Alfa Romeo 156 / diesel vs benzyna

  • Autor wątku Autor wątku Ether
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ether widzę w Twoich postach ,że jednak spalanie to kluczowy temat dla Ciebie więc szukaj Diesla .Czy z polskiego salonu to zaleta ???? Tylko wtedy gdy jest dopisek ,że serwisowane w ASO i ma pełną dokumentację,jeśli nie to gdzie kupione wWa-wie ,Berlinie czy Amsterdamie nie ma znaczenia. A może nawet wtedy zagranica lepsza bo auto jeżdziło po dobrych drogach a nie naszych poligonach. A jeżeli już diesel to brałbym 2,4JTD ,pięciocylindrowiec ma lepszą kulturę pracy od 1.9 ,lepsze osiągi i ciut większe spalanie.Gdybyś nie patrzył na spalanie to 2,5 V6 to kwintesencja Alfy poza GTA oczywiście ale to już inna bajka ;)
 
Gdybym nie martwił się o spalanie to już bym dawno jeździł jakąś benzyną ;) Jednak troche to ma znaczenie, dlatego też szukam jednak diesla i troszke starszy rocznik. Głównie właśnie myślę o tym 2.4jtd, ale jak znajdę 1.9 i będzie w dobrym stanie to raczej się nie będę zastanawiać, już mam troche dość tego szukania, wiec biore co sie trafi :)
 
Ja mam 1.6TS i 1.9jtd I moge Ci powiedziec że 1.6 jest za słaby do 156 wg. mnie. Pewnie do spokojnej jazdy wystarczy, ale żeby nim ruszyc w miare dynamicznie to trzeba go troche pokręcic na obrotach a to wiadomo kosztuje na stacji. Wg. mnie 1.9 jest lepszy pod względem ekonomicznym (spalanie i cena paliwa) oraz komfortu podróżowania. Wyprzedza się dużo lepiej niż 1.6. Spalanie jakie notuje dla 1.9 5-7l 1.6 7-12
 
a brałeś opcję kupna alfy z silnikiem benzynowym i założenia LPG w późniejszym czasie?


ja jeżdżę 156-tką 1,8TS i praktycznie w miesiąc po zakupie zamontowałem instalację gazową (sekwencja).na gazie przejechałem już ok 60 tyś.km.
przez cały ten czas tylko raz byłem na przeglądzie celem wymiany filtra gazu i wyczyszczenia wtryskiwaczy.
poza tym kompletnie bezproblemowa jazda i najniższe koszty eksploatacyjne.
 
Tak brałem. Jednak doszło pod uwagę też opcja, że będę mógł zakupić ten samochód nie na siebie a na kogoś i olej napędowy pójdzie w koszty firmy tamtej osoby, więc będą zwroty Vatu za paliwko. Troszkę pieniążków do przodu będzie :]
 
ja jeżdżę 156-tką 1,8TS i praktycznie w miesiąc po zakupie zamontowałem instalację gazową (sekwencja).na gazie przejechałem już ok 60 tyś.km.

Wszystko ok, ale do LPG trzeba miec dobrych gazowników, a w Polsce z tym bywa różnie.
olej napędowy pójdzie w koszty firmy tamtej osoby, więc będą zwroty Vatu za paliwko. Troszkę pieniążków do przodu będzie :]

Oby przy niskich przebiegach te pieniążki bokiem nie wyszły. Bo zwracac ten silnik będzie się 5 lat, mimo, że pali mniej niż alternatywna jednostka na benzyne.
 
łatwiej wydać na początku 2k na ON niż miesięcznie dokładać kilka ładnych groszy do paliwa.
Poza tym wyjazd np na Mazury czy morze ze znajomymi nie rujnuje portfela i można sobie pozwolić na duzo większą swobodę niż na PB co do jazdy.
jaździłem wieloma autami i na ON i na PB.
co do 2.4JTD nie kupowałbym takiej za 15k bo na dzien dobry trzeba pewno z 4 wrzucić.
Ja osobiście kupiłem drogo (17.500 za 200o rok) jednak do wymiany nie było praktycznie nic. Oryginalny przebieg z książką etc.
Szukaj przede wszytskim auta z województwa i nawet jak bedzie droższe o 1.5-2k od tego z drugiego końca polski to rezygnacja z kupna nie będzie bolesna dla portfela (400km jazdy za somochdem tj jakies 400zł na wache, jedzenie picie a nie masz pewności co trafisz + mnóstwo straconego czasu.
 
Tak właśnei też zdecydowałem. Rozglądam się tylko za Dieslem i tylko w moim województwie. Jednak już nie tylko Alfę niestety, albo i stety, biorę pod uwagę, gdyż pare ciekawych innych modeli również mi wpadło w oko. No ale zobaczymy co z tego wyjdzie :)
 
Witam! ja również miałem przygody z kupnem auta, początkowo chciałem tylko Diesla 1.9 po 2000r. ale nie udało sie znaleźć zadbanego egzemplarza i trafiłem na 2.4 JTD zkońca 2000r na początku sie wąchałem myślałem ze będzie sporo palić, ale teraz w ogolę nie żałuje i polecal bym większego Diesla bo po jakimś czasie 1.9 będzie za mało, spalanie jest o litr większe niz w 1.9JTD, a przyjemność z jazdy niezapomniana. poprzednia Alfe miałem w bezynce 1.6 TS i początkowo myślałem ze nie będzie dużo paliła, ale ten silnik jest za slaby do 156-tki i trzeba wysoko kręcić żeby wyprzedzić coś na trasie mnie spalała 7-12 litrów na 100km. polecam 2.4 JTD za 20 tys zł powinieneś coś kupić, ja za swoja zapłaciłem 19 tys zł (od kolegi z forum) i wydaje mi sie ze to dobra cena za auto w dobrym stanie z pełnym wyposażeniem. nie zniechęcaj sie szukaniem bo wiem jak trudno kupić zadbany egzemplarz!
Pozdrawiam!
 
Ja miesiąc temu kupiłem 1.9JTD (105KM) podkręconą na 130KM i pali mi w cyklu mieszanym 7L/100 a czasami nawet 6.5L/100 ON przy dynamicznej jeździe gdzie sama trasa to 1200km/miesiąc + miasto. A na S11 ponad 200km/h i mina kierowców BMW i innych...bezcenna :D
Niektórzy to nawet ze zazdrości nie chcą zjechać z lewego pasa...wtedy trzeba im pokazać kto tu rządzi ;)
 
Ostatnia edycja:
A na S11 ponad 200km/h i mina kierowców BMW i innych...bezcenna :D
Niektórzy to nawet ze zazdrości nie chcą zjechać z lewego pasa...wtedy trzeba im pokazać kto tu rządzi ;)

Koledze wypada przypomnieć, że na S11 nie jeździ się 200 km/h.
Na odcinku A2-Kórnik to tylko droga ekspresowa (oznacza to węższe pasy od autostrady), do tego z kilkoma zakrętami nie spełniającymi wymogów nawet drogi ekspresowej - stąd są ograniczenia grubo poniżej standardowej 110. I poza tym co parę kilometrów jest węzeł - co GENERUJE RUCH JADĄCYCH WOLNIEJ. Jeżdżą też tam autobusy podmiejskie i PKS.

I aż strać pomyśleć jak kolega pokazuje, że to ON jedzie lewym, a reszta niech spier..

Jak już bardzo potrzebujesz przygrzać to rób to na autostradzie - jest praktycznie prosta i jest szansa, że ktoś Cię zauważy, a Ty nikogo nie zabijesz. Nie mówiąc, o przejażdżce na dzień otwarty na Torze Poznań.
Na drodze do Śremu masz parę miejsc, gdzie skończyli MISTRZOWIE KIEROWNICY. I niewinne ofiary mistrzów też.
 
Ostatnia edycja:
Kolego bez urazy, ale post napisałem nie długo po tym jak kupiłem auto i próbowałem go po chipowaniu. Może 2x w życiu przekroczyłem nim 200km/h i to tylko raz na S11 przez krótki odcinek, wtedy gdy było praktycznie pusto (tylko kilka aut na prawym pasie i Pan właśnie w BMW próbujacy mnie wyminąć).
Nie uważam się za mistrza kierownicy, który pędzi non stop 200km/h. Jeżdżę rozważnie i bezpiecznie. Wiem kiedy można sobie pozwolić na chwilę zapomnienia, poza tym nie miewam ich już od dawna. Szanuję i oszczędzam moje auto - to była tylko próba.
Pozdrawiam
Kamil
 
Panowie, mam pytanie..
Miałem 2 auta na Pb... teraz jeżdżę klekotem.. Na chwilę obecną tknęło mnie na zmianę auta...
Chciałbym kupic coś czym pojeżdżę spokojnie przez kolejne 1,5-2 lata i co w sierpniu zawiezie mnie i wróci z wakacji we Włoszech...
Jako że od zawsze podobają mi się Alfy, a moja dziewczyna kocha wszystko co włoskie...
Lepiej kupic benzynę czy diesla?
za dieslem przemawia spalanie, elastycznośc i to, że JTD raczej są udanymi jednostkami i we wszelkich gazetach typu Auto Świat itp. polecają diesle.
Kolejnym + jest to, że w rodzinie mam 2 ciężarówki, więc... wszystko jasne.
- diesla... 1. 2mas, 2. turbo itp. 3. jakośc paliwa...
Sam , przez rok trochę w diesla wpakowałem.. a to turbo się zawaliło, a to pompa wtryskowa... poza tym, nie wierzę w przebiegi sprowadzonych diesli poniżej 200+ tys

Co do benzyny... Lubię depnąc i diesla mi szkoda, a benzynę spokojnie można pokręcic wyżej.. jest cichsza... ale nie wiem czy silniki T.S. do mnie przemawiają i ... brałbym pod uwagę tylko 2.5 V6.
Znajomy miał 2.5 V6 na sekwencji i nic mu się tam w sumie nie działo..
Co do gazu to mam mieszane uczucia, ale... nie wiem czy chciałbym tankowac za 60 zł / 100 km
Ogólnie to też bym nie chciał auta poniżej 140 KM, to teraz mam 120 przy 1100 kg, i trochę i tak już brakuje...
Tak więc szukac zadbanego diesla ( 1.9 140 km/2.4) czy 2.5 V6 ??
 
to chyba proste jeśli lubisz sobie depnąć i stać będzie ciebie na tankowania to 2.5 bierz, jeśli jednak chcesz zostawić grosza w kieszeni weź 2,4 potem chip i powinno ci starczyć. Teraz sam sobie odpowiedz na pytanie na co będzie ciebie stać.
 
Podobno V6 na trasie jest w stanie zatrzymać tylko rozwalona miska olejowa:D Jak jesteś w stanie wydać na paliwo te 60 pln/100 km jazdy po mieście (w trasie 40-45 zł/100 km) to nie masz się nad czym zastanawiać. Poza tym ten klang silnika....
 
ja mam 2.4 i nie narzekam:P
co do turba etc, przy odpowiednim traktowaniu, i jeśli już nie kupi się zajechanego nie powinno być problemu.
a ja mam ori przebiegu 220kkm a auto z 2000roku;P
 
My tu za Ciebie nie wybierzemy bo niby jak, każdy chwali swoje. Robię 150tyś km rocznie dieslem i mam ich serdecznie dość. A że w benzynie baaaaaardzo odpowiada mi kultura pracy, obroty, sposób rozwijania mocy (np. od 30km/h na piątce do 200km/h ;-) i to że nie mam za bardzo czasu jeździć prywatnie (rocznie max 15tyś) kupiłem z premedytacją last cuoresportivo alfy. Jak masz wolne tysiąc złotych miesięcznie i nie latasz dużo bierz V6, jak nie, mocnego diesla (2.4) - proste jak drogi w Holandii.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra