nowości
Nie Anglik, Polak. Rzecz w tym, że auto stało koło innego, które się paliło i nadpalił mu się TYŁ. Handlarz wymienił elegancko tył (wnętrze bagażnika, błotniki, klapa, lampy, tylko trzeba polakierować i wstawić zamek wlewu paliwa). Nie wiem jak, ale wygląda na to, że albo pożar, albo fakt, że auto musiało stać na powietrzu (deszczu), zanim zostało naprawione mógł mieć wpływ na uszkodzenie instalacji z przodu (w ASO pokazywali mi, że jest rdza i ślady stopienia w dziwnych miejscach). Opcji tej nie brałem nawet pod uwagę przy kupnie, bo skoro palił się tył, wnętrze jest w idealnym stanie, to do przodu nic dojść nie powinno. Tak, czy inaczej, handlarz okazał się dość w porządku i zwróci (poinformuję za tydzień, czy tak się rzeczywiście stało) sporą sumę za naprawę w zamian za zrzeczenie się roszczeń przeze mnie. W warsztacie mówią, że dadzą radę, więc może nie wyjdę na tym interesie tak fatalnie, jak myślałem, o ile podczas naprawy nie wyjdą dodatkowe rzeczy.