AR 146 1.4 TS junior

  • Autor wątku Autor wątku Bisu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    junior
B

Bisu

Guest
Witam... No i stało się. Kupiłem alfę. A dokładniej nie ja- ojciec. Ja tylko wypatrzyłem.
Od jakiegoś czasu rozglądałem się za autem - 1 autem. Niestety kwota jaką dysponowałem była za niska żeby kupić coś taniego w utrzymaniu, z gazem, jakoś wyglądającego, utrzymanego i jeżdżącego... więc przeglądałem auta pomiędzy tymi bardziej zgniłymi i zniszczonymi czy mniej lub bardziej uszkodzonymi.
Wypatrzyłem coś w gazie... niedaleko, cena akurat, do małego podreperowania... ( wymiana miski ), jakieś firmowe audio itp...
Niestety nie było mnie przy jej kupnie. Byłem w pracy i nawet nie wiedziałem, że ojciec po nią pojechał... Lecz auto stało u mechanika i wyglądało dość mniej kolorowo niż z opisów aukcyjnych...
Ale cóż... Jedziemy do przodu...
Silnik:
Jako, że jestem i z zawodu ( uczącego się ) mechanikiem i z zamiłowania to starałem się wyjąć miskę sam... niestety lecz przegrałem z nią leżąc przy -15-18? stopniach na kostce pod autem na przyblokowym parkingu... Miska miała iść do spawania, lecz teraz auto jest u mechanika który we wtorek się za nią zabierze i może znajdzie się u niego miska z innego TS'a która podejdzie i za tą samą cenę co spawanie... Oby...
Obym tylko silnika nie musiał robić (panewki)... Do auta dodał aluski AR... na których znajdowały się oponki w bardzo dobrym stanie, ale z dwóch wystawały druty... Chłopaczyna zaszalał z nowymi bieżnikowanymi zimówkami... Jak się bawić to na bogato, nie? Tyle, że jak zjebał miskę to już nie miał na naprawę.
Takaaa szlachta...

Układ hamulcowy:
Z tego co widziałem z przodu to klocki wymienione ( tak jak sprzedający mówił )
Lecz tarcze dość zajechane i rowkowate. Zastanawiam się czy puki jeszcze klocki nowe to ich nie wymienić czy chociaż przetoczyć do jakiegoś powierzchniowo normalnego stanu. Tylko czy jest teraz sens jak już klocki się ułożyły w tych rowkach... W każdym razie Układ hamulcowy do rozebrania, weryfikacji, przesmarowania i złożenia.
Ręcznego nie ma chyba wcale... nie wiem jak ma się sytuacja z tyłu Klocki-tarcze... pewnie tylko linka do naciągnięcia.

Zawieszenie:
Jedno koło z tyłu o ile mnie informacje doszły stoi pod kątem. Wina pewnie leży po stronie wybitych tulei.
Tuleje mam (dodał sprzedający do auta). Będę to również robił sam i też pod blokiem... Zdam relację. Tylko teraz te mrozy...grrr
ZIMO!! Wypierdalaj!! (przepraszam)

Silnik:
Oby był na chodzie. Zasilany LPG- sekwencja IV gen. Ubytki mocy przy LPG nadrabia sportowa końcówka a'la mugen dodając 5-10 koni XDDD.
osobiście wolałbym jakieś tłumiczek z małymi prostokątnymi dwoma końcówkami. Niestety ale jak się przypatrzyłem to wcięcie w zderzaku pozwala raczej na coś pojedynczego okrągłego.

Wnętrze:
Muszę włożyć duży nakład pracy, bo trochę zapuszczone. Podsufitka... nie wiem czy to brud czy smoła z fajek.
Całe wnętrze postaram się porządnie wyprać, bo:
1.Jestem osobą niepalącą
2. Nie znoszę syfu w aucie i zapachów niewiadomego pochodzenia, a z fajek tym bardziej.

Jest trochę braków we wnętrzu które muszę uzupełnić takie jak np.
Kratka nawiewu w lewym boczku z przodu.
Trochę w nieładzie panel z popielniczką, miejscem na radio...
Brak maskownic głośników... Bo są oryginalne z zestawów głośnikowych. Tyle, że mnie to jebie w oczy, bo z przodu JBL z tyłu Hertz... Fajnie, że głośniki firmowe, ale widać to jak się napis przeczyta, a z metra wieje wiochą.
Fotel kierowcy troszkę wysiedzony i lekko przetarty. Będę szukał czegoś w lepszym stanie

Elektryka:
Niedziałający włącznik podświetlania na podsufitce (lewy przesuwny)
W boczku kierowcy przycisk prawej szyby nie podejmuje pracy.
joystick sterowania lusterkami nie odpowiada na komendę Panie Darku... prosimy "w lewo" - do rozebrania i przeczyszczenia tak jak przełącznik szyb.
Przepalona żarówka lub jakaś usterka w podświetlaniu bagażnika...
Centralka nie zamyka drzwi kierowcy. Klamka jakoś dziwnie odstaje.

Car audio:
Było jakieś CD No name... ale coś nie chce za bardzo współpracować. Dobrze, że mam w trochę lepszym stanie radyjko więc w alfie wyląduje moje... Też noname, ale zadbane i gra. Do przerobienia kostka, bo inna.
Jak już wspomniałem w środku głośniki Hertz i JBL. Tyle, że jak to odpaliłem to gra gorzej niż mój laptop. Trzeba sprawdzić czy poprzedni właściciel oprócz znajomości dobrych firm znał się też na biegunowości i prawidłowo je podłączył.
W bagażniku jakiś wzmacniacz noname i skrzynia z Pioneerkiem
Oczywiście bagażnik nie gra... a powinien. Trzeba to zbadać i wyleczyć.
Plan mam taki żeby podłączyć głośniki w drzwiach do radia, a wzmacniacz tylko do woofera. Nie sądzę, że ten wzmacniacz noname jest coś więcej wart niż końcówka mocy w radiu.

Lakier:
czarny w opłakanym stanie - błysk już stracił dawno.
Pewne jest, że będzie mechaniczna polerka. Chcę zobaczyć głębię alfowskiego czarnego lakieru.
O ile alfa będzie jeździć... a to się okaże za 2 dni...

Stan karoserii:
Grill oklejony modnymi w tym sezonie naklejkami- OUT...
Przedni lewy błotnik lekko wgnieciony przy reflektorze (wymieniony reflektor). Błotnik będę klepać i raczej robić zaprawkę cieniując. Robić będę sam, lecz sprawy lakiernicze i polerskie raczej w wakacje.
Widać jakieś odpryski na rantach drzwi na dachu. metal już powierzchownie pokrył się rdzą... Na pierwszy ogień to na razie próba odcięcia tych miejsc od tlenu podkładem i wstępne zapobiegnięcie dalszej korozji. Bez żadnego szlifowania i czyszczenia. Jak będzie możliwość to usunę miejscowe ciapki podkładu i zrobię to porządnie.

Do karoserii mogę dodać lotkę na klapie oraz lekxxxsusy...o których wywaleniu wprost marzę.

aLFCIa z roku '98. Najechane 255tys.
Fotki dodam jak do mnie wróci.
Jest 3:26 a ja przez to auto nie potrafię spać i musiałem się wyżalić :D
 
Ostatnia edycja:
Powiedziałbym "wrzuć fotki" ale się trochę boję, przynajmniej droga nie była, co? :) Ale jak tak czytam, to już widzę, że wsadzisz tyle co ja.
Jak ja kupiłem moją 145 to też miałem nowe klocki, stare tarcze, za radą mojego mechanika jeździłem jeszcze 10tys i wymieniłem wszystko. Ręczny mi wrócił po czyszczeniu tylnych zacisków i naciągnięciu linki. Fajnie, że masz audio, oby to był Hertz a nie Nertz z allegro - może dlatego nie gra jak powinno:P Zawiechą zajmij się szybko - szkoda opon.
A felgi jakie masz? ^^
 
Widzę, że młody afaholik z dużym wyzwaniem, oby samozaparcia starczyło i kasy a alfa ci się odwzajemni z nawiązką. Ja miałem taką samą wersję, ale udało mi się wtedy kupić od niemca bardzo zadbaną sztukę i dała mi duuuużo frajdy z jazdy. Więc nie poddawaj się i powodzenia.
 
współczucia i powodzenia, no i gratulacje za odwagę ktoś musi dawać im nowe życie. Jak odpicujesz brykę to się pochwal i daj zdjęcia z transformacji :crazy_pilot:
 
Wytrwałości, tyle mogę Ci powiedzieć, dopieszczona alfa odwdzięcza się niesamowicie. Powodzenia! :)
 
Nie, to nie ta. Aukcja mojej już zakończona. Koszt 1,9K
A felgi jakie masz? ^^
Model z twojego zdjęcia - 15"

---------- Post added at 18:04 ---------- Previous post was at 12:43 ----------

No i część dalsza planów, bo sobie przypomniałem
Wymyć silnik i sprężarkę klimy bo jakaś warstwa oleju ją otula
Mała pierdołka, ale też do zrobienia - brak plastikowego łącznika z ramieniem wycieraczki a resorem
Wymienić filtr kabinowy... czy powietrza nie wiem, filtr oleju zostanie wymieniony po naprawie/zmianie miski zalewając silnik świeżym olejem.
Jeśli wiecie gdzie znajdę alfę junior na części to proszę o kontakt. Szukam głównie części wnętrza.
 
Ostatnia edycja:
Szczerze to nikt nie próbował, ale takie wióry były w misce że szok... gościu musiał sobie jechać dobrze bez oleju... i panewki fioletowe.
Podjęliśmy decyzję o zmianie silnika. Tysiak w plecy, ale cóż...
Za przekładkę mechanik krzyczał 800pln więc wypożyczyłem sobie garaż.
Alfa stoi już w nim razem z drugim sercem...
Jutro rozpocznie się operacja. Grzejnik, oświetlenie, muzyka gorąca herbata i można będzie robić.
Trochę się namęczyliśmy żeby ją wepchać, bo wjazd pod lekką górkę i ślisko było.

Czy w alfie pas przedni jest zgrzewany do podłużnic?
 
Ostatnia edycja:
Fajnie byłoby zdjęcia zobaczyć...będzie potem można ocenić ogrom prac włożonych w auto. Widzę że lekko nie ma z tą alfiną więc powodzenia życzę
 
Jutro wezmę aparat.
Silnika jeszcze się nie udało wyjąć, podnieśliśmy auto i stoi na podwójnych felgach. Większość śrub odkręconych. Zaczęliśmy od demontażu wtrysku benzyny i po części gazu od kolektora dolotowego by mieć lepszy dostęp do nakrętek. Dojść do nakrętek kolektora nie sposób. Ale kolektor nie wyjęty bo siedzi na silikonie i trudno go "wyrwać". Potem cewki i okazało się że 7 na 8 świec są całe zalane olejem- Całe... wyciągam fajki ociekające olejem.
W kolektorze też pełno oleju.
Plan był taki by silnik opuścić i wyjąć dołem więc zabraliśmy się do popuszczania śrub od łap, ale koniec końców doszliśmy do wniosku że dobrze ( najlepiej będzie ) jak po prostu zdemontujemy silnik (odkręcimy głowice). I tak mieliśmy weryfikować silnik, a w ten sposób lżej będzie go wyciągnąć i lepszy będzie dostęp do wszystkiego.

Grzejnik grzał cały czas, ale i tak było pewnie sporo poniżej 0 stopni... Jutro jeszcze dojdzie mały grzejniczek więc temperatura podwyższy się może jeszcze o 1-2 stopnie. Zawsze coś.

Jak macie jakieś pomysły lub rady to dawajcie ; )

A właśnie, bo nawet nie sprawdzałem dzisiaj. Jaki nr jest klucz do świec?


________


Właśnie znalazłem na forum stare ogłoszenie sprzedaży alfy którą teraz posiadam.
Panie sprzedający... A żeby cie czarny choooj pod ciemnym mostem przepucował.
 
Ostatnia edycja:
Bisu, widze ze nie trafiles najlepiej ale ze zapalu Tobie nie brakuje to mam nadzieje uda sie Belle odratowac!
Powodzenia!!!
 
Aparatu zapomniałem. Silnik rozebrany i wyciągnięty. Trochę się naszarpaliśmy. Częściowo osprzęt już wrzucony do dawcy.
Trzeba dla pewności pasek rozrządu wymienić i pewnie docisk, bo swoje już przeszedł.
 
Znowu aparatu zapomniałem... ; P
Jutro wszystko nadrobię ponieważ... silnik już siedzi :crazy_pilot: jupiiii!
Akrobacji tysiąc pięćset. Najgorzej było nacelować na wałek sprzęgłowy. A nie jest to proste w tych warunkach co mam (podnoszenie silnika za pomocą podnośniczka do kółek:suicide2:). Teraz pozostała już tylko zabawa z osprzętem i silikonem.
Co do silnika do przyszło "nowe" sprzęgło i docisk... (oczywiście używane) O ile sprzęgło ciut lepsze, ale szału ni ma - toczyć się do szkoły da radę, ale docisk to padaka była wręcz go wcale nie było. Grubość jak żyletki. Pociąć się można było.
Założony został też pasek rozrządu continental.

Zarobiony przy tej alfie tak byłem że dopiero dzisiaj zerknąłem na dół wyciągniętego starego silnika... Panewka ustalająca wykręcona jak szmata.
Obiecuję, że jutro zrobię fotki ; ) Aparat już się szykuje i będzie pstrykał przez miesiąc jak nie lepiej ;)
Do do nowych wydatków to podejrzewam łożysko przednie prawe bo dość luz jest oraz gumy drążków kierowniczych do wymiany, a przynajmniej jeden.
 
Ostatnia edycja:
Zepchnij do Wisly,taniej wyjdzie niz zrobienie tej masakry ktora sam opisales
 
Zepchnij do Wisly
Zrobiłbym tak lecz do Wisły mam parę kilometrów, a pod pociąg strach - jeszcze komuś krzywdę zrobię. Poczekam na jakąś powódź. Niech woda sama ją zabierze ;)
A na razie... mam skarbonkę bez dna... może kiedyś będzie widać efekt. Ale fanem tej marki tu już pewnie nie zostanę. Za kiepski start :P
 
Osprzęt już się zakłada... jeszcze tylko reszta wężyków i wtyczek i "gdzie to się wsadzało:confused:;)..."
trochę nerwów było... ale może się opłaci...
Dolot już założony. Przepustnica wyciągnięta i przetarta, bo jak w całym dolocie duużo oleju.
Jako mechanik z zawodu i pasji; P Sam chętnie wszystko idealnie wymyłbym, wyczyścił, ale robię z ojcem który ma do tego trochę inne podejście i trzeba lecieć po łebkach...
Nowy blok silnika pochodzi z auta bez klimy dlatego gwinty pod jarzmo sprężarki trochę zardzewiały i przykręcanie stawiało mały opór.
Zdjęcia... Szału ni ma, dupy nie urywają ujęcia, ale obiecałem : )
Nowy silnik w komorze, stary silnik, obrócona panewka na 4 cyl i zajechany docisk ;) SDC10627.JPGSDC10617.JPGSDC10618.JPGSDC10619.JPGSDC10622.JPGSDC10625.JPGSDC10626.JPG
 
Amortyzatory
Powrót
Góra