Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Wrzucę coś od siebie, dzisiaj przy temperaturze na zewnątrz -12, ogrzewanie auta przed wyruszeniem w drogę zmniejszyło zasięg chwilowo o 30km. Po zmniejszeniu nadmuchu, zasieg wraca do pierwotnej liczby, traci sie na takim odmrażaniu max do 10km. Wszystkie dmuchawy na full (odmraza to szyby zupełnie w 2-5 minut, do tego kierownica i fotele). Auto stało przed domem, zamarzło na kość. Odszranianie, odmrażanie szyb w elektyku to mega temat, w spalinówce bez webasto zostaje jedynie skrobanie i później para z ust podczas jazdy.

Wysłane z mojego SM-G990B przy użyciu Tapatalka


A nie można zdalnie uruchomić wcześniej grzania / (czy chłodzenia latem) ? to zdawało mi się norma w elektrykach ?

W spalinowych także, ale nie EU bo jak >2min pracuje silnik na jałowych zdalnie odpalony, to zabija planetę. W USA może pracować i dobę i tam nie zabija (w tym samym aucie)

Więc gdyby nie zakaz sztuczny , sprawa skrobania zimą czy chłodzenia latem i w spalinowych jest już dawno rozwiązana jak zresztą większosć problemów użutkowych aut, miały na to sporo czasu.

BTW - skoro elektryk to parkuje przy gniazku raczej, w tym przypadku Defa grzałka za kilka stówek zdalnie uruchomiona doskonale zagrzewa wnętrze a śnieg spływa . No ale jest upierdliwa - bo trzeba kabel podlączać . No i fakt, autem się jeżdzi i parkuje gdzie popadnie (tzn spalinowym) więc nie wszędzie gniazdko jest.
 
Wrzucę coś od siebie, dzisiaj przy temperaturze na zewnątrz -12, ogrzewanie auta przed wyruszeniem w drogę zmniejszyło zasięg chwilowo o 30km. Po zmniejszeniu nadmuchu, zasieg wraca do pierwotnej liczby, traci sie na takim odmrażaniu max do 10km. Wszystkie dmuchawy na full (odmraza to szyby zupełnie w 2-5 minut, do tego kierownica i fotele). Auto stało przed domem, zamarzło na kość. Odszranianie, odmrażanie szyb w elektyku to mega temat, w spalinówce bez webasto zostaje jedynie skrobanie i później para z ust podczas jazdy.

Wysłane z mojego SM-G990B przy użyciu Tapatalka

jak tam nie narzekam. W 159 ciepłe leci z nawiewów po ok. 200metrach, po ok. 500m wentylatory startują na full i jest już mega ciepełko.
 
(...)W momencie jak wy wyjeżdżają zasięg jest na 100km, po chwili od uruchomienia jest już 70 km...
Wiecie czemu firmy, jak DHL czy DPD je kupują? A no temu, że żeby wygrać przetarg, albo ogólnie działać, muszą mieć jakiś odsetek "zeroemisyjnych" wozów. Czyli znów nie ma przecież zakazu i nakazu, sami kupują, bo tego pragną... Hipokryzja pełną gębą

Niestety tak jest z wieloma regulacjami motoryzacyjnymi, szczególnie w UE. Byłem zaskoczony gdy okazało się 2-3 lata temu, że niemal wszyscy producenci przestawili się na małe silniki i automatyczne skrzynie biegów.
Sztucznie obniżono pojemności skokowe, skazano kierowców na bardziej awaryjne wtryskiwacze, mniej kulturalnie pracujące silniki 3 cylindrowe, zawodne DPFy, GPFy, EGRy, klapy wirowe i tp i td. W teorii miało to obniżyć emisję CO2, NOx i tp, w praktyce często przepisy były naginane, głównie przez europejskie koncerny - vide VW Diesel Gate, które korzystały na śrubowaniu norm i ich obchodzeniu.
Teraz podobnie jest z autami elektrycznymi. Mogę się mylić, ale do tej pory każde nowy sztuczny trend był ostatecznie bardziej kosztowny w eksploatacji niż starsze rozwiązania. Mam wrażenie, że z autami elektrycznymi choćby ze względu na baterię, będzie podobnie. Proponuję wszystkim przypomnieć sobie ile kosztował nowy DPF, jeszcze kilka lat temu, ile kosztowały wymiany EGR, wtryskiwaczy, kół dwumasowych i całej reszty "nowinek".


Z drugiej strony trzeba przyznać, że w jeździe miejskiej hybrydy sprawują się znakomicie, notują często połowę mniejsze zużycie paliwa. Ta forma częściowej elektryfikacji pod kątem redukcji zanieczyszczeń w miastach zdaje egzamin.

Jest jeszcze jedna sprawa, którą mało kto bierze pod uwagę. Wszystkie przepisy, regulacje i trendy powstają na zachodzie Europy. Tak samo jak lepiej funkcjonuje tam komunikacja publiczna tak lepiej będzie funkcjonować sieć ładowania aut elektrycznych. U nas będą przepisy z zachodu a organizacja ze wschodu ;)

PS Większość kurierów jest na własnej działalności gospodarczej i jeżdżą tym co sami sobie kupią.

- - - Updated - - -

Generalnie mityczny na temat zimy w duzej mierze się deaktualizuje przez stosowanie coraz cześciej pomp ciepła, które są nawet 4 razy sprawniejsze, niz klasyczne grzanie oporowe.

w autach są dziś montowane pompy ciepła?

już myślałem, że dojdziemy do paradoksu, że ludzie w elektrykach będą sobie montować webasto, czy inne eberspachery zasilane ON i PB, ponieważ tych urządzeń, przynajmniej na razie nie objęły eko-regulacje ;)
 
Ostatnia edycja:
Ile kilometrów przejechałeś jako kierowca zawodowy za kierownicą ciągnika siodłowego? :)

Jezdziłem raz po placu, i co? :) Ciezarowka nie jest po to, zeby podobała sie kierowcy, i to jeszcze każdemu jednemu (a to jest akurat wiecznie narzekająca na wszystko grupa ludzi), tylko zeby zarabiały pieniądze. Kazdy szeregowy pracownik ma wiele teorii na temat, jak działa firma, w której pracuje, z czego wiekszosc spiskowych. Zgadniesz ile są warte? :D

Z resztą w ogóle każdy kto miał do czynienia z zarządzaniem zmianą w organizacji, ten doskonale wie jak to wygląda :) Ba, nie trzeba mieć nawet żadnego profesjonalnego doświadczenia, wystarczy życiowe. Zawsze będzie grupa ludzi, którzy na jakąkolwiek zmianę odruchowo reagują oporem, wręcz strachem. Co powie każda osoba, która ma doświadczenie (a jak jeszcze szerszą wiedzę, to tym bardziej)? Ignorować ich, bo ich po prostu do niczego nie przekonasz.

- - - Updated - - -

w autach są dziś montowane pompy ciepła?

w autach pompy ciepła są montowane od 70 lat. Nazywa się to klimatyzacja :)
 
w autach są dziś montowane pompy ciepła?

już myślałem, że dojdziemy do paradoksu, że ludzie w elektrykach będą sobie montować webasto, czy inne eberspachery zasilane ON i PB, ponieważ tych urządzeń, przynajmniej na razie nie objęły eko-regulacje ;)

Coś jak Rydzyk za ciężkie miliony wydobywający wodę termalną po to, żeby ją potem na powierzchni dogrzewać gazem:)))))))

- - - Updated - - -

Ile kilometrów przejechałeś jako kierowca zawodowy za kierownicą ciągnika siodłowego? :)

Zapewne przejechał wiele. Jakoś ostatnio mniej pisze o swoim zachwycie nad pomysłem tirów z pantografami na autostradach:))
 
Ciezarowka nie jest po to, zeby podobała sie kierowcy

Czyli jednak jest gorsza? Tylko przyniesie (przynajmniej w teorii) więcej kasy właścicielowi? :D
No tak, mamy przecież dopłaty, zwolnienia, ulgi i przywileje.

Reasumując, jest gorsza ogólnie po całości, ale zdanie kierowcy mamy głęboko w d...e, a ekonomicznie ze względu na radośnie panujące obecnie przepisy bardziej się jednak opłaca, więc.. kupujmy?

Zawsze będzie grupa ludzi, którzy na jakąkolwiek zmianę odruchowo reagują oporem, wręcz strachem

Zgadza się. A ty wiesz, że ten gość właśnie do tej grupy należy. Akurat nie do tej otwartej na zmiany, tylko do tej :P


Mam pytanie: wziąłeś w ogóle pod uwagę, że ta ciężarówka może być kiepska? Czy z góry bronisz, bo elektryk? A może wierzysz, że jak Tesla, to musi być zajebista? Coś jak iPhone?
 
Czyli jednak jest gorsza? Tylko przyniesie (przynajmniej w teorii) więcej kasy właścicielowi? :D

No skoro przyniesie więcej kasy, to chyba jest lepsza, czy ja o czymś nie wiem? To po co ktoś kupuje ciężarówkę? Żeby turystyke uprawiać?

Reasumując, jest gorsza ogólnie po całości, ale zdanie kierowcy mamy głęboko w d...e, a ekonomicznie ze względu na radośnie panujące obecnie przepisy bardziej się jednak opłaca, więc.. kupujmy?

chłopie, kogo obchodzi zdanie kierowcy, który nawet tego auta na oczy nie widział, a co dopiero w nim nie siedział, nie jechał. Nic. Wy sobie jaja robicie jakieś?

Zgadza się. A ty wiesz, że ten gość właśnie do tej grupy należy. Akurat nie do tej otwartej na zmiany, tylko do tej :P

Nie, ja myślę, jak ktoś krytykuje ergonomie pojazdu, koło którego sie nawet nie stal, to może nie chodzi o marudzenie dla marudzenia, tylko chodzi o....kliknięcia na stronie, bo jest troche pelikanów, którzy jak widzą w tytule, ze bedziemy krytykowac elektryki, to dostaje orgazmu i klika bez namysłu :D Przeciez elektryki to jest temat jak LGBT. Gwarantowane kliki. No kaman, jakis random napisał cos o aucie, którego nigdy nie widzial, a wy sie rzucacie jak szczerbaty na suchary. Chyba to doskonale to potwierdza. Gdyby to była sokowirówka, to nikt by na to nie zwrócił uwagi :)
 
Ostatnia edycja:
...
No tak, mamy przecież dopłaty, zwolnienia, ulgi i przywileje.

.

No nie? Banalne jak łatwo można sobie elektorat/klientów kupić. Tzn nie sobie bo nie za swoje pieniądze i nie za swoją pracę a tegoż klienta wrobionego prymitywnymi technikami . Naprawdę zbieżność z religiami pozwalającymi sterować ludem jest niesamowita. Najwięksi grzesznicy (tu spalinozatruwajacywciazwnajlepsze) głoszą ta religię bo czują za za głoszenie bez wdrażania i zaczynania od siebie, pouczania i nawracania niewiernych stają się w swoich oczach tymi lepszymi od durnia kierowcy. Swoją drogą jak on ma przetestować elektryka tira jak one nie mają racji bytu ekonomicznego.

Btw drugie zainteresowałem się w końcu ta jedna z faktycznie wad codzienności użytkowej rozpuszczonego komercja użytkownika samochodu-wsiadania do ciepłego zima i zimnego latem. Zestaw taki to 1.5-3 tys z montażem wstępnie . To pikuś przy haraczu w podatkach w ceny za spalinowca i dopłatach i wyższych znacznie bardziej cenach elektryka. Ta zaleta (niewątpliwa oczywiście przyznaje) więc odpada. A nie . Bo nie jest legalna w świecie sztucznej poprawnie politycznej noworeligijmej legislacji.
 
To początek. W ramach Euro 8 będą filtry biogazów w siedziskach foteli, a filtr kabinowy przechwytywał i dopalał CO2 i cząstki stałe....

I dzięki takim zajebistym dodatkom, które będą kosztować pewnie od kilkuset do kilku tys. euro, cena samochodu wzrośnie o podobną kwotę, powodując wzrost najmniej uciążliwych ekologicznie (czyli małych miejskich) o kilkadziesiąt procent. Nikt ich by nie kupił, zatem nie będą ich produkować, no i jest zajebiście.
 
[MENTION=6129]Krzysztof[/MENTION],
Czy tylko ja odnoszę wrażenie że wszystkie europejskie środowiska "pro-ekologiczne", które stoją za forsowaniem podobnych pomysłów są dotowane z Azji?
Rezygnacja z elektrowni atomowych na rzecz paliw kopalnych z Rosji, absurdalne wymogi motoryzacyjne i przemysłowe, wypychanie całej produkcji energochłonnej na wschód poprzez sztuczne zawyżanie cen prądu i td.
 
IMHO nie ma znaczenia, kto lobbuje za takimi pomysłami (pieniądz nie śmierdzi), wystarczy że znajdą się owieczki do strzyżenia (na kredyt) i PKB w UE nadal będzie rosło :-) Kiedyś ustalano normy na krzywiznę ogórków, ale pomysły się wyczerpały, to wymyślono normy na emisję - show must go on ;-)
 
IMHO nie ma znaczenia, kto lobbuje za takimi pomysłami (pieniądz nie śmierdzi), wystarczy że znajdą się owieczki do strzyżenia (na kredyt) i PKB w UE nadal będzie rosło :-) Kiedyś ustalano normy na krzywiznę ogórków, ale pomysły się wyczerpały, to wymyślono normy na emisję - show must go on ;-)

Eko obłęd generalnie ma sens ale obecnie obserwujemy jego wypaczoną wersję. Myślę, że rzeczywistośc zweryfikuje prognozy i zapowiedzi. Jednak mechanizmy rynkowe gdzieś, na jakimś etapie, zatrzymają to szaleństwo. Słowa i hasła to jedno, realia to drugie.
Nie kopmy tak dołków pod sobą, bo faktem niezaprzeczalnym jest, ze to Europa zyje na najwyższej stopie rozwoju gospodarczego i jednocześnie względnych swobód obywatelskich. Ideałow nie ma ale starczy porównac zamordyzm arabski, czy ruski albo w ogólności, wschodni, czy afrykańską bidę (albo kompletny niemal brak systemu ubezpieczeń w Ameryce) żeby troszkę mniej pluć we własne gniazdo.
 
Ostatnia edycja:
https://www.auto-swiat.pl/ev/testy/...ora-jechalem-rozladowanym-elektrykiem/8f8r0hq
" W końcu zostało mi jeszcze 14 proc. akumulatora, więc dojadę... To był błąd, bo 17-stopniowy mróz bezceremonialnie obszedł się z systemem ogrzewania akumulatora. Gdy spałem, zaparkowany pod kamienicą samochód (wyłączony!) desperacko walczył o zapewnienie baterii odpowiedniej temperatury. Rano powitał mnie dość zaskakujący widok – 1 proc. naładowania i 0 km prognozowanego zasięgu!"
Lekko przymoziło a jazda elektrykiem wygląda jak walka o życie.....
Ładujesz auto do pełna, zostawiasz 3 dni na mrozie i po prądzie....ekonomia i ekologia po .uju.
 
Ostatnia edycja:
Ładujesz auto do pełna, zostawiasz 3 dni na mrozie i po prądzie....ekonomia i ekologia po .uju.

zimno nie zabiera prądu z akumulatora. Zimno obniża jego zdolność do rozładowania. Jak bateria się rozgrzeje, to ten prąd magicznie "wraca".

to już nawet nie są mity, tylko wprost, zwyczajne farmazony.
 
No przecież system grzał baterię, więc gdzie ten prąd wrócił, skoro zostało 1%?

kiedy? przez 2 kilometry? Bo nie, elektryk nie grzeje baterii, kiedy nie jest używany, jak sugeruje ignorant, ktory popełnił ten tekst :)

To jest normalne w elektrykach, ze na mrozie po uruchomieniu pokazuja nizszy stan baterii, i po rozgrzaniu on wraca do normy. Niektore maja nawet opcje rozgrzania baterii przed rozpoczeciem jazdy, zdalnie.

Jeszcze raz, prąd nigdzie nie znika, jak sie akumulator zagrzeje/wychłodzi. Wzrasta wewnętrzna rezystancja ogniwa, i procesy chemiczne zachodzą wolniej, ale ładunek cały czas tam jest.
 
Ostatnia edycja:
Jeszcze raz, prąd nigdzie nie znika, jak sie akumulator zagrzeje/wychłodzi. Wzrasta wewnętrzna rezystancja ogniwa

No i super, że wzrasta. Pytanie brzmi, czy pojadę?
Bo jak zatankuję 5 litrów benzyny i przez noc temp. spadnie o -20 stopni, to rano nadal będę miał 5 litrów benzyny i pojadę dalej.

Rozumiem, że w przypadku elektryka pozostaje pochylić się ze zrozumieniem nad efektem wzrostu rezystancji ogniwa, podrapać się po głowie i dzwonić po taxi/ubera/kolegę/rolnika z generatorem na to straszne płynne paliwo? ;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra