• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
No w niezłym kierunku zmierza ten temat.

Opieranie się na raporcie , który powstał lata temu jako inicjatywa oddolna biurmistrzów miast, którego nikt nie przestrzega (bo nie jest żadnym przepisem ani ustawą) i którego nikt nie bierze pod uwagę, ani nie uwzględnia w swoich planach.
Napiszcie jeszcze,że posiadacze aut spalinowych będą deportowani na Antarktydę to będziemy mieli komplet :)


Nie musisz sobie kpić.
Przecież to się dziej, coraz więcej takich bzdurnych lewackich pomysłów i niestety brane są na poważnie.

Swoją drogą parę dni temu parlament EU przegłosował zakaz produkcji spalinowców od 2035 roku.
I co dalej twierdzicie, że to są teorie spiskowe i przecież nikt nikomu nie zabrania mieć auta spalinowego. Koncerny siłą rzeczy muszą już teraz się dostosowywać do takich głupich wizji i zaprzestają rozwijania technologii spalinowych. Jeszcze większa promocja EV i sprężyna się nakręca.

Czy jak wchodziła technologia parowa to trzeba było ją usilnie promować żeby zastąpiła powozy? Później silniki spalinowe zastąpiły parowe, bo były lepsze, wygodniejsze i wydajniejsze. Teraz wciąż praktyczniejsza technologia spalinowa jest wypierana odgórnie wciskaną na siłę gorszą EV.
 
Ostatnia edycja:
I co dalej twierdzicie, że to są teorie spiskowe i przecież nikt nikomu nie zabrania mieć auta spalinowego. Koncerny siłą rzeczy muszą już teraz się dostosowywać do takich głupich wizji i zaprzestają rozwijania technologii spalinowych. Jeszcze większa promocja EV i sprężyna się nakręca.

Długo nie było trzeba czekać, przestawienie wajchy w Toyocie, Toyoda, przeciwnik ev już papa, w toyocie elektryczna rewolucja, zaczniemy od Lexusa będzie już zupełnie elektryczny.
https://motoryzacja.interia.pl/wiad...a-rewolucje-na-poczatek-dotknie-l,nId,6597229

No co Ty, to mityczne zakazy, nie wiesz co piszesz, foliarzu jeden. Przecież dalej możesz kupić V8, jak chcesz. Bo oczywiście 12 lat to w cholerę czasu, a koncerny będą inwestować w technologię, która została właściwie uśmiercona z odroczonym wyrokiem 10 lat. Do tego przecież jeszcze w międzyczasie wejdzie Euro 7, które jeszcze bardziej sprawi, że samochody spalinowe staną się droższe i nieopłacalne. Będzie zbiorkom i rower, ale czego się nie robi dla dobra planety.

Czy jak wchodziła technologia parowa to trzeba było ją usilnie promować żeby zastąpiła powozy? Później silniki spalinowe zastąpiły parowe, bo były lepsze, wygodniejsze i wydajniejsze. Teraz wciąż praktyczniejsza technologia spalinowa jest wypierana odgórnie wciskaną na siłę gorszą EV.
Szkoda gadać. Nie przekonasz. EV okażą się ekologiczne, bo będzie ich zdecydowanie mniej i tyle w temacie. Samochód stanie się luksusem, widocznie niektórym to pasuje.
 
Aut w dużych miastach jak na ich możliwości jest za dużo. Spalinowe stały się zbyt doskonale i zbyt przystępne dla Kowalskiego. Ale jak to Kowalskiemu Wyborcy powiedzieć że musi bulic za samochód? Wdrażając nowa klimatyczną religię. G to da ale wiara czyni cuda i będzie Kowalski jeździł hulajnoga zbiorkomem a Kowalski klasy średniej dacia 45 koni 89 km zasięgu. Tzn nie wiem gdzie tym pojedzie..

To odcięcie od wszystkiego co spalinowe wygląda dokładnie jak ruchy i co gorsza działania antyatomowe. Głupie? No chyba tak.

Co do tego 2035 obecna nasza minister z wiadomego ugrupowania stanowczo wypowiada się przeciw.
Drugie ugrupowanie w tym temacie woda w usta żeby wyborcy nie drażnić ale linia jest raczej jasna.

Po tych latach ekonagonki nikt nie powie wprost pewnych prawd. Tak samo jak nikt nie powie wprost że nie zapewni wszystkim równego na poziomie bez współpracenia dostępu do opieki zdrowotnej.

Najbardziej budzi wątpliwości zwłaszcza wśród pamiętających "jedynie słuszna linie partii" sterowanie i odgórne regulacje nie pozostawiające nawet furtki dla innych alternatyw

https://youtu.be/MNrGZC8h4Fg

Choćby na okres przejściowy.

I zapominając o tym że z ropy to nie tylko benzyna.

Co do euro 7 ma zawierać normy pylenia z klocków i opon. O , teraz? Rychło w czas. Jak 2 tonowe "kompakty" zaczynają być uważane za... kompakty :)
Ale spoko. Ustali się sposób badania odpowiednio korzystny dla bateryjnych . Zresztą inne będą wcześniej wyparte innymi regulacjami. Jak WLTP z 528 zasięgu przy realnym ledwie i poniżej 300.
 
W zimę, przy krótkich trasach auto spalinowe tez bedzie miec podobne wyniki. Duze silniki w miescie potrafią palić 2 razy więcej, niż podaje referencyjne spalanie. Małe silniki na trasach podobnie. Klimatyzacja w lato tez potrafi zrobic spora roznice, szczegolnie przy słabych silniczkach.
Same bzdury napisałeś. Żaden samochód nigdy mi nie palił zima więcej niż 1-1,5 l na 100. A te półtora litra to raczej tylko maluch kiedyś, jak były mrozy do 30 stopni. Co do klimatyzacji, w moim Punto, który mocą nie grzeszy, w trakcie pracy klimy spalanie rośnie niezauważalnie. To właśnie latem spalanie ma najniższe.
 
Co do tego 2035 obecna nasza minister z wiadomego ugrupowania stanowczo wypowiada się przeciw.

To już jest hipokryzja level up. Najpierw Mateuszek podpisuje wszelkie zgody na zakaz spalinowych od 2035 roku, już w 2022 roku w Glasgow, a teraz krzyczenie pani Moskwy pod publiczkę, dla nic nie kumatego elektoratu.
 
Długo nie było trzeba czekać, przestawienie wajchy w Toyocie, Toyoda, przeciwnik ev już papa, w toyocie elektryczna rewolucja, zaczniemy od Lexusa będzie już zupełnie elektryczny.
https://motoryzacja.interia.pl/wiad...a-rewolucje-na-poczatek-dotknie-l,nId,6597229
.

Podziwam fachowość autora artykułu, który napisał,że Toyota "właśnie" zmienia kurs.
Tyle tylko,że już w 2021 Toyota oświadczyła,że do 2030 roku wszystkie Lexusy będą elektryczne,przy okazji pokazując już projekty w pełni elektrycznych Toyot.
 
Duze silniki w miescie potrafią palić 2 razy więcej, niż podaje referencyjne spalanie.

:sarcastic::sarcastic::sarcastic:

To chyba najlepszy przykład "logiki rozmytej" w Twoim wykonaniu. :)

Byłoby dobrze, gdybyś poparł swoją złotą myśl jakimś przykładem ..., a jak już taki znajdziesz (raczej egzotyczny ;) ) - to zastanowił się co porównałeś: znaną i nagminną przypadłość elektryków z jakąś anomalią ;).

p.s.
Odpowiesz kiedyś na pytanie skąd bierze się prąd w Polsce dla eko-samochódu elektrycznego (którego nie posiadasz, a którego idęę tak fanatycznie reklamujesz) i dlaczego głównie z węgla i dlaczego spalinowce chcesz karać, a elektryków nie - mimo że też trują?
Chyba, że uważasz, że pieniądze biorą się z bankomatu, a prąd ładowania na stacjach - z tej stacji ...
 
Byłoby dobrze, gdybyś poparł swoją złotą myśl jakimś przykładem ..., a jak już taki znajdziesz (raczej egzotyczny ;) ) - to zastanowił się co porównałeś: znaną i nagminną przypadłość elektryków z jakąś anomalią ;).

eee, no widocznie ja jestem egzotyczny, bo kiedys dobiłem do spalania 28L /100 km w miescie, podczas gdy na trasie to było poniżej 10L. Taka tam trzykrotna roznica w spalaniu i zasiegu, w zaleznosci od trybu uzytkowania.


Odpowiesz kiedyś na pytanie skąd bierze się prąd w Polsce dla eko-samochódu elektrycznego (którego nie posiadasz, a którego idęę tak fanatycznie reklamujesz) i dlaczego głównie z węgla i dlaczego spalinowce chcesz karać, a elektryków nie - mimo że też trują?
Chyba, że uważasz, że pieniądze biorą się z bankomatu, a prąd ładowania na stacjach - z tej stacji ...

ale ja juz odpowiedzialem wieloktrotnie.
1. Pomimo naszego mocno węglowego mixu energetycznego, elektyk nadal emituje mniej.
2. Dzieki naszemu mocno węglowemu mixowi energetycznemu, płacimy dużo za uprawnienia do emisji CO2, i to jest wliczone w cenę energii. Co za tym idzie elektryki tez dostają karę, jesli prąd jest z wysokoemisyjnego zrodla.

powiedziałym kurtyna, ale jakies 5 minut po przeczytaniu tego dostaniecie ataku amnezji, i będziecie opowiadać w kółko dokładnie te same farmazony :D
 
eee, no widocznie ja jestem egzotyczny, bo kiedys dobiłem do spalania 28L /100 km w miescie, podczas gdy na trasie to było poniżej 10L. Taka tam trzykrotna roznica w spalaniu i zasiegu, w zaleznosci od trybu uzytkowania.

Grunt, to odpowiednia interpretacja, żeby wyszło na moje, co często sam zarzucasz innym. My mówimy o spadku o 30% zasięgu samochodów podczas lekkiego przymrozku, albo jadąc 140 km/h, a Ty przytaczasz zdrowe pałowanie, jak Ci to aż tak zapadło w pamięci.
Przy takim pałowaniu EV, to by chyba po 30 minutach szukał słupka
 
eee, no widocznie ja jestem egzotyczny, bo kiedys dobiłem do spalania 28L /100 km w miescie, podczas gdy na trasie to było poniżej 10L. Taka tam trzykrotna roznica w spalaniu i zasiegu, w zaleznosci od trybu uzytkowania.

Fajny fikołek, ale rozmawialiśmy o danych producenta na temat spalania, a nie o twoich różnicach pomiędzy trasą, a miastem. To ile masz tam w instrukcji do Jaguara podane spalanie w mieście?

BTW... Kiedyś dobiłeś? :D
No i co z tego? Ja kiedyś na Torze Poznań dobiłem do 35/100 moją 166, i co z tego? Jak to się ma do normalnej jazdy w mieście?

Przy takim pałowaniu EV, to by chyba po 30 minutach szukał słupka

Dokładnie :sarcastic:
 
...
Przy takim pałowaniu EV, to by chyba po 30 minutach szukał słupka

A później przy nim biwakował godzinę żeby ochłonąć. Ale przecież EV tak się _nie jeździ_ , to byłaby wina kierowcy głupka nie czytającego instrukcji i nie pojmującego że cisnąc potrzeba większej ilości energii .

Co innego spalinowe, w nich spalanie jadąc wciąż na odcince to oczwiście "normalne" spalanie. No w sumie prawdę mówiąc akceptowalne gdy daje frajdę czemu nie. Może dlatego że kosztuje tylko to co spalone, kanisterek i wjazd a piat na następną sesję zanim opony i hamulce ostygną. A nie późniejszy stracony czas na poszukiwania stacji i godzinne uzupełnianie wcześniejszej przyjemności.
 
eee, no widocznie ja jestem egzotyczny, bo kiedys dobiłem do spalania 28L /100 km w miescie, podczas gdy na trasie to było poniżej 10L. Taka tam trzykrotna roznica w spalaniu i zasiegu, w zaleznosci od trybu uzytkowania.

Znów popełniasz błąd - porównujesz nominalne spalanie w trasie do rzeczywistego spalania w mieście - z perspektywy logiki to dyskwalifikacja ...

Jeżeli znajdziesz przypadek w którym np. rzeczywiste zużycie paliwa w ruchu miejskim vs nominalne osiągnie będzie równe dwa, lub więcej - to podaj to jako argument.
NIGDY nie widziałem zużycia np. 30-32 litry w mieście np. w 166 3.2 (zazwyczaj 15-16l przy jeździe zwykłej - bez grzebania się, ale też bez jakiegoś 'buta').
Podając tego typu argumenty stawiasz pod znakiem zapytania swoją zdolność do logicznej dyskusji opartej o elementarne fakty.


ale ja juz odpowiedzialem wieloktrotnie.
1. Pomimo naszego mocno węglowego mixu energetycznego, elektyk nadal emituje mniej.
2. Dzieki naszemu mocno węglowemu mixowi energetycznemu, płacimy dużo za uprawnienia do emisji CO2, i to jest wliczone w cenę energii. Co za tym idzie elektryki tez dostają karę, jesli prąd jest z wysokoemisyjnego zrodla.

powiedziałym kurtyna, ale jakies 5 minut po przeczytaniu tego dostaniecie ataku amnezji, i będziecie opowiadać w kółko dokładnie te same farmazony

Tutaj znów widać Twoje 'czarno-białe' podejście - podałes jakieś argumenty na dość wysokim poziomie abstrakcji - bez wnikania w szczegóły - a co najważniejsze - bez żadnej kwantyfikacji.

1. Tego, że 'emituje mniej' w miejscu 'produkcji energii' nikt nie neguje - nawet nie powiedziałeś mniej od czego?? Co porównujesz? Koszty wydobycia, transportu, rafinacji ropy? Porównuje się rzeczy porównywalne.
Mógłbym się zgodzić, że per saldo (od wydobycia węgla/ropy do otrzymania prądu/paliwa na stacji) elektryk jest "szkodliwy mniej" - ale bez twardych danych, na słowo nikt nie wierzy i nie podejmuje tak ważnych decyzji.
Ty, jako apologeta elektryczności, pewnie masz takie dane - chętnie je ujrzę - podasz?

2. NAWET jeżeli elektryki emitują mniej, a chcesz KARAĆ za emisje - to taka kara musi być adekwatna.
Proponujesz (jeżeli nie - to napisz) - (i) zakaz produkcji samochodow spalinowych w perspektywie 10-12 lat, (ii) 'kary' w postaci zakazu wjazdu/wysokie opłaty za wjazd do centrów miast, (ii) przecież 'spalinowece' już płacą w formie akcyz oraz innych podatkow, a także ponosząc koszt dostosowania do kolejnych, wyśrubowanych, norm spalania w UE.

Uważasz, że opłata za CO2 w przypadku elektryków to 'to samo' jeżeli chodzi o kary i jest ona adekwatna?
Przecież, żeby ustalić jakąś "karę" (ty to wymyśliłeś - więc tego używam) to chyba trzeba ustalić względną szkodliwość obu technologii - i wtedy 'karać'.
Twoje podejście oparte jest na bazie 'God feeling' zamiast 'fact based' - dziwisz się, że nikogo nie przekonasz w ten sposób?

Jeżeli wspierasz podejście 'God feeling' - to przypomnij sobie jakie były skutki arbitralnego podejścia w oderwaniu od faktów i rzeczywistości w sytuacji w której UE promowała diesle przez długi okres.

Kłopot z Twoimi "analizami sytuacji" zaczyna już się na etapie problem statement - zawieszasz się na jednym elemencie - jakim jest zużycie energii z akumulatora trakcyjnego samochodu EV bez oglądania się na pozostałe elementy oraz koszty z tym związane.

Nie neguję tego, że w świecie idealnym, elektryki to właściwy kierunek - tylko, że światy idealne nie istnieją, a rzeczywiste działania odbywają się w świecie rzeczywistym.

Jeżeli chciałbyś rozwiązać problem globalnego ocieplenia - to spójrz kto emituje największą część CO2 (ora innych zanieczyszczeń) - i jest to przemysł - nie motoryzacja indywidualnych użytkowników.

Nawet, jeżeli rozwiązaniem (wg. Ciebie) jest całkowita likwidacja transportu spalinowego dla użytkowników indywidualnych - to rozważaj chociaż cały proces end-to-end (od wydobycia/produkcji paliwa, pojazdów, do ich utylizacji) - analiza oparta jedynie o spalanie - jest, sorry, ale bardzo naiwna.

Może się okazać, że samochody osobowe będą w 100% oparte o prąd, a problem globalnego ocieplenia/zanieczyszczenia pozostanie nierozwiązany, bo przemysł będzie taki jak jest, inne kraje - np. Brazylia, Chiny, USA nie dostosują się w ten sposób.
Zostaniesz z dwoma problemami: nierozwiązanym problemem emisji, niekonkurencyjną/podupadła branżą motoryzacyjną z powodu złych decyzji.

Poza tym - ile byś nie protestował, ciągle pozostaje defekt Twojej pozycji w dyskusji - nie posiadasz samochodu elektrycznego.
'Practice what you preach' to podstawa wiarygodności - Ty jej nie masz (szczególnie w połączeniu z płytkimi 'rozwiązaniami, które proponujesz oraz ignorowaniem rzeczywistych ograniczeń - oraz, mógłbym dodać - dość kapryśnymi reakcjami na kontrargumenty).
Francuscy komuniści też widzieli gospodarkę centralnie planowaną, która miała 'pokonać' kapitalistyczną i chętnie widzieli eksperymenty w Europie Wschodniej (w tym u nas), ale u siebie jakoś niespecjalanie ;)
 
Ostatnia edycja:
NIGDY nie widziałem zużycia np. 30-32 litry w mieście np. w 166 3.2 (zazwyczaj 15-16l przy jeździe zwykłej - bez grzebania się, ale też bez jakiegoś 'buta').
Jedź do Łodzi i spróbuj wyjechać po meczu spod stadionu Widzewa, to zobaczysz. A może i nie zobaczysz, bo pewnie komputer pokładowy nie jest do tylu wyskalowany. Mi w Julce pokazuje 20. Ale tylko dlatego, że do 20 jest wyskalowany.
 
Fajny fikołek, ale rozmawialiśmy o danych producenta na temat spalania, a nie o twoich różnicach pomiędzy trasą, a miastem. To ile masz tam w instrukcji do Jaguara podane spalanie w mieście?

ooo, no to teraz ciekawie. Dla spalinowych, mamy wartosc w miescie, na trasie, i w cyklu mieszanym. Ale dla elektryków, to tylko jeden, ten z ulotki! No tak sie składa, ze wielu producentow tez podaje dla elektrykow wartosci przy roznych cyklach. No i zatkało kakało.

- - - Updated - - -

1. Tego, że 'emituje mniej' w miejscu 'produkcji energii' nikt nie neguje - nawet nie powiedziałeś mniej od czego?? Co porównujesz? Koszty wydobycia, transportu, rafinacji ropy? Porównuje się rzeczy porównywalne.
Mógłbym się zgodzić, że per saldo (od wydobycia węgla/ropy do otrzymania prądu/paliwa na stacji) elektryk jest "szkodliwy mniej" - ale bez twardych danych, na słowo nikt nie wierzy i nie podejmuje tak ważnych decyzji.
Ty, jako apologeta elektryczności, pewnie masz takie dane - chętnie je ujrzę - podasz?

Tak, przy całym cyklu użytkowania emituje mniej. Powtarzałem to juz wielokrotnie,dawałem zrodla. No i dokładnie tak jak pisałem - kilka stron spokoju, i nagle atak amnezji, znowu klepiecie te same głupoty :D :D :D

https://www.transportenvironment.org/wp-content/uploads/2020/04/TEs-EV-life-cycle-analysis-LCA.pdf
https://www.transportenvironment.org/wp-content/uploads/2022/05/TE_LCA_Update-June.pdf

2. NAWET jeżeli elektryki emitują mniej, a chcesz KARAĆ za emisje - to taka kara musi być adekwatna.
Proponujesz (jeżeli nie - to napisz) - (i) zakaz produkcji samochodow spalinowych w perspektywie 10-12 lat, (ii) 'kary' w postaci zakazu wjazdu/wysokie opłaty za wjazd do centrów miast, (ii) przecież 'spalinowece' już płacą w formie akcyz oraz innych podatkow, a także ponosząc koszt dostosowania do kolejnych, wyśrubowanych, norm spalania w UE.

Sprawdz sobie jaki jest udział praw do emisji CO2 w cenie energii elektrycznej. Na prąd jest też akcyza, są też podatki. I przypominam też, że oprócz co2, samochody spalinowe emitują nie tylko CO2, ale w zasadzie pół tablicy mendelejewa, z metalami ciezkimi włącznie.
 
Ostatnia edycja:
No tak sie składa, ze wielu producentow tez podaje dla elektrykow wartosci przy roznych cyklach. No i zatkało kakało.

No cóż za wyrafinowany język. Faktycznie zatkało, bo aż się zakrztusiłem ze śmiechu!

WOW, mają wartości przy różnych cyklach? To świetnie się składa - rozumiem, że te dane które widzimy na reklamach (np. Skoda Enyaq) podają średni zasięg, tak jak ma to miejsce w spalinówkach? W takim razie chciałbym poznać ten maksymalny i jakiś test, który go pokazuje.
Bo mam nieodparte wrażenie, że zasięgi podawane są w wersji "trasa przy idealnej temperaturze, bez opadów i przy optymalnej prędkości (nie za wysokiej)" :D

Coś takiego nigdy nie miało miejsca w przypadku ICE, żaden producent w oficjalnych broszurach nie podawał zasięgu przy takich wyimaginowanych warunkach - były/są na to normy, które jak wyżej udowodniłem bardzo często się zgadzają z rzeczywistością.
Testy elektryków pokazują, że dane podawane przez producentów nie zgadzają się z rzeczywistością.

Więcej! W przypadku diesli często użytkownicy potrafili pokazać, że zasięg jest sporo większy niż podawany przez producenta, korzystając z zasad ecodrivingu i prezentując na testach zasięgi ponad 1000km. Pokaż mi elektryka, który ma (1) większy zasięg niż deklarowany i (2) zasięg ponad 1000km :sarcastic:

Nadal chcesz brnąć w tą stronę?
To jakie masz to spalanie w Jagu w mieście?
 
I przypominam też, że oprócz co2, samochody spalinowe emitują nie tylko CO2, ale w zasadzie pół tablicy mendelejewa, z metalami ciezkimi włącznie.
za to przy produkcji akumulatorów wydziela się słodki fiołkowy zapach i wszyscy są happy.
 
które jak wyżej udowodniłem bardzo często się zgadzają z rzeczywistością.

aaa, udowodniłeś, ze bardzo czesto zgadzaja sie z rzeczywistością, bo tobie sie zgadzało :D no powiem ci, to jest rzetelnie przeprowadzona statystyka! N=1 :D :D

A ze mi jaguar w miescie nie schodził poniżej 23 litrów w miescie (a powinien 17) to tam jest ten błąd statystyczny :D A uwaga uwaga, delta z pierdziawką, mi pali 11,5 w cyklu mieszanym, podczas gdy powinna 8, a na trasie, nawet po drogach krajowych, do deklarowanych 6 Litrów, tez sie nawet nie zbliżam :D

no i nie tylko ja na to narzekałem, stad sie w ogole wziela dyskusja. Z tego, ze takie deklaracje dla aut spalinowych sa przekłamane :D Ale kogo obchodzi, ty przeprowadziłeś powazną analizę, z N=1 :D :D
 
No tak sie składa, ze wielu producentow tez podaje dla elektrykow wartosci przy roznych cyklach. No i zatkało kakało.
Super, niech jeszcze podają dla cykli:
-przy temp. -15, -10, 0 +10, +20 itd. :)
-przy włączonym ogrzewaniu lub bez, dla włączonej klimy lub bez
-przy pracujących wycieraczkach lub nie
i będzie super.
Chyba, że teraz powiesz, że w spalinowe też dużo więcej palą zanim się nagrzeją przy mrozie...

Pokaż mi elektryka, który ma (1) większy zasięg niż deklarowany
Proste, wystarczy kilka paneli PV na dachu i słoneczny dzień, że też jeszcze na to nie wpadli ;)
 
A ze mi jaguar w miescie nie schodził poniżej 23 litrów w miescie (a powinien 17) to tam jest ten błąd statystyczny A uwaga uwaga, delta z pierdziawką, mi pali 11,5 w cyklu mieszanym, podczas gdy powinna 8, a na trasie, nawet po drogach krajowych, do deklarowanych 6 Litrów, tez sie nawet nie zbliżam
Może jakiś kurs ekodrivingu? Są samouczki na youtube. A tak w ogóle to nie umiesz jeździć. Randomie. Pamiętaj, żeby spalanie się zgadzało z normami należy przyspieszać do 70km/h w ciągu 13 sekund, od 70 do 100 w ciągu 35 sekund i od 100 do 120 w ciągu 20 sekund.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra