B
Bisu
Guest
Witam... No i stało się. Kupiłem alfę. A dokładniej nie ja- ojciec. Ja tylko wypatrzyłem.
Od jakiegoś czasu rozglądałem się za autem - 1 autem. Niestety kwota jaką dysponowałem była za niska żeby kupić coś taniego w utrzymaniu, z gazem, jakoś wyglądającego, utrzymanego i jeżdżącego... więc przeglądałem auta pomiędzy tymi bardziej zgniłymi i zniszczonymi czy mniej lub bardziej uszkodzonymi.
Wypatrzyłem coś w gazie... niedaleko, cena akurat, do małego podreperowania... ( wymiana miski ), jakieś firmowe audio itp...
Niestety nie było mnie przy jej kupnie. Byłem w pracy i nawet nie wiedziałem, że ojciec po nią pojechał... Lecz auto stało u mechanika i wyglądało dość mniej kolorowo niż z opisów aukcyjnych...
Ale cóż... Jedziemy do przodu...
Silnik:
Jako, że jestem i z zawodu ( uczącego się ) mechanikiem i z zamiłowania to starałem się wyjąć miskę sam... niestety lecz przegrałem z nią leżąc przy -15-18? stopniach na kostce pod autem na przyblokowym parkingu... Miska miała iść do spawania, lecz teraz auto jest u mechanika który we wtorek się za nią zabierze i może znajdzie się u niego miska z innego TS'a która podejdzie i za tą samą cenę co spawanie... Oby...
Obym tylko silnika nie musiał robić (panewki)... Do auta dodał aluski AR... na których znajdowały się oponki w bardzo dobrym stanie, ale z dwóch wystawały druty... Chłopaczyna zaszalał z nowymi bieżnikowanymi zimówkami... Jak się bawić to na bogato, nie? Tyle, że jak zjebał miskę to już nie miał na naprawę.
Takaaa szlachta...
Układ hamulcowy:
Z tego co widziałem z przodu to klocki wymienione ( tak jak sprzedający mówił )
Lecz tarcze dość zajechane i rowkowate. Zastanawiam się czy puki jeszcze klocki nowe to ich nie wymienić czy chociaż przetoczyć do jakiegoś powierzchniowo normalnego stanu. Tylko czy jest teraz sens jak już klocki się ułożyły w tych rowkach... W każdym razie Układ hamulcowy do rozebrania, weryfikacji, przesmarowania i złożenia.
Ręcznego nie ma chyba wcale... nie wiem jak ma się sytuacja z tyłu Klocki-tarcze... pewnie tylko linka do naciągnięcia.
Zawieszenie:
Jedno koło z tyłu o ile mnie informacje doszły stoi pod kątem. Wina pewnie leży po stronie wybitych tulei.
Tuleje mam (dodał sprzedający do auta). Będę to również robił sam i też pod blokiem... Zdam relację. Tylko teraz te mrozy...grrr
ZIMO!! Wypierdalaj!! (przepraszam)
Silnik:
Oby był na chodzie. Zasilany LPG- sekwencja IV gen. Ubytki mocy przy LPG nadrabia sportowa końcówka a'la mugen dodając 5-10 koni XDDD.
osobiście wolałbym jakieś tłumiczek z małymi prostokątnymi dwoma końcówkami. Niestety ale jak się przypatrzyłem to wcięcie w zderzaku pozwala raczej na coś pojedynczego okrągłego.
Wnętrze:
Muszę włożyć duży nakład pracy, bo trochę zapuszczone. Podsufitka... nie wiem czy to brud czy smoła z fajek.
Całe wnętrze postaram się porządnie wyprać, bo:
1.Jestem osobą niepalącą
2. Nie znoszę syfu w aucie i zapachów niewiadomego pochodzenia, a z fajek tym bardziej.
Jest trochę braków we wnętrzu które muszę uzupełnić takie jak np.
Kratka nawiewu w lewym boczku z przodu.
Trochę w nieładzie panel z popielniczką, miejscem na radio...
Brak maskownic głośników... Bo są oryginalne z zestawów głośnikowych. Tyle, że mnie to jebie w oczy, bo z przodu JBL z tyłu Hertz... Fajnie, że głośniki firmowe, ale widać to jak się napis przeczyta, a z metra wieje wiochą.
Fotel kierowcy troszkę wysiedzony i lekko przetarty. Będę szukał czegoś w lepszym stanie
Elektryka:
Niedziałający włącznik podświetlania na podsufitce (lewy przesuwny)
W boczku kierowcy przycisk prawej szyby nie podejmuje pracy.
joystick sterowania lusterkami nie odpowiada na komendę Panie Darku... prosimy "w lewo" - do rozebrania i przeczyszczenia tak jak przełącznik szyb.
Przepalona żarówka lub jakaś usterka w podświetlaniu bagażnika...
Centralka nie zamyka drzwi kierowcy. Klamka jakoś dziwnie odstaje.
Car audio:
Było jakieś CD No name... ale coś nie chce za bardzo współpracować. Dobrze, że mam w trochę lepszym stanie radyjko więc w alfie wyląduje moje... Też noname, ale zadbane i gra. Do przerobienia kostka, bo inna.
Jak już wspomniałem w środku głośniki Hertz i JBL. Tyle, że jak to odpaliłem to gra gorzej niż mój laptop. Trzeba sprawdzić czy poprzedni właściciel oprócz znajomości dobrych firm znał się też na biegunowości i prawidłowo je podłączył.
W bagażniku jakiś wzmacniacz noname i skrzynia z Pioneerkiem
Oczywiście bagażnik nie gra... a powinien. Trzeba to zbadać i wyleczyć.
Plan mam taki żeby podłączyć głośniki w drzwiach do radia, a wzmacniacz tylko do woofera. Nie sądzę, że ten wzmacniacz noname jest coś więcej wart niż końcówka mocy w radiu.
Lakier:
czarny w opłakanym stanie - błysk już stracił dawno.
Pewne jest, że będzie mechaniczna polerka. Chcę zobaczyć głębię alfowskiego czarnego lakieru.
O ile alfa będzie jeździć... a to się okaże za 2 dni...
Stan karoserii:
Grill oklejony modnymi w tym sezonie naklejkami- OUT...
Przedni lewy błotnik lekko wgnieciony przy reflektorze (wymieniony reflektor). Błotnik będę klepać i raczej robić zaprawkę cieniując. Robić będę sam, lecz sprawy lakiernicze i polerskie raczej w wakacje.
Widać jakieś odpryski na rantach drzwi na dachu. metal już powierzchownie pokrył się rdzą... Na pierwszy ogień to na razie próba odcięcia tych miejsc od tlenu podkładem i wstępne zapobiegnięcie dalszej korozji. Bez żadnego szlifowania i czyszczenia. Jak będzie możliwość to usunę miejscowe ciapki podkładu i zrobię to porządnie.
Do karoserii mogę dodać lotkę na klapie oraz lekxxxsusy...o których wywaleniu wprost marzę.
aLFCIa z roku '98. Najechane 255tys.
Fotki dodam jak do mnie wróci.
Jest 3:26 a ja przez to auto nie potrafię spać i musiałem się wyżalić
Od jakiegoś czasu rozglądałem się za autem - 1 autem. Niestety kwota jaką dysponowałem była za niska żeby kupić coś taniego w utrzymaniu, z gazem, jakoś wyglądającego, utrzymanego i jeżdżącego... więc przeglądałem auta pomiędzy tymi bardziej zgniłymi i zniszczonymi czy mniej lub bardziej uszkodzonymi.
Wypatrzyłem coś w gazie... niedaleko, cena akurat, do małego podreperowania... ( wymiana miski ), jakieś firmowe audio itp...
Niestety nie było mnie przy jej kupnie. Byłem w pracy i nawet nie wiedziałem, że ojciec po nią pojechał... Lecz auto stało u mechanika i wyglądało dość mniej kolorowo niż z opisów aukcyjnych...
Ale cóż... Jedziemy do przodu...
Silnik:
Jako, że jestem i z zawodu ( uczącego się ) mechanikiem i z zamiłowania to starałem się wyjąć miskę sam... niestety lecz przegrałem z nią leżąc przy -15-18? stopniach na kostce pod autem na przyblokowym parkingu... Miska miała iść do spawania, lecz teraz auto jest u mechanika który we wtorek się za nią zabierze i może znajdzie się u niego miska z innego TS'a która podejdzie i za tą samą cenę co spawanie... Oby...
Obym tylko silnika nie musiał robić (panewki)... Do auta dodał aluski AR... na których znajdowały się oponki w bardzo dobrym stanie, ale z dwóch wystawały druty... Chłopaczyna zaszalał z nowymi bieżnikowanymi zimówkami... Jak się bawić to na bogato, nie? Tyle, że jak zjebał miskę to już nie miał na naprawę.
Takaaa szlachta...
Układ hamulcowy:
Z tego co widziałem z przodu to klocki wymienione ( tak jak sprzedający mówił )
Lecz tarcze dość zajechane i rowkowate. Zastanawiam się czy puki jeszcze klocki nowe to ich nie wymienić czy chociaż przetoczyć do jakiegoś powierzchniowo normalnego stanu. Tylko czy jest teraz sens jak już klocki się ułożyły w tych rowkach... W każdym razie Układ hamulcowy do rozebrania, weryfikacji, przesmarowania i złożenia.
Ręcznego nie ma chyba wcale... nie wiem jak ma się sytuacja z tyłu Klocki-tarcze... pewnie tylko linka do naciągnięcia.
Zawieszenie:
Jedno koło z tyłu o ile mnie informacje doszły stoi pod kątem. Wina pewnie leży po stronie wybitych tulei.
Tuleje mam (dodał sprzedający do auta). Będę to również robił sam i też pod blokiem... Zdam relację. Tylko teraz te mrozy...grrr
ZIMO!! Wypierdalaj!! (przepraszam)
Silnik:
Oby był na chodzie. Zasilany LPG- sekwencja IV gen. Ubytki mocy przy LPG nadrabia sportowa końcówka a'la mugen dodając 5-10 koni XDDD.
osobiście wolałbym jakieś tłumiczek z małymi prostokątnymi dwoma końcówkami. Niestety ale jak się przypatrzyłem to wcięcie w zderzaku pozwala raczej na coś pojedynczego okrągłego.
Wnętrze:
Muszę włożyć duży nakład pracy, bo trochę zapuszczone. Podsufitka... nie wiem czy to brud czy smoła z fajek.
Całe wnętrze postaram się porządnie wyprać, bo:
1.Jestem osobą niepalącą
2. Nie znoszę syfu w aucie i zapachów niewiadomego pochodzenia, a z fajek tym bardziej.
Jest trochę braków we wnętrzu które muszę uzupełnić takie jak np.
Kratka nawiewu w lewym boczku z przodu.
Trochę w nieładzie panel z popielniczką, miejscem na radio...
Brak maskownic głośników... Bo są oryginalne z zestawów głośnikowych. Tyle, że mnie to jebie w oczy, bo z przodu JBL z tyłu Hertz... Fajnie, że głośniki firmowe, ale widać to jak się napis przeczyta, a z metra wieje wiochą.
Fotel kierowcy troszkę wysiedzony i lekko przetarty. Będę szukał czegoś w lepszym stanie
Elektryka:
Niedziałający włącznik podświetlania na podsufitce (lewy przesuwny)
W boczku kierowcy przycisk prawej szyby nie podejmuje pracy.
joystick sterowania lusterkami nie odpowiada na komendę Panie Darku... prosimy "w lewo" - do rozebrania i przeczyszczenia tak jak przełącznik szyb.
Przepalona żarówka lub jakaś usterka w podświetlaniu bagażnika...
Centralka nie zamyka drzwi kierowcy. Klamka jakoś dziwnie odstaje.
Car audio:
Było jakieś CD No name... ale coś nie chce za bardzo współpracować. Dobrze, że mam w trochę lepszym stanie radyjko więc w alfie wyląduje moje... Też noname, ale zadbane i gra. Do przerobienia kostka, bo inna.
Jak już wspomniałem w środku głośniki Hertz i JBL. Tyle, że jak to odpaliłem to gra gorzej niż mój laptop. Trzeba sprawdzić czy poprzedni właściciel oprócz znajomości dobrych firm znał się też na biegunowości i prawidłowo je podłączył.
W bagażniku jakiś wzmacniacz noname i skrzynia z Pioneerkiem
Oczywiście bagażnik nie gra... a powinien. Trzeba to zbadać i wyleczyć.
Plan mam taki żeby podłączyć głośniki w drzwiach do radia, a wzmacniacz tylko do woofera. Nie sądzę, że ten wzmacniacz noname jest coś więcej wart niż końcówka mocy w radiu.
Lakier:
czarny w opłakanym stanie - błysk już stracił dawno.
Pewne jest, że będzie mechaniczna polerka. Chcę zobaczyć głębię alfowskiego czarnego lakieru.
O ile alfa będzie jeździć... a to się okaże za 2 dni...
Stan karoserii:
Grill oklejony modnymi w tym sezonie naklejkami- OUT...
Przedni lewy błotnik lekko wgnieciony przy reflektorze (wymieniony reflektor). Błotnik będę klepać i raczej robić zaprawkę cieniując. Robić będę sam, lecz sprawy lakiernicze i polerskie raczej w wakacje.
Widać jakieś odpryski na rantach drzwi na dachu. metal już powierzchownie pokrył się rdzą... Na pierwszy ogień to na razie próba odcięcia tych miejsc od tlenu podkładem i wstępne zapobiegnięcie dalszej korozji. Bez żadnego szlifowania i czyszczenia. Jak będzie możliwość to usunę miejscowe ciapki podkładu i zrobię to porządnie.
Do karoserii mogę dodać lotkę na klapie oraz lekxxxsusy...o których wywaleniu wprost marzę.
aLFCIa z roku '98. Najechane 255tys.
Fotki dodam jak do mnie wróci.
Jest 3:26 a ja przez to auto nie potrafię spać i musiałem się wyżalić
Ostatnia edycja:






