Alfa Romeo Collection 1:18

Ostatnia edycja:
no ale modele żywiczne, mają najwięcej szczegółów. Archi o tym wspominał wielokrotnie.

To zależy.

Od producenta i modelu.

Są na rynku die-casty, do których żadna żywica nie ma podejścia, vide Alfetta z exoto, to nawet nie inna liga, to inny wymiar pod każdym względem.

Die-casty z Aa, czy dawne Minichampsy też były na bardzo dobrym poziomie, a przez ilość detali i otwierane części zapewniające dostęp do wnętrza kabiny, bagażnika czy komory silnika, przykręcane koła itp. też są lepsze od żywic.

Żywice - o ile producent nie sknoci proporcji - mogą mieć przewagę np. w wykonaniu linii podziału (o le nie są za płytkie), lakieru bez odcieni (na jednolitym materiale). Jednocześnie - zależnie od firmy - mają lepiej lub gorzej wykonane (i tak niedostępne wnętrza) oraz dodatki fototrawione (często zrobione ot tak, zbyt wiotkie bez wierności oryginałowi - w słabych die-castach z kolei często zbyt toporne).

Dlatego w przypadku nieotwieranego, bez żadnych ruchomych części modelu f1 żywica może być lepszym wyborem od die-casta.

Znaczenie ma też wielkość serii, a przez to niewyrobienie form, z których pochodzą części.
Żywice - te drogie - to krótkie serie (choć i to nie zawsze oznacza najwyższą jakość).
Die-casty były zazwyczaj robione w większych seriach, stąd im późniejsze wypusty, tym większa możliwość znalezienia jakiejś usterki.
ponadto niektóre modele metalowe mogą - niekoniecznie po długich latach od produkcji - trapić nieciekawe bolączki, jak "kaszka" na lakierze, albo choroba cynkowa.

Podsumowując, wszystko zależy nawet nie od producenta, a od danego modelu.
 
Ostatnia edycja:
no ale modele żywiczne, mają najwięcej szczegółów. Archi o tym wspominał wielokrotnie.
Ostatnio odkryłem fajna markę KK Scale - niemiecka. Mają fajne model Alf np. Montreal. Cena całkiem znośna:
https://allegro.pl/oferta/alfa-romeo-montreal-1970-1-18-kk-scale-nowosc-9058145306
Modele metalowe, lecz nieotwierane.

Masz rację.Wg mnie na pólce takie Otto,czy BBR lepiej wyglada od Autoarta nawet z serii Signature.Obawiam się tylko co do trwałości takch modeli-jak żywica przechodzi próbę czasu.
 
Piękna. Ten konkretny model (podobno, nie wiem ile w tym prawdy) miał zagrać w pierwszym Bondzie czyli Dr. No z Seanem Connery'm. Rzekomo problemem były warunki licencyjne stawiane przez Włochów, i transport auta na Jamajkę.
 
Alfa Romeo 33 1.5 Quadrifoglio Verde
1984
Laudoracing-Model 1:18

IMG_20200630_141547.jpgIMG_20200630_141437.jpgIMG_20200630_141608.jpgIMG_20200630_141623.jpg
IMG_20200630_141536 (2).jpgIMG_20200630_141425.jpg
IMG_20200630_141802.jpgIMG_20200630_141806.jpgIMG_20200630_141635.jpgIMG_20200630_141700.jpgIMG_20200630_141705.jpg
IMG_20200630_141750.jpgIMG_20200630_141248.jpg
IMG_20200630_141852.jpgIMG_20200630_141816.jpgIMG_20200630_141920.jpgIMG_20200630_142022.jpg
 
Ostatnia edycja:
Wyjątkowo ładny model ta AR33 jak na modele wozów z lat 80tych.
 
Alfa Romeo ALFETTA GTV6 2.5
1980
Laudoracing-Model 1:18

IMG_0516.jpg

uzupełniła niedawno modele z lat 80-tych, podobnie jak 75 TS 1988 - tyle, że póki co modele poszły do kartonów, jak cała kolekcja. I dłuższą chwilę tak zostaną.
 
Ta 164 kusiła mnie przez chwilę z uwagi na wnętrze - lubię zestawienie brązowych skór z czerwonym lakierem. Byłaby to jednak przesada bo mam już te

IMG_20180122_183308.jpg

IMG_20200119_122405.jpg
IMG_20200119_123322.jpg
 
Ostatnia edycja:
Modele powędrowały na jakiś czas - sam jeszcze nie wiem jaki - do kartonów. Niemniej coś do kolekcji dochodzi. Z końcem roku trafiła tam

Alfa Romeo ALFETTA GT 1.8
1974
CULT SCALE MODELS 1:18

IMG_20201202_093340.jpg



Nowy rok to kolejna Alfetta, tym razem rajdowa oraz... sami popatrzcie (niestety nie miałem okazji robić własnych zdjęć)

Alfa Romeo Alfetta GTV6 Gr A
#14 Y.Loubet - J.M. Andrie, 1986 RALLY TOUR DE CORSE
3 miejsce w generalce / 1 w grupie
Solido 1-18

1-18 1986 Alfetta GTV6 N 14 RALLY TOUR DE CORSE  Y.LOUBET - J.M.ANDRIE (Solido).jpg

Alfa Romeo BAT 5
1953
MATRIX SCALE MODELS 1-18

1-18 1953 MATRIX SCALE MODELS MXL0102-011 BAT 5.jpg

Alfa Romeo BAT 7
1954
MATRIX SCALE MODELS 1-18

1-18 1954  MATRIX SCALE MODELS MXL0102-021 BAT 7.jpg
 
Ostatnia edycja:
Możesz pokusić się o porównanie tego BAT-a z Matrixa do Cult Scale Models?Mam Zagato i Disco Volante z CultScaleModels i jestem zachwycony a Matrix to teoretycznie półka wyżej ;)
P.S Czy mogę w Twoim temacie pochwalić się swoimi modelami?
 
Ostatnia edycja:
BAT-y to moje pierwsze modele z Matrixa, bo i w tej skali to ich pierwsze Alfy.
Z CULT mam poza pokazaną wyżej Alfettą 1.8, 2600 Spidera Touring (1961) i 6C 2500S Berlinetta Touring (1939).
Jeśli znajdę chwilę i karton z CULTami ;) to postaram się za jakiś czas coś napisać. Chociaż z uwagi na różnorodność modeli nie będzie to łatwe.
W przypadku modeli z żywic nie zawsze wyższa cena przekłada się na znacząco lepszą jakość.

Zapraszam serdecznie do prezentacji własnych modeli w tym temacie.

Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Ten Franklin Mint w czerwieni (był też czarny) fajnie spina set 2900.

Zawsze podobał mi się ten model. Gratulacje.

Dobrze, że to kolejna Alfa, bo widziałem tam u Ciebie kilka "skoków w bok". Mnie też czasem kusi, (dawniej równolegle chciałem mieć Astony), ale ostatecznie skupiłem się tylko na Alfach, i po ostatnich zakupach jest ich już ponad 200.
 
T
Dobrze, że to kolejna Alfa, bo widziałem tam u Ciebie kilka "skoków w bok". Mnie też czasem kusi, (dawniej równolegle chciałem mieć Astony), ale ostatecznie skupiłem się tylko na Alfach, i po ostatnich zakupach jest ich już ponad 200.

Chyba bym zawału dostał, gdybym je zobaczył na żywo.
Skupiłem się na 1/24 przez ostatnie 2 lata intensywnie je zbierałem. Praktycznie prawie nic co kupienia Alfy już nie mam. /gorszych duplikatów tych modeli które mam np. wydań starych burago nie kupuję aby tylko mieć dane wydanie/. Kupiłem tez trochę kultowym modeli innych marek, charakterystycznych dla złotych czasów motoryzacji, które po prostu mi się podobają lecz generalnie na razie stopuję. Doszedłem do ok 60 modeli Alfy i wszystkich ok 100 w skali 1:24.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra