• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa Romeo 156 / diesel vs benzyna

  • Autor wątku Autor wątku Ether
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Ether

Guest
Witam
Chyba odwieczne pytanie padające przy kupnie autka. Chcę kupić autko, góra to 20k już z opłatami. Chciałbym w miare możliwości jedną z 2 wyżej wymienionych alf z rocznika najlepiej od 2002(156 po liftingu wnętrza). Góra to będzie 10-15k kilometrów rocznie gdzie będzie to jazda jakieś 60% miasto 40% poza nim, ale nie długie trasy, tak do 100km głównie.
I tu moje pytanie. Czy warto szukać w tej cenie diesla, który chyba jest jednak droższy, czy możę w lepszym stanie poszukać benzyny, która to jednak będzie droższa w eksploatacji - przy szybkich obliczeniach srednie spalanie diesla 7, benzyny 10 i 10k kilometrow to jakieś 2000zł drozej przy benzynie jak sie nie myle.
Co sądzicie?
Dzięki za wszystkie opinie i komentarze
pozdrawiam
Ether

Jeżeli zły dział to przepraszam...
 
Ostatnia edycja:
Stawiam na diesla w 156:) Przy spokojnej jeździe(miasto/trasa 60/40) powinno spalanie zejść poniżej 7 xD
 
Ostatnia edycja:
witam
jak lubisz poszaleć to benzyna, jak tylko do jazdy to diesel.
pozdrawiam
 
Jak nie będziesz za dużo jeździł to nie wiem czy tak oszczędzisz na dieslu, a przyjemność z jazdy TS'em pewnie większa. Ja mam 1.9 8v i muszę przyznać że jeździ się całkiem fajnie, ciągnie praktycznie do końca, i dzwięk przy wyższych obrotach naprawdę może się podobać. Pamiętaj że spalanie przy dynamicznej jeździe(ja wogóle nie oszczędzam paliwa i często wykorzystuję co fabryka dała) nie powinno przekroczyć 8 litrów w cyklu mieszanym 60% miasto reszta trasa.
 
Jak benzyna, to z LPG czyli JTS odpadają. Czyli po lifcie to chyba tylko 2.5V6 + lpg. Ewentualnie JTD(JTDm) + wirus:) Takie jest moje zdanie:)
 
powiem tak gdybym teraz kupowal samochod bral bym 147 1,9jtd 16v albo 2,5 v6 bez gazu ale jak narazie za malo zarabiam:P
 
jak chcesz szybkie auto to 2.4jtd, jak szybsze to tylko 2.5 V6
pytanie tez czym wczesniej jezdziles, bo to moze tez zdefiniowac co dla Ciebie znaczy szybkie auto :)
 
Na benzynie 2 kafle drożej, ale jak turbinę trafi w dieslu i jeszcze jakieś tam części dojdą to te 2000 szybko się zredukuje. Jeszcze zależy jakiego benzyniaka bierzesz pod uwagę. Bo to ważne. 2.5 litrowy jest polecany, bo to w sumie jeszcze ta dobra szkoła robienia silników, ale i jego spalanie jest wyższe.

Uczulam po raz drugi na wydatki na diesla. Za 20 000 szybciej trafisz zadbaną benzynę- bo jak ktoś sądzi, że Niemiec wywalał ciężko zarobione pieniądze na podatki i dopłaty, żeby auto stało w garażu i sprzedaje go za okazyjne pieniądze potem to grubo się myli.

Zasada do wszystkich aut- nie kupuje się wozu za ostatnie pieniądze to raz.

Zasada nr 2- ograniczone zaufanie- często auto się sprzedaje, nie z samej chęci niesienia radości innym obcym ludziom, tylko dlatego, że nadciąga jakiś remoncik.
 
Na benzynie 2 kafle drożej, ale jak turbinę trafi w dieslu i jeszcze jakieś tam części dojdą to te 2000 szybko się zredukuje. Jeszcze zależy jakiego benzyniaka bierzesz pod uwagę. Bo to ważne. 2.5 litrowy jest polecany, bo to w sumie jeszcze ta dobra szkoła robienia silników, ale i jego spalanie jest wyższe.

Uczulam po raz drugi na wydatki na diesla. Za 20 000 szybciej trafisz zadbaną benzynę- bo jak ktoś sądzi, że Niemiec wywalał ciężko zarobione pieniądze na podatki i dopłaty, żeby auto stało w garażu i sprzedaje go za okazyjne pieniądze potem to grubo się myli.

Zasada do wszystkich aut- nie kupuje się wozu za ostatnie pieniądze to raz.

Zasada nr 2- ograniczone zaufanie- często auto się sprzedaje, nie z samej chęci niesienia radości innym obcym ludziom, tylko dlatego, że nadciąga jakiś remoncik.

Dokładnie, diesel opłaci się tylko przy bardzo dużych przebiegach, bo jak pójdzie koło zamachowe albo sprzęgło to też jest to dość drogie i problematyczne.
 
Chyba odwieczne pytanie padające przy kupnie autka.
Tak, dokładnie. A odpowiedź jest bardzo prosta. Jakie kupić auto? Zadbane.
Jeżeli znajdziesz dobre, zadbane bezawaryjne auto to będzie cię ono
mało kosztowało. Bo najdroższy jest serwis, a nie paliwo. fiergloo zwraca
na to uwagę parę postów wyżej.

Jeżeli znajdziesz porządny samochód w dieslu, super, bierz diesla. Ale jeżeli
znajdziesz zadbaną benzynę to nie martw się paliwem, bo auto odwdzięczy
Ci się omijając serwisy z daleka.

Jeżeli znajdziesz zadbanego i diesla i benzynę bierz diesla.
 
Każdy przy zakupie mówi żeby kupować zadbany egzemplarz. No ale kupując auto ja nie znam jego przeszłości, poprzedniego właściciela itp. Więc skąd mogę wiedzieć czy dany egzemplarz jest "zadbany". Mogę ocenić jedynie blacharkę ale co kto lał do silnika i kiedy wymieniał to chyba żaden mechanik nie oceni.
 
jak szukałem 147-ki w dieslu założyłem sobie że wydam na nią 20 tyś. przy zakupie.
niestety musiałem dołożyć prawie drugie tyle żeby kupić to czego oczekiwałem.


Jeżeli znajdziesz porządny samochód w dieslu, super, bierz diesla. Ale jeżeli
znajdziesz zadbaną benzynę to nie martw się paliwem, bo auto odwdzięczy
Ci się omijając serwisy z daleka.

obawiam się że za kwotę którą masz ciężko będzie ci znaleźć takie auto...

pozdrawiam!!!
 
Każdy przy zakupie mówi żeby kupować zadbany egzemplarz. No ale kupując auto ja nie znam jego przeszłości, poprzedniego właściciela itp. Więc skąd mogę wiedzieć czy dany egzemplarz jest "zadbany". Mogę ocenić jedynie blacharkę ale co kto lał do silnika i kiedy wymieniał to chyba żaden mechanik nie oceni.


Do silnika nikt Ci nie zajrzy, ale jeżeli przed zakupem podjedziesz do
porządnego warsztatu, gdzie już alfę kiedyś widzieli i mają Examiner i potrafią
się nim posługiwać i nie tylko wymieniają części ale również naprawiają auta
to są w stanie określić stan w jakim jest silnik. 100% pewności nikt Ci nie da.

Ja mam taką strategię (ponieważ nie jestem mechanikiem), że jeżeli obejrzałem auto, wydaje mi się świetne
i chcę je kupić to jadę do ASO i mają mi wszystko sprawdzić, nie ważne ile
mnie skasują. Raz w życiu tak nie zrobiłem i długo żałowałem. Następnym
razem już byłem mądrzejszy i bardzo sobie moją aktualną alfę chwalę.
A wy róbcie jak uważacie, ale wychodzenie z założenia że nie da się
stwierdzić w jakim stanie jest auto jest kompletną bzdurą. Nie da się
tego określić na 100%, ale na 90% spokojnie.
 
Dzięki za wszystkie odpowiedzi i duży odzew.

Na początek napiszę, ze z diesla brałem pod uwage głównie 1,9jtd 115KM a z benzyny 1,6 120KM. Mocniejsze silniki nie są mi potrzebne. max to 150km/h na autostradzie będę jeździć... A więcej czasu będzie wolniej.
Widze, że temat został przeniesiony więc dodam, że interesuje mnei nie tylko 156 ale i 147 i chyba ku temu drugiemu się bardziej skłaniam.

Co do egzemplarzy, to jeszcze nie zdarzyło mi się niestety znaleźć diesla, który byłby zadbany. Poza tym, że liczniki przekręcono o połowę w dół, to do tego albo dymiły z każdego miejsca jak się tylko dały, ale hałasy z silnika były takie, że nawet dziecko by tego nie kupiło. Benzyny jeszcze nie miałem okazji na oczy widzieć w tych autkach, ale zainteresowałem się nimi ostatnio, gdy nie mogłem po prostu znaleźć nic z JTD.
Za 18k zł widzę już w miare ciekawe egzemplarze, nawet z PL salonu (wada czy zaleta?), wyglądają na zadbane, ale jak jest w praktyce to nie mam pojęcia... Ale już na samych zdjęciach robią większe wrażenie niż te w dieslu samym swoim wyglądem. I przebiegi wyglądają realniej...

Co do funduszy, to te 20k to naprawdę maks jaki jestem w stanie dać, każda złotówka powyżej i każde naprawy potem żeby doprowadzić je do stanu używalności to już nie dla mnie. Dlatego też szukam by silnik był zadbany i mechanika również, a sam wygląd, a więc typu lekko porysowany lakier itp schodzą na 2 plan, za to bym się wziął już kiedyś, jak fundusze dojdą...

Po waszych wszystkich wypowiedziach przychylam się do benzyny, jednak chciałbym jeszcze poznać waszą opinię na temat tego silnika 1.6 120KM. Jak on się sprawuje? Szczerze mówiąc to widzę tylko oferty z tym silnikiem w rejonie dolnego śląska. I jakie jest realne spalanie tego motorku w 147? może jest jakiś użytkownik tego silnika co byłby mi w stanie to powiedzieć.

I jeszcze do jednej rzeczy chciałbym wrócić. Czy wykonując 10k kilometrów rocznie kupienie bardziej zadbanej benzyny, która jednak będzie droższa w utrzymaniu, jest lepszym rozwiązaniem niż kupienie diesla, do którego pewnie trzeba będzie coś dołożyć by go do lepszego stanu doprowadzić, gdzie jednak paliwo będzie tańsze i zaoszczędzę gotówkę na eksploatacji?

Dzięki raz jeszcze za wszystkie wypowiedzi i rozświetlenie mi tematu :-)
 
Z moich obserwacji wynika, że za sumę która podałeś łatwiej będzie kupić zadbaną 156 niż zadbaną 147. To pierwsze. Po drugie, jeżeli 20 tys. to dla Ciebie absolutny max, to kup auto za 18 tys. Nawet jeżeli trafisz na wyjątkowo uczciwego sprzedawcę, to nikt, absolutnie nikt nie da Ci gwarancji, że nic się nie trafi. Z oczywistej przyczyny. No może w salonie znajdziesz egzemplarz z gwarancją, ale tam w cenie będziesz miał koszty ewentualnych napraw oraz marżę. Więc nawet w dwóch dychach się nie zmieścisz.
Obiektywnie oceniając - raczej masz znikomą szansę kupić zadbany rocznik od 2002 w górę po lifcie za dwie dychy wliczając w to wszystkie opłaty. Nikt nie sprzeda Ci auta za cenę niższą niż mógłby je sprzedaćno chyba, że trafisz na przypadek losowy.
Tak jak napisał Ozzy - podstawa to serwis, Examiner, szarpaki, pomiar grubości lakieru.
Do tego ktoś z Klubu, kto mieszka niedaleko, do studzenia emocji...
Książka serwisowa (o ile jest), też daje sporo informacji o stanie auta.
Teraz subiektywnie - tylko diesel.
Statystycznie biorąc, mimo większych przebiegów trafiałem częściej na dobrego diesla niż dobrą benzynę. Z dieslami miałem też mniej problemów eksploatacyjnych. Ale może to tylko taki fart :-)
I powtarzając jednego z kolegów - "Na co patrzeć kupując Alfę?". NA WŁAŚCICIELA!!!
 
Uczulam po raz drugi na wydatki na diesla. Za 20 000 szybciej trafisz zadbaną benzynę- bo jak ktoś sądzi, że Niemiec wywalał ciężko zarobione pieniądze na podatki i dopłaty, żeby auto stało w garażu i sprzedaje go za okazyjne pieniądze potem to grubo się myli.

Zasada do wszystkich aut- nie kupuje się wozu za ostatnie pieniądze to raz.

Zasada nr 2- ograniczone zaufanie- często auto się sprzedaje, nie z samej chęci niesienia radości innym obcym ludziom, tylko dlatego, że nadciąga jakiś remoncik.

zgadzam sie z Tobą Fiergloo w 100%

Ether, to moze cos w okolicach 1.8TS, tak jak koledzy mówią, lepiej wydaj mniej na auto zeby miec na ewentualne naprawy na poczatku a na pewno takie bedą po jakims czasie, niestety 20tys to kwota z którą nie kupisz raczej auta w którym nie bedzie nic do zrobienia
 
Paweł156 - liczę się z tym, że naprawy będą jakieś na pewno, czyli zawieszenie, płyny itp, klocki na początku, bardziej mi chodzi o to, żebym nie musiał w silnik pakować kasy, bo już znam takich co sobie upakowali w sami silnik po 5k złotych i dopiero odzyskał on sprawność...

No właśnie z rejonu Dolnego Śląska to jak sie szuka do tej kwoty 20k złotych to w 80% są to 147 i w większości w benzynie. Dlatego też troszke już odpuściłem 156, bo cięzko jest je znaleźć i do tego z dieslem. A jak są to ich stan naprawdę pozostawia wiele wiele do życzenia.

Dlatego chciałbym jeszcze usłyszeć opinie osób posiadających ten silnik 1.6 120KM w benzynie, bo szukając ofert jest go dość dużo w tym rejonie w 147, i coraz bardziej się nad nim zastanawiam, bo czasu na szukanie auta też dużo już nei mam...
No chyba, że trafi sę fartownei coś w dieslu, ale na farty już nie licze :]
 
Ostatnia edycja:
Muszę powiedzieć, że jednak zdecydowałem się, że poszukam 156 z około 2000/1999 roku w 2.4JTD. Znajde za 15k już taką, a reszte będę miał na dodatkowe koszty, jak będzie trzeba wykonać. Wnętrze sobie sam lekko zmeinie zmieniająć panel (bo pewnie sie kupi z tym brzydkim drewnem) i kierownice tez juz wiem ze mozna wymienic, wiec jest dobrze. A jak się uda zaoszczędzić pieniązki, to jakieś 1,5k się przeznaczy na audio.
Co do benzyny, to podobała mi sie wizja jazdy na niej, jednak z drugiej strony znajac moj styl jazdy (agresywny) to bym zaplacil jednak majatek. Teraz moj tato robi sredni w dieslu na trasie 6.5 litra, a ja na tej samej potrafie 7,5-8 miec, a w miescie to juz lepiej nie mowic, a jednak tam bede dluzej jezdzil. Wiec przyszlosciowo patrzac jednak tak chyba bedzie najlepiej. A w przyszłości, jak juz sie dorobi co nie co, to się zainwestuje juz w jakis inny nowszy model, pewnie 159 bedzie juz bardzo tanie gdy to nastapi :P
Dzięki za odpowiedzi i jakoś rozwianei moich wątpliwości.
 
Z tego co wyczytałem w Ether-a to osobiście polecam jednak benzynę. Jeździsz niewiele a przyjemność z samej jazdy jak i (przede wszystkim) dźwięk silnika powala na kolana oczywiście nie ujmując jednostką na ON ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra