[Giulietta] Anodizzato Blue

badrequest

Nowy
Rejestracja
Lip 30, 2013
Postów
172
Lokalizacja
Gliwice
Auto
Giulietta/GTV
Chyba czas najwyższy, żeby nieco się pochwalić. Giulietta 1.4 Multiair 150KM w jedynym słusznym kolorze - niebieskim.

Zakupiona na początku marca, od tego czasu zrobiła niecałe 9000 kilometrów, nawet w miarę bezawaryjnie. W maju zrobiona delikatna korekta lakieru po fabryce & dwóch miesiącach użytkowania i nałożona powłoka ceramiczna. Po 5000 i dotarciu wymieniony olej. Plany na najbliższy czas to wymiana stockowych letnich kół z beznadziejnych 16" Pirelli Cinturato i średnio-ładynch felg na 18" Ronal R50 i jakieś przyjemne opony do tego - ale to musi poczekać do kolejnej wiosny. Bardzo chciałbym zaaplikować jej również inny wydech, ale to w tej chwili nie jest priorytet.

Ogólnie rzecz biorąc jest to bardzo przyjemny wóz - nawet pomimo tego, że nie jest najszybszym samochodem świata (niestety Giulietta QV przekraczała budżet:D). Wydaje mi się - ale to tylko moja subiektywna opinia - że z nowych samochodów w tym przedziale cenowym (czyli 70-80k) na pewno nie jest to najbardziej praktyczny wybór, ale na pewno jest najfajniejszy. Stylistycznie dorównuje mu jedynie nowe Megane (te światła, o mamo), no ale tam brakuje takiej wersji między 1.2 Tce a 1.6 GT, czyli właśnie czegoś pokroju Giulietty 150KM.

Zresztą, kogo ja oszukuję - obojętnie czego bym nie oglądał i tak skończyłoby się na włoskim samochodzie.

DSC_0270 - Kopia.jpg

DSC_0212 - Kopia.jpg

DSC_0223 - Kopia.jpg

DSC_0201 - Kopia.jpg

DSC_0249 - Kopia.jpg
 
Kolor jest piękny :D
I zgadzam się z Toba, obecnie są kompakty i lepiej wykonane i lepiej wyposażone ale żaden nie podjeżdża do niej pod względem wyglądu!! A parę lat na karku już ma.
Felgi na pewno warto zmienić - to jeszcze bardziej podkreśli wygląd tej pięknej karoserii.

Zresztą, kogo ja oszukuję - obojętnie czego bym nie oglądał i tak skończyłoby się na włoskim samochodzie.

Podsumowanie epickie ;)
 
Gratulacje. Piękny i rzadko spotykany kolor.
A co to znaczy w miarę bezawaryjnie. Możesz napisać co się działo?

Po drugim faceliftingu myślałem, że już dopracowali ten model, że 100 kkm przejeżdża bez zająknięcia, ale zaraz... to są Włosi... :)
 
Gratuluje-Piękny wozik - ale co ja mam powiedzieć? Białą Giuliettę z 2014 r. sprzedałem i kupiłem za 2 dni ... Kolejną ...białą 2017 r. !! Uzależnienie :D

- - - Updated - - -

Po drugim faceliftingu myślałem, że już dopracowali ten model, że 100 kkm przejeżdża bez zająknięcia, ale zaraz... to są Włosi... :)
oj nie przesadzaj - ja swojej dołożyłem 82 tkm w ..2,5 roku- Kompletnie jakieś pierdoły typu zacinający sie schowek czy odbawione logo- poza tym nic!!
 
Śliczny kolor, a wozidło zacne jak każda Giulietta!
Jedyne co mi się nie podoba po FL to ten grill....zatracił swój charakter
Jak sprawuje się powłoka ceramiczna po takim czasie?
 
[MENTION=71743]sailor_p[/MENTION]

W zasadzie to korekty wymagała kierownica, bo była krzywo zamocowana - zbieżność ustawiona, a samochód po ustawieniu kierownicy prosto delikatnie skręcał.
[MENTION=75708]Heathen[/MENTION]

Cały czas działa prawie jak po nałożeniu - ta na lakierze. Na szybach efekt hydrofobowy już zmalał, chociaż dalej jest. Przy czym zaznaczam, że tak raz na miesiąc jeżdżę do SDC na mycie, na którym aplikują mi różne takie na lakier. Generalnie nie żałuję wydanych pieniędzy.
 
Twoja Alfinka prezentuje się świetnie, choć po zmianie felg na 18' na pewno jeszcze zyska. Mam nadzieję, że się na drodze spotkamy :)
 
Mrugnij. Jak zobaczysz niebieską na żorskich blachach to będę ja, jak na zabrzańskich - Heathen:D Innych w okolicy nie ma.
Przy okazji może macie w głowie jakieś ciekawe, nieszablonowe i pasujące do Giulietty felgi? Wiem, że bardzo dobrze siedzi kilka fabrycznych wzorów (np. obecne 18" z wersji Veloce), ale chciałbym założyć coś bardziej oryginalnego.
 
Dzięki za linki. Przejrzałem sobie te felgi, póki co jednak cały czas Ronale są na prowadzeniu, jeśli chodzi o moje gusta:D

Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz, którą znów zanotowałem w głowie wracając do domu. Czy w Waszych Giuliettach też tak stuka zawieszenie z tyłu? Brzmi to trochę jakby podczas jazdy po nierównościach coś tłukło się w bagażniku i z tego co pamiętam jest tak od samego początku.
 
Co do stuków w bagażniku to miałem to samo wrażenie ale w Alfie 147. Szukałem co tam się może tłuc, kombinowałem z półką w bagażniku.. Okazało się, że to łączniki stabilizatora tylne. Może tu będzie to samo.
 
Mam to samo, takie głuche dźwięki jakby ze środka auta. Na stacji kontroli nic nie wykazało, mechanik nic nie znalazł. Ale wtedy też obniżałem auto (same sprężyny) i po tym czasie ustały te stuki. Na pół roku ;D
 
Co do stuków w bagażniku to miałem to samo wrażenie ale w Alfie 147. Szukałem co tam się może tłuc, kombinowałem z półką w bagażniku.. Okazało się, że to łączniki stabilizatora tylne. Może tu będzie to samo.

Biorąc pod uwagę, że autko jest nowe, to na łączniki byłoby trochę za wcześnie...
Natomiast niewątpliwie może pojawić się skrzypienie plastików z tylnych słupków. Ale wtedy raczej trzeszczy a nie stuka.
 
Dzięki za linki. Przejrzałem sobie te felgi, póki co jednak cały czas Ronale są na prowadzeniu, jeśli chodzi o moje gusta:D

Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz, którą znów zanotowałem w głowie wracając do domu. Czy w Waszych Giuliettach też tak stuka zawieszenie z tyłu? Brzmi to trochę jakby podczas jazdy po nierównościach coś tłukło się w bagażniku i z tego co pamiętam jest tak od samego początku.

Może to wyda się dziwnie, ale w MY 2016 koło dojazdowe nie leży idealnie płaski i się...rusza na boki. Powodem jest miejscowo przyklejone wytłumienie bagażnika.
wywal zapasówkę z wkładem i zrób test.
Ja koło wrzuciłem na piankowych podkładach i nic się nie tłucze nic nie lata.
 
No i kolejny raz okazało się prawdą, że można dbać o samochód na każdy możliwy sposób, a potem i tak ktoś w ciebie dupnie na drodze:/ Gość się zagapił, nie wyhamował i stuknął mnie w tył. Po wizualnych oględzinach uszkodzony jest tylko zderzak (na zewnątrz żadna blacha nie dostała, nic nie przemieszczone, w środku wszystko całe, pod spodem chyba też - nie wiem jak pod zderzakiem, mam nadzieję, że też wszystko ok) i kwalifikuje się do wymiany. Miał ktoś już doświadczenie z likwidowania szkody bezgotówkowo przez PZU? W ASO na 100% zderzak zostanie wymieniony na nowy, ale czy jest ryzyko, że rzeczoznawca wyceni szkodę np. na 1000 zł, a ja będę musiał dopłacić resztę z własnej kieszeni?
 
Wiem coś o tym :/ W przeciągu niecałego roku 2x próbowali dobrać się do tyłka mojej Blondi. Za pierwszym razem proponowali 5k, ale kłóciłem się od żebrowaną dokładkę i w końcu zaproponowali 6,4k. Niestety dla ubezpieczyciela w między czasie nie mogąc doprosić się swoich racji wstawiłem autko na naprawę bezgotówkową. Zapłacili 11,4k. Za drugim razem proponowali "od ręki" 2,5k i tu już nie czekałem i od razu wstawiłem na warsztat w rozliczeniu bezgotówkowym. Na pewno zapłacili dużo więcej. Gdyby ubezpieczyciele od razu proponowali uczciwe pieniądze to warsztaty później ich by tak nie cięły. Te 6,4k wystarczyło by aby porządnie ten tył poskładać na nowych częściach, a że nie chcieli to trudno :P

Wstawiaj na warsztat w opcji bezgotówkowej i nic się nie martw. Warsztaty (nawet nie musi być to ASO - ja dałem do niezależnego) mają takie akcje obcykane. Powinni wszystko załatwić sami. Ty tylko podpisujesz upoważnienie.
 
Póki co proces obiegu dokumentów trwa, raczej nie zanosi się na to, żeby zrobili to jeszcze w tym roku, ale nieważne. Mam do Was pytanie (jeśli w ogóle na podstawie zdjęć można zrobić coś innego niż tylko sobie powróżyć) - rzeczoznawca był, zdjęcia porobił, zderzaka póki co nie ściągaliśmy bo nie było jak, więc nie wiem co siedzi pod spodem. Na pewno zderzak jest do wymiany, wydaje mi się, że większość energii przejęła plastikowa dokładka, która została z lewej strony wyrwana z zaczepów, bo samochód uderzający delikatnie się "wsunął" pod zderzak (nie wiem, czy to co piszę ma sens, ale chyba trochę czaicie o co mi chodzi).

No i tak jak na początku myślałem, że to jedyne szkody, to zasmucił mnie nieco rzeczoznawca, który zwrócił uwagę, że plastikowa dokładka na wewnętrznej części bagażnika z prawej strony niedokładnie dolegała. Normalnie zrzuciłbym winę na rewelacyjne spasowanie włoskich samochodów, no ale ponieważ samochód został stuknięty, to nie można wykluczyć, że uszkodziło się coś więcej. Przyjrzałem się dokładniej wnętrzu bagażnika i to, co zwróciło moją uwagę to popękana izolacja pod kołem zapasowym, o w taki sposób:

Foto_1.jpg

Foto_2.jpg

Foto_calosc.jpg

Później wszedłem pod samochód i tyle, co mogłem sam pooglądać to pooglądałem - nie widać pod spodem żadnych przemieszczeń, pęknięć, uszkodzeń, nic. Zderzak też siedzi równo, nie jest przemieszczony w żadną stronę, lampy nietknięte. No i przechodząc do moich pytań:D

Czy powinienem się martwić tą popękaną izolacją aż tak? Czy zakładając, że nic poza tymi pęknięciami w środku nie ma, jest ryzyko, że przez to samochód w tych okolicach będzie bardziej podatny na korozję? Czy może w ogóle to nie od uderzenia, a po prostu każda Giulietta tak ma?
No i pytanie bonus - czy ktoś ma pojęcie na temat tego jak wygląda wymiana zderzaka na nowy? Czy przychodzi w kolorze, czy może czarny i malują go w serwisie? A jeśli to drugie, to jakie jest ryzyko, że spartolą kolor?

Wiem, trochę się za bardzo przejmuję, trochę (chyba) histeryzuję, no ale skoro i tak czeka mnie, hm, dużo czekania, to czemu nie zapytać o to Was. A nuż ktoś mi coś rozjaśni.
 
nie ma części w kolor - tylko ASO maluje. co do innych szkód nie ma co gdybać ale pewnie i belka pod zderzakiem dostała oraz lekko cofnął się tylny pas stad te pęknięcie mat tłumiących na podłodze oraz odstający tylny plastik bagażnika- trzeba zdjąć zderzak i zobaczysz czasem szkody są na tyle minimalne iż tylko fachowiec jest w stanie wychwycić przemieszczenia elementów. Te masy plastyczne od wewnątrz mają za zadanie tłumienie hałasów a nie odpowiadają za zabezpieczenie antykorozyjne więc bez obaw.
 
Tak właśnie mi się wydawało, że to tylko izolacja, także tyle dobrze. Mam nadzieję, że jest opcja, że jeśli coś się tam odkształciło to na tyle mało i nieznacznie dla konstrukcji, żeby w ogóle tego nie ruszać. Cóż, na pewno zapytam o to jak już zostanę wezwany z samochodem.

Co do koloru to trochę szkoda. Na szczęście już z fabryki niebieska Giulietta wychodzi tak pomalowana, że widać (bardzo delikatne, ale jednak) różnice między malowaniem blachy a tworzywa :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra