Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Znasz chemiczną definicję spalania, wiesz co jest do spalania niezbędne i na czym polega gaszenie?

no chyba ty masz z tym jakis problem, skoro opowiadasz farmazony, ze zgaszone baterie nadal się palą, czy tam "gwałtownie utleniają" :D tylko tak po cichu, ze tylko ty o tym wiesz :)

Wiesz dlaczego do ugaszenia elektryka, konieczne jest umieszczenie go w kontenerze z wodą i pozostawienie do zakończenia procesu spalania?

1. nie jest konieczne. No ale ty wiesz chyba lepiej, niż instrukcje straży pożarnej :D
2. bateria w tym kontenerze, już się nie pali. odlatujesz kompletnie
3. wrzuca sie do kontenera, zeby ją schłodzić. Nie rozumiesz podstawowej kwestii, ze bateria składa się z setek/tysięcy ogniw. Chłodzi się całą baterię, żeby kolejne ogniwa się nie zapaliły.

kompletnie nic do ciebie nie dociera. Przeczytałeś gdzieś jakaś mądrość w komentarzu na onecie, nijak sie ona ma do rzeczywistości, ale z uporem maniaka, powtarzasz do znudzenia to samo :D

Wiesz ile wody jest potrzebne do ugaszenia spalinowca, a ile do ugaszenia elektryka - podpowiadam - informacja jest w wątku.

jak bardzo chcesz, to możesz zużyć całe jezioro wody, no i co niby mądrego z tego wynika? :D

Wiesz dlaczego odholowano na pełne morze statek z płonącymi elektrykami na pokładzie - potrafisz "połączyć kropki"?

o jakim statku z płonącymi elektrykami na pokładzie mówisz? :D chyba znowu reset pamięci podręcznej miałeś :D bo tam ostatnio, to sie okazało, ze to nie elektryki sie paliły, i to te straszne spalinowce, sie paliły przez kilka dni, i sie nie dały zgasić (skandal, koniec świata)
 
Ostatnia edycja:
jak bardzo chcesz, to możesz zużyć całe jezioro wody, no i co niby mądrego z tego wynika?

Hmmm, jakby przez analogię napisać "jeżdżąc spalinowcem możesz zużyć całe jezioro benzyny, no i co niby mądrego z tego wynika? "
Coś chyba jednak wynika, skoro chcą tego zabronić.

Czystej wody rozumiem mamy nadmiar?
 
Doucz się - proces spalania trwa przez cały okres, stąd bierze się wysoka temperatura, o której piszesz, a więc znowu nie masz bladego pojęcia o czy piszesz, opisujac skutki i nie widząc przyczyn.

Statek, o którym piszę przewoził elektryki i po kilku dniach gaszenia, które groziło zatopieniem statku w pobliżu Holandii, został odholowany na pełny może, gdzie jego zatonięcie, poza katastrofalnym skażeniem wody, nie zablokuje toru wodnego.

Ja nie pytałem ile "można" zużyć, tylo ile "trzeba" zużyć - rozumiesz różnicę między "można" i "trzeba", czy nie za bardzo?
 
Doucz się - proces spalania trwa przez cały okres, stąd bierze się wysoka temperatura, o której piszesz, a więc znowu nie masz bladego pojęcia o czy piszesz, opisujac skutki i nie widząc przyczyn.

widzę skończył sie etap pseudointelektualnych teorii, a zaczęło sie "chyba ty". Jak można opowiadać takie głupoty, kiedy bez problemu mozna znalezc relacje z pozarow elektryków, które zostały zwyczajnie ugaszone, i to bez zadnego kontenera. No ale co tam, jesli teoria nie zgadza sie z praktyka, wystarczy ją powtarzać w kółko :D :D :D

Statek, o którym piszę przewoził elektryki i po kilku dniach gaszenia, które groziło zatopieniem statku w pobliżu Holandii, został odholowany na pełny może, gdzie jego zatonięcie, poza katastrofalnym skażeniem wody, nie zablokuje toru wodnego.

no przewoził przewoził, tylko jak sie okazało, pokład, na którym się znajdowały, nie był objęty pożarem :D to juz było, więc albo celowo kłamiesz, a może nikt nie złapie za rękę, albo jesteś botem, i ktoś ci skasował historię :D

Ja nie pytałem ile "można" zużyć, tylo ile "trzeba" zużyć - rozumiesz różnicę między "można" i "trzeba", czy nie za bardzo?

co to znaczy "trzeba"? jaka jest minimalna ilość wody niezbędna do ugaszenia samochodu?

- - - Updated - - -

Hmmm, jakby przez analogię napisać "jeżdżąc spalinowcem możesz zużyć całe jezioro benzyny, no i co niby mądrego z tego wynika? "
Coś chyba jednak wynika, skoro chcą tego zabronić.

Czystej wody rozumiem mamy nadmiar?

nie o to chodzi. Słyszałeś, czemu nie warto grać w szachy z gołębiem? :D
 
no przewoził przewoził, tylko jak sie okazało, pokład, na którym się znajdowały, nie był objęty pożarem to juz było
Tu było tyle wersji, że ciężko nadążyć, wg ostatnich artykułów spaliła się ok. połowa elektryków, a są posądzane o spowodowanie pożaru, ponieważ pożar zaczął się bardzo gwałtownie.
elektryk/hybryda/spalinowy - co by to nie było pożar na 99% spowodował problem z elektryką w którymś z aut. auta spalinowe do transportu zatankowane są minimalną ilością paliwa (do 5 litrów). Paliwo do samozapłonu potrzebuje wysokiej temperatury. Bateriom wystarczy zwarcie. Baterie, czy to akumulatory w autach są naładowane na 50-60%.
Podobno na czas transportu odpinane są klemy z akumulatorów. Wystarczy, że komuś nie chciało się ściągnąć minusowej, albo nie było dostępu, a plusowa niewłaściwie zabezpieczona na wierzchu, statkiem pobujało i masz gotowe źródło ognia. Ewentualnie jakiś niedokręcony kabel/słabo zaciśnięta złączka (dla przypomnienia w Tesli 3 jest ponad 4tys ogniw - więc jest dużo potencjalnych miejsc do powstania wysokiej temperatury) i masz kolejną prawdopodobną przyczynę.
 
Ostatnia edycja:
Tu było tyle wersji, że ciężko nadążyć, wg ostatnich artykułów spaliła się ok. połowa elektryków, a są posądzane o spowodowanie pożaru, ponieważ pożar zaczął się bardzo gwałtownie.

doniesien medialnych to było dużo wersji :) ale potwierdzone informacje w zaden sposob, na elektryki nie wskazuja, wrecz przeciwnie.

elektryk/hybryda/spalinowy - co by to nie było pożar na 99% spowodował problem z elektryką w którymś z aut. auta spalinowe do transportu zatankowane są minimalną ilością paliwa (do 5 litrów).

były tutaj analizowane fajne badania naukowe, i juz ludziom wyparowało z głów. Zarówno paliwo, jak i akumulator, stanowią niewielką część "paliwa" dla ognia. W większosci, to są tworzywa sztuczne.

Paliwo do samozapłonu potrzebuje wysokiej temperatury. Bateriom wystarczy zwarcie.

eeeeee?

pary paliwa mogą zapalić się od wyładowania elektrostatycznego....ba, mogą wybuchnąć. Takie rzeczy się działy.
jakie zwarcie masz na myśli? i co sie musi stać, zeby nastąpiło zwarcie w bateriach? wiesz, one tam siedza na potężnych szynach.

pewnie chodzi ci jednak o zwarcie na instalacji niskonapięciowej (czyli tej samej co w aucie spalinowym), które powoduje zwyczajny pożar, od którego dopiero zajmuje sie bateria.
 
Pożar musi się od czegoś zacząć. Tworzywa sztuczne raczej same z siebie się nie zapalą. Paliwo też nie - chyba, że przy ładowaniu uszkodzili któryś zbiornik paliwa. Pary paliw - możliwe. co musiałoby się stać, żeby taki scenariusz zaistniał? zamknięte pomieszczenie, brak wentylacji (na samochodowcu raczej mało prawdopodobne - jakaś awaria?) i jak sam piszesz wyładowanie elektrostatyczne - czyli np. iskra. ile czasu musi odparowywać paliwo, żeby w powietrzu zrobiło się odpowiednie stężenie?
Co musi się stać, żeby nastąpiło zwarcie? wystarczy że statkiem pobuja na morzu. coś, co do tej pory było w pozycji poziomej i nie przemieszczało się - ruszyło się i zwarcie gotowe. to niekoniecznie musiał być akumulator trakcyjny. dodatkowo nagle auto trafia do środowiska mocno wilgotnego i zasolonego ( to przewodzi prąd - jakbyś nie pokojarzył). więc coś co było słabo, ale zaizolowane może zacząć przewodzić.
 
Pożar musi się od czegoś zacząć. Tworzywa sztuczne raczej same z siebie się nie zapalą.

o o, widze zaczyna cos światać. Własnie, pożar sie musi od czegoś zacząć, i w przypadku elektryków, to nie musi być akumulator. Zarówno logika, jak i dostępne dane mówią, że są to inne zrodla, lub usterki. Takie trywialne, jak szklana butelka zostawiona na fotelu, która jak soczewka skupia swiatło i zaczyna pożar. Ogniwo same z siebie raczej nie ma jak sie zapalic, ewentualnie w wyniku wady fabrycznej, lub korozji.

Paliwo też nie - chyba, że przy ładowaniu uszkodzili któryś zbiornik paliwa. Pary paliw - możliwe. co musiałoby się stać, żeby taki scenariusz zaistniał? zamknięte pomieszczenie, brak wentylacji (na samochodowcu raczej mało prawdopodobne - jakaś awaria?) i jak sam piszesz wyładowanie elektrostatyczne - czyli np. iskra. ile czasu musi odparowywać paliwo, żeby w powietrzu zrobiło się odpowiednie stężenie?

wystarczy, ze paliwko gdzieś cieknie po drodze, a paruje prawie w kazdej temperaturze. Wyładowan elekstrostatycznych doswiadczasz codziennie :)

Co musi się stać, żeby nastąpiło zwarcie? wystarczy że statkiem pobuja na morzu. coś, co do tej pory było w pozycji poziomej i nie przemieszczało się - ruszyło się i zwarcie gotowe. to niekoniecznie musiał być akumulator trakcyjny. dodatkowo nagle auto trafia do środowiska mocno wilgotnego i zasolonego ( to przewodzi prąd - jakbyś nie pokojarzył). więc coś co było słabo, ale zaizolowane może zacząć przewodzić.

od bujania? serio? :D no ok :D
tylko skoro samochody spalinowe mogą sie zapalic dokladnie z tego samego powodu, to w takim razie o co kaman?
 
Ty jak zwykle nie rozumiesz co się do Ciebie pisze - nigdzie nie napisałem, że zarzewiem ognia byl elektryk, bo tego nie wiem, wiem natomiast to, że to właśnie płonące elektryki, a nie spalinowce spodowały, że pożaru nie dało się ugasić i trzeba było odholować statek na pełne morze, żeby się dopalił - rozumiesz różnicę, czy nie za bardzo?

Kolejne niezrozumienie - nigdzie nie napisałem, że jak kierowca elektryka zaprószy ogień, bo mu płonący pet spadnie na fotel, to nue da się tego ugasić, tylko o sytuacji, w której dojdzie do pożaru baterii - Ty, sam sobie wymyślasz jakieś teorie, a następnie, sam bohatersko je obalasz - ile i przez ile czasu, JRG uczestniczyło w pożarze Mercedesa - pytam o wyjazd do akcji i powrót z niej, czyli czas, kiedy te siły były wykluczone z innych działań.

Informacje straży pożarnej, nie tylko polskiej, na tema tego ile wody należy zużyć do ugaszenia płonącej baterii, nie są wiedzą tejemną, umieszczoną w darknecie, a więc nawet Ty możesz je znaleźć i z nimi się zapoznać, albo przeczytać jeden z wcześniejszych wpisów w wątku - mam nadzieję, że sobie z tym poradzisz, chociaż ręki bym sobie za to uciąć nie pozwolił :)



tylko skoro samochody spalinowe mogą sie zapalic dokladnie z tego samego powodu, to w takim razie o co kaman?

O siły i środki konieczne do ich ugaszenia - dotrze to wreszcie do Ciebie?
 
Ostatnia edycja:
Problem z bateriami aut EV polega na tym, że żeby zwiększyć zasięg, bez zwiększania masy i jednocześnie zapewnić szybkie ładowanie "ściska się" coraz więcej energii w mniejszej objętości. Szybkie ładowanie tej mniejszej objętości powoduje intensywne grzanie się. Przekroje kabli coraz cieńsze, a prądy coraz większe. Marginesy na awarię są coraz mniejsze (to się ładnie nazywa zarządzanie akumulatorem/ładowaniem). Po prostu brakuje czasu na zaprojektowanie i odpowiednio dokładne przetestowanie nowych rozwiązań. Finalnie pierwsi użytkownicy są tak naprawdę beta-testerami. To tak jakby w pogoni za zasięgiem w aucie spalinowym rezygnować z odpowietrzenia (bo pary paliwa to też energia na której pokonamy jakiś dystans), czy w zbiorniku LPG nie zostawić rezerwy na zwiększenie objętości względem temperatury.
 
pewnie chodzi ci jednak o zwarcie na instalacji niskonapięciowej (czyli tej samej co w aucie spalinowym), które powoduje zwyczajny pożar, od którego dopiero zajmuje sie bateria.

Problem jest dwutorowy, że tak określę. Jedno to moment rozpoczęcia pożaru (i tutaj w elektryku mamy więcej możliwości, bo jak się okazuje sam proces ładowania może być/jest często przyczyną pożaru), a drugie to łatwość jego późniejszego ugaszenia. I w tym drugim przypadku trudno jest nawet porównywać EV do ICE.
 
Ty jak zwykle nie rozumiesz co się do Ciebie pisze - nigdzie nie napisałem, że zarzewiem ognia byl elektryk, bo tego nie wiem, wiem natomiast to, że to właśnie płonące elektryki, a nie spalinowce spodowały, że pożaru nie dało się ugasić i trzeba było odholować statek na pełne morze, żeby się dopalił - rozumiesz różnicę, czy nie za bardzo?

eee, widze ty klapki na oczach, alternatywna rzeczywistość wjechała. Jeszcze raz - pokład z elektrykami nie był objęty pożarem.

pożar nie dałsię ugasic przez elektryki, które się nawet nie paliły, hit sezonu :D

Kolejne niezrozumienie - nigdzie nie napisałem, że jak kierowca elektryka zaprószy ogień, bo mu płonący pet spadnie na fotel, to nue da się tego ugasić, tylko o sytuacji, w której dojdzie do pożaru baterii - Ty, sam sobie wymyślasz jakieś teorie, a następnie, sam bohatersko je obalasz - ile i przez ile czasu, JRG uczestniczyło w pożarze Mercedesa - pytam o wyjazd do akcji i powrót z niej, czyli czas, kiedy te siły były wykluczone z innych działań.

aha, fajnie. Czyli jak bateria sie zapali, to koniec, kaplica. Szkoda, ze te baterie, które zostały zgaszone, jeszcze o tym nie wiedzą :D :D

przykład:
https://www.benchmark.pl/aktualnosci/pozar-ford-mustang-mach-e-gdansk-obalony-mit.html

Informacje straży pożarnej, nie tylko polskiej, na tema tego ile wody należy zużyć do ugaszenia płonącej baterii, nie są wiedzą tejemną, umieszczoną w darknecie, a więc nawet Ty możesz je znaleźć i z nimi się zapoznać, albo przeczytać jeden z wcześniejszych wpisów w wątku - mam nadzieję, że sobie z tym poradzisz, chociaż ręki bym sobie za to uciąć nie pozwolił :)

ale to zdecyduj się, to da sie zgasić, czy nie da się zgasić, i trzeba czekać, aż sie dopali? :D

a i patrz:
https://www.ctif.org/news/new-revol...ithium-ion-ev-fires-ten-minutes-minimal-water
a w praktyce metoda:
https://www.evfiresafe.com/post/ev-fire-incident-management-case-study-from-prague

mało tej wody coś potrzeba. Można też bez wody :)

to co teraz wymyslisz za fikołka? :D
 
eee, widze ty klapki na oczach, alternatywna rzeczywistość wjechała. Jeszcze raz - pokład z elektrykami nie był objęty pożarem.

pożar nie dałsię ugasic przez elektryki, które się nawet nie paliły, hit sezonu

tak się nie paliły, że ~250 się spaliło. cud :)

---------------------------------------------------------------------------


tymczasem w ramach niepreferowania EV i nieobrzydzania ICE wprowadzamy nowy podatek:

Do końca 2024 roku zostanie wprowadzona jednorazowa opłata, której wysokość będzie zależała od normy Euro danego samochodu. W 2026 roku podatek ten będzie naliczany każdego roku - informuje poniedziałkowa "Rzeczpospolita". Najwyższe stawki będą dotyczyć samochodów z najstarszymi normami emisji spalin.

Jak czytamy, nowe podatki prawdopodobnie będą dotyczyć każdego właściciela samochodu spalinowego. Nie jest jeszcze znana dokładna ich wysokość, ale według wstępnych ustaleń pod uwagę będą brane rok produkcji samochodu, a co za tym idzie, spełniane normy emisji spalin, stopień emisji dwutlenku węgla (CO2) oraz stopień emisji tlenków azotu (NOx).
 
Problem jest dwutorowy, że tak określę. Jedno to moment rozpoczęcia pożaru (i tutaj w elektryku mamy więcej możliwości, bo jak się okazuje sam proces ładowania może być/jest często przyczyną pożaru), a drugie to łatwość jego późniejszego ugaszenia. I w tym drugim przypadku trudno jest nawet porównywać EV do ICE.

nie ma z tego co mi wiadomo jednoznacznej korelacji ładowania z pożarami. Tak, czasem zapali się auto podłączone pod kabel, to nie znaczy, ze ładowanie było tego przyczyną. Jesli auto spedza 12 godzin dziennie pod kablem, to jak by nie patrzec, jak juz ma sie samo z siebie zapalic, to ma 50% szans, ze stanie sie to akurat, jak bedzie podlączony.

Jak już ktoś chce mówić o dodatkowym zagrożeniu, to jest nim stan instalacji elektrycznych w garażach. I nie, to nie jest problem elektryków. Jak ktoś podłączy pod to samo gniazdko spawarke, albo inny sprzet z duzym poborem mocy, to tak samo pojdzie z dymem. Niby ładowarki w jakis sposob potrafia ograniczyc prad ładowania, jesli instalacja nie wyrabia, ale ludzie potrafią mieć fantazję.

- - - Updated - - -

tak się nie paliły, że ~250 się spaliło. cud :)
eeee, zrodlo?
 
bo tam ostatnio, to sie okazało, ze to nie elektryki sie paliły

Powściągnij Waść emocje. Są dostępne zdjęcia, na których widać spalone Taycany, te zaś w wersji spalinowej nie istnieją. Nie wskazuje to rzecz jasna na przyczynę pożaru, ale też nie ułatwiło pracy strażakom.
 
Jeszcze raz - pokład z elektrykami nie był objęty pożarem.

Poproszę o źródło tego newsa.


Nie, to Ty podaj źródło - czekam!!!

Czyli jak bateria sie zapali, to koniec, kaplica.

Gdzie to wyczytałeś i co to znaczy "koniec, kaplica", bo znowu zaczynasz się poruszać w oparach absurdu :)

ale to zdecyduj się, to da sie zgasić, czy nie da się zgasić, i trzeba czekać, aż sie dopali?

Jak się dopali, to gaśnie - czego nie zrozumiałeś - tak, potwierdzam, że płonąca bateria elektryka nie jest perpetum mobile i kiedyś się dopali, a zadanie straży polega na kontrowaniu tego procesu i, jak sam słusznie zauważyłeś, schładzania procesu, poprzez umieszczenia pojazdy w kontenerze z wodą.

mało tej wody coś potrzeba. Można też bez wody

Pytam ponownie, ile JRG brało udział w gaszeniu Mercedesa i jak długo trwała akcja, licząc od wyjazdu do powrotu strażaków do bazy i ile wody zużyto w tej akcji - odpowiesz mi wreszcie?
 
tak się nie paliły, że ~250 się spaliło. cud :)

---------------------------------------------------------------------------


tymczasem w ramach niepreferowania EV i nieobrzydzania ICE wprowadzamy nowy podatek:

Do końca 2024 roku zostanie wprowadzona jednorazowa opłata, której wysokość będzie zależała od normy Euro danego samochodu. W 2026 roku podatek ten będzie naliczany każdego roku - informuje poniedziałkowa "Rzeczpospolita". Najwyższe stawki będą dotyczyć samochodów z najstarszymi normami emisji spalin.

Jak czytamy, nowe podatki prawdopodobnie będą dotyczyć każdego właściciela samochodu spalinowego. Nie jest jeszcze znana dokładna ich wysokość, ale według wstępnych ustaleń pod uwagę będą brane rok produkcji samochodu, a co za tym idzie, spełniane normy emisji spalin, stopień emisji dwutlenku węgla (CO2) oraz stopień emisji tlenków azotu (NOx).


No, a to _ile_ jeździ - nie jest brane pod uwagę. Choćby i 100km rocznie vs kilku / dziesięciu tysiwęcy km (ciut inna produkcja o ile oba spalinowe no co itd, inna pyłu opon i klocków). W obecnych czasach nie da się przebiegu policzyć bez jaj.

BTW o ile to jest prawdziwy projekt ustawy dot tego podatku, to liczy się : pojemność do kwadratu x euro (euro 1 - razy 8 , 2 - razy 4, 3 - razy 2, 4 - razy 1) x 500


Więc np 166ka 3,0 euro 3 (@tomaz - zdaje się jak Twoje?) : 3^2 x 2 x 500 = 9000 zł rocznie. Fajnie nie ;)
A takie amerykańce 4-5 więcej litrów bez euro czy 1 .. kilkadziesiąt tys.
Taki jak Tomtrz'a (którego swoją drogą przed laty ogłąszał tu na forum że sprzedaje o ile pamiętam ) też podatkiem przekroczy swoją wartość

I w wyborach o tym ciiiiszzzzzaaa choć wpisane w kamienie milowe, bo każdej opcji pasuje doskonale taki podatek

Są głosy że ten projekt, mimo że na oficjalnych stronach sejmu RP to taki tylko na brudno . I nie wejdzie. No ale komuś przyszedł do głowy w ogóle!

A od przebiegu - faktycznego "trucia" - nie uzależniamy. Jak od faktycznego zarażania, czy w OC narażania na szkody itp.

Instytucja "wyrejestrowania czasowego" samochodu wciąż ciiisszzzzaaaa...
Dobrze że AR pojemnościowych silników nie robiła. Ale takie youngitmegowe beemki, merce, amerykańce o przyzwoitych pojemnościach to wspomniane kilkadziesiąt tys rocznie wychodzi.


http://orka.sejm.gov.pl/proc5.nsf/projekty/735_p.htm

https://businessinsider.com.pl/gosp...godzil-sie-rzad-w-zamian-za-pieniadze/s4c898q
 
Ostatnia edycja:
Powściągnij Waść emocje. Są dostępne zdjęcia, na których widać spalone Taycany, te zaś w wersji spalinowej nie istnieją. Nie wskazuje to rzecz jasna na przyczynę pożaru, ale też nie ułatwiło pracy strażakom.

https://uk.motor1.com/news/683258/evs-freemantle-highway-cargo-ship-good-condition/
https://www.automotivelogistics.med...er-fremantle-highway-ro-ro-fire/44559.article
https://newmobility.news/2023/08/16/fremantle-highway-fire-not-caused-by-evs/
 
O czym Wy piszecie, o głupich pomysłach obecnie rządzących, którzy najpierw podpisali zobowiązania, a teraz udają, że to ich nie dotyczy - właśnie dlatego, żeby tego uniknąć, trzeba odsunąć to tałatajstwo od władzy - tałatajstwo, które wszelkimi sposobami szuka wpływów do budżetu, który się załamał, dodatkowo, jak widzę, o przyzwoleniu na te głupoty, posądzana jest opozycja.

A, nie doczytałeś tam informacji, że dopóki śledztwo nie zostanie ukończone, to nie da się tego określić, bo te informacje dotyczą jedynie dokumentów, które nie muszą być tożsame z faktycznym rozmieszczeniem samochodów, dodatkowo, znowu sądząc, że jesteś mądrzejszy niż faktycznie jesteś, zamiast podać polską stronę, podąłeś anglojęzyczną, sądząc, ze nikt nie doczyta tego zdania?

Cyt.:
"Wszyscy eksperci, którzy mają jakąkolwiek wiedzę na ten temat, są zgodni, że transport pojazdów elektrycznych wprowadza dodatkowe zagrożenia" — podkreślił Berdowski.

Manipulacje, kłamstwa, przeinaczenia i niedopowiedzenia - to są Twoje jedyne argumenty, ale do tego "był czas przywyknąć" :)
 
Ostatnia edycja:
Poproszę o źródło tego newsa.
Nie, to Ty podaj źródło - czekam!!!

janik, ty wołający o zrodla, to szczyt bezczelnosci :D



Gdzie to wyczytałeś i co to znaczy "koniec, kaplica", bo znowu zaczynasz się poruszać w oparach absurdu :)

no ma sie dopalić, co piszesz w tym samym poscie, czyli nie da sie uratować. Przestań brnąć:D


Jak się dopali, to gaśnie - czego nie zrozumiałeś - tak, potwierdzam, że płonąca bateria elektryka nie jest perpetum mobile i kiedyś się dopali, a zadanie straży polega na kontrowaniu tego procesu i, jak sam słusznie zauważyłeś, schładzania procesu, poprzez umieszczenia pojazdy w kontenerze z wodą.

halo, tu ziemia, widziałeś te auta z linków? wyglądają na wypalone? A no tak, juz wiem! Płoną, czy tam gwałtownie utleniają się, w całkowitym sekrecie, to hultaje. nie dośc, że sekretnie, to jeszcze bezobjawowo. Tak zwany pożar urojony :D

Pytam ponownie, ile JRG brało udział w gaszeniu Mercedesa i jak długo trwała akcja, licząc od wyjazdu do powrotu strażaków do bazy i ile wody zużyto w tej akcji - odpowiesz mi wreszcie?

halo, ale co to ma do rzeczy?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra