• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa Romeo Tonale

Napisz coś w miarę mądrego

Mądre znaczy zgodne z twoim światopoglądem?

Następny odrealniony

Naprawdę? Piszę o grupie VAG i Alfa Romeo. Jeżdżę na co dzień Audi i Alfą Romeo. Ja jestem odrealniony?
Podniecony cyframi?
Nie wiem jak Ty, ale ja czerpię doświadczenia z życia.


Ogólnie polecam spuścić nieco z tonu, bo wypowiadasz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał, do tego non stop robisz osobiste wycieczki. Dyskusja na poziomie rządzi się swoimi prawami, jak ich nie znasz / nie rozumiesz / nie potrafisz dostrzec co robisz nie tak to może lepiej
nic nie pisz - moja prośba
 
obliczysz odsetek awaryjnych aut, to zacznij dyskutować.

Następnie, dla odmiany, policz ile tych aut wyprodukowała Alfa Romeo. I policz, ile z nich było awaryjnych.

Z całym szacunkiem, ale to jakaś wyższa matematyka. Albo dany silnik, układ jest bezawaryjny, albo awaryjny. Jak chcesz liczyć egzemplarze, które doznały awarii? No proszę Cię
Sporo lat przepracowałem w ASO marki VAG
-silniki 1,4 tsi do momentu zmiany na EA211 i napędu paskiem, miały bardzo często problem z rozrządem (albo łańcuch, albo puszczał napinacz, albo wariator)
-silniki tdi 2,0 słynny napęd pompy oleju kawałkiem metalu, który wyglądał jak klucz ampulowy 4 mm, obrabiał się nagminnie, chyba że w porę się wymieniło, najlepsze, że jadąc spokojnie na V biegu w trasie mogłeś zatrzeć silnik o tym nie wiedząc bo kontrolka sygnalizowała spadek smarowania powyżej iluś obrotów silnika (nie pamiętam dokłądnie, ale wyższej niż podczas spokojnej jazdy na trasie)
-często w silnikach BXE 1,9 tdi przy wydłużonej wymianie oleju przy przebiegach ok. 100 kkm korba wychodziła bokiem
-w silnikach 1,4 16v stukały tłoki, że chodził jak diesel
-w 1,2 HTP, wypalały się zawory na II cylindrze. Pytanie nie czy, tylko kiedy.
-w 1,8 tsi potrafił palić spokojnie 1 litr na 1000 km przy przebiegach powyżej 60 kkm, zmieniono to po kilku latach produkcji. Zmieniono tłoki, jak się chciało naprawić, to tłoki evo wymagały wymiany również korbowodów, serwisy w końcu zaczęły frezować tłoki by zakładać szerszy pierścień zgarniający
Mógłbym tak długo, to same silniki. Wypadłem z obiegu ponad 2 lata temu, ale teraz nie jest lepiej jak rozmawiam czasem z kolegami
 
Następny odrealniony, ..

To już prawie jak Hejter.

Ciekawe że prawdopodobienstwo zostania hejterem wzrasta proporcjonalnie do stażu lat z Alfami i równolegle czymś innym.
Jeszcze trochę i Hejter będzie brzmieć dumnie.
 
Mądre znaczy zgodne z twoim światopoglądem?



Naprawdę? Piszę o grupie VAG i Alfa Romeo. Jeżdżę na co dzień Audi i Alfą Romeo. Ja jestem odrealniony?
Podniecony cyframi?
Nie wiem jak Ty, ale ja czerpię doświadczenia z życia.


Ogólnie polecam spuścić nieco z tonu, bo wypowiadasz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał, do tego non stop robisz osobiste wycieczki. Dyskusja na poziomie rządzi się swoimi prawami, jak ich nie znasz / nie rozumiesz / nie potrafisz dostrzec co robisz nie tak to może lepiej

Jak zwykle lanie wody, a merytoryki zero. Zacytuje Kurynia, który dobrze zna temat - VAgi od dłuższego czasu to mizeria jakościowa, pod każdym względem. Ale schodzą, bo maja gigantyczna ofertę pod względem spektrum marek i ich modeli. Dlatego schodzą.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Jak zwykle lanie wody, a merytoryki zero. Zacytuje Kurynia, który dobrze zna temat - VAgi od dłuższego czasu to mizeria jakościowa, pod każdym względem. Ale schodzą, bo maja gigantyczna ofertę pod względem spektrum marek i ich modeli. Dlatego schodzą.

Offtop. Do usunięcia, zgłaszam. Z forum zaczyna robić się śmietnisko.
 
Radek:) odpuść już:))) Jeszcze dziś wiele osób mi mówi: piękne to Twoje auto. Auto nieprodukowane już od ponad dekady.

Dla mnie nawiązanie do historii to jest trilobo czy felgi telefony, które pojawiały się w wielu modelach, światła ze 159 (ładne), to cecha wyróżniająca raptem 2 modele, niespecjalnie ikoniczne (trochę SZ-ka, ale uważam, że też jest lekko przehajpowana, a przede wszystkim mało znana, bo limitowana).

Nigdy nie twierdziłem, że 159-ka nie jest ładna.
 
Z całym szacunkiem, ale to jakaś wyższa matematyka. Albo dany silnik, układ jest bezawaryjny, albo awaryjny. Jak chcesz liczyć egzemplarze, które doznały awarii? No proszę Cię
Sporo lat przepracowałem w ASO marki VAG

Skoro tak podchodzisz, to pomyśl sobie o silnikach w Alfie, od powiedzmy roku 2000. Które możesz w 100% uznać za bezawaryjne?
 
Panowie, fakty - faktami a stereotypy robią swoje. I tak Alfa ma opinię awaryjnej, a VAG opinię bezawaryjnego. Czy są one uzasadnione to inna bajka. Ileż to razy spotkałem się z uwagą "ale śliczne auto, nie psuje się?" wypowiadane praktycznie jednym tchem. Niestety na opinii bezawaryjności VAG jeszcze trochę pojedzie, a Alfa będzie musiała bardzo długo walczyć żeby łatka królowej lawet się od niej odkleiła.
 
Panowie, fakty - faktami a stereotypy robią swoje.

Dokładnie! Stereotypy przejaskrawiają - ani Alfa nie jest taka awaryjna jak się mówi, ani VAG taki bezawaryjny.
Prawda leży gdzieś bliżej środka, ale każdy w miarę zorientowany w motoryzacji i obiektywny wie, że na przestrzeni ostatnich 20 lat VAG jako całość był bardziej bezawaryjny niż AR.

Wszyscy zapewne mamy nadzieję, że Giulia, Stelvio i Tonale zmienią ten trend, ale to będzie można stwierdzić za 5 lat dopiero :)
 
Skoro tak podchodzisz, to pomyśl sobie o silnikach w Alfie, od powiedzmy roku 2000. Które możesz w 100% uznać za bezawaryjne?

Wydaje mi się, że ogólnie już zawsze i wszędzie się coś może znaleźć, bo już w ogóle moim zdaniem kwestia awaryjny czy bezawaryjny ma mniejsze znaczenie niż powiedzmy nawet 20 lat temu. Moim zdaniem, trzeba kupować co się podoba, bo szansa na fuckup jest już bardzo zbliżona w wielu markach.

Poza tym, to ja po wczorajszej informacji co będzie po 2035 mnie dobiło i czuje się jakby mi ktoś z liścia przylał
 
Dokładnie! Stereotypy przejaskrawiają - ani Alfa nie jest taka awaryjna jak się mówi, ani VAG taki bezawaryjny.
Prawda leży gdzieś bliżej środka, ale każdy w miarę zorientowany w motoryzacji i obiektywny wie, że na przestrzeni ostatnich 20 lat VAG jako całość był bardziej bezawaryjny niż AR.

Wszyscy zapewne mamy nadzieję, że Giulia, Stelvio i Tonale zmienią ten trend, ale to będzie można stwierdzić za 5 lat dopiero :)

Już wiem dlaczego nie kupiłeś Giulietty:) Alfa 166 totalnie wypaczyła Twój pogląd o jakości marki, zresztą nie ma co się dziwić.
Przez ostatnie 20 lat Alfa systematycznie podnosiła jakość ( zaczynając od 159) a VAG systematycznie ją obniżał, jego wejście w erę downsizingu to była porażka. Mito i Giulietta to już mało awaryjne auta, że stajni VW były w tym czasie wpadki na wpadce.
Ostatnio wprawdzie po niezliczonych poprawkach jakość niemieckich silników jest już przyzwoita ale za to spadła jakość materiałów we wnętrzu.
Giulia tak naprawdę może tylko popsuć dobry obraz marki po Mito i Giulietcie gdyż jest mocno skomplikowaną konstrukcją i łatwiej o potencjalną awarię.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Ostatnia edycja:
"Aluminiowe manetki w kolumnie kierownicy oferują responsywną i ekscytującą podróż, potęgując doznania sportowe". To o Tonale. W sumie to prawda. Tylko manetki dają doznania sportowe bo nie osiągi - do wyboru 9,6 lub 8,8 lub nawet 10,9 sekund do "setki". Alfa zrobiła świetna auta - Stelvio QV i Giulię QV. Ale teraz... Kochałem moją Misano Blue Giulię, ale jej sprzedaż, gdy była jeszcze na gwarancji, to była słuszna decyzja. Ustawienia akumulatora powodujące jego niespodziewane "wyschnięcie" z rana gdy miałem jechać do pracy i wtedy gdy auto było najbardziej potrzebne. S&S jako główny sprawca - nie do wyłączenia, trzeba jakieś nieautoryzowane urządzenia montować. Nic nie można skonfigurować (bez obejść, podpinania specjalistycznych urządzeń itp) - np. nie można wyłączyć automatycznego składania lusterek. Brak możliwości wyłączenia kontroli trakcji (bez przeróbek typu dodanie trybu Race i utraty gwarancji). Zużycie paliwa to było 15 l (stolica) w drodze do pracy - w obecnych czasach to spory wydatek. Kupiłem nowe auto w salonie (zamówienie i cena przed podwyżkami). Jego cena (licząc dopłatę) to w chwili odbioru cena aktualnej Giulii 200KM. Też segment D, ale 2 silniki, 4x4, 480KM, 3.9 do 100 km/h, pełne wyposażenie, 8 lat gwarancji. Jeżdżę za darmo (własne PV), wczoraj miałem zużycie na tej samej trasie do pracy: 107Wh na 1 km, czyli 10,7 kWh na 100 km a więc zasięg w mieście dużo większy niż Giulia. Auto nie ma ani jednego akcentu "sportowości". Nigdy nie byłem fanem takiego szpanowania czy sztukowania w autach niesportowych - wkładanie czerwonego przycisku, głośnego wydechu by wszyscy słyszeli, spojlerki, carbony, przeszycia, folie. Nie jestem fanem tego, że np. w Stingerze GT-line - 2 litrowy silnik, a 4 rury jak jakieś ferrari. No i przerabianie Giulii 2litowej na te 4 rury... Jeśli chodzi o zasięg to robię trasy z rodziną weekendowe 200 max 400 km/h, tras po 700 km nigdy nie robię. Nigdy nie byłem fanatykiem takich aut, wręcz byłem co do nich sceptyczny, ale dostrzegam jego przyjazność, świetne właściwości jezdne, kosmiczne przyspieszenie. Paradoksalnie - mogę w nim skupić się tylko na jeździe. Co do unijnych przepisów mordujących silniki spalinowe - uważam, że każdy powinien mieć wybór. Nie mam nic do ludzi chcących jeździć swoimi SUVami V8 po mieście, ja znalazłem auto które mi w 100% odpowiada.
 
Ostatnia edycja:
Przecież nigdzie w tym segmencie tak łatwo na stałe nie wyłączysz start & stop, kontroli trakcji, benzynowe 300 koni w korkach stolicy musi swoje spalić - tu cudów nie ma, a składanie lusterek pominę uśmiechem pod nosem. Jak dla mnie wady totalnie z czapy, sorry.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
"Aluminiowe manetki w kolumnie kierownicy oferują responsywną i ekscytującą podróż, potęgując doznania sportowe". To o Tonale. W sumie to prawda. Tylko manetki dają doznania sportowe bo nie osiągi - do wyboru 9,6 lub 8,8 lub nawet 10,9 sekund do "setki". Alfa zrobiła świetna auta - Stelvio QV i Giulię QV. Ale teraz... Kochałem moją Misano Blue Giulię, ale jej sprzedaż, gdy była jeszcze na gwarancji, to była słuszna decyzja. Ustawienia akumulatora powodujące jego niespodziewane "wyschnięcie" z rana gdy miałem jechać do pracy i wtedy gdy auto było najbardziej potrzebne. S&S jako główny sprawca - nie do wyłączenia, trzeba jakieś nieautoryzowane urządzenia montować. Nic nie można skonfigurować (bez obejść, podpinania specjalistycznych urządzeń itp) - np. nie można wyłączyć automatycznego składania lusterek. Brak możliwości wyłączenia kontroli trakcji (bez przeróbek typu dodanie trybu Race i utraty gwarancji). Zużycie paliwa to było 15 l (stolica) w drodze do pracy - w obecnych czasach to spory wydatek. Kupiłem nowe auto w salonie (zamówienie i cena przed podwyżkami). Jego cena (licząc dopłatę) to w chwili odbioru cena aktualnej Giulii 200KM. Też segment D, ale 2 silniki, 4x4, 480KM, 3.9 do 100 km/h, pełne wyposażenie, 8 lat gwarancji. Jeżdżę za darmo (własne PV), wczoraj miałem zużycie na tej samej trasie do pracy: 107Wh na 1 km, czyli 10,7 kWh na 100 km a więc zasięg w mieście dużo większy niż Giulia. Auto nie ma ani jednego akcentu "sportowości". Nigdy nie byłem fanem takiego szpanowania czy sztukowania w autach niesportowych - wkładanie czerwonego przycisku, głośnego wydechu by wszyscy słyszeli, spojlerki, carbony, przeszycia, folie. Nie jestem fanem tego, że np. w Stingerze GT-line - 2 litrowy silnik, a 4 rury jak jakieś ferrari. No i przerabianie Giulii 2litowej na te 4 rury... Jeśli chodzi o zasięg to robię trasy z rodziną weekendowe 200 max 400 km/h, tras po 700 km nigdy nie robię. Nigdy nie byłem fanatykiem takich aut, wręcz byłem co do nich sceptyczny, ale dostrzegam jego przyjazność, świetne właściwości jezdne, kosmiczne przyspieszenie. Paradoksalnie - mogę w nim skupić się tylko na jeździe. Co do unijnych przepisów mordujących silniki spalinowe - uważam, że każdy powinien mieć wybór. Nie mam nic do ludzi chcących jeździć swoimi SUVami V8 po mieście, ja znalazłem auto które mi w 100% odpowiada.

Witam,
Rozumiem, ze kupiłeś Tesle Performance , jeśli tak to gratuluje wyboru. Jeśli jednak porównujesz ją z Alfą to z kilkoma rzeczami się nie zgodzę:
"Jeżdżę za darmo (własne PV)" - niestety to nieprawda. Energia słoneczna ciebie oczywiście nic nie kosztuje, ale panele już tak. A na nie pewnie trzeba było trochę wydać. 20-40 tys przypuszczam. Zakładam że za 10 lat niewiele będą warte. Więc jakieś 2-4 tys rocznie ciebie kosztują (tzw. amortyzacja)
"Jego cena (licząc dopłatę) to w chwili odbioru cena aktualnej Giulii 200KM." - to porównanie moim zdaniem nie fair. Obecna Gulia 200KM kosztuje 200tys, tesla 3 Performacne 300 tys. Tesle kupiłeś przed podwyżkami więc wydałeś w okolicach 270 tys. Giulia 200KM kosztowała wtedy w okolicach 180tys. Jakby nie liczyć twoja tesla jest droższa o ok 90-100 tys zł i w okolicach 50 tys droższa od 280KM. Oczywiście różnica zmaleje jak uwzględnimy dotację.
"wczoraj miałem zużycie na tej samej trasie do pracy: 107Wh na 1 km, czyli 10,7 kWh na 100 km a więc zasięg w mieście dużo większy niż Giulia." - przepraszam ale w te 10,7 kWh jakoś mi się nie chce wierzyć, ale możliwe że tak było. Jak jeździłem "normalnie" elektrycznym Oplem Corsą to zużywała ok 13-15 kWh na setkę. Prawdopodobnie bardzo oszczędnie jeździłeś. Jeżeli tak to 15l na setke w Guli oznacza, że albo Gulią jeździeś dynamicznie albo rzeczywiście to bardzo nieekonomiczny samochód. Na youtube jakiś facet robi testy spalania i wyszło mu w Gulii niecałe 10l w mieście przy ekojezdzie
"Jeśli chodzi o zasięg to robię trasy z rodziną weekendowe 200 max 400 km/h, tras po 700 km nigdy nie robię." dla mnie to właśnie zasięg to największa wada auta elektrycznego, która przy ostatniej wymianie zdyskwalifikowała tego typu samochody (obecnie używam forda hybrydę). Nie lubię się stresować czy wystarczy prądu czy nie. W aucie na benzynę tankuje raz na 1-2 tygodni. Jak przesadzę i zużyje 2 razy więcej benzyny niż zwykle to nie ma problemu. Podjezdzam na stacje i w parę minut mozna jechać dalej. Przy elektryku ten temat ciągle wisi nade mną. Jak z komorką. Co dzień muszę o niej pamiętać. Ponadto w zimie zasięg w elektryku w zimie spada o ok 1/3, więc trasa 300km będzie na styk

Pozdrawiam
 
Wątek o Tonale a piszemy o Giulii i Tesli....
Ale skoro ma być o Tonale, to chwała Panu, że na razie nie ma full elektryka.
W regulacje od 2035 roku absolutnie nie wierzę. Na sto procent za kilka lat uchwalą, że przedłużają o 5 albo 10 lat. To raczej taka presja na zwiększanie popularności elektryków.
Prawdziwe problemy z elektrykami dopiero przed nami.
 
Witam,
Rozumiem, ze kupiłeś Tesle Performance , jeśli tak to gratuluje wyboru.
Dziękuję, prawie trafiłeś. Performance ma 3.3 do setki (był wówczas w cenie Veloce i nie łapał się na dofinansowanie). Ja mam Long Range z pakietem Acceleration Boost. 217k brutto uwzględniając dopłatę. 107Wh to fakt. To, że za PV zapłaciłem to oczywiście prawda. Nie ściemniałbym tu na forum, bo po co. Auta spalinowe nadal lubię.
 
Czyli model LR kosztował wtedy ( rok temu ) 250k + cena tego pakietu 10 300 minus dopłata z ramach moj elektryk, a ty nam tu wkręcasz, ze podobnie kosztuje Giulia 200 koni? Sprytnie tez pominales „drobny” koszt PV. No żenada…
Czasami lepiej nic nie pisać, niż na sile bronić swojego wyboru pisząc bzdury.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Ja pier... Koleś ujawnił się z zakupem innego auta niż AR i to o zgrozo na baterię!!!! Zlinczować i to natychmiast!!!! Jesteście żałośni. Świat nie kończy się na AR i niestety samochodziki na baterie będą nam wpychane na wszystkie możliwe sposoby. Podatki na spalinowe, zakazy sprzedaży, droga benzyna, tańszy prąd itd.
Gratuluję koledze zakupu Tesli mam życzę długiej, bezawaryjnej i taniej eksploatacji.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra