Alfa Romeo Milano

Przy tym wyliczeniu popełniasz bazowy błąd, gdyż porównujesz markę pospolitą z marką premium.
Część różnicy w cenie to dopłata do premium a reszta to dopłata go elektryka. Toyotę możesz porównać z Fiatem a do Alfy równaj Lexusa.
Drugi minus porównania to pełna przewaga elektryka w osiągach i komforcie pracy napędu - to trudno jest wyliczyć ile to jest warte.
Co do 600tki to jednak wykończenie jest gorsze niż w Alfie. W prowadzeniu różnica też będzie duża. Akurat Fiat elektryczny jest dość drogi ale hybryda jest już z sensem wyceniona.
Przy twoim wyliczeniu kosztów bierzesz już pod uwagę prąd po podwyżkach ale co do benzyny to raczej będzie drożeć nie tanieć. Jak zaczną realnie doliczać opłatę emisyjną do paliwa a która już jest w cenie prądu - to wszystkie wyliczenia będą wyglądały dużo korzystniej dla elektryka.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Nie przeczytałeś chyba danych technicznych i tego co pisałem powyżej i co sam przytaczałeś- wersja elektryczna przyspiesza katalogowo w 9s a spalina w 8,9. Elektryk waży prawie 1600 kg-chcę ujrzeć jego zwinność w zakrętach przy takiej masie, na tym zawieszeniu i rozstawie osi. Dupa będzie odpadać ze śmiechu.
Komfort pracy napędu to jego płynność i to samo ma hybryda- nic nie szarpie ciągnie od dołu, żadnych turbodziur itp.
Dalej nurtuje mnie pytanie, co premium dostanę za 140 czy 166 tys skoro do "lepszych" materiałów trzeba dopłacać w pakietach. Za powyższe pieniądze dostaniesz auto z materiałami gorszymi niż klasy alfy mito, w białym kolorze bo nawet każdy inny lakier dodatkowo kosztuje.
To takie potencjalne premium jak se dokupisz, tam też mówiono że jest premium i miałem dysonans poznawczy jeżdżąc tym na co dzień gdzie to premium jest, gdzie go szukać. Auto przez krótki czas przyciągało spojrzenia i tyle bo było na rynku nowe.
A w juniorze i tak będziemy mieli twardy kokpit i panele drzwi (a tylne twarde w całości) i wspomniany już zlepek wyposażenia wnętrza od wyświetlacza z corsy po klamki z tipo. I żeby nie było - w Lexusie LBX jest niewiele lepiej a ilość miejsca z przodu tragiczna (choć przynajmniej kokpit jest miękki ale to ma i zwykły yaris). Nie przeczę junior jest inaczej narysowany niż fiat 600 czy jeep i mniej wieje tandetą ale podaj proszę przykłady tych premium elementów.
Jak napisałem powyżej - za energię nie płacisz podatku akcyzowego i bądź pewny że wraz z pojawieniem się opłat emisyjnych i on się pojawi w różnej formie czyniąc te wyliczankę podobną choć z czasem te dane będą się schodzić chociażby poprzez kolejny etap cafe który sprawi że spalinowe auta za 4 miesiące znów podrożeją.
I nie dyskredytuję napędu elektrycznego jako takiego - ma to sens ale niekoniecznie dziś.
 
Ostatnia edycja:
Metan, były na forum całe dwa wątki o elektrykach (po kilka tysięcy postów), zostały zamknięte z powodu nadaktywności ośmiogwiazdkowców. Wiele razy liczyliśmy to co ty tutaj i nikomu się to nie spinało, poza trzema obrońcami wiary elektrycznej, z jednym masz przyjemność kontynuować ową dyskusję. Przy okazji kolega jest wierzący, ale nie praktykujący :). Z tego co pamiętam porównywaliśmy jakiś czas temu bazową Skodę Fabię i bazowego Renault Zoe (żeby nie było, że premium-nie premium, dwa low-endowe auta z dwóch popularnych koncernów), za różnicę można było kupić 20 ton benzyny.
 
Ostatnia edycja:
Metan, były na forum całe dwa wątki o elektrykach (po kilka tysięcy postów), zostały zamknięte z powodu nadaktywności ośmiogwiazdkowców..

Boli Cię te 8 gwiazdek?
Mnie bardziej bolą ukradzione i zdefraudowane miliardy publicznych pieniędzy przez 8 lat rządów organizacji przestępczej pod nazwa Pis.
 
Nie przeczytałeś chyba danych technicznych i tego co pisałem powyżej i co sam przytaczałeś- wersja elektryczna przyspiesza katalogowo w 9s a spalina w 8,9. Elektryk waży prawie 1600 kg-chcę ujrzeć jego zwinność w zakrętach przy takiej masie, na tym zawieszeniu i rozstawie osi. Dupa będzie odpadać ze śmiechu.
Komfort pracy napędu to jego płynność i to samo ma hybryda- nic nie szarpie ciągnie od dołu, żadnych turbodziur itp.
Dalej nurtuje mnie pytanie, co premium dostanę za 140 czy 166 tys skoro do "lepszych" materiałów trzeba dopłacać w pakietach. Za powyższe pieniądze dostaniesz auto z materiałami gorszymi niż klasy alfy mito, w białym kolorze bo nawet każdy inny lakier dodatkowo kosztuje.
To takie potencjalne premium jak se dokupisz, tam też mówiono że jest premium i miałem dysonans poznawczy jeżdżąc tym na co dzień gdzie to premium jest, gdzie go szukać. Auto przez krótki czas przyciągało spojrzenia i tyle bo było na rynku nowe.
A w juniorze i tak będziemy mieli twardy kokpit i panele drzwi. .
Wykończenie w Juniorze jest przyzwoite jak na klasę B a design deski super. Zresztą premium to nie tylko deska, to wyciszenie i prowadzenie , biorąc pod uwagę oczywiście klasę wozu.
Jeden dopłaci a drugi nie ( lexusa jednak nie kupiłeś ) ale to nie znaczy że klasa premium wozu nie ma odbicia w cenie.
Porównujesz osiągi Alfy hybrydowej i elektrycznej a ja porównywałem osiągi hybrydy Toyoty do elektrycznej Alfy.
Ty twierdzisz że Toyota w hybrydzie jest idealna do miasta i okolic a ja uważam że dobra altarnatywą będzie Junior w elektryku.
Hybrydowa wersja Juniora może być bardziej z jajem - terkot 3 cylindrowki plus skrzynia dwusprzęgłowa i turbo - mogą być fajne wrażenia z jazdy.
Oczywiście żeby kupić Alfę zamiast Toyoty trzeba liczyć się z większymi kosztami ale wrażenia z jazdy powinny to rekompensować.
Tyle że o tym przekonamy się dopiero jak Junior będzie dostępny na jazdach próbnych.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Nie przeczytałeś chyba danych technicznych i tego co pisałem powyżej i co sam przytaczałeś- wersja elektryczna przyspiesza katalogowo w 9s a spalina w 8,9. Elektryk waży prawie 1600 kg-chcę ujrzeć jego zwinność w zakrętach przy takiej masie, na tym zawieszeniu i rozstawie osi. Dupa będzie odpadać ze śmiechu.
Komfort pracy napędu to jego płynność i to samo ma hybryda- nic nie szarpie ciągnie od dołu, żadnych turbodziur itp.
Dalej nurtuje mnie pytanie, co premium dostanę za 140 czy 166 tys skoro do "lepszych" materiałów trzeba dopłacać w pakietach. Za powyższe pieniądze dostaniesz auto z materiałami gorszymi niż klasy alfy mito, w białym kolorze bo nawet każdy inny lakier dodatkowo kosztuje.
To takie potencjalne premium jak se dokupisz, tam też mówiono że jest premium i miałem dysonans poznawczy jeżdżąc tym na co dzień gdzie to premium jest, gdzie go szukać. Auto przez krótki czas przyciągało spojrzenia i tyle bo było na rynku nowe.
A w juniorze i tak będziemy mieli twardy kokpit i panele drzwi. .

Wykończenie w Juniorze jest przyzwoite jak na klasę B a design deski super. Zresztą premium to nie tylko deska, to wyciszenie i prowadzenie , biorąc pod uwagę oczywiście klasę wozu.
Jeden dopłaci a drugi nie ( lexusa jednak nie kupiłeś ) ale to nie znaczy że klasa premium wozu nie ma odbicia w cenie.
Porównujesz osiągi Alfy hybrydowej i elektrycznej a ja porównywałem osiągi hybrydy Toyoty do elektrycznej Alfy.
Ty twierdzisz że Toyota w hybrydzie jest idealna do miasta i okolic a ja uważam że dobra altarnatywą będzie Junior w elektryku.
Hybrydowa wersja Juniora może być bardziej z jajem - terkot 3 cylindrowki plus skrzynia dwusprzęgłowa i turbo - mogą być fajne wrażenia z jazdy.
Oczywiście żeby kupić Alfę zamiast Toyoty trzeba liczyć się z większymi kosztami ale wrażenia z jazdy powinny to rekompensować.
Tyle że o tym przekonamy się dopiero jak Junior będzie dostępny na jazdach próbnych.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Nie jest problemem dla mnie więcej zapłacić ale chciałbym proporcjonalnie coś dostać a nie jeszcze sobie przysporzyć kłopotu (vide jednak ten fejkowy silnik, sens elektryka pokazałem powyżej).
Znowu mityczne prowadzenie bo tak napisali w folderze a nie poparte techniką, mityczna jakość nie poparta odczuciami na żywo, mityczne wrażenia z jazdy z terkotu 3 cylindrówki a gdzie indziej taki sam terkot jest już wyciem i mega problemem...
Mityczny alfa junior i potem dłuugo nic i nudne źle jeżdżące samochody.
Dobra kończę tę dyskusję ze swojej strony.
 
Ostatnia edycja:
Nie jest problemem dla mnie więcej zapłacić ale chciałbym proporcjonalnie coś dostać a nie jeszcze sobie przysporzyć kłopotu (vide jednak ten fejkowy silnik, sens elektryka pokazałem powyżej).

Przecież dostajesz sportowe zestrojenie wozu, a w hybrydzie do tego szybką skrzynię która zmienia przełożenia a silnik nie wyje jednostajnie podczas przyśpieszania tylko wkręca się na obroty :) Normalne bajka w porównaniu z hybrydą Toyoty. Oczywiście piszę jako miłośnik motoryzacji bo dla mojej teściowej byłoby pewnie wszystko jedno, byle by był miękko zawieszony i znając życie w takim bezpośrednim porównaniu wybrała by Toyotę, tak jak większość obywateli naszego pięknego kraju.

Znowu mityczne prowadzenie bo tak napisali w folderze a nie poparte techniką, mityczna jakość nie poparta odczuciami na żywo, mityczne wrażenia z jazdy z terkotu 3 cylindrówki a gdzie indziej taki sam terkot jest już wyciem i mega problemem...
Mityczny alfa junior i potem dłuugo nic i nudne źle jeżdżące samochody.
Dobra kończę tę dyskusję ze swojej strony.

Obejrzyj sobie testy wersji Veloce elektrycznej na torze, może otworzą Ci się oczy co lekkie modyfikacje zrobione przez ludzi z doświadczeniem mogą wnieść do prowadzenia. Nawet jeśli zwykła wersja będzie w połowie tak się trzymała drogi to jestem spokojny o pewność prowadzenia :)
 
i stabilizatorach tylnej belki jesli wgl pug ich nie ma.
Apropos "wkręcania się na obroty" i "jednostajnym wyciu" nadal polecam się przejechać hybrydą. Uczucie ciągłego przyspieszania bez kangurzenia i każdych warunkach wraz z towarzyszącą mu "pracą na wysokich obrotach" przez kilka sekund jest bardzo miłe. A jak się przejedziesz 3 cylindrówką i odpuścisz gaz to przy schodzeniu z tych obrotów usłyszysz miły klank znany z 6 cylindrówek. Kto by sie spodziewał w samochodzie na grzyby dla emeryta i teściowej :-).
Nawet e-tsi jest gorsze pod tym względem bo wczoraj uraziłem ambicję jakiegoś skodziarza, dał po garach i skakał po drodze przy zmianie biegów jak makak. Ostateczni mi spierdolił bo auto dużo mocniejsze ;-) ale hybrydce 2,0 nie dał by rady.
A w nagrodę jak sobie jedziemy spokojnie po prostym panuje całkowita cisza lub praca na ok 1800 obr. (bo tam się zaczyna max sprawności termicznej tego silnika i tak jest zestrojony układ) czy to jedziemy 50 czy 110 kmh

- - - Updated - - -

Obejrzyj sobie testy wersji Veloce elektrycznej na torze, może otworzą Ci się oczy co lekkie modyfikacje zrobione przez ludzi z doświadczeniem mogą wnieść do prowadzenia. Nawet jeśli zwykła wersja będzie w połowie tak się trzymała drogi to jestem spokojny o pewność prowadzenia :)
Obejrzyj testy yarisa GR four który ma tyle samo wspólnego z normalnym yarisem co veloce z normalnym juniorem.
A jeśli mowa o teście cincha na balocco to nic nowego takie same ucieszone buźki były i w mito . I już tam widać i słychać że auto twarde i na zakrętach na co sam zwrócił uwagę tylne koła tracę kontakt z nawierzchnią.
 
Żuczek przestań może oglądać te testy tylko zakup za własne pieniążki to co polecasz zrób jakies przyzwoite czasy na torze (dalekie od Yarisa ale gdzie Rzym gdzie Krym, nikt nie oczekuje że AR zblizy się do Toyoty w sporcie to wiadomo), podreptaj przy ładowarkach i wtedy polecaj . W Yarisa może nie wsiadaj bo świat Ci się zawali jak poczujesz co potrafi lekka 3 cylindrówka 4x4 porządnie opracowana przez prawdziwy dział sportowy a nie marketingowy belkot .
 
Apropos "wkręcania się na obroty" i "jednostajnym wyciu" nadal polecam się przejechać hybrydą. Uczucie ciągłego przyspieszania bez kangurzenia i każdych warunkach wraz z towarzyszącą mu "pracą na wysokich obrotach" przez kilka sekund jest bardzo miłe. A jak się przejedziesz 3 cylindrówką i odpuścisz gaz to przy schodzeniu z tych obrotów usłyszysz miły klank znany z 6 cylindrówek. Kto by sie spodziewał w samochodzie na grzyby dla emeryta i teściowej :-).

Pewnie podobny gang będzie w Puretechu bo tam tez 3 gary...Jeździłem przecież siostry Lexusem 350h poprzedniej generacji i komfort jest (z wyjątkiem akustycznego) ale ja nie tego szukam w samochodzie. Dla mnie do przełknięcia jest hybryda oparta na normalnej skrzyni, tak jak jest w Tonale czy będzie w Juniorze - oparta na zwykłych przełożeniach, mniej wydajna w mieście ale za to nie męcząca w trasie. Klasyczne, bardziej uniwersalne rozwiązanie niż hybryda Toyoty.
Tak jak pisałem, nie mam nic do hybryd Toyoty jako środka transportu ale ich "złote czasy" miną wraz z elektryfikacją, która jest po prostu kolejnym krokiem w rozwoju motoryzacji.
Jakieś trzy lata temu opieprzyłem sąsiada - który jeździł starą Toyotą w benzynie i kupił nowego Lexusa UX tez w benzynie. Pytam się go dlaczego nie w hybrydzie ? A on na to, że miał kupić hybrydę ale po jeździe próbnej zrezygnował bo wkurzało go jednostajne wycie przy ostrzejszym depnięciu.
Ja na to odpowiedziałem, że popełnił błąd i powinien myśleć też o ekologii.
Do kręcenia się na działkę i z powrotem hybryda była by dla niego w sam raz.

Obejrzyj testy yarisa GR four który ma tyle samo wspólnego z normalnym yarisem co veloce z normalnym juniorem.
A jeśli mowa o teście cincha na balocco to nic nowego takie same ucieszone buźki były i w mito . I już tam widać i słychać że auto twarde i na zakrętach na co sam zwrócił uwagę tylne koła tracę kontakt z nawierzchnią.

Rożnica między Yarisem GR a Juniorem Veloce jest zasadnicza - Alfa będzie w regularnej sprzedaży a nie limitowanej. Normalny samochód do jazdy a po torze śmiga aż miło i do tego bezemisyjnie.
 
Ostatnia edycja:
no najważniejsze że po torze śmiga bezemisyjnie. To ważne jest, gratka dla prawdziwego petrolheada. Ciekawe czy z firmowych gadżetów mają jakieś fajne spodnie rurki z napisem junior. I czy mają wegański bar przy torze (żeby nie było ze wyśmiewam bo totyotowy lexus w specyfikacji ma napisane ze ma wegańskie skóry).A że dupsko podskakuje jak w miciaku mimo 400 kg docisku to już tam szczegół. Ale wątek wgl nie o tym bo promil promila wgl tę wersję kupi.
 
Taaa, naśmiga się że hej, jedną kulawą sesję i po baterii, a harmonogram nie czeka na marudera na kabelku. A nie , bo po przyjeździe przecież musi się naładować żeby tą jedną sesję pojechać Aż miło śmiga ile to ? 1600kg aha.. ;) Zobaczymy jak ciasno od Juniorów elektrycznych będzie na torach, pewnie jak much czyli jak Yarisów obecnie ;) no Yarisów jest jak much w realu, na tyle że nawet w naszym kraju mają swoje oddzielne klasyfikacje modelowe na trackday'ach. Alfa sportowa ma zero. Ale AR elektryk to na pewno zmieni i będą śmigać aż miło ;) miło pomarzyć naiwnie ;)


A GR Yaris nie jest limitowany, niedawno wszedł nowy model.
 
Ale wątek wgl nie o tym bo promil promila wgl tę wersję kupi.

Yarisa GR ktoś kupuje a kosztuje podobnie co elektryczny Junior o tej samej mocy. Od tego odliczasz jeszcze dopłatę. Junior bardziej praktyczny, o niebo ładniejszy, do jazdy co dzień dużo ciekawszy samochód. A przy okazji ma dobre osiągi i nie żłopie paliwa wiadrami. Wg mnie trochę będą tego sprzedawać.
 
Yarisa GR kupują fanatycy. to jest bezkompromisowe auto sportowe. a właściwie rasowa rajdówka z dopuszczeniem drogowym. w środku jest wręcz spartańska, a przyciski i wykonanie deski centralnej godne starego tarpana. Ostatnia, ale pierwsza i najważniejsza rzecz. waga. niecałe 1300kg. Junior Veloce będzie miał tyle sportu w sobie co GR ma w zatyczkach do wentyli.
 
W ofercie ma ale jeszcze nikt go na oczy zarejestrowanego nie widział.

Ale co ma wspólnego to, że jeszcze nie widziałeś go zarejestrowanego na oczy z tym, że dalej trujesz jeżdżąc ICE?

Jak ma wpływ ma to, że nie widziałeś jeszcze go zarejestrowanego na Twoje wybory zakupowe? Serio, zaintrygowałeś mnie tym związkiem :)
Wcześniej się broniłeś, że ekologia, ekologią, ale własne upodobania do marki są jednak ważniejsze, a teraz, że jeszcze zarejestrowanego na oczy nie widziałeś? Ciekawe...

Jakieś trzy lata temu opieprzyłem sąsiada - który jeździł starą Toyotą w benzynie i kupił nowego Lexusa UX tez w benzynie. Pytam się go dlaczego nie w hybrydzie ? A on na to, że miał kupić hybrydę ale po jeździe próbnej zrezygnował bo wkurzało go jednostajne wycie przy ostrzejszym depnięciu.
Ja na to odpowiedziałem, że popełnił błąd i powinien myśleć też o ekologii.
Do kręcenia się na działkę i z powrotem hybryda była by dla niego w sam raz.

Zaraz, zaraz... Opieprzyłeś sąsiada, że wydał własne, ciężko zarobione pieniądze niezgodnie z Twoimi upodobaniami i kupił benzyniaka zamiast hybrydy? Podczas gdy Ty dalej jeździsz benzyniakiem, zamiast EV albo chociaż hybrydą właśnie? :D

Podziwiam spokój Twojego sąsiada :)
 
Tu są wgl przywoływane piękne idee ale jak przychodzi co do czego to każdy dokładnie ogląda każde 10 tys jakie ma wydać na samochód. I ja nie krytykuję juniora że jest wgl do d..py. tylko ani tam nie ma value for the money ani efektu wow. Będzie się sprzedawał jak tonale albo mniej bo jest bardziej nijaki czyli w ilościach śladowych. A gadanie tu o jakichś wersjach torowych to jakieś księżycowe myślenie.Wspomniany przy tej okazji yaris gr four po ładnych kilku latach nadal jest pożądany (choć lifting wnętrza zaczerpnięty z dostawczaka IMHO jest błędem). Junior za kilka lat zakończy swój produkcyjny żywot z powyższych przyczyn i tyle. Są lepsze auta do sportu z jednej i do bulwarowego lansu z drugiej.
 
Ostatnia edycja:
Są pieniądze własne i czyjeś . Te drugie łatwiej wydawać utopijne i życzeniowo a własne jednak realnie p...ekhm ignorując ekologię bo jak tłumaczyć 156ts która Żuczek pisałeś że zakupiłeś dla frajdy. Kurde ile to oleju od arabów co kilka tys zmienianego i w wyciekach o spalaniu nie wspominając . Dla przejażdżki gdy kierowca jak Ty nie czuje i tak prowadzenia itp citroen Ami w zupełności by wystarczył. Z naddatkiem bo mógłbyś choć poczuć co znaczy masa i bezpośredniość w samochodzie.
 
Ale co ma wspólnego to, że jeszcze nie widziałeś go zarejestrowanego na oczy z tym, że dalej trujesz jeżdżąc ICE?

Jak ma wpływ ma to, że nie widziałeś jeszcze go zarejestrowanego na Twoje wybory zakupowe? Serio, zaintrygowałeś mnie tym związkiem :)
Wcześniej się broniłeś, że ekologia, ekologią, ale własne upodobania do marki są jednak ważniejsze, a teraz, że jeszcze zarejestrowanego na oczy nie widziałeś? Ciekawe...

Podstawowy wpływ, nie można się nim przejechać i jeszcze długo nie będzie to możliwe a mam zasadę, że nie kupuje się samochodu w ciemno, nawet Alfa Romeo.

Zaraz, zaraz... Opieprzyłeś sąsiada, że wydał własne, ciężko zarobione pieniądze niezgodnie z Twoimi upodobaniami i kupił benzyniaka zamiast hybrydy? Podczas gdy Ty dalej jeździsz benzyniakiem, zamiast EV albo chociaż hybrydą właśnie? :D

Podziwiam spokój Twojego sąsiada :)

Dokładnie, bo on zmienił samochód a ja nie. Dla niego fabryka wyprodukowała benzyniaka o dużej pojemności powodując obciążenie dla środowiska i emisję CO2, do tego ten nowy samochód przez kilkanaście lat albo i lepiej będzie znów obciążał środowisko dużą emisją. Miałem podstawy żeby mu wygarnąć. Jak ja zmienię samochód na kolejny o podobnej lub większej emisji będzie mógł mi zarzucić hipokryzję.

- - - Updated - - -

Tu są wgl przywoływane piękne idee ale jak przychodzi co do czego to każdy dokładnie ogląda każde 10 tys jakie ma wydać na samochód. I ja nie krytykuję juniora że jest wgl do d..py. tylko ani tam nie ma value for the money ani efektu wow. Będzie się sprzedawał jak tonale albo mniej bo jest bardziej nijaki czyli w ilościach śladowych. A gadanie tu o jakichś wersjach torowych to jakieś księżycowe myślenie.Wspomniany przy tej okazji yaris gr four po ładnych kilku latach nadal jest pożądany (choć lifting wnętrza zaczerpnięty z dostawczaka IMHO jest błędem). Junior za kilka lat zakończy swój produkcyjny żywot z powyższych przyczyn i tyle. Są lepsze auta do sportu z jednej i do bulwarowego lansu z drugiej.

Jesteś w błędzie, będzie się sprzedawał lepiej od Tonale z dwóch powodów - bo jest ładny i tańszy. Oczywiście droższy od pospolitych marek ale to logiczne, komuś kto będzie chciał się wyróżnić z tłumu nie będzie to przeszkadzać. Może nie będzie hitem na miarę Jeepa Renegade, który już sprzedał 100 tys. sztuk ale te 50 tyś. rocznie spokojnie sprzedadzą.

Są pieniądze własne i czyjeś . Te drugie łatwiej wydawać utopijne i życzeniowo a własne jednak realnie p...ekhm ignorując ekologię bo jak tłumaczyć 156ts która Żuczek pisałeś że zakupiłeś dla frajdy. Kurde ile to oleju od arabów co kilka tys zmienianego i w wyciekach o spalaniu nie wspominając . Dla przejażdżki gdy kierowca jak Ty nie czuje i tak prowadzenia itp citroen Ami w zupełności by wystarczył.

Alfę 156 JTS kupiłem trochę dla frajdy, bardziej z sentymentu i nie można powiedzieć, że nie brałem pod uwagę wpływu na środowisko bo m.in. z tego powodu odpuściłem sobie poszukiwania 156 z busso. Zresztą nie robi ona dużych przebiegów.
Citroen Ami wystarczył by mi do codziennego kręcenia się po mieście. 156 ma inną rolę u mnie, czasem zabiorę ją na krętą drogę, czasem w jakaś trasę. Jak się jej nie gniecie to na trasie zużywa jakieś 20 % paliwa więcej niż Giulietta, czyli emisja nie jest jakoś skandalicznie wyższa. Porównaj to teraz do wpływu na środowisko Twoich wyjazdów na tor.
Nigdy nie czepiałem wpływu Twoich klasyków na środowisko czy Twojego zainteresowania sportem motorowym. Zalecałem Ci jedynie zamianę którego z codziennych środków transportu na elektryka bo to miało by realny wpływ obniżenie CO2 w Twoim gospodarstwie domowym a warunki do używania takiego samochodu masz idealne.
 
Ostatnia edycja:
Podstawowy wpływ, nie można się nim przejechać i jeszcze długo nie będzie to możliwe a mam zasadę, że nie kupuje się samochodu w ciemno, nawet Alfa Romeo.
.
To wszystko tak się nie trzyma kupy że wydaje mi się że bujasz w obłokach i tu wszystkich trolujesz nie mając wgl zamiaru czegokolwiek kupować. Ta zasada zaczyna się i kończy w portfelu. Będąc takim fanem sportowych alf super prowadzenia i osiągów mając na tego elektryka te pół bańki w kieszeni jeździłbyś jednak czymś innym niż starą giuliettą o przeciętnych jak na alfę osiągach o ile i ona istnieje wgl.Tonale w pluginie to minimum przecież...
Kojarzy mi się to z innym userem sprzed lat z tego forum pingwin,krs czy jakoś tak.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra