Chcę naprawić wadliwą Alfę

  • Autor wątku Autor wątku bussard
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dzięki za namiar! Wstępnie zostawię go jednak tam na bajecznej, p. Bąkowski powiedział, że powinno się to dać zrobić metodą gospodarczą, czyli tu coś zregenerować, tam wymienić, tam naprawić, ale niestety nie potrafi ocenić kosztów, gdyż mówi, że będą wychodzić na bieżąco. A co do handlarza, prawnik znalazł mi paragrafy i powinienem być w stanie wymusić na nim zapłatę tej faktury, dzisiaj wysłałem mu emaila i czekam na reakcję.
 
E-mail to bardzo profesjonalny kanał komunikacyjny... Proponuję jednak wysłać za potwierdzeniem odbioru.
Dokładnie sprawdź, czy nie jest to anglik, lub anglik z numerami europejczyka
 
E-mail to bardzo profesjonalny kanał komunikacyjny... Proponuję jednak wysłać za potwierdzeniem odbioru.
Dokładnie sprawdź, czy nie jest to anglik, lub anglik z numerami europejczyka

Dokładnie sprawa wyraźnie pachnie anglikiem. Obyśmy się jednak mylili. Zastanawiające jest poprostu że wszystkie usterki zgromadziły się w okolicy sciany grodziowej. Co mówia na to Ci mechanicy u których zostawiłes samochód?
 
nowości

Nie Anglik, Polak. Rzecz w tym, że auto stało koło innego, które się paliło i nadpalił mu się TYŁ. Handlarz wymienił elegancko tył (wnętrze bagażnika, błotniki, klapa, lampy, tylko trzeba polakierować i wstawić zamek wlewu paliwa). Nie wiem jak, ale wygląda na to, że albo pożar, albo fakt, że auto musiało stać na powietrzu (deszczu), zanim zostało naprawione mógł mieć wpływ na uszkodzenie instalacji z przodu (w ASO pokazywali mi, że jest rdza i ślady stopienia w dziwnych miejscach). Opcji tej nie brałem nawet pod uwagę przy kupnie, bo skoro palił się tył, wnętrze jest w idealnym stanie, to do przodu nic dojść nie powinno. Tak, czy inaczej, handlarz okazał się dość w porządku i zwróci (poinformuję za tydzień, czy tak się rzeczywiście stało) sporą sumę za naprawę w zamian za zrzeczenie się roszczeń przeze mnie. W warsztacie mówią, że dadzą radę, więc może nie wyjdę na tym interesie tak fatalnie, jak myślałem, o ile podczas naprawy nie wyjdą dodatkowe rzeczy.
 
bussard, daj znać jak spraw się rozwinie. Szkoda że przygoda z Alfą tak niefortunnie Ci się rozpoczęła;/
 
jest lepiej

Handlarz rzeczywiście przelał pieniądze, chociaż musiałem użyć różnych argumentów w wymianie ok 20 maili :) Teraz muszę tylko zobaczyć jaka będzie różnica między tą sumą a rzeczywistym kosztem naprawy
 
"nie ma łączności z centralką poduszek powietrznych"

bussard, mozesz rozwinac? Mam na oku jedna gt, po podlaczeniu komputera pojawiaja się błędy związane z poduszka powietrzna, a stan pasów jako zapiete mimo że nie byly wtedy. Brzmi to podobnie do twojego przypadku i daje mi to troche do myślenia...
 
Koniec przygod

Co do problemow z poduszkami, zrodla byly pewnie inne niz Twoje. Jak wspominalem w aucie palil sie tyl, tak twierdzil handlarz. Okazuje sie jednak, ze przeszlo to jakos na instalacje z przodu i z tego powodu byla do wymiany wiazka na podszybiu + kawalek wiazki spod deski + wiazka poduszek + centralka poduszek, do tego zawor EGR + czujnik cisnienia roznicowego + naprawa sterownika wtryskow i pare innych rzeczy. Tak czy inaczej P. Bakowski (z warsztatu na Bajecznej 6 w Krakowie) naprawil elegancko cale auto, wygaszajac wszystkie kontrolki bledow w dobrej cenie, zalatwiajac przy tym czesci uzywane w przypadkach, w ktorych byly do zdobycia. Generalnie "okazja" ktora miala byc ta alfa, po naprawach wyniosla mnie tyle, ile jest rzeczywiscie warta na rynku, a moze ja jeszcze odsprzedam z zyskiem skoro jest z 2008 :) Problem w tym ze bylo mnie stac na model 2006 a nie mlodszy. Ale nie ma sie juz nad czym rozwodzic. Mozecie polecic jakiegos lakiernika w Krakowie? Co myslicie o polerce auta, jakie sa wady takiej opcji?
 
"nie ma łączności z centralką poduszek powietrznych"

bussard, mozesz rozwinac? Mam na oku jedna gt, po podlaczeniu komputera pojawiaja się błędy związane z poduszka powietrzna, a stan pasów jako zapiete mimo że nie byly wtedy. Brzmi to podobnie do twojego przypadku i daje mi to troche do myślenia...

W okresie kiedy ja szukalem swojej gt mialem mozliwosc przygladnac sie kilku okazjom. W jednej z nich byl wlasnie taki przypadek jaki opisujesz. Samochód byl po gongu z wystrzelonymi poduszkami. Centralka w momencie odpalu poduszek nie nadaje sie juz za bardzo do powtornego uzycia. Sa podobna macherzy ktorzy potrafia ja pobudzic do zycia. Ja bym sie bal. Co do pasów, to nalezy pamietac ze sa to pasy z pirotechnicznymi napiczami. Krotko mowiac w momencie odpalu poduszek odpala sie ladunek pirotechniczny z pasów. Takie pasy nie nadaja sie juz do uzytku, choc moze inaczej, sa macherzy ktory takie pasy naprawiaja ale nie maja juz ladunku pirotechnicznego, czyli inaczej mowiac centralka nie steruje juz pasami. Obejsciem problemu dla komputera jest zrobienie opornika ale zalatwia to tylko problem swiecacej kontrolki pasow na desce. Krotko mowiac bardzo mozliwe ze twoj egzemplarz zostal naprawiony tanim lopatologicznym sposob. Choc wiadomo ze moge sie mylic.. :) Jak masz jakies pytanie dawaj na priv. Chetnie podziele sie doswiadczeniem jakie zdobylem szukajac swojej belli :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra