Stwierdziłam, że to paliwo, bo aku działał, rozrusznik kręcił, pompa waliła, a auto nie odpalało. Ale ja tam się nie znam, z motoryzacji to dwustuprocentowa kobieta ze mnie, więc może to coś innego było.
Próbowałam 3 razy o 7 rano, potem ponowiłam próbę w południe - pierwsza próba nic, druga rozrusznik kręci, kręci, a Alfina nic, trzecia próba, kontrolki lekko przygasają, gaz wciskam do dechy, cos jakby jakby, ale nie. Stwierdziłam: dobra, ostatni raz, iiiiiiiiiiiii po dłuższym zakręceniu udało się! Przegoniałam dziewczynę parę ulic, właściwie to jestem bardzo mile zaskoczona, że akumulator dał radę po tylu próbach!!
Może rzeczywiście to filtr był, co do ilości paliwa w baku to jest go tam ok 40 litrów...

Niech ta zima się już skończy......
Z innej beczki -na gp piszą, że na Tuwima ktoś Alfinę potrącił -
http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110224/SLUPSK/272672067