zakupione części bo jakbys dostał gwarancję to bys zapłacił, tak to mamy rozumieć?
Chyba właśnie o to chodzi. Generalnie występuje pewna powtarzalność tzn, Jeśli masz pozytywne zdanie o S.A to ok,ale jeśli jakimś cudem masz wątpliwości a już nie daj Bóg napiszesz o tym na forum,to z mety straszenie prawnikami i problemy. Nikogo nie bronię,nie wiem jak było w tej sprawie,ale wątków o S.A było już parę na forum i zawsze ta sama śpiewka .
 
Mało tego, ja mam wrażenie że SA nie zna innego sposobu na rozwiązanie problemu. Tylko straszenie prawnikami, pozwem itd. Jak dla mnie dno. Mnie zastanawia jeszcze jedna sprawa, czy jeśli SA wymienia silnik w samochodzie który później sprzedaje to informuje o tym nabywcę? W jaki sposób określany jest wtedy przebieg sprzedawanego samochodu? Ze starego silnika czy nowego używanego? A może jest to po prostu przemilczane?
 
Nie jestem prawnikiem, ale chyba nie trzeba nim być, aby sądzić, że pisanie _najprawdziwszych_ historii , które można poprzeć dowodami, jest dozwolone. I wcale nie trzeba przedstawiać dowodów publicznie, przedstawić można je w sądzie, jeśli do tego dojdzie.I co wówczas - oskarżać o bezpodstawne oskarżenie, stratę czasu , nerwó, zdrowia itd. ? Dobre.
Prawnikiem nie jestem, ale działa to tak :) Do tego, żeby weryfikować czy ktoś jest oszustem czy nie w świetle prawa nie jesteśmy my tylko sąd. I tak, jeśli okaże się, że nasz "oszust" nie jest oszustem w świetle prawa np. ze szczegółów transakcji wyniknie że to nie oszustwo tylko np. inne zinterpretowanie warunków transakcji przez strony, to nasz "oszukany" będzie miał problem. Nawet jeśli rzeczywiście jeden z drugim się nie rozliczył jak powinien. I paradoksalnie "oszukany" będzie musiał "oszusta" publicznie przeprosić za użycie tego słowa... publicznie :) A jak się trafi na grubszego cwaniaka to można jeszcze za to zapłacić... Tak tylko piszę pod rozwagę, nie żeby mącić wodę.
 
Ostatnia edycja:
Chyba właśnie o to chodzi. Generalnie występuje pewna powtarzalność tzn, Jeśli masz pozytywne zdanie o S.A to ok,ale jeśli jakimś cudem masz wątpliwości a już nie daj Bóg napiszesz o tym na forum,to z mety straszenie prawnikami i problemy. Nikogo nie bronię,nie wiem jak było w tej sprawie,ale wątków o S.A było już parę na forum i zawsze ta sama śpiewka .
dokładnie miałem pisać to co ty podpisuje się pod tym rekami i nogami...
prawda jest taka ze SA na forum pojawia się jak wyjdzie jakiś wał i od razu jest akcja "prawnik" a on zawsze jest krystalicznie czysty...
jeśli mnie pamięć nie myli to była dawno temu akcja ze skręconym licznikiem 156 GTA kiedyś na forum...i inne tego typu kwiatki...
 
Normalnie może zrobić sprawę sądową o : pomówienia,zniesławienie lub czuć się zagrożony z Art.190 kwestia nękania.
Tak jak wcześniej jest napisane : jeśli w sądzie można udowodnić swoje racje to wtedy można wygrać i postawić na swoim.

ps prawnicy nie kosztują jakiś niewyobrażalnych pieniędzy z drugiej strony prawo nasze jest takie zawiłe,że jedna strona może pismo..druga strona może pismo..i czas sobie leci
 
Ostatnia edycja:
Dla goscia dla ktorego wazniejsze jest 1000 PLN niz dobra opinia o firmie nie widze przyszlosci. Psujac sobie opinie traci wiecej niz 1000 PLN. Takich ludzi trzeba omijac szerokim lukiem i nie dawac im zarobic.
 
Ostatnia edycja:
za dużo smrodów wokół tematu superalfy, dlatego odradzam korzystanie z ich usług komu mogę.
 
za dużo smrodów wokół tematu superalfy, dlatego odradzam korzystanie z ich usług komu mogę.

Wczoraj tam dzwoniłem i po 2min rozmowy stwierdziłem że to zwykły handlarz a nie pasjonat AR i tyle w temacie SA.
 
Czytając cały temat, ciekawe gdyby ktoś dzwoniąc do tej SA nagrywał rozmowę, a potem o tym poinformował. Pewnie też osoba nagrywająca dostała by pismo od prawnika o nagrywanie bez zgody :pleasantry:
Ile kroć kupowałem części to faktura/paragon stanowiły gwarancje. Chyba tak ogólnie jest przyjęte. Nawet kupując odkurzacz mamy kartę gwarancyjną w pudełku, ale i tak przy reklamacji nikogo ona nie obchodzi, tylko dowód zakupu. Ciekawe kto na stronie superalfa pisze pozytywne opinie :cool:
 
Panie Superalfa, pan KŁAMIE.
W ogłoszeniu, którego screen w obecnej formie sobie zrobiłem (zmienianie tego nic Panu nie da), napisał Pan, że sprzedaje alfę 159, która została wyprodukowana w 2012 roku.
http://otomoto.pl/alfa-romeo-159-ti-xenon-skora-navi-ideal-gwarancja-C36433430.html

jest napisane czarno na białym: rok produkcji 2012, w tytule ogłoszenia też.
Do Pana wiadomości: ostatni samochód alfa romeo 159 zjechał z taśmy produkcyjnej 28 października 2011 roku.

W ofercie sprzedaży auta zawarł Pan nieprawdziwe dane. To Pana dyskredytuje jako sprzedawce. Oszukał Pan, podając nieprawdziwy rok produkcji. Data pierwszej rejestracji auta nie jest datą produkcji. Powtarzam: mam screen tego ogłoszenia, wiec ewentualne zmiany nic Panu nie dadzą.
 
Panie Superalfa, pan KŁAMIE.
W ogłoszeniu, którego screen w obecnej formie sobie zrobiłem (zmienianie tego nic Panu nie da), napisał Pan, że sprzedaje alfę 159, która została wyprodukowana w 2012 roku.
http://otomoto.pl/alfa-romeo-159-ti-xenon-skora-navi-ideal-gwarancja-C36433430.html

jest napisane czarno na białym: rok produkcji 2012, w tytule ogłoszenia też.
Do Pana wiadomości: ostatni samochód alfa romeo 159 zjechał z taśmy produkcyjnej 28 października 2011 roku.

W ofercie sprzedaży auta zawarł Pan nieprawdziwe dane. To Pana dyskredytuje jako sprzedawce. Oszukał Pan, podając nieprawdziwy rok produkcji. Data pierwszej rejestracji auta nie jest datą produkcji. Powtarzam: mam screen tego ogłoszenia, wiec ewentualne zmiany nic Panu nie dadzą.

Chyba, że AR została sprowadzona z kraju w którym data I rejestracji jest traktowana jako data produkcji :(
 
Chyba, że AR została sprowadzona z kraju w którym data I rejestracji jest traktowana jako data produkcji :(


Data produkcji, to data produkcji, to jednoznaczne określenie.

Naciąganie pod datę rejestracji to jak PIERWSZY WŁAŚCICIEL ............................. w kraju.
 
Data produkcji, to data produkcji, to jednoznaczne określenie.

Naciąganie pod datę rejestracji to jak PIERWSZY WŁAŚCICIEL ............................. w kraju.

Tylko stwierdzam fakt w wielu przypadkach sprowadzonych aut np. z Francji czy Belgi i tyle.
Więc proszę nie pisz do mnie wielką trzcionką, bo słowo pierwszy właściciel rozumiem.

Pozdrawiam
 
Nie do Ciebie przecież !

Chodzi o to, że tak śmieszne zabiegi handlarzy wciąż jeszcze mają miejsce, czyli znaczny - chyba działają, co jest przykre i źle świadczy o podatności na takie niskiego pokroju zabiegi tych, którzy kupują.
Co do daty produkcji , już nawet poza tym , że to jednoznaczne i nie budzące wątpliwości określenie, to co nas w Polsce obchodzą innych krajów przepisy, pan superalfa sprzedaje w Polsce, więc niech pisze tak jak tu jest to przyjęte i rozumiane.
 
żałosny handlarzyk, faktycznie
co nie zmienia faktu, że auto wydaje się być fajne
 
Jest sens fatygować się w razie "w" do tego komisu? W ogłoszeniach te auta nie wyglądają źle, jednak pare niezbyt dobrych opinii na ich temat na forum jest.
 
Jest sens fatygować się w razie "w" do tego komisu? W ogłoszeniach te auta nie wyglądają źle, jednak pare niezbyt dobrych opinii na ich temat na forum jest.

Każdemu może się trafić wpadka albo kilka przy tak dużej ilości sprzedawanych aut. Jak nie musisz jechać przez pół Polski i masz ogarniętego znawcę tematu (byle nie speca od tedeikuff) to możesz podjechać. Ewentualnie zapytaj w dziale regionalnym czy ktoś nie może obejrzeć zanim Ty się tam wybierzesz.
 
Belfer mam niewiele ponad 120km, aktualnie w ich ofercie nie znajduje się Alfa która mnie interesuje, jednak jest to pewien punkt zaczepienia na przyszłość. Mam znajomego mechanika, może i nie specjalizuje się on w Alfach to jednak pewne pojęcie ma o samochodach, a z racji takiej iż jest on również blacharzem to ma lepsze "oko" niż osoba która nie zajmuje się tym na codzień. Komis "Alfafun" również jest wart uwagi? :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra