[155] Alfa Romeo 155 2.0 TS 8v by |Szczepan|

Padła decyzja, będę chciał sprzedać Alfe najdalej do maja. Jak ją kupowałem to robiłem max 10 000km rocznie na dystansie do 150km. Teraz robie 20 000km w tym 900km co drugi weekend... Ewentualnie mogę zamienić za 166 3.0 albo 3.2 bo na to będę zmieniać.
 
Untitled.jpg

śmiesznie to wygląda, bo patrząc na przebieg można pomyśleć że endrju go przekręcił o połowę, a po prostu ja zegary zmieniałem :D
 
Dobra, dobra, licznik się po prostu zresetował po dachowaniu :)
 
146 kkm miała jak ją sprowadzałem z Niemiec więc przebieg od pierwszej rejestracji w PL niewiele się różni :D
w tych kredensach "kręcenie licznika" to tak naprawdę kilkadziesiąt złotych i 15 min pracy ;)

...ech, jak na nią patrzę...
 
http://olx.pl/oferta/alfa-romeo-155-2-0-8v-lpg-sekwencja-CID5-IDeHEGF.html#e4db5cf318

Teraz czekam na hejt że nawet rok nie pojeździł i już się pozbywa :P

W sumie jeżdżąc nią stwierdziłem że niczego specjalnego w tym aucie nie widzę. Jest fajne, ale cały ten alfaholizm jakoś do mnie nie trafia. Pomyślałem, sprzedam za jakiś czas i przynajmniej będę mógł mówić że miałem Alfę. I robiąc sobie co drugi weekend ciagle ponad 800km, pomyślałem że w sumie to to wytrzymałe auto jest :D. Tak naprawdę to do wymiany z grubszych rzeczy była chłodnica, która po prostu była wczesniej naprawiana i w końcu musiała paść i tyle. Różne rzeczy potrafią śmieszyć w tym aucie, np. zimny silnik chodzący jak diesel :D. Mnie cieszą takie szczegóły na które inni nawet nie zwracają uwagi, np szyba kierowcy otwierana do końca po krótkim naciśnięciu przycisku (ciekawostka, w 147/156 jest odwrotnie, nie wiem czemu było w 155 logiczne rozwiązanie a potem stwierdzili że to zrąbią, ale cóż Italia :P ), indywidualne smaczki, w Sierze miałem manetke od włączania świateł, która była za manetką wycieraczek, a tu jest przycisk otwarcia bagażnika w schowku. Im dłużej się tym jeździ tym bardziej można to auto lubić. Zaliczyłem nim wizytę w Pradze i drogę 100 zakrętów.

Więc co mi nie pasuje? Jeżdżę ciągle do Krakowa, większość drogi to autostrada i trochę się boję że zamęczę to auto taką jazdą a i nie da się ukryć że wyciszenie mogłoby być lepsze. Dodatkowo V6 to choroba, próbowałem się wyleczyć, ale nie wyszło. Szukam już dla siebie 166 3.0 (alfaholizm jednak mnie dopadł :D ), jedną już jeździłem i wiem że to jest to co mnie będzie satysfakcjonować. Najważniejsze że to w końcu jakieś włoskie auto z odpowiednim miejscem dla kierowcy 195cm wzrostu i w dodatku za nim ktoś może usiąść :P.

Trochę taki pożegnalny post w tym topicu, chciałem dodatkowo podziękować endriu za super kontakt przez ten czas i przysyłanie różnych fajnych rzeczy do auta ;).

Na koniec refleksja. To jest naprawdę fajne auto, ładna linia, mało awaryjne, śmiałem się że najbardziej niemieckie jakie miałem. Części do tego tanie i dostępne. Czemu to poznikało z ulic?
 
Ostatnia edycja:
cieszę się, że i Tobie służyło :D
Mam nadzieję , że i następca będzie równie zadowolony :)
 
Autem jeździć trzeba, to nie będę Januszować przed sprzedażą i wymieniłem klocki, olej z filtrem, filtr powietrza (jak można to było tak utrudnić?) i jak wyjechałem po wymianie kół za miasto to szum okazał się tak duży że nie wytrzymałem i kupiłem opony :P.

ps. jak ktoś zagląda do tego tematu i będzie zainteresowany kupnem auta to dostanie rabat :P
 
Chciałem wspomnieć że Alfy nie sprzedałem, pomogła mi się przeprowadzić do Krakowa i jako że 166 strzeliła focha to zwiedziłem nią całą Rumunię :)
 

Załączniki

  • 13672151_1289286057778442_435108734_n.jpg
    13672151_1289286057778442_435108734_n.jpg
    114 KB · Wyświetleń: 0
a już myślałem że poszła dalej :P
obstawiam, że 155 jak na nią przystało objechała bez zająknięcia :D
 
No niestety 155 w trasy jest za słabo wyciszona ja będę coś z tym kombinował

POlecam . Robiłem całość drzwi i podłoga. Ruskimi matami STP + Gąbka . Efekt REWELACJA !! Stary nie to auto !!
Ale jest jeden problem . rozbierasz od razu całe wnętrze i składasz na nowych spinkach. Bo budzi się mnóstwo świerszczy.
 
U siebie zrobiłem samą podłogę i już efekt mega zadowalający. Jeszcze tylko przydało by się przegrodę machnąć żeby silnik odciąć ale to już trochę dużo roboty.
 
Yyy takze ten... Alfa stoi od dwóch miesięcy z dziurą w skrzyni, chodzę i tylko ulotki wyciągam zza szyby. Auto jest bardzo NIE na sprzedaż. Musialem kupic 166 żeby docenić co mam. Teraz wiem ze miałem fart ze się nie sprzedała. Juz niedługo zamierzam nią znowu jeździć bo graty juz czekają :D. Jak co jakiś czas po cos do niej pójdę to mam cholerną ochotę się przejechać... Dwa dni przed tym jak skrzynia padla dorwałem w końcu przewody ngk, a cztery dni wcześniej odebrałem ją z nowka funkiel wydechem :P. Złośliwa menda się musiała rozpaść zaraz po tym :D. Ze 166 wyszło tak ze pójdzie na części, ale przynajmniej przy 155 będzie za to można coś zrobić.
 
Czyli pewnie wydachowałeś 166, co? ;-)
 
166-ka Zenonie poszła w dobre ręce ;-)

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra