[Giulia] Awaria Elektryki?

Adrian S

Nowy
Rejestracja
Lis 13, 2019
Postów
3
Lokalizacja
Warszawa
Auto
Alfa Romeo Giulia 2.2 150km
Dzień dobry
Nie wiem czy ten ten temat był już na forum jednak liczę, że ktoś spotkał sie z podobnym problemem. Użytkuje Giulie z 2016 roku (rok produkcji), która nabyłem jako nowa w 2018 roku (diesel 2.2). Do chwili obecnej auto przejechało 75 tys km bez najmniejszych awarii. Wczoraj o poranku wyskoczył komunikat o kontroli poduszek powietrznych, który jednak zgasł po ponownym uruchomieniu auta. Wybrałem sie zatem w dłuższa drogę. Nic nie wskazywało ze mogą pojawić sie problemy i oto podczas krótkiego przystanku gdy zbierałem się do dalszej drogi wyskoczyły komunikaty o awarii chyba wszystkich dostępnych systemów. Auto także nie chciało zapalić (pierwsza myśl rozładował sie akumulator/uszkodził sie). Po ok 30 minutowym postoju auto odpaliło! Silnik pracował bez problemu. Oczywiście pojawiła się zółta kontrolka check engine natomiast auto poza tym sprawiało wrażenie zdolnego do dalszej jazdy. Po przejechaniu kolejnych 10 kilometrów znowu lawinowo wyskoczyły komunikaty o dezaktywacji kolejnych systemów: ESP,ABS, czujniki świateł, wycieraczek, radary etc. Groźnie zrobiło sie gdy wyskoczył komunikat o awarii ukladu hamulcowego oraz gdy przestało działać wspomaganie kierownicy, kierunkowskazy a nawet prędkościomierz (auto na szczęście toczyło sie juz w okolicach parkingu na ktorym planowałem zatrzymać sie). Final tej akcji to laweta i podróż auta 250 km do Warszawy (Wlasciwie dotrze tam juto bo dlugi weekend). Choc bardzo lubie moja Giulie to solidnie sie wczoraj na nia wkurzyłem. Czy ktos z Was mial podobny problem? Co moglo spowodować taka awarie? Po przyjechaniu lawety uzyciu drugiego akumulatora auto zapalilo natomiast systemy wciaz byly zdezaktywowane. Bede wdzięczny za info jesli ktos spotkal sie z podobna awaria.
 
Dzień dobry
Nie wiem czy ten ten temat był już na forum jednak liczę, że ktoś spotkał sie z podobnym problemem. Użytkuje Giulie z 2016 roku (rok produkcji), która nabyłem jako nowa w 2018 roku (diesel 2.2). Do chwili obecnej auto przejechało 75 tys km bez najmniejszych awarii. Wczoraj o poranku wyskoczył komunikat o kontroli poduszek powietrznych, który jednak zgasł po ponownym uruchomieniu auta. Wybrałem sie zatem w dłuższa drogę. Nic nie wskazywało ze mogą pojawić sie problemy i oto podczas krótkiego przystanku gdy zbierałem się do dalszej drogi wyskoczyły komunikaty o awarii chyba wszystkich dostępnych systemów. Auto także nie chciało zapalić (pierwsza myśl rozładował sie akumulator/uszkodził sie). Po ok 30 minutowym postoju auto odpaliło! Silnik pracował bez problemu. Oczywiście pojawiła się zółta kontrolka check engine natomiast auto poza tym sprawiało wrażenie zdolnego do dalszej jazdy. Po przejechaniu kolejnych 10 kilometrów znowu lawinowo wyskoczyły komunikaty o dezaktywacji kolejnych systemów: ESP,ABS, czujniki świateł, wycieraczek, radary etc. Groźnie zrobiło sie gdy wyskoczył komunikat o awarii ukladu hamulcowego oraz gdy przestało działać wspomaganie kierownicy, kierunkowskazy a nawet prędkościomierz (auto na szczęście toczyło sie juz w okolicach parkingu na ktorym planowałem zatrzymać sie). Final tej akcji to laweta i podróż auta 250 km do Warszawy (Wlasciwie dotrze tam juto bo dlugi weekend). Choc bardzo lubie moja Giulie to solidnie sie wczoraj na nia wkurzyłem. Czy ktos z Was mial podobny problem? Co moglo spowodować taka awarie? Po przyjechaniu lawety uzyciu drugiego akumulatora auto zapalilo natomiast systemy wciaz byly zdezaktywowane. Bede wdzięczny za info jesli ktos spotkal sie z podobna awaria.


Hej!

Sytuacja zapewne nie była przyjemna, a z twojego opisu wynika że to problemy z prądem. Jeśli miałeś jakieś przeboje przed ruszeniem w trasę, to przynajmniej należało sprawdzić czy klemy się nie poluzowały i zmierzyć napięcie na zaciskach aku, poniżej chyba 11,8V sterowniki różnych systemów zaczynają świrować. Przyczyną może być również zalany body komputer, ale jednak zacząłbym od aku, którego chyba od nowości nie wymieniałeś?
 
ja bym zaczal zmiany/podmiany na nowy akumulator. Skoro auto z 2016 a kupione dopiero w 2018 to mozliwe ze dlugi postoj dal mu sie we znaki
 
Akumulator wymieniony! Faktura za nowa baterie nie mała. Auto wyjeżdża z serwisu, przejeżdża 10 km i wszystkie opisane objawy wracają. Auto ledwo o własnych silach dociera do serwisu. Nowa diagnoza awaria alternatora. Auto na kolejny tydzień zostanie w serwisie (ponoć jego wymiana jest dość uciążliwa). Plus calej sytuacji dostałem piękne Stelvio na czas naprawy auta. Mam nadzieje ze tym razem diagnoza będzie trafna i naprawa skuteczna! Wciąż mam przeczucie ze tam gdzieś sie robi zwarcie!
 
Witam. Mam podobny problem ze swoim stelvio. U mnie na szczęście nie odcięło silnika. Awarie systemów i wspomagania.Pojawił się tydzień temu.Jak uruchomiłem auto po trzech godzinach to wszystko wróciło do normy.Tydzień później to samo. Byłem u gościa ,który leczy miedzy innymi 4 giulie quadrifoglio. Pierwsza diagnoza niedokręcone klemy.Niestety ku jego zdziwieniu nie potwierdziła się. Diagnostyka nie dał rady nic wyjaśnić,dzwonił do kogoś od Dukiewicza,sprawdzał napięcie. Ponoc jest jakas kostka w nadkolu prawym przednim z którą może być problem. Ma mi to obejrzeć wtorek. Jak wygląda sytuacja z Twoją Giulią?udało się naprawić?
 
Ostatnia edycja:
Witam. Mam podobny problem ze swoim stelvio. U mnie na szczęście nie odcięło silnika. Awarie systemów i wspomagania.Pojawił się tydzień temu.Jak uruchomiłem auto po trzech godzinach to wszystko wróciło do normy.Tydzień później to samo. Byłem u gościa ,który leczy miedzy innymi 4 giulie quadrifoglio. Pierwsza diagnoza niedokręcone klemy.Niestety ku jego zdziwieniu nie potwierdziła się. Diagnostyka nie dał rady nic wyjaśnić,dzwonił do kogoś od Dukiewicza,sprawdzał napięcie. Ponoc jest jakas kostka w nadkolu prawym przednim z którą może być problem. Ma mi to obejrzeć wtorek. Jak wygląda sytuacja z Twoją Giulią?udało się naprawić?


Panowie polecam sprawdzić złącze pod fotelem kierowcy, czy zabezpieczenie złącza jest zamknięte (ew. odłączyć aku, rozłączyć złącze pod fotelem kierowcy, sprawdzić czy styki nie zaśniedziały, ew. psiknąć jakimś kontaktem). Kiedy wymieniałem fotele w swojej Giulii na elektryczne, koleś mnie zagadał i nie zamknąłem tej blokady od tego złącza (chociaż dałbym sobie obciąć..., że to zrobiłem) I kiedy podłączyłem aku i włączyłem zapłon wtedy wyskoczyły chyba wszystkie możliwe błędy,
aż się przeraziłem, myślałem, że coś z fotelami nie zagrało i uwaliłem body, ale po sprawdzeniu okazało się , że tyko złącze nie było do końca zatrzaśnięte. Nie wiem czy u Was akurat powód problemów może być podobny, ale sprawdzić nie zaszkodzi czy się kostka nie poluzowała..
 
Miałem ten sam komunikat z poduszkami start stop pajacował. Wymieniłem aku i wszystko gra do dzisiaj
 
Sztuczki z wyjęciem akumulatora już spróbowałem ale niestety nie pomogło :/ sprawdzę to złącze ale właśnie boję się ,ze gdzieś jest jakieś zwarcie i nie będzie nikt umiał dojść gdzie.Dizwne rzeczy się dzieją.No komputer zostaje włączony jak zamykam auto.
 
Jeszcze sobie przypomniałem i skojarzyłem, że we wcześniejszych egzemplarzach Giulii były incydenty przenikania wody do Body computera, może to tez jest jakiś trop.
 
Pojutrzę jadę do Wawy to umówię się w którymś ASO. Może coś wniosą do tego.Generalnie zaczęło się wszystko od awarii przedniej kamery-komunikat żeby wyczyścić po nie działa.Było to z pół roku temu ale po wyłączeniu auta przeszło. Po drodze zdarzyło się to jeszcze ze 3 razy. A teraz cała choineczka kamera,czujnik zmierzchu,parkowania i co najgorsze to AST a potem jeszcze poduszka powietrzna pasażera. Dwa razy auto postało około 3h i wszystko wróciło do normy. Zastanawiam się czy to nie problem z akumulatorem teraz jak czytam forum bo jeżdżę ostatnio tylko po mieście i na trybie A. To byłoby najlepsze rozwiązanie dla mnie ale pewnie sprawa bardziej skomplikowana. Dzięki za tropy ;)
 
Pojutrzę jadę do Wawy to umówię się w którymś ASO. Może coś wniosą do tego.Generalnie zaczęło się wszystko od awarii przedniej kamery-komunikat żeby wyczyścić po nie działa.Było to z pół roku temu ale po wyłączeniu auta przeszło. Po drodze zdarzyło się to jeszcze ze 3 razy. A teraz cała choineczka kamera,czujnik zmierzchu,parkowania i co najgorsze to AST a potem jeszcze poduszka powietrzna pasażera. Dwa razy auto postało około 3h i wszystko wróciło do normy. Zastanawiam się czy to nie problem z akumulatorem teraz jak czytam forum bo jeżdżę ostatnio tylko po mieście i na trybie A. To byłoby najlepsze rozwiązanie dla mnie ale pewnie sprawa bardziej skomplikowana. Dzięki za tropy ;)

Szanowny kolega niech da znać, które aso w wawie odwiedził. Uprzjemie proszę. Szukam dla siebie aso w stolicy i Twoja opinia może być przydatna.
 
oglądnąć w głównej skrzynce bezpiecznikó na aku + czy nie ma śladów nadpaleń głównych, czy wszystko dobrze dokręcone itp. oczywiście zdjąć kleme - bo jak kluczem dotkniesz do masy to może nieźle poiskrzyć i Ci go przyspawać a aku zrobić bum. nie zaszkodzi obczaić tez połączeń masa silnik/skrzynia, przeczyścić, gdzieś na forach chyba USA pokazywali problem na oczku z lewej strony przód przy nadkolu. To tak na początek.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra