Po kolei

:
a/
Myszkin - tak, wiem, kiedyś ludzie Maluchem do Bułgarii jeździli, też bym pewnie dojechał, gdybym musiał, ale nie muszę, dla mnie w tej chwili automatyczna klima w samochodzie to must-have i tyle

, 75 też jeżdżę czasami latem bez żadnej klimatyzacji, ale ten samochód kupowałem głównie jako zabawkę na tor
b/
fan - nowa Cupra, zdaje się 7:56 albo 7:57 na Nurnburgringu, i cóż, mimo masy, mimo prowadzenia, mimo innych rzeczy jest SZYBSZA - sam jestem zdziwiony, bo koni ma 280, a 265 konne Megane RS jest z kolei ładnych kilka sekund od 4C wolniejsze - ale takie są fakty; oczywiście - pewnie wrażenia z jazdy 4C są fajniejsze (hałas, uślizg tylnej osi, zwinność) i to pewnie decyduje o "fun factor", który bywa ważniejszy od ogólnych możliwości samochodu (vide GT86), ale o tym będzie nam mógł powiedzieć tylko
Sporting co najwyżej, więc nie ma co dywagować, liczby są niestety dla 4C dość bezlitosne
c/
grzdylu - wnętrze 4C idzie bardziej w stronę Lotusa niż Porsche i dla mnie to jest OK - to nie jest samochód do lansu na bulwarach - od tego jest 8C

d/
Mikelos - Ty, jako jeden z niewielu, masz rozeznanie, że Alfa była kiedyś w stanie zrobić samochód z układem transaxle, rozkładem mas 50/50, napędem na tył, silnikiem, który wyprzedzał inne o dekadę przynajmniej, najniższym Cx w klasie i dużym bagażnikiem

(Giulia Berlina) - tym samochodem ludzie ścigają się do dzisiaj, a jak już Alfa brała się za samochody "niepraktyczne" (GTAm) to wychodziły z tego monstra, które demolowały konkurencję w ETCC, a nie fajne zwinne autka

e/
bartas82 - oczywiście, chociaż w TG próbowali udowodnić, że do roboty da się dojechać

, zgadzam się, podałem ekstremalny przykład

. Jest takie "idealne" auto - BMW M3... Liczę, że Alfa stworzy dla niego alternatywę.