Te radośnie dymiące samochody mają nakładane coraz to mocniejsze kagańce, nie dymią tak jak kiedyś.
kagańce były złe, a teraz sie okazuje, że jednak na coś sie przydał
Jeśli zbanowanie silników spalinowych jest dla Ciebie wolnością to nie ma o czym gadać. W świecie gdzie jest konkurencja na rynku, a w takim żyjemy, wygrywa lepsze, po prostu.
No wszystko fajnie pięknie, tylko tutaj oprócz relacji sprzedający-kupujący, mamy jeszcze stronę trzecią, na którą wpływ ma ten produkt. Przecież to niczym się nie różni od homologacji samochodu. Nie można wypuscić na rynek auta, które jest zagrożeniem dla innych uczestników ruchu. Z tym też ci zle? Zabierają ci wolność, czy może chronią wolność wszystkich innych?
Ty twierdzisz, że jak zakażą czegoś to będzie ok. Rozumiem kwestie ochrony środowiska, pytanie ile % zanieczyszczeń pochodzi od samochodów? Masz takie dane?
przecież to są ogólnie dostępne dane. Poza tym nie tylko samochody mają przewalone w tej kwestii. Wszystko dzis musi spełniać określone normy. Elektrowni węglowych też się w końcu zabroni.
Może odniesiesz się do pytań kilku osób o "ekologiczność" samochodów elektrycznych, baterii w nich stosowanych, ich produkcji i utylizacji? Fajnie, że posiłkujesz się cytatami mądrych ludzi, jednak nie jestem przekonany, że używasz ich we właściwych tematach. I nie strasz tak, bo nikogo tutaj nie przerażasz, chcesz orać to proszę bardzo
aha, no tak, bo przecież to na mnie jest obowiazek udowodnienia, ze głupoty oparte na przekonaniach sprzed 30 lat są nieprawdziwe, a wy nie musicie przytaczac zadnych zrodel tego, ze kiedys o tym przeczytaliscie na kolorowej stronie internetowej. Generalnie cala swoja teze opierasz na szkodliwości baterii niklowo kadmowych, ktore moze jeszcze pamietam, ale od lat zadnej nie widzialem. Mogę wrzucić kilka opracowań naukowych, jak obiecasz, że przeprosisz za pisanie głupot
Edit: właśnie przeczytałem Twoją odpowiedź dla Teddy Bear. Tragedia. Skala ilości odpadów jest inna, teraz. A jak na świecie będą jeździć same auta elektryczne to co wtedy?

Zakopać pod ziemię i zapomnieć, też ciekawe rozwiązanie...
Tak, skala i szkodliwosć odpadów na wyprodukowany MW jest zupełnie inna skala. Ja widziałem w tym temacie różne bzdury, ale jak zaczynasz mówić, że elektrownie atomowe są tak samo szkodliwe, jak węglowe, to....no troche już opuszczasz orbitę
- - - Updated - - -
Srodowisko nie zna granic, pojęć typu lokalnie, globalnie.
oczywiscie, że zna takie pojecia. Jak odkurzysz mieszkanie, i zawartosc worka wrzucisz do szuflady, to pewnie, masz dokładnie tyle samo kurzu, ile miałeś, ale jednak 99,9% mieszkania jest od niego wolne. Czy to jest takie trudne do zrozumienia? Ja wiem, że nie każdy się urodził geniuszem, ale to sa banalne rzeczy.
Ruchów mas powietrza nie zatrzymasz.
zakopane odpady promieniotworcze maja ruch mas powietrza głęboko gdzieś. Dym z rury wydechowej już nie. Sam sobie juz zaczynasz przeczyć.
- - - Updated - - -
Ale gdzieś są wytwarzane ogniwa do Twojego elektryka: tam powietrze jest zatruwane. To nie są żadne odludzia. Czy Ty widziałeś gdzieś zakłady przemysłowe na pustyniach lub w środku stepów??zacja elektryczna to żadna ekologia.
i znowu ten absurdalny tok myślenia. Troche mi ręce opadają, szczerze mówiac, ale niech będzie. Przecież
wszystko pozostawia po sobie jakiś footprint. I tak, nawet jak auto elektryczne pozostawia po sobie większy footprint na etapie produkcji i utylizacji, to jest jeszcze coś takiego jak okres użytkowania. Produkcja auta spalinowego pozostawia ślad, pozniej jego uzywanie wielokrotnie go powieksza (i to w malo zlokalizowanej formie), i mamy znowu utylizacja. Auto elektryczne w okresie uzytkowania pozostawia po sobie duzo, duzo mniejszy slad, i dzieki w totalu daje nam to mniej.
Czy to jest takie trudne? Jest cale mnostwo naukowych analiz na ten temat. Wejdz sobie na jakas wyszukiwarke, i jak angielski ci nie obcy, to polecam poczytać.