[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Co do rynku w NL..
Wybierajac giulie czy A5 ktora w podstawie kosztuje 41tys e albo bmw serii 4 ( od 37tys e )na alfe bym nawet nie spojrzal.
I tak samo zrobia inni ludzie niestety.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Gruba przesada to są ceny A3. Tak na szybko skonfigurowany podobnie do mojego egzemplarz - 127 tys. zł. I chyba źle się w Polsce nie sprzedaje? Jeżeli (tak szybko zerkając w internet) z Audi można wydusić 8% rabatu, to mamy 117 tys. vs. 77 tys. - sam sobie odpowiedz, czy warto dopłacić 40 (czterdzieści) tys. zł. Polacy uważają, że tak :D. Reasumując, moim zdaniem na polskim rynku cena nie będzie miała większego znaczenia - kto będzie chciał, to i tak kupi, jak ktoś będzie chciał Audi/BMW/Merca, to za pół darmo nie weźmie.
A dla większości forumowiczy kluczowe znaczenie będzie miała i tak - utrata wartości :D.

Sila audi ,czy bmw nie jest cena,a swietne kredytowanie lub leasing.
Audi moze dac auto na tzw wynajm,czyli okres 3 lat,przez ktory splacamy tylko okolo 50 % wartosci auta. Pozniej albo wykupujemy ,albo bierzemy drugie auto. Jest tez opcja leasingu konsumenckiego.
Alfa nie miala i zapewne nie bedzie miec takiej opcji.
Reasumujac,nawet jezeli zaplace drozej,z perspektywy kredytowej bardziej bedzie to sie oplacalo. Poza tym audi i bmw dbaja o stalych klientow,dajac profit z tytulu kolejnego auta i to nie maly. Przykladowo,gdybym nadal posiadal bmw i chcial je zmienic na kolejne bmw,dostal bym gruby pakiet wyposazeniowy,lub dogodniejsze warunki leasingowe.
I jeszcze cos: w audi i bmw,splacam leasing nawet w chwili podpisania umowy ,bez rejestracji auta.
Nigdzie indziej z tym sie nie spotkalem.
To jest wlasnie dla mnie premium i tu alfa powinna bardzo nadrabiac.
 
Porownuje opieke serwisowa, podejscie do klienta i opinie o marce.

Akurat w NL chyba nie jest najgorzej pod tym względem? Poza tym, bez jaj, wiadomo, że to ważne elementy - ale jeździsz samochodem, a nie opieką serwisową czy podejściem do klienta. Podejście do klienta w PL jest tragiczne, ale ostatecznie mam z nimi do czynienia ze 2 razy w roku, przeboleję...
 
Audi moze dac auto na tzw wynajm,czyli okres 3 lat,przez ktory splacamy tylko okolo 50 % wartosci auta. Pozniej albo wykupujemy ,albo bierzemy drugie auto. Jest tez opcja leasingu konsumenckiego.
Alfa nie miala i zapewne nie bedzie miec takiej opcji.
Reasumujac,nawet jezeli zaplace drozej,z perspektywy kredytowej bardziej bedzie to sie oplacalo.

Nie będzie się bardziej opłacało bo samochód cały czas jest droższy. Ten system pozwala Ci tylko jeździć samochodem na który tak naprawdę cię nie stać. Pozostaje Ci sprzedaż lub oddanie samochodu po 3 latach, w momencie kiedy jest to najmniej opłacalne i ma największą utratę wartości lub spłacenie całości kwoty, bardzo wysokiej kwoty.... W tym systemie najwięcej zyskuje producent samochodów bo prowokuje do częstej wymiany samochodu i gwarantuje sobie, że kolejny będzie tej samej marki.
Wygodne jest to tylko dla klientów nie liczących się z gotówką i zmieniających samochody co 3 -4 lata.
Podejrzewam,że Alfa też wprowadzi podobny system jeśli Giulia będzie tak droga. Nie będzie on pewnie tak korzystny jak w trójcy niemieckiej, ze względu na potencjalnie wyższą utratę wartości (chociaż na początku wcale tak być nie musi, jeśli samochód będzie udany) ale raczej będzie.
Chyba nawet już coś jest podobnego:
http://www.alfaromeo.pl/pl/zakup/FCA-Fleet-Services
 
Reasumując, moim zdaniem na polskim rynku cena nie będzie miała większego znaczenia - kto będzie chciał, to i tak kupi, jak ktoś będzie chciał Audi/BMW/Merca, to za pół darmo nie weźmie.
A dla większości forumowiczy kluczowe znaczenie będzie miała i tak - utrata wartości .

Dokładnie tak. Ja za cenę mojej 159 mogłem kupić o wiele nowszego, lepiej wyposażonego i w lepszym stanie Citroena albo Forda. Wybrałem Alfę w sumie...bo tak a walczyła z BMW.

Myślę, że do Alfy przychodzą ludzie, którzy naprawdę chcą Alfę i tego nie zmienimy. Ludzi, którzy wybiorą Alfę mając do wyboru BMW, Audi czy nawet VW będzie naprawdę promil.
 
Dzisiaj widziałem, że ktoś się chwalił zakupem Golfa Variant R. Golf. Za. 190. Tysięcy. Złotych. I też kupują :D.
 
Mój znajomy kupił Golfa VII GTD z 2.0TDI za 145tyś :) Pomijam fakt, że nawet halogenów z przodu nie ma, bo musiałby za nie dopłacić.

Nie wiem co on w tym aucie widzi, że tyle kasy za niego wyłożył, ale za tą cenę to już wybierając z grupy VAG wolałbym solidnie wyposażonego Superba niż Golfa.
 
Nie będzie się bardziej opłacało bo samochód cały czas jest droższy. Ten system pozwala Ci tylko jeździć samochodem na który tak naprawdę cię nie stać. Pozostaje Ci sprzedaż lub oddanie samochodu po 3 latach, w momencie kiedy jest to najmniej opłacalne i ma największą utratę wartości lub spłacenie całości kwoty, bardzo wysokiej kwoty.... W tym systemie najwięcej zyskuje producent samochodów bo prowokuje do częstej wymiany samochodu i gwarantuje sobie, że kolejny będzie tej samej marki.
Wygodne jest to tylko dla klientów nie liczących się z gotówką i zmieniających samochody co 3 -4 lata.
Podejrzewam,że Alfa też wprowadzi podobny system jeśli Giulia będzie tak droga. Nie będzie on pewnie tak korzystny jak w trójcy niemieckiej, ze względu na potencjalnie wyższą utratę wartości (chociaż na początku wcale tak być nie musi, jeśli samochód będzie udany) ale raczej będzie.
Chyba nawet już coś jest podobnego:
http://www.alfaromeo.pl/pl/zakup/FCA-Fleet-Services

Ten system jest dobry,gdy potrzebujemy kosztów w firmie oraz gdy chcemy zmieniac auto dosyc czesto i nie ma to nic wspólnego z tym ,że kogos nie stac na lepsze auto,chyba ,że w zamysle chce jeździc tylko 3 lata i oddac je,ale co to za biznes. Również posiadanie , na takich warunkach, floty aut jest korzystne .

Z punktu widzenia prywatnej osoby słabo to sie opłaca,aczkolwiek sprzedaż prywatna pewnie oscyluje na poziomie 25-30 %.
 
Ostatnia edycja:
Nie będzie się bardziej opłacało bo samochód cały czas jest droższy. Ten system pozwala Ci tylko jeździć samochodem na który tak naprawdę cię nie stać. Pozostaje Ci sprzedaż lub oddanie samochodu po 3 latach, w momencie kiedy jest to najmniej opłacalne i ma największą utratę wartości lub spłacenie całości kwoty, bardzo wysokiej kwoty.... W tym systemie najwięcej zyskuje producent samochodów bo prowokuje do częstej wymiany samochodu i gwarantuje sobie, że kolejny będzie tej samej marki.
Wygodne jest to tylko dla klientów nie liczących się z gotówką i zmieniających samochody co 3 -4 lata.
Wynajem jest też korzystny z innego punktu. Masz przez cały czas stałe koszty utrzymania, a jedynie płacisz dodatkowo za paliwo. Np. w Audi (oferta na model A6) w cenie najmu masz wliczony już serwis, ubezpieczenie, opony zimowe/letnie, itp.
No i oczywiście dostajesz niezły rabat na kolejny model. Czyli cały czas jeździsz nowym/dość nowym modelem.
Summa summarum nie można przekreślać wynajmu ot tak, bo czasem może się okazać korzystniejszy niż leasing (nie wspominając o kredycie) - warto sprawdzić, szczególnie właśnie w przypadku Audi.
Oczywiście to jest korzystne dla osób co zmieniają auta co te 3-4 lata (czyli de facto mają kasę), ale to oni też napędzają sprzedaż marki, a nie okazjonalni kupcy, którzy raz na 10-15 lat kupią nowe auto. Bo taki to i na serwisie będzie chciał przyoszczędzić i pojedzie do sąsiada, żeby tylko taniej naprawić/przegląd zrobić.
 
Wynajem jest też korzystny z innego punktu. Masz przez cały czas stałe koszty utrzymania, a jedynie płacisz dodatkowo za paliwo. Np. w Audi (oferta na model A6) w cenie najmu masz wliczony już serwis, ubezpieczenie, opony zimowe/letnie, itp.
No i oczywiście dostajesz niezły rabat na kolejny model. Czyli cały czas jeździsz nowym/dość nowym modelem.
Summa summarum nie można przekreślać wynajmu ot tak, bo czasem może się okazać korzystniejszy niż leasing (nie wspominając o kredycie) - warto sprawdzić, szczególnie właśnie w przypadku Audi.
Oczywiście to jest korzystne dla osób co zmieniają auta co te 3-4 lata (czyli de facto mają kasę), ale to oni też napędzają sprzedaż marki, a nie okazjonalni kupcy, którzy raz na 10-15 lat kupią nowe auto. Bo taki to i na serwisie będzie chciał przyoszczędzić i pojedzie do sąsiada, żeby tylko taniej naprawić/przegląd zrobić.

Dokladnie tak. Np przy autach flotowych serwis mnie nie interesuje ( max 150 tys w 3 lata) . Ubezbieczenia tez sa bardzo atrakcyjne
 
Trzeba na to spojrzeć od strony kogoś kto ma kasę, chce premium, a napęd przód czy tył nie ma decydującego znaczenia przy zakupie. Takich klientów stać na wymianę samochodu na nowy co 3-4 lata. Raczej mało będzie takich którzy włożą w samochód swoje ostatnie dukaty. Ceny Giulii (w zależności od silnika, wyposażenia) będzie to przedział 150-250 tys, tak myślę.

Zakładając kupno takiej tańszej za 150.000 zł i użytkowanie go przez 3 lata... szacunkowa wartość po 3 latach maks połowa ceny czyli 75.000 zł (utrata wartości AR niższa nie będzie). Miesięczna utrata wartości wychodzi 2.083 zł. Jeśli zakup będzie przez leasing to trzeba coś jeszcze dodać na koszty/odsetki dla leasingodawcy.

Porównując to do leasingu Audi z wysokim wykupem (a'la najem długoterminowy), zakładając że Audi będzie kosztowało 200.000 zł miesięczny czynsz leasingowy wychodzi 2000 zł netto (bez wpłaty własnej). I nie ma problemu z odsprzedażą, wybiera się taki samochód jaki się podoba bez myślenia o tym czy konfiguracja będzie chodliwa na rynku wtórnym, czy kolor który nam się podoba będzie łatwo zbyć, do tego przeglądy w cenie itp. Nowego A5 jeszcze nawet nie zaprezentowano ale nie zdziwiłbym się gdyby był w Polsce do odbioru jeszcze przed Giulią.

I jak na dłoni widać, że nawet jeśli samochód będzie o 50.000 zł tańszy to może nie okazać się wystarczające bez odpowiednich promocji i rozwiązań finansowych. Bo przy podobnym miesięcznym koszcie użytkowania samochodu i ogólnie opinii o AR to raczej słabo to widzę. I nie chodzi mi tutaj o użytkowników tego forum (wiadomo że mamy "trochę" inne spojrzenie na markę). Jak ktoś będzie chciał kupić Giulię to ją kupi ale przekonać nowego masowego klienta nie będzie łatwo.
 
I jak na dłoni widać, że nawet jeśli samochód będzie o 50.000 zł tańszy to może nie okazać się wystarczające bez odpowiednich promocji i rozwiązań finansowych. Bo przy podobnym miesięcznym koszcie użytkowania samochodu i ogólnie opinii o AR to raczej słabo to widzę. I nie chodzi mi tutaj o użytkowników tego forum (wiadomo że mamy "trochę" inne spojrzenie na markę). Jak ktoś będzie chciał kupić Giulię to ją kupi ale przekonać nowego masowego klienta nie będzie łatwo.

Moim zdaniem, w Polsce, jeśli ktoś już miał/ma coś z trójki BMW/Mercedes/Audi, to Alfy nie kupi, bo odczuje to jako "degradację". No i sąsiedzi się będą śmiali, "Jak to sąsiedzie? z Audi na Alfę? Interes gorzej idzie?" - więc z tej grupy 90% ludzi o Alfie nawet nie pomyśli - choćby i była 50 tys. tańsza.
Potencjalnie można ugrać ludzi, którzy aspirują do "premium" i jeżdżą teraz np. wspominaną Mazdą 6. Natomiast ludzie opętani motoryzacją niemiecką pewnie i tak w kierunku Alfy nie spojrzą. Znam osobiście gościa, który rozkręcając firmę zaczynał od używanego Peugeota, potem przeskoczył na nową Ibizę, potem na Audi, jedno, drugie i trzecie, a teraz z Audi na Panamerę. Żona jeździła Audi, teraz jeździ BMW. Choćby i Giulia kosztowała 100 tys. zł i dawała w zamian 300 KM z pełnym wyposażeniem, to Alfy nie kupi...
Walka i tak będzie się pewnie toczyć o rynek włoski i francuski, może trochę o UK i Niemcy. Nie wiem, jak wygląda pojemność Hiszpanii, bo ludzi dużo, ale luksusowych samochodów się chyba zbyt wiele nie sprzedaje. W sukces w USA jakoś nie wierzę.
 
Moim zdaniem, w Polsce, jeśli ktoś już miał/ma coś z trójki BMW/Mercedes/Audi, to Alfy nie kupi, bo odczuje to jako "degradację"..
I tak i nie. Na swoim przykladzie powiem Ci,ze majac bmw,po tym co przeszedlem z ta marka,nigdy wiecej do nowych bmw nie wroce. Kredytowanie najwyzsza liga,serwis- najnizsza.

- - - Updated - - -

Trzeba na to spojrzeć od strony kogoś kto ma kasę, chce premium, a napęd przód czy tył nie ma decydującego znaczenia przy zakupie. Takich klientów stać na wymianę samochodu na nowy co 3-4 lata. Raczej mało będzie takich którzy włożą w samochód swoje ostatnie dukaty. Ceny Giulii (w zależności od silnika, wyposażenia) będzie to przedział 150-250 tys, tak myślę.

Zakładając kupno takiej tańszej za 150.000 zł i użytkowanie go przez 3 lata... szacunkowa wartość po 3 latach maks połowa ceny czyli 75.000 zł (utrata wartości AR niższa nie będzie). Miesięczna utrata wartości wychodzi 2.083 zł. Jeśli zakup będzie przez leasing to trzeba coś jeszcze dodać na koszty/odsetki dla leasingodawcy.

Porównując to do leasingu Audi z wysokim wykupem (a'la najem długoterminowy), zakładając że Audi będzie kosztowało 200.000 zł miesięczny czynsz leasingowy wychodzi 2000 zł netto (bez wpłaty własnej). I nie ma problemu z odsprzedażą, wybiera się taki samochód jaki się podoba bez myślenia o tym czy konfiguracja będzie chodliwa na rynku wtórnym, czy kolor który nam się podoba będzie łatwo zbyć, do tego przeglądy w cenie itp. Nowego A5 jeszcze nawet nie zaprezentowano ale nie zdziwiłbym się gdyby był w Polsce do odbioru jeszcze przed Giulią.

I jak na dłoni widać, że nawet jeśli samochód będzie o 50.000 zł tańszy to może nie okazać się wystarczające bez odpowiednich promocji i rozwiązań finansowych. Bo przy podobnym miesięcznym koszcie użytkowania samochodu i ogólnie opinii o AR to raczej słabo to widzę. I nie chodzi mi tutaj o użytkowników tego forum (wiadomo że mamy "trochę" inne spojrzenie na markę). Jak ktoś będzie chciał kupić Giulię to ją kupi ale przekonać nowego masowego klienta nie będzie łatwo.

Bardzo dobrze ujete.
Dokladnie o to chodzi. Cena wyjsciowa ,nawet mniejsza,nie koniecznie w perspektywie kredytowej musi byc korzystna.
 
rybakmj ja to samo mogę powiedzieć o Audi i VW :) A z najbliższego otoczenia wiem, że podobnie w kulki sobie leci Porsche (czyli w sumie cała grupa VAG)

Zatem zostaje nam czekać na Giulię - niech będzie jakościowo jak Audi, niech się prowadzi jak BMW, niech będzie w cenie 'zwykłych' aut i sukces gwarantowany ;)
 
Ten system jest dobry,gdy potrzebujemy kosztów w firmie oraz gdy chcemy zmieniac auto dosyc czesto i nie ma to nic wspólnego z tym ,że kogos nie stac na lepsze auto.

Jeśli potrzebuje ktoś kosztów to bierze całość w leasing na 3 lata i tyle - wtedy ma największe koszty bo i rata jest sporo większa :) Jedyny plus tego systemu jest taki, że przy niższej racie jeździmy droższym wozem na który normalnie byśmy sobie nie mogli pozwolić. Nie jeździmy jednak własnym samochodem i nie będzie on nasz nawet po zakończeniu umowy.

Dla Flot które i tak są wymieniane co 3 lata to może być ciekawy system, dla kogoś z prywatną działalnością to tylko mydlenie oczu. Wolałbym wziąć tańszą Alfę w normalny leasing niż droższe BMW w wynajem, nawet jeśli rata byłaby tej drugiej nieco niższa.
 
Jeśli potrzebuje ktoś kosztów to bierze całość w leasing na 3 lata i tyle - wtedy ma największe koszty bo i rata jest sporo większa :)
To oczywiste.
Dodam tylko,ze przy wynajmie mamy inne ( mniejsze) koszty ubezpieczenia,co rowniez przy flotach ma niebagatelne znaczenie. Z kolei po uplywie 3 lat,znowu korzystajac z opcji wynajmu,stajemy sie jeszcze wiarygodniejszym partnerem ( tak partnerem a nie klientem,jest to duza roznica w oprocentowaniu) ,dostajemy atrakcyjniejsze warunki i profity.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra