Chińskie opony 17 cali czy zabawa w używki

Panowie jeżeli ktoś szuka opon do codziennej jazdy po polskich drogach to polecam wam ze szczerego serca opony Barum Bravuris 2, są na necie za około 260zł sztuka w rozmiarze 205/50/17, przerabiałem już różne rozmiary i na tym naprawdę auto sunie najlepiej, oczywiście to moja subiektywna ocena, ale jeżeli ktoś chce sobie kupic nowy komplet 17tek to moim zdaniem to jest najlepsze wyjscie
 
Ostatnia edycja:
Jesli chodzi o Nexen`y to poczytajcie sobie na zagramanicznych forach opinie na ich temat i niektorzy twierdza ze sa o wiele lepsze od Pirelli i Michelin.
Moje osobiste odczucie jest podobne. mialem przed Nexen`ami Dunlop`a i Bridgeston`a i w/g mnie Nexen lepiej na wodzie sie prowadzi ;)
 
To jeszcze dla uściślenia napisz czy w jakim stanie miałeś te opony? Kiedyś czytałem jak koleś się żalił ze na którychś Toyo mu się strasznie źle jeździło, a później wyszło że miał blisko ograniczników i w zasadzie opona nadawała się już na śmietnik. Dlatego właśnie mówi się że jakakolwiek opona nowa jest lepsza od używanej.
 
Czytam i czytam i chyba zdecyduję się na Nankangi NS 2, ale czekam na dalsze opinie i sugestie.
 
Ja wolę używki niż nowe chińskie. Dlaczego? Bo jeśli masz pewne źródło to znajdziesz coś porządnego i dobrego. Moja mama kiedyś kupiła nowe opony i co po pół roku wjechała w dziurę opona pękła do wyrzucenia.. Tak to zapłacę 50 max 100 zł za używaną dobrą i nie będzie tak szkoda jej gdy się rozwali a patrząc na stan naszych dróg bardzo trzeba to pod uwagę wsiąść i jednak markowa opona to inna jakość a nie przesadzajmy że używane głośne są a chińskie to jak atmosfera w bibliotece? I używana opona to nie łysa opona oraz zdewastowana od samego początku, trzeba poprostu dobrze poszukać
 
50 zł za używaną 17-stkę 215/45 i to w dobrym stanie... Hm... Daj mi namiary na swoich dostawców ;D
 
temat podobny troche do tematu o wahaczach "fast czy trw" :)
powiem tak na zime mam nexeny(nowe) 225/45/17 i take same continentale(używane) i powiem szczerze jest roznica continental sie troche slizga na zakretach... a co do testów opon to jeszcze nie widzialem testu opony w rozmiarze 215/45/17. bo napewno szersa opona z mniejszym profilem wypadnie lepiej niz 185/55/16
 
Za 100zł dobra opona z wyższej półki w 17"? Zapomnij szrot ciągnięty z Niemiec bądź innego kraju gdzie z jakiegoś powodu opona ta nie została ponownie założona. Np. opony typu Run Flat jak wiadomo można przez ileś kilometrów jechać na flaku z tym, ze mało kto wie, ze po przejechaniu pewnego dystansu taka opona nie nadaje się już do ponownego założenia i później lądują takie opony u nas bo żadnych widocznych uszkodzeń nie ma i się polscy kierowcy cieszą, ze kupili oponę za 50-100zł. Raz udało mi się kupić dobre używki w dobrej cenie i za oponę 195/45R16 płaciłem nie 50zł czy nawet 100zł ale 150zł sztuka za rozmiar 16 cali. Jeśli używki to tylko pewne, nie od wulkanizatorów którzy tirami ciągną je z zachodu często po jednej sztuce i później kompletują na miejscu, a klient ostatecznie dostaje opony z różnych roczników i z różną historią użytkowania, której nie znamy. Sam szukałem w okolicy używek 225/40R18 i nie znalazłem kompletnie nic sensownego czego nie bał bym się założyć na felgi dlatego padło na NS 2.
 
Ostatnio zanim kupiłem używane opony trwało to z półtora miesiąca ponieważ to jest bardziej znajomy niż wulkanizator i co tydzień przyjeżdżałem patrząc co nowego jest tak aż znalazło się coś porządnego. Nie jest to tak że na koło zakładam pierwszą gumę która wpadnie w ręce aby tylko był markowy napis, do wszystkiego trzeba z głową podejść,
 
Ja na przodzie mam (po poprzednim właścicielu) Goodride Sa-05 z tyłu mam Dunlop SP Sport Maxx które ja kupiłem i naprawdę nie widze większej różnicy... A w Saab'ie mam Michelin Primacy Hp i tutaj już jest bajka...
 
Ostatnia edycja:
W poprzednim samochodzie jak kupiłem były założone jakieś chińskie opony w rozmiarze 17 cali marki nie pamiętam ale coś na n czy m, w każdym razie był to straszny syf, na mokrym modliłem się żeby dojechać do domu bo guma w ogóle nie kleiła się z nawierzchnią. Jakbym kupował opony azjatyckie to raczej bym zainwestował w takie marki jak Brigstone - są świetne jeździłem na takich i nie mam im nic do zarzucenia, Yokohama, albo Toyo, nie kupiłbym jednak nigdy opony chińskiej, to już lepiej kup Dębice tak samo kiepskie a przynajmniej krajowe :)
 
nie kupiłbym jednak nigdy opony chińskiej,
To niedługo czasem możesz nie mieć co kupić jeśli kraj pochodzenia opony dyskwalifikuje ją przy kupnie. Markowe opony z takich krajów jak Tajlandia, Chiny czy nawet Rumunia nie powinny nikogo dziwić bo powoli wszyscy przenosza produkcje tam gdzie koszty są mniejsze. Chińczycy mają to do siebie, ze zrobią za co im się zapłaci więc chyba logicznym jest, ze opona kosztująca 200zł nie będzie tak samo dobra jak ta po 600zł niezależnie od kraju produkcji cudów niestety nie ma.

o już lepiej kup Dębice tak samo kiepskie a przynajmniej krajowe :)
Zdziwił byś się ;]
 
Oj kolego tu nie chodzi o to gdzie się coś produkuje, tylko o to kto gwarantuje tego jakość, podejrzewam że Brigstony na których mi się jeździło super tez były odlane w Chinach, ale ich jakość była wyższa, no oczywiście cena jak słusznie zauważyłeś też, tylko zobacz że tutaj akurat płacisz za swoje bezpieczeństwo, a jak dodasz że w tych tanich po sezonie się porobią purchle na bokach i będą się jedynie nadawały na śmieci może się okazać że kupując te po 600 za sztukę oszczędzasz. Z tym że oczywiście wybór należy do Ciebie ja powiedziałem o swoich odczuciach w tym temacie. A i wiem że Dębica należy do Michelin, jednak w fabryce masz zatrudnionych kilkuset polskich robotników - dlatego mówi się że jest to polska firma bo z niej żyją Polacy w tym rejonie.
 
a jak dodasz że w tych tanich po sezonie się porobią purchle na bokach i będą się jedynie nadawały na śmieci może się okazać że kupując te po 600 za sztukę oszczędzasz.
Akurat nie słyszałem aby ktoś pisał, że Nankang czy Nexen po roku normalnego użytkowania się rozleciały, szału jak pisałem nie ma ale nie przesadzajmy tez w drugą stronę, ze por roku będą do wyrucenia.

A i wiem że Dębica należy do Michelin, jednak w fabryce masz zatrudnionych kilkuset polskich robotników - dlatego mówi się że jest to polska firma bo z niej żyją Polacy w tym rejonie.
Nie wiem czy wiesz ale dębica robi niektóre modele również w Turcji chyba mi nie powiesz, ze tam też sami Polacy pracują :P
 
Ostatnia edycja:
3 tygodnie temu zakupilem "SILVERSTONE EVOL8 CompoTrac"
i musze przyznac ze jak narazie po przejechaniu okolo 1500 km stwierdzam ze sa troszeczke lepsze od Nexen N300
 
A i wiem że Dębica należy do Michelin, jednak w fabryce masz zatrudnionych kilkuset polskich robotników - dlatego mówi się że jest to polska firma bo z niej żyją Polacy w tym rejonie.

Tak dla scislosci... Debica nalezy do koncernu GoodYear, natomiast Stomil Olsztyn faktycznie do francuzow z Michelin.

Co do przestrzegania...
Uzywalem (wstyd mi do dzisiaj przyznawac sie do tego) opon made in china Goodridge 500. Opona na mokrym asfalcie dawala tyle przezyc i adrenaliny, ze jednak zrezygnowalem. Wole ogladac z dziewczyna jazde figurowa na lodzie niz takowa odwalac samochodem na asfalcie.


Zawsze bede powtarzal, ze goodridge powinno sie nazywac GODRIDGE.
 
Ja ostatnio mam okazję (chwilowo) jeździć na Vanli chyba S-1088 205/50R17 - są dość miękkie bo potrafią zapiszczeć w zakręcie tam gdzie moje Pneumaty 215/45R17 nigdy nie piszczały. Na mokrym jeszcze nie udało mi się ich przetestować. W zakrętach wydaje mi się, że trochę słabiej trzymają niż te, których używam na co dzień, aczkolwiek różnica w profilu opony też może mieć tu znaczenie. Wrażenia oczywiście subiektywne. Do normalnej jazdy są spoko.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra