August
Nowy
- Rejestracja
- Lut 17, 2013
- Postów
- 93
- Lokalizacja
- Lublin
- Auto
- Alfa Romeo 156 CrossWagon Q4 1.9JTDm 2005r.
Mam zaszczyt przedstawić mój najnowszy nabytek. Alfa Romeo Crosswagon rocznik 2005 z silnikiem 1.9 JTDm.
Zakup co najmniej zabawny bo szukałem Alfy 147 w benzynie a skończyłem ze 156 dizelkiem. I to do tego jeszcze w odmianie kombi którą zawsze uważałem za tą brzydszą połówkę 156. Natknąłem się na tą sztukę zupełnie przypadkiem i skusiła mnie tym, że pomimo niemal 8 lat była najlepiej zachowana ze wszystkich aut które miałem przyjemność oglądać. No i nie ukrywam, że to auto zdobyło mnie swoimi popisami w głębokim śniegu. Napęd na cztery łapy robi robotę.
Właściwie łatwiej byłoby wymienić czego moja alfa nie ma niż to co ma (bo jest pełna opcja z wyjątkiem audio Bose i przycisków na kierownicy) ale... Najfajniejsze bajery to czarne skórki które wyglądają prawie jak nowe, samopoziomujące xenony, KOMPAS w lusterku, czujnik deszczu i zaparowania szyb, białe tarcze zegarów, metalowe nakładki na pedały, wielkie tarcze hamulcowe na przodzie, klamki w słupkach które kołują niezorientowanych. Jest nawet tempomat którego nie docieniałem do chwili pierwszego skorzystania z niego. Kolorek to Girgio Lipari - szaro perłowy dostępny chyba tylko w crossach i gt. W słońcu mieni się na różne kolory tak, że jak pierwszy raz go zobaczyłem to myślałem, że to ciemna śliwka albo coś.
Oczywiście autko ma stały napęd na cztery koła ze standardowym dla alfy centralnym mechanizem różnicowym Torsen C (w instrukcji tak przeczytałem
). W śniegu radzi sobie wyśmienicie. Gdy inni odkopywali swoje auta i ulice ja ruszałem jakby nigdy nic. Poszaleć też się da. Boczkiem w zakręty wchodzi na oblodzonym. Kupiłem go nie bez wad, ale na szczęście to tylko eksploatacyjne drobiazgi które albo już są zrobione albo części czekają na wmontowanie. Najgorsza zmora to egr ale z nim w niedługim czasie też się rozprawię i będzię ideał.
Z auta jestem zadowolony. Cieszę się, że w ogóle jest taka marka jak AR bo inaczej nie miał bym żadnej godnej alternatywy dla Celiki o której zawsze marzyłem. I gdyby nie AR to teraz był bym smutnym posiadaczem dwunastoletniej A3 TDI...
Plany względem mojej alfy na przyszłość:
-zabezpieczenie antykorozyjne podwozia - nie ma śladów rdzy i chcę żeby tak pozostało
-polerka lakieru i renowacja felg - żeby się błyszczało jak psu to i owo
-opony zimowe
-jakieś lepsze audio, zmieniarka mp3 - to raczej na odleglejszą przyszłość
-wizyta na hamowni
Parę fotek dla wzrokowców:






Zakup co najmniej zabawny bo szukałem Alfy 147 w benzynie a skończyłem ze 156 dizelkiem. I to do tego jeszcze w odmianie kombi którą zawsze uważałem za tą brzydszą połówkę 156. Natknąłem się na tą sztukę zupełnie przypadkiem i skusiła mnie tym, że pomimo niemal 8 lat była najlepiej zachowana ze wszystkich aut które miałem przyjemność oglądać. No i nie ukrywam, że to auto zdobyło mnie swoimi popisami w głębokim śniegu. Napęd na cztery łapy robi robotę.
Właściwie łatwiej byłoby wymienić czego moja alfa nie ma niż to co ma (bo jest pełna opcja z wyjątkiem audio Bose i przycisków na kierownicy) ale... Najfajniejsze bajery to czarne skórki które wyglądają prawie jak nowe, samopoziomujące xenony, KOMPAS w lusterku, czujnik deszczu i zaparowania szyb, białe tarcze zegarów, metalowe nakładki na pedały, wielkie tarcze hamulcowe na przodzie, klamki w słupkach które kołują niezorientowanych. Jest nawet tempomat którego nie docieniałem do chwili pierwszego skorzystania z niego. Kolorek to Girgio Lipari - szaro perłowy dostępny chyba tylko w crossach i gt. W słońcu mieni się na różne kolory tak, że jak pierwszy raz go zobaczyłem to myślałem, że to ciemna śliwka albo coś.
Oczywiście autko ma stały napęd na cztery koła ze standardowym dla alfy centralnym mechanizem różnicowym Torsen C (w instrukcji tak przeczytałem
Z auta jestem zadowolony. Cieszę się, że w ogóle jest taka marka jak AR bo inaczej nie miał bym żadnej godnej alternatywy dla Celiki o której zawsze marzyłem. I gdyby nie AR to teraz był bym smutnym posiadaczem dwunastoletniej A3 TDI...
Plany względem mojej alfy na przyszłość:
-zabezpieczenie antykorozyjne podwozia - nie ma śladów rdzy i chcę żeby tak pozostało
-polerka lakieru i renowacja felg - żeby się błyszczało jak psu to i owo
-opony zimowe
-jakieś lepsze audio, zmieniarka mp3 - to raczej na odleglejszą przyszłość
-wizyta na hamowni
Parę fotek dla wzrokowców:






Ostatnia edycja:
