allah 164 3.0 v6 12v

  • Autor wątku Autor wątku allah
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Można u Ciebie auto robić? Umówić się na wspólny przegląd i ogólnie pomoc na nowej, alfowej ścieżce w moim życiu? ;> Chodzę jeszcze do liceum więc na warsztat mnie nie stać...

to mnie kolego rozwaliłeś. jak można kupić starą Alfe i nie mieć na warsztat. Rozumiem że czasem serce nie sługa, ale do takiego auta trzeba podejść z dystansem a już na pewno ze świadomością że czasem warsztat trzeba będzie odwiedzić :)

Tak czy owak bezawaryjności życzę :)
 
Bobryt, nie miałem na myśli że nie mam w ogóle na warsztat, ale nie stać mnie żeby z każdą pierdołą pojechać do ASO...
Gary, co do Twojego pytania, to jestem ogólnie wielbicielem klasyków, w garażu stoi moje pierwsze auto - Trabant 601, wprawdzie w ogóle nie porównywalny z tą Alfą, ale równie klasyczny. Potrzebowałem przestronnej, wygodnej limuzyny, to już mam. Teraz potrzebuje bezawaryjności - nad tym muszę popracować.
 
Bardzo ladna...
164 to wdzieczny model:)

---------- Post dodany o godzinie 12:58 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 12:57 ----------

no jasne i pytam wlasnie o to, dlaczego allah polubil 164.
generalnie mlodziez lubi mocne ale nowsze i bardziej modne auta ;-)

Niekoniecznie:P ja mam 24lata a jezdze kanciata Alfa:P i wcale mi to nie przeszkadza napewno lepiej sie czuje niz w Loganie bez klimy hehe
Ja sobie cenie wyglad,historie a nie mode czy powielanie kolegow:D
 
Z autem wiążę przynajmniej najbliższą przyszłość - w wakacje planuje zrobić nim trasę po Europie około 5 tys km. Z tym zwracam się do was - co zrobić i jak upewnić się by tą trasę Alfica wzięła bezproblemowo ? Co ze sobą zabrać, na jakie drobne naprawy się przygotować?

Ja bym nie liczył na drobne usterki w 164 ;). Jak ma Ci się coś zepsuć to i tak tego nie przewidzisz, bo jak ktoś wcześniej pisał to auto jest raczej dopracowane i jak coś padnie to raczej z winy tego kto się do niej dobierał przez te kilkanaście lat. Z tego też powodu można spodziewać się wszystkiego i niczego:D
Jeśli chcesz przetrwać te 5 tys.km wakacyjnej trasy, a nie chcesz za dużo kasy ładować w naprawy samochodu to widzę tylko jeden sposób na wykorzystanie tych 5 miesięcy. Przede wszystkim wywalić lpg i jeździć, jeździć - używać auta również w warunkach takich jakie będziesz miał na trasie(balast, temperatury). Musisz trochę "poczuć" samochód, bo to jest trochę tak, że jak się pojeździ, zobaczy jak się auto zachowuje w pewnych warunkach to potem można wiele poważniejszych usterek przewidzieć, czy nawet im zapobiec. Problem może być z gazem, bo masz po prostu źle dobraną do silnika instalację - nawet jeśli będzie "jakoś" jeździć spalając te 20l/100km to na pewnym etapie zużycia, czy rozregulowania może po prostu niespodziewanie strzelić w kolektor..
 
dbasz . i pojeździsz , na czas oleje rozrządy , tulejki , i będziesz szczęsliwy, wiem wze w alfach przed liftem niedopracowane były klamki od wewn izewn
 
Amortyzatory
Powrót
Góra