• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
15-letni, w pełni sprawny Diesel za 4500zł?

Olx przy tych kryteriach znalazło całe 110 ogłoszeń :) Z czego połowa to złom na starcie i angliki :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Ech, Żuczek... Opisałem Ci jasno, linki też wrzuciłem.

Czyli napisałeś, że:
benzyna bez normy, diesel euro 1.

Przecież napisałem, że takie nie wjadą do strefy. Euro 1 już wjedzie. Co Ci nie pasuje?


Po drugie, mylisz się. Samochody benzynowe poniżej euro 3 i diesle poniżej euro 5 to w Krakowie w większości normalnie jeżdżące samochody. W wydziale komunikacji jest zarejestrowane 284 546 takich samochodów. Autor artykułu już odliczył te podane przez Ciebie pomniki na parkingu i kurniki na podwórku (niemal 35 000 sztuk) i podał orientacyjną liczbę 250 000. Tyle aut trzeba będzie wymienić, 40 % wszystkich zarejestrowanych w Krakowie samochodów. To naprawdę ogromna liczba. Takie są realia, krakowskiej i polskiej motoryzacji.

Statystki nie jeżdżących wozów są na pewno wyższe a do tego zostało jeszcze 4 lata przez które 30% i tak naturalnie wyląduje na szrocie. Do tego kierowcy powyżej 70 roku życia nie muszą wymieniać wozów, ich limity nie obowiązują....Pojazdy zabytkowe też mogą jeździć. To takie rygorystyczne przepisy? Bez przesady.
Skandalem jest za to rozszerzenie strefy na obrzeża miasta i brak możliwość dojazdu do parkingów park&ride, których pewnie i tak nie ma. A od tego powinni zacząć cały plan wprowadzania strefy.
 
A kogo to obchodzi ? ze swoich pieniążków nikt z decydentów za takie akcje nie płaci

Właśnie, zanim się rozkręcicie na dobre.

To nie reptilianie, bill gates, czy rząd światowy, wprowadzają ten zakaz. To demokratycznie wybrane władze miasta. Nie kazała im "zła unia" (tez w gruncie rzeczy demokratyczna). Gdyby to był taki dramat, to przeciez ci decydenci by sobie strzelili w stope? To jaki oni maja w tym interes niby? No najwyrazniej zrobili sondaże, i lud tak chciał.
 
. Do tego kierowcy powyżej 70 roku życia nie muszą wymieniać wozów, ich limity nie obowiązują.....


O i już furteczki rejestrujemy na dziadka. Ale medialnie jak cudny poprawny politycznie ten Kraków , raka wyeliminujemy.

- - - Updated - - -

Tomtrz odblokowałem Cię na chwilę.
Lud chciał bomby a nie brzozy. Ludem można banalnie sterować co sam pokazujesz będąc sterowanym.
 
Lud chciał bomby a nie brzozy. Ludem można banalnie sterować co sam pokazujesz będąc sterowanym.

no tak, wszyscy som głupie, ja jestem mondry :)

a że tam poziom świadomosci ekologicznej raczej rośnie wraz z poziomem wykształcenia i zarobków, to im ktoś lepiej wykształcony, i lepiej zarabia, tym jest nim łatwiej sterować. proste :)

a i taki sondaz ciekawy, jeden z wielu
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc...nna-byc-priorytetem-sondaz-dla-polsatnews-pl/

głupie te ludzie, zmanipulowane jakies, smog przeciez taki fajny.
 
Ostatnia edycja:
Właśnie, zanim się rozkręcicie na dobre.

To nie reptilianie, bill gates, czy rząd światowy, wprowadzają ten zakaz. To demokratycznie wybrane władze miasta. Nie kazała im "zła unia" (tez w gruncie rzeczy demokratyczna). Gdyby to był taki dramat, to przeciez ci decydenci by sobie strzelili w stope? To jaki oni maja w tym interes niby? No najwyrazniej zrobili sondaże, i lud tak chciał.

No właśnie decydenci nie wiedzieli rzekomo ile aut trzeba będzie usunąć. I później zapanowało wśród nich ogromne zdziwienie. Więc tak, strzelili sobie w stopę.
 
już nawet do unijnych biurw dociera, że ich na taczkach wywiozą:
https://motoryzacja.interia.pl/samo...zestac-produkcji-samochodow-spali,nId,6400595
w skrócie:
"przejście na produkcję samochodów wyłączenie elektrycznych może oznaczać utratę pracy dla przeszło 600 tys. Europejczyków."
"Produkcja mniej skomplikowanych technicznie pojazdów elektrycznych będzie wymagała mniejszego zaangażowania kadry pracowniczej."


inny artykuł:
Czytaj więcej na https://motoryzacja.interia.pl/rapo...ce=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

"Tak wynika z analizy PricewaterhouseCoopers (PwC). W efekcie dojdzie do tego, że do Europy będzie się więcej samochodów sprowadzać niż eksportować. Różnica ma wynosić około 220 tys. pojazdów"
"Obecnie mamy do czynienia nie tylko z ekspansją chińskich marek do Europy, ale również firmy europejskie coraz chętniej przenoszą produkcję do Chin."
"Obecnie wygląda więc na to, że na tej elektrycznej transformacji najwięcej zarobią Chińczycy. Natomiast zapłacą za to mieszkańcy Europy,"



Wszystko wskazuje na to, że po tym jak europejscy dysydenci zostali przekupieni stanowiskami (i pewni łapówkami) przeszli na tani ekologiczny gaz i władowali nas w obecny kryzys - niczego się nie nauczyli, tylko teraz nadstawiają druga kieszeń chińczykom.
 
Wszystko wskazuje na to, że po tym jak europejscy dysydenci zostali przekupieni stanowiskami (i pewni łapówkami) przeszli na tani ekologiczny gaz i władowali nas w obecny kryzys - niczego się nie nauczyli, tylko teraz nadstawiają druga kieszeń chińczykom.

chińskie marki od dawna ten europejski rynek szturmują, i jakoś ich na drogach nie widać. A i aut zachodnich marek, produkowanych w chinach, na naszym rynku tez nie widać. Są wyjątki, jak europejskie zakłady sie nie wyrabiają z produkcją, albo po prostu za długo powstają. Tak ze raz wolny rynek wam pasuje, a raz wrecz przeciwnie :D

ja rozumiem trend i potrzebe straszenia chinami gdzie tylko sie da, ale no nie ma co wszystkiego brać dosłownie ;)

ale przez kogo przekupieni? zielone lobby? a skąd oni maja pieniadze, od reptilian? :D Bo tak tutaj próbujecie przekonac, ze w sumie nikt tego nie chce, stara gwardia producentów aut tego nie chce, to kto tam ma pieniadze, zeby przepychac to wszytko? Elon?
 
Ostatnia edycja:
no nie, utrzymywanie 20 letniego auta, a w szczegolnosci juz diesla, jest po prostu ekonomicznie nieopłacalne. Wymiana katalizatora i dpf to przeciez nieraz wartosc całego auta.
Ludzie jezdza swietnie utrzymanymi youngtimerami nie dlatego, ze ich nie stac na lepsze, tylko dlatego, ze takie własnie lubią. Jako właściciel 166 doskonale o tym wiesz

166 to słaby przykład, bo to limo z klasy E. A piszemy o klasie B/C w dieslu, bez DPF (20 lat temu takich bzdetów jeszcze nie było). Może katalizator i/lub remont to wartość całego auta, ale dzięki temu to auto będzie w pełni sprawne przez następne 5-10 lat bez wykładania 100tys na nowe / 50tys na świeżą używkę?
Bo widzisz, tutaj dochodzimy do tzw. kosztów eksploatacji. A w tej kategorii stare auta są nie do pobicia, to jest przepaść do wszystkiego co nowe, ba, nawet do większości modeli po 2010 roku. Najlepsze jest to, że ta cała pseudo ekologia kręci się wokół własnego ogona.
Osobiście zdarza mi się w tych dziwnych czasach jeździć malutkim dieslem (w sensie auto małe, bo silnik akurat duży) i w korkach/jazda miejska pali 5 litrów paliwa. Rozmawiałem ostatnio z kuzynem, który ma Yarisa w hybrydzie, całkiem świeże autko. Spalanie identyczne, a koszt serwisowania całkiem odmienny :D
 
166 to słaby przykład, bo to limo z klasy E. A piszemy o klasie B/C w dieslu, bez DPF (20 lat temu takich bzdetów jeszcze nie było). Może katalizator i/lub remont to wartość całego auta, ale dzięki temu to auto będzie w pełni sprawne przez następne 5-10 lat bez wykładania 100tys na nowe / 50tys na świeżą używkę?
Bo widzisz, tutaj dochodzimy do tzw. kosztów eksploatacji. A w tej kategorii stare auta są nie do pobicia, to jest przepaść do wszystkiego co nowe, ba, nawet do większości modeli po 2010 roku. Najlepsze jest to, że ta cała pseudo ekologia kręci się wokół własnego ogona.
Osobiście zdarza mi się w tych dziwnych czasach jeździć malutkim dieslem (w sensie auto małe, bo silnik akurat duży) i w korkach/jazda miejska pali 5 litrów paliwa. Rozmawiałem ostatnio z kuzynem, który ma Yarisa w hybrydzie, całkiem świeże autko. Spalanie identyczne, a koszt serwisowania całkiem odmienny :D

No nie, "jeszcze mozna pojezdzic" to nie oznacza ekonomicznej opłacalności. Dokładanie do auta za srednia krajowa 2000 za dwumasę, nowych opon, turbosprezarki, wtrysków, po prostu nie ma ekonomicznego sensu, bo to auto nadal jest nic nie warte i zaraz zje go rdza. 5-10 lat bez dokładania do starego auta po remoncie? :D W starych autach non stop cos sie sypie. Gadasz, jak bys nie miał. Oczywiscie jesli sie nimi jezdzi, bo jesli wrastaja w ziemie, to sie nie psują.
 
Dokładanie do auta za srednia krajowa 2000 za dwumasę, nowych opon, turbosprezarki, wtrysków, po prostu nie ma ekonomicznego sensu,
koszty eksploatacji hondy civic 1,4benzyna 2003r.: (mamy ją od 2018r.)
przy sprowadzeniu - naprawa łożysk w skrzyni biegów - 1500zł, wymiana płynów, oleju i filtrów - 500zł, zabezpieczenie antykorozyjne podwozia 700zł, nabicie i odgrzybienie klimatyzacji 180zł.
2019r. - wymiana sprzęgła 600zł (sprzęgło 280, reszta robocizna), akumulator 250zł
2020r. olej + filtr 200zł
2022r. olej + filtr 280zł
najtańsze auto w eksploatacji jakie miałem. mam nadzieję, że za szybko nie zgnije, bo to jedyne zagrożenie.
 
najtańsze auto w eksploatacji jakie miałem. mam nadzieję, że za szybko nie zgnije, bo to jedyne zagrożenie.

Dokładnie tak!
Nie wszystkie auta są takie jak stare Alfy, Jaguary czy VW z TDI.
Jeździłem w życiu różnymi starociami i w przypadku Toyoty, Opla, Forda czy Seata koszty utrzymania to śrubki. Zawieszenie proste, części śmiesznie tanie (aż nie mogłem uwierzyć), silniki bez turbin, bywa nawet bezkolizyjny rozrząd, to są wieczne konstrukcje. Jak blacha jest dobrze zabezpieczona (a są takie modele/egzemplarze) to jeździsz za grosze dosłownie.

Tomtrz - dwumasa? wtryski? opony?
Dwumasę wykreśl, bo nie występuje. Wtryski działają. Opony - sprawdź sobie ceny opon w rozmiarach 185/65R14 albo 195/55R15 i porównaj sobie do cen za oponę w nowym aucie, najlepiej SUV :D

I odpowiedz sobie na pytanie co jest lepsze: stare auto zadbane, z nowymi oponami i w 100% sprawne (bo stać właściciela) czy "nowe" 10-letnie zajechane przez Niemca, z połową rzeczy "do wymiany" ale jeżdżone mimo to, na starych oponach (bo drogie), z wyciętym katem bo się zatykał, ale w papierach mamy Euro5 :P
 
No tak, nie mając styczności z porządnie zaprojektowanym autem można się dziwić że wiekowe potrafi jeździć i jeść nie wolac. Nie ma dwumasowow multiairow rozrządow obsługi skrzyni wtryskow itd.i jedynym ratunkiem jest elektryk na którego dało się nabrać poprawnością polityczna. Tzn dałoby się jakby ładowanie trwało krótko ładowarki były bezprzewodowe Aku by nie zajmowały ładowności i nie dodawały kg zużywających opony i klocki produkace pył i wymagające CO2 sławy tworzenia nie dodawały oporu powietrza, zasięg z dla frajdy butem w podłodze był rozsądny i szybko regenerowany i prąd miał gwarancję niskiej ceny. Bo na razie to trujemy. Ale nie chcemy (bo reszta Chce truć) i mamy odpust w nowej religii.
Marzyć każdy może. A ktoś na tych marzeniach zbija biznes i uzależnia kolejnych naiwniaków i kolejnych poddanych z radością bulacych podatki na utopię.
 
To nie reptilianie, bill gates, czy rząd światowy, wprowadzają ten zakaz. To demokratycznie wybrane władze miasta. Nie kazała im "zła unia" (tez w gruncie rzeczy demokratyczna). Gdyby to był taki dramat, to przeciez ci decydenci by sobie strzelili w stope? To jaki oni maja w tym interes niby? No najwyrazniej zrobili sondaże, i lud tak chciał.

Jak zwykle, niczego nie rozumiesz, niczego nie wyłapujesz, nie czaisz kontekstów i tak dalej.
Realia są takie, że Kraków ma trudne geomorfologicznie położenie, poteżne kwartały starej zabudowy (miasto ominęły zniszczenia wojenne), do tego dochodzi przemysł itd. W efekcie powietrze w Krakowie jest, oględnie mówiąc, niezdrowe.
Władze muszą coś z tym fantem robić. Pomysłów sensownych nie ma, kasy na masowe wymiany pieców nie ma, ale trzeba wykazać, że się "chce". Publikuje się zatem takie kaczki, puszczane na wodę, i sprawdza, jaka będzie reakcja, na ile się można posunąć, co się de facto uda zrobić.
Życie pokaże, że obecne deklaracje oczywiście nie wejdą w życie, natomiast pewne ochłapy z ich, rozwiązania fragmentaryczne, to tak.
Nie ma więc sensu kruszyć o to kopii.
Sensowne rozwiązania są ekstremalnie kosztowne, próbuje się więc tego, co da się osiągnąć. Miasto powinno mieć pełny, wielopasmowy ring, tak żeby sto procent tranzytu tamtędy jechało. Powinno mieć pojemne (jak warszawskie Młocimy czy Okęcie) parkingi PR, gdzie opłatą byłby bilet na komunikację (dobowy, tygodniowy, miesięczny, jak ktos codziennie korzysta), połączony z dużą pętlą komunikacji (ponownie odsłyam na Młociny).
Dodajmy do tego uszczelnienie kontroli technicznych, z wysokimi karami za przewałki oraz budowę metra. W mieście wielkości Krakowa, dwie linie metra zniwelują ruch o 25 do 30 procent codziennie.
Plus wymiana mediów grzewczych w dzielnicach, gdzie sterczą kominy.
Ale to nie wszystko. NIKT w Polsce nie myśli o korytarzach powietrznych w mieście. We Wrocławiu myśleli o tym Niemcy ale nasi patriotyczni rodacy zabudowali już wszystkie i Wroclaw też zdycha. Kłania sie planowanie przestrzenne i pogoń za kasą, jaką płacą za działki deweloperzy.
Koło się zamyka: miasto się bogaci na działkach a potem będzie musiało wywalać większe pieniądze na likwidowanie skutków braku wentylacji powietrza miejskiego.

Gdyby wprowadzić w zycie w ciągu najblizszej dekady nawet, wszystkie te publikowane nonsensy, Kraków stanie i tyle. Będą więc skubać po kawałeczku. Co nie jest rozwiązaniem żadnego problemu.
 
Ostatnia edycja:
Jakie korytarze powietrzne to za trudne i zabija komercję, z gniazdka nie leci dym to każdy Janusz pojmie bo widzi i czuje, i podchwyci i zagłosuje, i poczuje się ratownikiem żyć i planety, a i komercję napędzi, jest super.
 
To jest gdzieś tam daleko i pod niebem, a że uwalnia metan z wiecznej zmarzliny, mało medialne i mało nowo- religijne.
Trzeba jakoś sankcjonować podstawy biznesu. Swoją drogą wobec śpiących na gazie i ropie jakiś prztyczek by się faktycznie im przydał , tylko kurcze nie ma czym tego prztyczka dać . W sumie fajnie by było mieć czym bo jak nie interesując się kopaniem piłki słucham o tym przekręcie z katarem i mundialem czy co tam za liga grać będzie ... No ale chyba tu w Europie nie mamy nic do powiedzenia mimo złóż węgla i sterowani antyatomowy mi "zielonymi" ruchami. Może i mogłyby elektryki ładować atom i węgiel ale ktoś zadbał aby były zamykane i passe.
 
Niekompetentnych laików i plaskoziemców kolejny głos ;)
Podsumowanie z Forbesa
Pierwsza rzecz, którą warto sobie uzmysłowić, jest taka, że obecny zwrot ku elektromobilności jest pierwszą rewolucją technologiczną, wymyśloną zza biurek polityków. Do tej pory takie zwroty wynikały z jakiegoś odkrycia przełomowej technologii (np. internetu), jej upowszechnienia (zastąpienie transportu konnego samochodowym) czy diametralnej zmiany potrzeb klientów. Tutaj nic takiego nie miało miejsca. Pomysł na upowszechnienie motoryzacji elektrycznej nie wynika z tego, że pojawiły się jakieś przełomowe wynalazki czy technologie. To jest rewolucja, która od początku do końca powstała w głowach polityków. Po prostu zza swoich biurek praktycznie z dnia na dzień wymyśli sobie, że transport spalinowy zostanie zastąpiony elektrycznym.
 
Niekompetentnych laików i plaskoziemców kolejny głos ;)
Podsumowanie z Forbesa
Pierwsza rzecz, którą warto sobie uzmysłowić, jest taka, że obecny zwrot ku elektromobilności jest pierwszą rewolucją technologiczną, wymyśloną zza biurek polityków. Do tej pory takie zwroty wynikały z jakiegoś odkrycia przełomowej technologii (np. internetu), jej upowszechnienia (zastąpienie transportu konnego samochodowym) czy diametralnej zmiany potrzeb klientów. Tutaj nic takiego nie miało miejsca. Pomysł na upowszechnienie motoryzacji elektrycznej nie wynika z tego, że pojawiły się jakieś przełomowe wynalazki czy technologie. To jest rewolucja, która od początku do końca powstała w głowach polityków. Po prostu zza swoich biurek praktycznie z dnia na dzień wymyśli sobie, że transport spalinowy zostanie zastąpiony elektrycznym.

oj, ktos czegos bardzo mocno nie zrozumiał.

juz pomijając, że jeszcze nikt nie wprowadził nigdzie żadnego nakazu sprzedaży wyłącznie elektryków. Nigdzie. Nie ma też w planach takiego nakazu, że to musza być elektryki. To jest uproszczenie uzywane w mediach.

Co do tej rewolucji, ktora wymyslili ci urzednicy, to przypominam jeszcze raz - nie ma żadnych zakazów, a ludzie dzisiaj kupują elektryki z własnej woli. Nikt ich nie zmusza.

Nie pojawiły się żadne przełomowe wynalazkic, co nie znaczy, ze technologia znacząco sie nie rozwinęła, zarówno w dziedzinie akumulatorów, jak i energii odnawialnej. Nie ma też żadnej rewolucji, elektryki będą sukcesywnie wymieniać spalinowce na przestrzeni 30 lat. Jaka to rewolucja przez 30 lat?

tezy same w sobie są błędne, i wnioski są błędne.
 
Ostatnia edycja:
oj, ktos czegos bardzo mocno nie zrozumiał.

juz pomijając, że jeszcze nikt nie wprowadził nigdzie żadnego nakazu sprzedaży wyłącznie elektryków. Nigdzie. Nie ma też w planach takiego nakazu, że to musza być elektryki. To jest uproszczenie uzywane w mediach.

Co do tej rewolucji, ktora wymyslili ci urzednicy, to przypominam jeszcze raz - nie ma żadnych zakazów, a ludzie dzisiaj kupują elektryki z własnej woli. Nikt ich nie zmusza.

Nie pojawiły się żadne przełomowe wynalazkic, co nie znaczy, ze technologia znacząco sie nie rozwinęła, zarówno w dziedzinie akumulatorów, jak i energii odnawialnej. Nie ma też żadnej rewolucji, elektryki będą sukcesywnie wymieniać spalinowce na przestrzeni 30 lat. Jaka to rewolucja przez 30 lat?

tezy same w sobie są błędne, i wnioski są błędne.

Ale od 2035 ma być zakaz sprzedaży samochodów spalinowych oraz zakaz rejestracji samochodów spalinowych. Czyli nie dość, że nie kupię nowego samochodu spalinowego, to jeśli nawet kupię używany samochód spalinowy to mogę go postawić w szopie czy pod blokiem i go oglądać, bo na pewno nie nim jeździć.
Przynajmniej takie są zapowiedzi.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra