Zima to czas nudy, zabrałem się więc za naprawę pękniętej szpilki kolektora, jak również kilka zapowiadanych wcześniej napraw
Na dzień dzisiejszy pozostało już niewiele pracy, a następna relacja będzie mam nadzieję z trasy
Ale po kolei:
Zaczęło się od wymiany wydechu końcowego, który niestety dość mocno zardzewiał:


Ze względu na to, że z tyłu nie było osłony przeciwbłotnej, a w zderzaku zbierał się wszelakiego rodzaju syf wpadła osłona od przedlifta:

No i wisienka na torcie - malowanie całości wydechu:

Taśma termoizolacyjna została zamontowana ze względu na bardzo małą odległość wydechu od osłony silnika - niestety nieoryginalnej

Po wyjęciu kolektora ukazał się następujący widok:



Naprawa polegała na odwierceniu pozostałości, wymianie szpilek na wzmocnione, planowaniu kolektora, grubsza uszczelka Protoxide i miedziane nakrętki przykręcone na Loctite'a
Wyszło z tego coś takiego, ale nie przetestowałem jeszcze podczas jazdy:


Montaż na próbę, dystanse są już na miejscu

Do tego nowe uszczelki, śruby i nakrętki do połączeń turbiny oraz czyszczenie tego co pod maską było brudne
Jakieś 20 piw dalej:

Wypadło całe zawieszenie, aby odsłonić kielichy i sprawdzić co się tam dzieje
Nie zidentyfikowałem wroga, więc całość została oczyszczona i zamalowana




Operacja odbyła się dla wszystkich czterech nadkoli, belki chłodnicy, mocowań zderzaków

Przy okazji mając na stole mocowania amortyzatorów i inne duperele zostało to odczyszczone, pomalowane i zakonserwowane
Zamontowane zostały nowe amortyzatory Kayaba
Gumy i osłony amortyzatorów
Sprężyny obniżające Eibach
Tarcze Bosch
Klocki Bosch
Regenerowane zaciski z tyłu
Przewody hamulcowe w oplocie HEL
Cztery nowe łożyska kół
Gumy stabilizatora z przodu
Odświeżenie i konserwacja kloszy reflektorów
Filtry i olej ceramiczny MIHEL




Czyszczenie i konserwacja tapicerki:

Aktualnie Bordowa czeka na montaż przedniego zderzaka, kół i naprawę progu, gdyż mocowanie lewarka niestety zniknęło :/


Na dzień dzisiejszy pozostało już niewiele pracy, a następna relacja będzie mam nadzieję z trasy
Ale po kolei:
Zaczęło się od wymiany wydechu końcowego, który niestety dość mocno zardzewiał:


Ze względu na to, że z tyłu nie było osłony przeciwbłotnej, a w zderzaku zbierał się wszelakiego rodzaju syf wpadła osłona od przedlifta:

No i wisienka na torcie - malowanie całości wydechu:

Taśma termoizolacyjna została zamontowana ze względu na bardzo małą odległość wydechu od osłony silnika - niestety nieoryginalnej

Po wyjęciu kolektora ukazał się następujący widok:



Naprawa polegała na odwierceniu pozostałości, wymianie szpilek na wzmocnione, planowaniu kolektora, grubsza uszczelka Protoxide i miedziane nakrętki przykręcone na Loctite'a
Wyszło z tego coś takiego, ale nie przetestowałem jeszcze podczas jazdy:


Montaż na próbę, dystanse są już na miejscu

Do tego nowe uszczelki, śruby i nakrętki do połączeń turbiny oraz czyszczenie tego co pod maską było brudne
Jakieś 20 piw dalej:

Wypadło całe zawieszenie, aby odsłonić kielichy i sprawdzić co się tam dzieje
Nie zidentyfikowałem wroga, więc całość została oczyszczona i zamalowana




Operacja odbyła się dla wszystkich czterech nadkoli, belki chłodnicy, mocowań zderzaków

Przy okazji mając na stole mocowania amortyzatorów i inne duperele zostało to odczyszczone, pomalowane i zakonserwowane
Zamontowane zostały nowe amortyzatory Kayaba
Gumy i osłony amortyzatorów
Sprężyny obniżające Eibach
Tarcze Bosch
Klocki Bosch
Regenerowane zaciski z tyłu
Przewody hamulcowe w oplocie HEL
Cztery nowe łożyska kół
Gumy stabilizatora z przodu
Odświeżenie i konserwacja kloszy reflektorów
Filtry i olej ceramiczny MIHEL




Czyszczenie i konserwacja tapicerki:

Aktualnie Bordowa czeka na montaż przedniego zderzaka, kół i naprawę progu, gdyż mocowanie lewarka niestety zniknęło :/








