[155] Alfa Romeo 155 2.5 V6 Alfa Rosso

Wcześniej na nadwoziu było 108 miejsc wymagających dopieszczenia... Teraz więcej niż drugie tyle na drzwiach... Łatwego życia nie miał ten samochód. Ale malowany tyle lat nie był :D
Krótka relacja z dopieszczenia drzwi:



Zaciski oddane do piaskowania i malowania.

 
Ciąg dalszy zabawy...

Odcinek pod tytułem nie wszystko złoto co się świeci...

Rudawy pył zawsze wróży problemy... A został znaleziony w bagażniku... Miało być zdrowo, wyszło jak zwykle.
Dziurę przy przednim prawym progu znalazłem już wcześniej:





Ale jako że pył nigdy nie jest wyposażeniem fabrycznym rozebrałem tył i ukazał się taki oto obraz świata zewnętrznego widzianego przez bagażnik:







Jako, że upadł pomysł pozostawienia fabrycznej powłoki lakierowej z trzech powodów (a głownie z powodu lakieru) - pkt 1:
Po pierwsze nie ma opcji żeby dało się lakier wyprowadzić w jednym odcieniu na całym samochodzie - po prostu fizycznie się nie da choćby nie wiem jak się ktoś zarzekał,
po drugie opcja w związku z punktem pierwszym nie istnieje możliwość dobrania lakieru pod jakąkolwiek zaprawkę - do każdej trzeba by dobierać lakier osobno (??!!),
po trzecie naprawa tylnej krawędzi dachu wymaga wycięcia szyby.

To wszystko prowadzi do jednego wniosku - jak już tyle rozebrane to trzeba rozebrać co się da i malować cały...
Zostaje pytanie co z progami (zwłaszcza prawym) i co się kryje pod tylnymi błotnikami... Jako, że zapomniałem zabrać kamerki na sznurku ;) odpowiedź w przyszłym tygodniu...

Na pocieszenie składają się zaciski:

 
Już Ci mówiłem. Tam nie ma co zaglądać kamerą tylko ciąć i wtedy patrzeć :) Ogólnie do rozbabrania jak moja. Z racji zjedzonego lewego tylnego błotnika,jest on już do zdjęcia,bo pod nim trzeba będzie blachę dorobić.
 
Mały update. Oczywiście Łukasz ma racje... Błotniki to zwalenia... ogniska rdzy widoczne w przednich częściach tylnego błotnika...





A tu widać jak ładnie ruda lubi miejsca pod uszczelką...



W związku w powyższym przednia szyba też do wycięcia...

Zaciski założone, płyn zalany, układ odpowietrzony.

Zostało wyjąć środkowy mebelek, wykładzinę i wygłuszenia podłogi, podsufitkę...
I zaczynamy poważne rozmowy kto mi to wszystko ładnie zrobi :)
 
U mnie było podobnie. Zastanawiam się czy po kilku dniach od wklejenia nowej szyby nie spróbować tam wpuścić pod uszczelkę np tego preparatu do konserwacji profili zamkniętych

Wysłane z mojego SNE-LX1 przy użyciu Tapatalka
 
U mnie było podobnie. Zastanawiam się czy po kilku dniach od wklejenia nowej szyby nie spróbować tam wpuścić pod uszczelkę np tego preparatu do konserwacji profili zamkniętych

Wysłane z mojego SNE-LX1 przy użyciu Tapatalka

Zdecydowanie będę miał tę samą zagwostkę... na pewno czymś będę chciał wysmarować te korytka między uszczelką, klejem i blachą...
 
Piękna maszyna i widzę, że w Twoich rękach szybko wraca do dawnej formy :)
Tak trzymaj!
 
Mozolnie ale prace posuwają się do przodu... podsufitka zdjęta, dywan wyszedł, wygłuszenia wyjęte... Deska powoli opuszcza lokal...





Oczywiście musiały wyjść kolejne rzeczy - w miejscu mocowania wiązki w nogach kierowcy - technologia dziura plus plastikowy kołek dała efekt w postaci rudego... niby powierzchownego ale zobaczymy co dalej..





Po stronie pasażera wygląda to lepiej nie licząc dziury...



Teraz czas na usunięcie wygłuszeń klejonych do blachy, usunięcie ostatnich detali (plan na ten tydzień), zwalenie deski, szyby przód i baku... i blacharz...
 
Trzymam kciuki i czekamy na finał:)
 
Będzie lepiej :P z działającą klimą :D. Tylko doły zderzaków i listwy progowe zostawie czarne tak jak było w tym roczniku w oryginale.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
W końcu się doczekałem :D i auto pojechało do fachowca, który na niejednej 155 zęby zjadł :D





Dzieje się :D
 
Hah, znam drugą co tam była, tylko jeszcze nie miałem okazji obejrzeć efektu a już lakier dostał w p..dę:D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra